Dzięki Ci, Czumo!

Obrazek użytkownika gw1990
Blog

Krzysztof Czuma w wywiadzie dla Jerzego Jachowicza stwierdził, że nie będzie się procesował z Kataryną. Jak to mówi młodzież, rychło wczas nam to ogłosił. Ale, z czego mam niezły ubaw, rżnie totalnego głupa, jak zwykle.

Synek ministra, jak można przeczytać na stronie internetowej "Dziennika", nie pamięta, żeby do "kogokolwiek o coś występował" w sprawie usunięcia treści postów Kataryny. Zaraz się dowiemy, że nie nazwał jej babsztylem, a Rosemanna - s...synem. Czuma zdementował też, jakoby był pełnomocnikiem ojca. Szkoda tylko, że nie ma to przekładu na rzeczywistość, bo w mailach użył formy "my". Andrzej Czuma zresztą publicznie podziękował mu za obronę "dobrego mienia rodziny" w niedawnym wywiadzie w RMF FM.

O pierwszym cenzorze blogów (Michalski go jeszcze nie wyprzedził) świadczy fatalnie zdanie:

"Musimy kończyć rozmowę, bo ja bez honorarium autorskiego nie mam zamiaru brać dalej udziału w tym show."

Czyli co? Czuma dostałby grubą kasę i dalej kręcił i owijał w bawełnę? A może zacząłby używać gorszych słów, by określić niewygodnych blogerów?

Krzysztof Czuma groził salonowi 24 pozwem, w razie nie udzielenia mu danych Kataryny, której chciał wytoczyć proces za rzekome pomówienie ojca. Teraz ma ją na widelcu i zdezerterował. Mam wrażenie, że "Dziennik" działał w porozumieniu z Krzysztofem Czumą. Za ujawnienie korespondencji przez Igora Janke, gazeta opublikowała dane Kataryny. W dodatku było to redakcji na rękę, po ośmieszeniu dziennikarza Zielińskiego przez blogerkę.

Mam prośbę do Andrzeja Czumy - niech zamknie w szafie syna. Bo przynosi wstyd rodzinie i pokazuje pęd do kasy. A chyba z tego powodu minister zadowolony być nie może.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

żałośni!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#20834