„Nasze matki, nasi ojcowie” jako test zderzeniowy

Obrazek użytkownika Gadający Grzyb
Idee

Musimy uświadomić sobie, że ten film jest dla Niemców między innymi testem zderzeniowym: na ile mogą sobie z Polską pozwolić.

I. Postkolonialny kulturkampf

Oglądam sobie trzeci odcinek dzieła niemieckiej propagandy historycznej „Nasze matki, nasi ojcowie” emitowany w ramach postkolonialnego kulturkampfu w państwowej Telewizji Polskiej i nachodzi mnie refleksja, że jednego Niemcom nie można odmówić: konsekwencji mianowicie. Już kanclerz Gerhard Schroeder stwierdził, iż „okres niemieckiej pokuty dobiegł końca” i ta linia jest realizowana niezależnie od politycznych konfiguracji w Berlinie. To znaczy, kierunek został zadekretowany znacznie wcześniej – jątrzące plotki powiadają, że zbitka „polskie obozy koncentracyjne” została wprowadzona na łamy prasy przez specsłużby RFN, rekrutujące się często spośród byłych hitlerowców – Schroeder jedynie to oficjalnie zalegalizował. Immanentnym składnikiem owej linii propagandowej jest przemodelowanie wizerunku Niemców ze sprawców we współofiary hitleryzmu i II Wojny Światowej. Wojny, którą wywołali oczywiście jacyś bezosobowi „naziści”, zmuszając spokojnych Teutonów do brania udziału we wszystkich tych okrucieństwach.

Aby ów obrazek zyskał cechy pozoru wiarygodności, należy dodatkowo wtłoczyć do głów masowej publiczności dwa elementy: wojna tak naprawdę zaczęła się dopiero 22 czerwca 1941 roku, wraz z atakiem na ZSRS (i tu mamy – proszę zauważyć – idealną zbieżność z sowiecką, i postsowiecką polityką historyczną), a w zagładzie Żydów brali czynny udział z gruntu antysemiccy Polacy. Natomiast jeżeli jakichś zbrodni dokonywali sami Niemcy, to po pierwsze – wynikało to z logiki wojny, po drugie zaś – czynili to wbrew sobie i z najwyższą niechęcią. O ataku na Polskę przeprowadzonym wspólnie i w porozumieniu z Sowietami na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow, oraz ludobójstwie dokonywanym na Polakach po prostu nie mówimy. Ten element należy wyrugować ze świadomości urabianych odbiorców.

II. Kwintesencja propagandy historycznej

Proszę o wybaczenie, że prawię te oczywistości, ale jakoś muszę odreagować, że oglądam tę kłamliwą szmirę, zamiast przełączyć kanał na Puchar Konfederacji. Ciekaw byłem, czy w medialnych doniesieniach na temat niemieckiego serialu nie było histerii i przesady, jak co niektórzy próbowali wmówić nam przed emisją. No i nie było. Wszystkie wymienione powyżej elementy historycznej propagandy znalazły pełne odbicie. Mamy poczciwych „zwykłych Niemców” wmanipulowanych jakimś okrutnym zrządzeniem historii w ten cały „nazizm” i popędzonych ni z tego, ni z owego na front wschodni. Nie dowiadujemy się, jak to się stało, że nagle III Rzesza miała wspólną granicę z ZSRS. Mamy rozterki moralne przedstawicieli wrażliwego i kulturalnego narodu towarzyszące zbrodniom wojennym, zwieńczone martyrologiczną śmiercią jednego z głównych bohaterów, który ruszył samotnie pod kule sowieckiego cekaemu. No i mamy oczywiście zezwierzęconych antysemitów w szeregach AK oraz wśród miejscowego chłopstwa, przedstawionych w duchu idealnej zgodności z majaczeniami Jana Tomasza Grossa.

A wszystko to, drodzy Państwo, jak nas poinformowano, zostało już sprzedane do 60 krajów całego świata. I nie ma siły, żeby to odkłamać. Nawet jeśli pofilmową debatę będzie reemitować ZDF. Gdy wystukuję te słowa lecą właśnie reklamy, a za chwilę zaproszeni eksperci uraczą nas porcją swych mądrości. Ponoć pojawi się między innymi ta baba z Die Tageszeitung – wiecie, o kogo mi chodzi – to ta ponura Niemra, która wszędzie gdzie zostanie zaproszona poucza nadwiślańskich autochtonów o europejskich standardach, tolerancji i innych takich, z misjonarskim zacięciem godnym samego starego Fryca cywilizującego „Irokezów”. O, już wyguglałem - Gabriele Lesser. Tak, to ona właśnie.

