Euro 2012 - tego by nawet Bareja nie wymyślił

Obrazek użytkownika Filip_Stankiewicz
Kraj

Kilka spostrzeżeń i informacji na temat przygotowań do Euro (kompromitacji) 2012:

Michał Brandt (z jednej ze spółeczek ds. Euro) mówił w tvn24, że opóźnienia w inwestycjach w Gdańsku nie są w żadnym stopniu winą urzędników - prezydent Gdańska Adamowicz (PO) jest żałosny, ale jak widać urzędnicy nie lepsi. Stracili kontakt z rzeczywistością - oby udało im się wydobrzeć.

Z netu: "Proponuję wyborców PO wyposażyć w łopaty i niech zapi...ją na rozkopane drogi i torowiska, niech nadrabiają to co Matoł spieprzył". Ja tego nie popieram, ale faktem jest, że to by otrzeźwiło wielu szybciej niż dziesiątki informacji o skrajnej nieudolności Platformy razem wziętych. Tego, że mecz otwarcia stadionu w Gdańsku będzie w Warszawie, a mecz otwarcia stadionu w Warszawie w Gdańsku to nawet Bareja by nie wymyślił, a nie sądziliśmy że czasy takich idiotycznych decyzji władz kiedykolwiek wrócą.

Tajny chiński list w sprawie autostrad... Czarny humor na najwyższym poziomie.
http://www.poboczem.pl/naszym-zdaniem/news-tajny-chinski-list-w-sprawie-...

Eurokompromitacja 2012 – wypowiedzi polityków:
http://www.youtube.com/watch?v=2GNnGz_KDQA&feature=feedu

Jak COVEC chciał podbić świat, czyli długa historia budowlanych wpadek. Chińska spółka w Angoli budowała szpital, który po kilku miesiącach się zawalił. W RPA system nawadniający oddała z opóźnieniem, bo inżynierowie nie chcieli pracować za połowę stawki. Na Fidżi przeszkadzał deszcz. Firma zobowiązała się do wybudowania do połowy 2005 roku autostrady. W połowie 2006 roku po prawie pięciu latach budowy okazało się, że gotowych jest 35 proc. inwestycji. Władze Fidżi, które zainwestowały w drogę 34 mln dol., zerwały kontrakt. Chińczycy tłumaczyli, że budowa poległa z powodu... ulewnych deszczy. – Strategia COVEC to cięcie kosztów. Tradycją jest też wynajmowanie podwykonawców, którym nie zawsze się płaci – mówi „DGP” Jonathan Holslag, analityk Brussels Institute of Contemporary China Studies.
http://forsal.pl/artykuly/521372,jak_covec_chcial_podbic_swiat_czyli_dlu...

Na konferencji prasowej o przygotowaniach do Euro 2012 zauważyłem ciekawą rzecz – za stołem siedzieli wiceprezydent Warszawy, szef PZPN, minister sportu i przedstawiciel UEFA. Podczas przedstawiania każdego z oficjeli inni bili brawo, ale żadnemu VIP-owi nie klaskali wszyscy pozostali. Wpadka czy demonstracja? Zwłaszcza, że na przykład Grzegorz Lato nie bił braw ministrowi sportu.

Filip Stankiewicz

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

i tak będzie aż nie pozbędziemy się czerwonej zarazy.

Remek.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Remek

#163527