Kolejne modlitwy o deszcz a Adaś milczy!!!

Obrazek użytkownika 1normalnyczlowiek
Kraj

            Od Bugu do Odry, od morza po góry, wszędzie rozlega się błagalna modlitwa o deszcz, członków i zwolenników Partii Rządzącej a główny demiurg postkomuny milczy! Premier Donald Tusk, kilka dni temu pojechał ratować "powodzian", ofiarnie wdrapał się na wały, spojrzał daleko chmurnym wzrokiem ... a tam: Wała! Ni widu ni słychu o prawdziwej powodzi. Za to tych, co się im powodzi, bo kręcą się wokół władzy, wokół niego, było aż w nadmiarze. Zawiedziony premier pojechał do Rzymu, by pomodlić się o deszcz, o obfite opady ... choćby na dzień przed ciszą wyborczą - by mógł zrobić sobie fotki na tle zalanych domostw z ludźmi na dachach, machającymi do przysłanych DZIĘKI NIEMU! helikopterach a może - jak buk da - i na tle topielców uratowanych w ostatniej chwili przez służby dowodzone przez nieustraszonego ministra od cyfryzacji i od administracji. Bo i nie dalej jak wczoraj wieczorem, reżimowe media zostały zelektryzowane niepokojącymi informacjami napływającego z frontu walki o powódź, czego skutkiem było nawet nadanie tzw. Breaking news, w których pewien niedogolony facet (chyba urwał się z jakiejś "Szansy na sukces" lub przybiegł z "Naszego podwórka"  http://pl.wikipedia.org/wiki/Rafa%C5%82_Trzaskowski ), wielce zmartwionym głosem wieszczył, że chyba nic nie grozi mieszkańcom, więc niech się nie martwią na zapas - aż dziwne, że nie obudzili w środku nocy mieszkańców Sandomierza syrenami alarmowymi, by im powiedzieć aby spokojnie spali! A facet ten już wcześniej, zaraz po objęciu stanowiska po esbeckim kapusiu, dał się poznać z charakterystycznej dla ignorantów strony - w swoich wypowiedział medialnych, jeszcze zanim po objęciu ministerialnej posady zdążył na czymkolwiek się poznać, pouczał na temat funkcjonowania tzw. ustawy śmieciowej lub akcji odśnieżania, wygadując truizmy bądź kompletne bzdury:

"... Michał Boni był strategiem, myślał przyszłościowo ... nie do wszystkich domów dotrzemy ... gdzieś pod lasem nie uda się oc...zyścić drogi ... często odśnieżanie to taka syzyfowa praca, bo choć się odśnieży, to za chwilę znów napada (tego epokowego odkrycia dokonał idąc chyba za przykładem Bronisława Komorowskiego: "... woda ma to do siebie, że spływa w dół...") ... Czwórka wojewodów podała się do dymisji dlatego że chcą podjąć nowe wyzwania w życiu. A ja zarekomendowałem panu premierowi następców. ... Proponujemy ludzi z dużym doświadczeniem samorządowym. Jeśli chodzi o administrację – każda z tych kandydatur jest bardzo dobrze przemyślana ..." - nie powiedział tylko, kiedy zdążył to wszystko "przemyśleć"!

         Wracając do ostatnich dni kampanii wyborczej, do premiera - który sądzi, że widok jego ściskającego w świetle kamer za rączkę swoją małżonkę zmyli tych, co dobrze znają jego mściwość i obłudę -  oraz do wizyty u Papieża, to właśnie tę swoją prawdziwą twarz pokazał Donald Tusk zaraz po opuszczeniu gościnnych progów Stolicy Apostolskiej. Nie marnując czasu antenowego, od razu opluł swego największego politycznego wroga mówiąc, że Jarosław Kaczyński - ze swoim chcrześcijaństwem - z powodzeniem zastąpiłby lwy na starożytnych rzymskich arenach. Czy mimo tego wysłuchane zostaną modlitwy premiera o pomoc dla przerażonych widmem sromotnej klęski wyznawców swoistej odmiany komunistycznego liberalizmu? I czy z takim utęsknieniem wypatrywana Wielka Fala, jeszcze nadejdzie przed wyborami do Europarlamentu? Ten brak konsekwencji w zachowaniu Donalda Tuska nie może nikogo dziwić, skoro stojąc na czele komunistyczno - liberalnej formacji i rozdając profity, także neofitom, już wielokrotnie dał dowód swojej spolegliwości wobec obcych, kosztem obywateli kraju, którym powinien rządzić ... a właściwie - zarządzać. On dobrze wie, że jak teraz znacznie przegra, to mogą skończyć się także kokosy dla jego zagranicznych przyjaciół a wtedy i on sam i jego rodzina, stanie się jedynie niepotrzebnym balastem, który za dużo wie ...

http://normalny.neon24.pl/post/69941,czy-premier-tusk-i-jego-rodzina-moga-sluzyc-za-wzorzec-nepotyzmu-i-korupcji