No i co z tym wszystkim zrobić? Procesować się? Produkować własne filmy i dystrybuować w świecie? Dobre sobie. Polskie władze prędzej ugryzą się w tyłek, niż podskoczą swym niemieckim patronom, a filmów nawet jeśli by powstały nikt od nas nie kupi, gdyż nikt nie jest zainteresowany odkłamywaniem historii w interesie Polaków. Dla świata Polak-antysemita jest zwyczajnie wygodny – bo z Niemcami warto robić interesy i generalnie żyć z nimi dobrze, a jeśli wiąże się z tym przyjęcie ich optyki na różne historyczne zaszłości – to czemu nie?

III. TVP jako gadzinówka

No i teraz leci sobie ta dyskusja. Jednak tej baby z Tageszeitung nie ma, za to jakiś niemiecki doktor ględzi o wielowątkowości i wielowymiarowości filmowych wątków i postaci, oraz apeluje, byśmy nie dali się skłócić. I tak to jest, proszę Państwa - „polskie obozy” to zaledwie wpadki redakcyjne, Centrum Wypędzonych ma pojednać wszystkich ze wszystkimi i generalnie wszystko będzie dobrze, jeśli tylko nie będziemy się głupio upierać przy jakichś tam faktach historycznych i zaakceptujemy kres niemieckiej pokuty za II WŚ. Mnie już nawet nie chce się oburzać na bezczelność i butę tego doktora Webera w studiu TVP i tego profesora-konsultanta filmu, którzy wmawiają nam, że pokazano wszystkie „blaski i cienie” AK. Oni mają po prostu taką pracę i konkretne zadania do wypełnienia w ramach aparatu niemieckiej propagandy – podobnie jak stacja ZDF. Nadmienię tylko, że ten profesor-konsultant jest niemieckim Żydem, co prowokuje do ciekawych rozważań na temat zbieżności obecnej żydowskiej i niemieckiej polityki historycznej, ze szczególnym uwzględnieniem podziału win i odpowiedzialności, w czego tle widnieją kwestie konkretnych finansowych uroszczeń Przedsiębiorstwa Holocaust.

Oczywiście, zgodnie z moimi przewidywaniami z poprzedniej notki, do studia nie zaproszono prof. Bogdana Musiała, który miał być konsultantem serialu ze strony polskiej i którego fundamentalne zastrzeżenia ostentacyjnie zignorowano. Nie wspomniano nawet, że taka sytuacja miała miejsce, co również jest symptomatyczne. Mamy prof. Szarotę i Szewacha Weissa, którzy próbują się jakoś przebić z argumentami do zaproszonych Niemców, podobnie jak Piotr Semka, co oczywiście nie odniesie żadnego skutku, jako że cele tej całej debaty są zupełnie inne – ma ona wyłącznie „zalegalizować” pozorami obiektywizmu emisję tej propagandówki w polskiej telewizji.

Czy stało się dobrze, że ten film jednak w TVP pokazano – w czołowym kanale i w primie timie? Aby odpowiedzieć na to pytanie, musimy uświadomić sobie, że ten film jest dla Niemców między innymi testem zderzeniowym: na ile mogą sobie z Polską pozwolić. I już sam fakt emisji z dyskusją w charakterze listka figowego pokazuje, że Niemcy mogą sobie pozwolić na o wiele więcej, niż jeszcze niedawno byliśmy skłonni przypuszczać. Ja oczywiście nie wiem, jakie naciski poszły, ale musiały być odpowiednio wysoko umocowane, bo przecież chyba nikt nie sądzi, że Juliusz Braun samodzielnie zadecydował o zamienieniu na trzy kolejne wieczory TVP1 w szkopską gadzinówkę.

Gadający Grzyb

Notek w wersji audio posłuchać można na: http://niepoprawneradio.pl/

Na podobny temat:

http://niepoprawni.pl/blog/287/postkolonialny-kulturkampf-ii

http://niepoprawni.pl/blog/287/postkolonialny-kulturkampf

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

1.Piszesz:  "Już kanclerz Gerhard Schroeder stwierdził, iż „okres niemieckiej pokuty dobiegł końca” i ta linia jest realizowana niezależnie od politycznych konfiguracji w Berlinie. To znaczy, kierunek został zadekretowany znacznie wcześniej – jątrzące plotki powiadają, że zbitka „polskie obozy koncentracyjne” została wprowadzona na łamy prasy przez specsłużby RFN, rekrutujące się często spośród byłych hitlerowców – Schroeder jedynie to oficjalnie zalegalizował. Immanentnym składnikiem owej linii propagandowej jest przemodelowanie wizerunku Niemców ze sprawców we współofiary hitleryzmu i II Wojny Światowej. Wojny, którą wywołali oczywiście jacyś bezosobowi „naziści”, zmuszając spokojnych Teutonów do brania udziału we wszystkich tych okrucieństwach."

Otóż, Grzybie, ten kierunek zadekretowali alianci, głównie zachodni, w Procesie Norymberskim. Odwołując się do skutków upokorzenia Niemców w efekcie Traktatu Wersalskiego, postanowili im tego upokorzenia zaoszczędzić. Proces i wyroki na niemieckich nazistów (i najbardziej prominentnych militarystów) leżą u żródeł tezy o Niemcach jako ofiarach. Może lepiej było zrealizować plan Morghentau`a ;-)?

2.Piszesz: "Musimy uświadomić sobie, że ten film jest dla Niemców między innymi testem zderzeniowym: na ile mogą sobie z Polską pozwolić."

Nie, Grzybie. Na ile mogą sobie w ogóle pozwolić.

3. Zastanawiam się, czy gdyby anglojęzyczne książki J.T. Grosa nie zostały przetłumaczone na polski i wydane w kraju - oraz gdyby nie odbywały się ich huczne promocje i tournee autora - wzbudziłyby one aż tak głośne i dobitne protesty wielu środowisk w Polsce? Wydaje mi się, że gdybyśmy grossowe polakożerstwo poznali tylko z relacji mediów, a nie z pierwszej ręki, skala społecznego i narodowego oporu przeciwko temu zjawisku byłaby znacznie mniejsza, a opór ów nie stałby się trwałym elementem świadomości narodowej...

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#365069

1) No owszem, alianci potraktowali Niemców dość łagodnie, niemniej przez długi czas "rewizjoniści" niemieccy wegetowali na marginesie. Wzrost nastrojów i tendencji wybielających to głównie lata pogłębiania integracji europejskiej (począwszy od zjednoczenia Niemiec)- i tu warto zauważyć, że skorelowane to jest z rosnącym znaczeniem Niemiec na arenie europejskiej i światowej oraz z zacieśnianiem współpracy z Rosją.

2) No niech będzie - na ile w ogóle, w tym wobec Polski.

3) Przypuszczalnie masz rację - nachalna promocja w kraju przyczyniła się do oporu wobec tego typu propagandy. Ale warto też mieć na uwadze, że protestują w zasadzie jedynie środowiska patriotyczne, a to za mało by mówić o "elemencie świadomości narodowej".

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#365072

ad 3. No, niech będzie ;-). Zauważ jednak, że z każdą kolejną książką Grossa opór wobec polakożerstwa nasilał się i ogarniał coraz szersze kręgi patriotyczne, bo nie są one przecież jednorodne...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#365074

Co prawda, to prawda. Tylko nie można przeginać, bo zaraz się okaże, że im więcej Grossa, tym lepiej ;)

Warto zwrócić też uwagę, że być może Niemców ośmieliła właśnie ta klaka organizowana Grossowi przez mainstream III RP. Nawet jeśli przyjmiemy, że Gross mógł działać z inspiracji niemieckiej, to klaka mogła Niemców utwierdzić w przekonaniu, że eksperyment się powiódł i można już kręcić takie filmy jak "nasze matki..." Świadczyć może o tym choćby ich zaskoczenie negatywnymi reakcjami w Polsce. Prof. Musiał opowiadał, że jego rozmówcy z ZDF byli w niezłym szoku, gdy zaczął im wyliczać przekłamania filmu.