        W tym kontekście musi dziwić ten brak aktywności Adama Michnika, który przecież zawsze zachowywał - można tak to nazwać - bolszewicką czujność, gdy tylko interesy postkomuny mogły być choćby w niewielkim stopniu zagrożone. Wszyscy pamiętamy "Modlitwę o deszcz" z lipca 2007 roku, w której Adam Michnik dał upust swojej chorej wyobraźni, przypisując negatywne, nieakceptowalne w demokratycznych państwach zachowania swoim wrogom politycznym, choć właśnie to jego bliscy przyjaciele i współpracownicy spełniali już wtedy - i nadal spełniają - wszystkie kryteria tego, co usiłował wtedy zrzucić na PiS i Kaczyńskich.  A może rzeczywiście było tak, jak to ujął jeden z - chyba niezbyt znanych, przynajmniej dla mnie - komentatorów sceny politycznej, pan Ryszard Ochodzki, który w tamtym czasie napisał:

"... Dlatego też po ostatnim szczycie brukselskim wielu cudzoziemców zapytywało: Co się stało z Polską? ... Polacy, jako naród, w wolnych wyborach demokratycznych wybrali przezydenta Szamana z Ciemnogrodu sejm i senat, który się modli o deszcz. W związku z tym Polacy muszą się zastanowić nad pytaniem Michnika. Tylko po jaki whoy? A już wiem! Cudzoziemcy sobie zadają to pytanie i My Polacy też musimy sobie je zadać, bo Michnik powiedział, że nadszedł wlaśnie ten najlepszy moment. On ten moment zobaczył jak obalił flaszkę z Urbanem zeszłej niedzieli."

           Prawdopodobnie tym razem Urban, znowu zajęty popieraniem ruchu Palikota i domu Kalisza, po prostu zapomniał zaprosić swego kumpla na flaszkę ... no i wena twórcza nie dopadła Nadredaktora. A szkoda, bo być może kolejny raz zobaczylibyśmy jak Adam Michnik się ośmiesza, plotąc podobne bzdury, kłamstwa i oszczerstwa, jakie spłodził wtedy ze strachu przed zwycięstwem PiS-u w wyborach 2007 roku:

"... Polska staje się państwem pełzającego zamachu stanu ... Z republiki demokratycznej - gdzie wszyscy obywatele mieli równe prawa, gdzie obowiązywała niezawisłość sądów powszechnych i Trybunału Konstytucyjnego, gdzie respektowano prawa człowieka i zasadę domniemania niewinności, gdzie monopol epoki komunizmu został zastąpiony pluralizmem w parlamencie, samorządzie lokalnym i mediach publicznych, gdzie kompromis i tolerancja były cnotami, a fanatyzm i mściwość pozostawały w niełasce, gdzie przystąpienie do Unii Europejskiej obchodzono jak święto narodowe - Polska staje się z wolna państwem, gdzie wszystkie te wartości i obyczaje zostają zakwestionowane. Polska staje się państwem pełzającego zamachu stanu. Jego finałem ma być system, który istniejące instytucje pozbawi substancji demokratycznej i uczyni fikcją. Nie znaczy to oczywiście, że Jarosław Kaczyński, lider rządzącej koalicji, jest faszystą czy komunistą. Nie znaczy to również, że w Polsce zlikwidowano wolną prasę, ogłoszono koniec wolnych wyborów, a opozycyjnych polityków uwięziono w twierdzy brzeskiej bądż osadzono w obozie koncentracyjnym w Berezie Kartuskiej. Nie znaczy to też, że Kaczyński zechce jutro wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej lub doprowadzi do jej wykluczenia. Jednak Jarosław Kaczyński konsekwentnie dążył do zaprowadzenia osobistego systemu rządów i osiągnął w tej materii sukces wprost zdumiewający - żaden szef rządu po 1989 r. nie dysponował taką władzą.
Dziś używa on tej władzy, by całkowicie odmienić system polityczny w Polsce i politykę polską wobec świata. Robi to skutecznie już blisko dwa lata, ciesząc się niezmiennie poparciem około jednej trzeciej wyborców. Jego politykę trzeba określić jako wielki sukces osobisty i katastrofę dla obozu polskiej demokracji... Polska populistyczna ma kilka twarzy. Istnieje ona od wielu lat, ale po raz pierwszy występuje w zwartym bloku koalicyjnym. Kaczyński zbudował koalicję z dwiema partiami, które wcześniej powszechnie uchodziły za wrogie porządkowi demokratycznemu, a które on sam uważał za szkodliwe i antypaństwowe. W katolickim fundamentalizmie LPR widział prostą drogę do dechrystianizacji Polski i rękę moskiewskiej agentury; o Samoobronie wypowiadał się równie krytycznie.
Obie te partie - jedna z nich nawiązuje do tradycji przedwojennego faszyzmu polskiego, druga jest skrajnie populistyczną, awanturniczą i kryminalną wersją formacji postkomunistycznej - są z definicji wrogie Unii Europejskiej i systemowi jej wartości. Ich przedstawiciele wygłaszają pochwały gen. Franco i Salazara, walczą z teorią Darwina, żądają usunięcia z lektur szkolnych Goethego, Conrada i Dostojewskiego. W takim towarzystwie Kaczyński realizuje »rewolucję moralną" i "oczyszczanie państwa z nieprawości«...".