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#365093

Proszę Grzyba. Ten test był nie tylko testem zderzeniowym dla obecnych nazistowskich władz niemieckich ale również testem zderzeniowym dla Polaków.
Ten nazistowski niemiecki gniot podzielił Polaków na dwie(przynajmniej dwie ) grupy.
Grupę tych co niemieckiego gniota zbojkotowali i nie oglądali i na tych, którzy zachowali się jak szmalcownicy i kolaboranci w czasach okupacji i z rozdziawionymi japami oglądali.
Te drugą postawę pogłowia, bardzo dobrze charakteryzuje ukute w czasie wojny powiedzenie :

TYLKO ŚWINIE SIEDZĄ W KINIE.
oraz okupacyjny wierszyk :

Wiedzą dobrze sąsiedzi,
Kto w niemieckim kinie siedzi:
Taka, co się mizdrzy, para,
Także paskarz i paskara,
Volksdeutsch, co nam jest za kata,
Głupi smarkacz i smarkata,
No i durniów tłumek duży,
Co niemieckim zbójom służy"

3.000.000 Polaków, jak zaczarowani, jak uwiedzeni patrzyli przez 3 dni na niemieckie, nazistowskie Wochenschau, dokładnie tak samo jak smarkacze, durnie, paskarze i "mizdrzące się" 70 lat temu.
Dochodzę do wniosku, że mentalność polskiego niewolnika nie zmieniła się ani na jotę. Nadal mają kompleks niższości i chcą wiedzieć jak obcy (Niemcy, Rosjanie, Anglicy, Żydzi, itd) ich postrzegają (jakby to miało jakiekolwiek znaczenie). Nadal szukają skruchy w oczach najeźdźców.

Nie zobaczycie skruchY naiwni ludzi. Zawsze spotkacie jedynie pogardę i kłamstwa.
Współczuję Waszej małości...i modlę się za Was.

NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#365083

 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#365088

Chwilunia. Czegoś mi tu brakuje. Policzmy.

grill - jest
węgiel drzewny -jest
Tańczący - jest
widły (widełki) - są

Nie to jednak nie mój PGI.
Nie ma białej bieszczadzkiej albo "krzynki" browarka (albo, albo, znaczy nigdy jedno i drugie jednocześnie).
Gdzie karkóweczka skwiercząca na ruszcie, gdzie rybka(złota) w srebrnej foli, gdzie kabaczek w plastrach, gdzie kartofelki i chleb przypiekany z masłem czosnkowym gdzie towarzystwo, gdzie śpiew i muzyka, no gdzie ?
Niby jest jakiś pierdolnięty ale generalnie PIERDOLNIĘCIA brak.

Panie "Kwaśne Mleczko". Poproszę o retusz i dopracowanie satyry.

NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#365098

... i niewdzięczny.
Darowanemu koniu się nie zagląda w majtki.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#365104

A jednak trzymajmy się historycznych faktów, inaczej tł nas poprawi.
Proszę o dorysowanie wiadra z napisem "Biała bieszczadzka" lub przynajmniej skrzynki z piwem, stołu biesiadnego, dzietek pląsających i innych atrybutów Patriotycznego Grilla Integracyjnego u "Widlastego"
Bądźmy lepsi i nie zakłamujmy faktów, tak jak czynią to nazistowskie Niemcy w swoim serialu "Jak rozpętałem II WŚ." czyli "Matki, żony i kochanki, fatry, tatki i gagatki"

P.S. Po pierwsze, nie można ZAJRZEĆ koniowi, którego się już zjadło (donikąd).
Po drugie, nie przypominam sobie, żeby Zorro swojego "Tornado" nam PODAROWAŁ.
Jeżeli już to przepił lub przegrał w bule.......ale jak już mówiłem, nikt z nas tego nie pamięta.

NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#365108

Się nie rozumiemy.

Nie bierz tego do siebie, ale ja nie mogę nadwyrężać swojego ponadgalaktycznie sprawnego warsztatu, na spełnianie rozmaitych zachcianek i to w tematach, które, powiedzmy sobie szczerze, tematami wagi racji stanu nie są.

Chce kiełbasę to sobie dorysuje kiełbasę. Ma komputer, obrazek udostępniony na zasadach open source - voila!

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#365150

A mnie do której grupy zaliczasz? Tak z ciekawości...

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#365094

Test zderzeniowy związany z tym filmem, polega również na samookreśleniu, na przyporządkowaniu się do którejś z tych grup samemu.
Albo zwisa ci to, co ktoś o Tobie, czy o sobie myśli i mówiąc kolokwialnie olewasz to, koncentrując się wyłącznie na tym co Ty sam o sobie myślisz i co Ty o kimś myślisz.
Lub jesteś zakładnikiem swojej zniewolonej mentalności, swoich kompleksów i bierzesz do siebie opinie obcych ludzi/nacji o sobie.
Ja należę do grupy drugiej. Znam swoją wartość, znam wartość mojego narodu i żadna niemiecka, rosyjska lub żydowska menda nie jest w stanie zainteresować mnie na poważnie swoją opinią o mnie i moim narodzie.
Do jakiej grupy Ty należysz, zastanów się sam.
Może chociaż taki pożytek odniesiesz z tego filmu.

Pozdrawiam
NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#365105

A nie przychodzi ci do głowy, że tego typu produkcje warto obejrzeć dla celów poznawczych? Ja na takiej zasadzie wchodzę na strony "Wyborczej" - nie dlatego, że ich lubię, czy przejmuję się ich opiniami, tylko żeby wiedzieć, co się u nich dzieje i w jaki sposób zamierzają oddziaływać na przestrzeń publiczną. Z kwestią obejrzenia niemieckiej propagandy, która poszła już w świat, jest podobnie. Odwracanie się od rzeczywistości nie jest mądrym pomysłem.

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#365106

Niech każdy robi jak uważa.
Pozdrawiam
NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#365111

1/ ja nic z tej Niemieckiej Potwarzy na Polakow nie obejrzalem wiec zdaje sie tylko na rozne relacje

2/ wojna jest okrutna, na wojnie gina rozni ludzie [ nawet patrioci z niecelnych wyrokow podziemnej armii..]

3/ juz dawno temu prof Krasnodebski z terenu NIEMIEC, gdzie wylkada i toto gu...o ogladal ocenil i wypowiedzial sie - to bylo w marcu :
http://wpolityce.pl/wydarzenia/49656-nasz-wywiad-prof-krasnodebski-o-nie...
4/Braun z TV, to jest jest qu...s OPlacany z pieniedzy podatnika....

5/ Przedsiebiorstwo Holokaust ...ma sie dobrze i rozwija wlasnie skrzydla nad PRL-bis...[moze Braun jest jego czescia?]

6/ widocznie Herr Thusk i maz Dziadzi dali ZIELONE SWIATLO na takie parszywe emisje !!

7/ kiedy TV zakupi propagandowe, Polakożercze filmy Goebelsa i nam je pusci?!
Abysmy dowiedzieli sie, co NIEMIECKIE SQR-SYNY mysleli, sadzili, pisali o POLAKACH?
Jakie wydawali polakozercze dekrety,ustawy i inne
DEUTSCHE BEKANNTMACHUNG
dzieki ktorym mogli zabic KAZDEGO PODEJRZANEGO na Ziemi Polskiej?! Polaka , Zyda, Bialorusina
a swiat mial byc "NUR FUR DEUTSCHE!" AZ DO ROSYJSKICH RUBIEZY NA URALU ?

Jak wiemy przelozylo sie na to, ze dziwnym trafem miedzy 39' a 45'
z terenow Polskich zniknelo 6[mln] do 8 500 000 {milionow ) ludzi.
I nawet nam sq...wiele nie sa zdoli podac liczby Obywateli II RP, ktorzy zgineli podczas II Wojny z dokladnoscia do...100 000 osob!
To jest wielki sukinsynswo komuny, zydokomuny, i terazniejszej rzekomo nowej Polski (III RP ),dziwic sie ze nawet Szkopy na tym graja - im tak wygodnie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#365110

Zgoda na zakup przez KRRiTV takiej historycznie obrazoburczej, gebelsowskiej lipy, wyraźnie świadczy o tym, w jakim kierunku zmierza polityka historyczna obecnego rządu i kulawego Donka. Najwyraźniej pamięć historyczna Polaków ma zostać wypatrzona i obśmiana a jej miejsce zastąpić ma poprawna politycznie europejska pamięć historyczna.
Nie mamy (w tej chwili) większego wpływu na to co kręcą nasi najeźdźcy. Mamy za to wpływ na to co oglądamy.