http://www.gazetagazeta.com/artman/publish/printer_20156.shtml

Chyba najlepiej całość podsumowuje sarkastyczny komentarz, wcześniej wspomnianego pana Ryszarda Ochodzkiego:

"Tak! Obywatele mieli równe prawa. Np. chłopcze za sfałszowanie legitymacji szkolnej trafił do więzienia a Henio Stokłosa mógł sobie bezkarnie zasmradzać okolice, łamać prawo, dawać łapówki i nawet jeden ekolog nie pojawił się w folwarku Henia aby zaprotestować przeciwko utylizacji padliny. Gazeta Wyborcza prawie wcale nie pisała o Heniowych interesach i o tym że koleś jest BEZKARNY!
Uwielbiam jak Adaś 3,14erdoli na kacu po popijawie u Jurka Urbana."

http://wspinanie.pl/forum/read.php?1,316711,316788

       Tyle w sprawie "równych praw" za rządów Donalda Tuska. Oprócz tego wszystkiego o czym wcześniej była mowa a jak informują dzisiaj media, państwo Tuska chorym ludziom, zamiast opieki zdrowotnej, funduje DWUNASTOGODZINNE oczekiwanie na pomoc lekarską i to już na korytarzu Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, do tego zakończone pobiciem przez ochroniarzy. W innej, ale w jeszcze bardziej wymownej dziedzinie funduje z kolei wielotysięczne kary lub wielodniowe  więzienie dla tych, którzy protestują przeciwko władzy afirmującej bolszewickich bandytów ... jak m.in. prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz - Zygmunta Baumana! W tej sprawie dziennikarze reżimowych mediów niby to informują, ale przy okazji kłamią, mówiąc o "wtargnięciu narodowców na salę Uniwersytetu Wrocławskiego". Natomiast w sprawie tego, co się wydarzyło w "akademickim" szpitalu, dziennikarze informując o de facto bandyckim napadzie szpitalnego ochroniarza na opiekunkę chorej matki, już nie raczyli zauważyć, że ten bandycki rząd Platformy Obywatelskiej - w ramach opieki zdrowotnej - stać głównie na wynajmowanie ochroniarzy, na budowanie płatnych dla pacjentów parkingów przed szpitalami i na outsourcing, Bo wystarczyłoby aby ci sami dziennikarze zaglądnęli na sale chorych a zobaczyliby, że państwo pod rządami Donalda Tuska i Platformy Obywatelskiej nie stać nawet na papier toaletowy i na inne środki higieny a także - choćby na minimalnym poziomie - na przyzwoite jedzenie dla pacjentów. Ta dzisiejsza historia w pigułce pokazała, jak Tusk, rękami Arłukowicza, zniszczył opiekę zdrowotną, przekształcając szpitale w instytucje mające przede wszystkim dostarczać "godziwych" zysków "przedsiębiorczym" ludziom z postkomunistycznego układu.  Z kolei tym którym się to nie podoba lub tym którzy - w swej głupocie(?) - ubzdurali sobie, że w szpitalu a tym bardziej w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, znajdą szybką pomoc, władza ma do zaoferowania "aerobik" z pomocą ochroniarza wykręcającego niepokornym ręce i powalającego na podłogę tego szpitalnego(?) korytarza!

      Adamie Michniku! Nie milcz ... nienawistnie! Gazeto Wyborcza! Skoro wybraliście modlitwę do Donalda Tuska a nie stać was na modlitwę za Donalda Tuska, to chociaż pomódlcie się za siebie - póki możecie to zrobić na Czerskiej ... bo deszcz, o który tak żarliwie wszyscy się modlicie, może zamienić się albo w grad, który zburzy mury tej Świątyni Kłamstwa albo w prawdziwą powódź, która zmyje wreszcie z ulicy Czerskiej całą tę hańbę ... już na zawsze - by Polska rosła w siłę  a ludzie żyli dostaniej ... WSZYSCY ludzie - a nie tylko, sterowana przez Moskwę i Berlin, postkomuna!

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:4)

Komentarze

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo

#1425401

Serdecznie witam ... odważę się powiedzieć: ... dawnego internetowego przyjaciela ...

... od którego żaden normalny człowiek nie musi się strzec ...

gdyż bardzo łatwo:

A fructibus eorum cognoscetis eos

:)

 

 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

1normalnyczlowiek

#1425407

Dobrze, że jest choć 1 normalny człowiek ;)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo

#1425487