Ten film to tylko forpoczta przed zmasowanym, konsekwentnym i rozpisanym na lata atakiem na Polskę i podjęcie próby obciążenia nas winą za II WŚ,

NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#365118

Masz rację, to test na ile Niemcy mogą sobie pozwolić.

Masz rację, polskie władze nie kiwną palcem w obronie historii Polski.

Masz rację także, że Polak antysemita jest wygodny dla świata.

Ale dlaczego mamy się dziwić. Skoro historia Polski jest pisana w Moskwie albo Londynie, albo Bóg jeden wie gdzie... Tej historii uczy się polska młodzież.

Józef Piłsudski powiedział:

Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku, teraźniejszości ani prawa do przyszłości.

Dlaczego Polska jest tak atakowana?                                                                 Jednym z głównych powodów jest fakt katolicyzmu Polaków. Na świecie jest 1 146 656 000 katolików, co stanowi 17,3% populacji ludzi na świecie. W Polsce jest największy odsetek katolików wśród obywateli, wynosi 92,2%.                          

Polska katolicka w "nowoczesnej" Europie jest solą w oku szczególnie Rosjan oraz Niemców, to najbliżsi sąsiedzi. Ale także przeszkadzamy Izraelowi. Wymarzony kraj ich osiedlenia to przecież Polska. Odszkodowania 65 mld USD za mienie żydowskie dla Przedsiębiorstwa Holocaust także ma zapłacić Polska. Czy to forma  pieniężna czy w równowartości mienia, na jedno wychodzi. Mamy przyjąć 3 mln żydów, już pakują walizki.

Jesteśmy do tego przygotowywani... A to film się jakiś puści w obieg po świecie (Pokłosie), a to napisze wiele kłamstw (Gross) i powtarza się je tak często, aż staną się pewnikami. Teraz Niemcy. Czas przepraszania za wojnę mają za sobą. Trzeba znaleźć i wskazać światu winnego. I kłamać aż to stanie się pewnikiem.                

Dlaczego nie zażądamy od Niemców odszkodowania za zniszczoną Warszawę?

A wystarczyłoby wyraźne, jasne, dobitne i głośne przeciwstawienie się  na te  kłamstwa rządu RP.  Czy to takie trudne?

Dla przykładu Ignacy Jan Paderewski, Józef Piłsudski.   To byli Polacy, którzy bronili Polski na arenie światowej z dużym powodzeniem. Polacy byli i są z nich dumni.

  A dzisiaj. Jakie możemy mieć powody do dumy? Raczej czekamy, z której strony i kto znowu nas o  coś pomówi, przekłamie historię, zażąda odszkodowania.           Swoją drogą, Polska to ciekawy kraj dla świata. Od 1939 roku nas okradają i dalej jest co kraść...                                                                                                  

Od 1918 roku nie byliśmy agresorem a ciągle żądają od nas odszkodowań. Albo przedstawiają nas w świetle nie obrońców swojej ziemi a bandytów, zwyrodnialców. Czy ktoś widział żeby agresorem był broniący się przed atakiem.                          Jeszcze trochę takiej postawy a Szwedzi zaczną mieć pretensje, że przeszkadzaliśmy im w marszu przez Polskę. A jak brutalnie i podstępnie ich mordowaliśmy  po drodze i pod Częstochową. No i zniszczyliśmy im nowoczesną na ówczesne czasy broń, prześlą nam rachunek .... 

Ale nie możemy żyć beznadzieją. Zacznijmy od nauki historii a przyjdzie czas, będzie miał kto zabrać głos i zacznie bronić interesów Polski na arenie międzynarodowej. 

Tylko najpierw trzeba tą prawdziwą historię Polski napisać, prawda. 

Pozdrawiam (10)

Polak2013 

 Polak nie pyta ilu jest wrogów, tylko gdzie oni są!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Polak nie pyta ilu jest wrogów, tylko gdzie oni są!

#365102

Pisanie i popularyzacja historii to jedno. Drugie, to dokonanie rachunku strat materialnych poniesionych w wyniku II WŚ - i przedstawienie ich Niemcom oraz Rosjanom. Od razu wyhamowaliby ze swoją propagandą.

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#365107

to co powiem za chwilę może być wzięte za absurd, albo przynajmniej grube przerysowanie,
niemniej kto wie, czy nie mamy do czynienia z czymś w rodzaju kolejnego zjazdu gnieźnieńskiego. Zjazd ten był bowiem próbą stworzenia nowego ładu w Europie Wschodniej.

Ten film może być podobną próbą, o czym świadczy skala jego dystrybucji, producent, jak też, jak można się domyślać, uzgodnienie scenariusza z wszystkimi ważnymi na tym terenie podmiotami: Niemcami, Rosją, środowiskami Żydowskimi, USA i, jak należy przypuszczać, Polską.
To ostatnie jest widoczne i w tym, że Polska emitowała film, i w wypowiedziach ludzi PO o filmie.
Zapewne film ten jest elementem szerszego nieformalnego porozumienia polityczno - ekonomicznego, efektu kryzysu euro i próby zbliżenia Rosja-UE.

Stąd jak należy przypuszczać, pewne zdziwienie naszych niemieckich partnerów polskimi reakcjami. Jako demokraci, zachowają się zapewne z klasą i jakieś koncesje w kwestii AK zostaną polskiemu społeczeństwu przyznane.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#365114

Jedna poprawka - z Polską nikt treści filmu nie konsultował. Na etapie przed ostatecznym montażem poproszono o konsultację prof. Musiała, ale po tym jak skrytykował film, zrezygnowano z jego usług, a żadnej z jego uwag nie uwzględniono.

Ten film to wypadkowa zbieżności trzech polityk historycznych: niemieckiej, rosyjskiej i żydowskiej.

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#365121

sądzę jednak, że konsultowano i potraktowanie uwag Musiała jest efektem tej konsultacji.
Mówiąc inaczej Polacy przehandlowali pamięć o AK, albo po prostu przeszło to gdzieś obok bo nie było komu podjąć decyzji.

Odnośnie wypadkowych nie zapominajmy o USA.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#365125

A ja sądzę, że nawet nie zaprzątano sobie głowy, by cokolwiek z nami "konsultować". Bo i po co? Per analogiam - na podobnej zasadzie Ruscy nie kłopotali się żadnymi konsultacjami w kwestii raportu MAK.

USA względem Polski nie ma żadnej polityki historycznej - Obama wycofał się z aktywnej polityki w naszym regionie, więc Ameryce wisi i powiewa co tam o nas kręcą.

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#365128

Niemcy to solidne demokratyczne państwo a nie "dzicz ze wschodu" jeśli taka umowa była to były i konsultacje, pytanie kto występował w polskim imieniu, czy nie był to np. min. Ławrow, który przecież kilka razy konsultował coś z polskim MSZ. Może Angela w ustnej rozmowie z Donaldem

Jeśli chodzi o USA to ich brak w Europie Wschodniej jest właśnie wynikiem tych konsultacji. Bo przecież miejsce dla nich było przewidziane.Tyle że albo zadział reset, albo konsultacje zakończyły się niepowodzeniem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#365133

To wszystko gdybanie. Ja tam sądzę, że w sprawie filmu żadnych umów i konsultacji z nami nie było.

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#365138

jak więc rozumieć postawę ZDF, która twardo stoi na stanowisku, że polskie podziemie pokazane zostało w sposób wielowymiarowy i z tej postawy się nie wycofuje

Jak rozumieć postawę polskiego ambasadora, który najpierw mocno zaprotestował w piśmie, a w wywiadzie dla ZDF wystąpił już ze znacznie złagodzonym stanowiskiem?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#365141

ZDF idzie w zaparte - bo przecież przyznanie się do kłamstw byłoby wizerunkowym harakiri, poza tym czuje, że może sobie na to pozwolić.

Co do reakcji ambasadora, czy chociażby Juliusza Brauna, który w marcu również wystosował ostry list do ZDF, a następnie, jak wiadomo, zmienił front i puścił film w TVP - sądzę, że musiały pójść naciski "z góry", możliwe, że z otoczenia Tuska, lub Sikorskiego, którzy postawili wszystko na sojusz z Niemcami i nie chcieli podpaść. Ale to nie ma nic wspólnego z "konsultacjami", bo "konsultacje" zakładają dialog dwóch równorzędnych partnerów. To zwykłe lizusostwo naszych "elit", które nie chcą psuć sobie układów z "europejskimi patronami".

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#365143