Co jeszcze jest gotowa zhańbić ta bolszewicka hołota, zanim Polacy powiedzą zdecydowane: Dość!

Obrazek użytkownika 1normalnyczlowiek
Kraj

Notka z czerwca 2013 roku:

          Miesięcznik "Odra" przekroczył Rubikon, gloryfikując sowieckich bandytów z NKWD, KBW, UB ...

"„Odra” to miesięcznik wydawany przez Instytut Książki i Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu. Ukazuje się od 1961 roku. W latach 70. pismo zaskarbiło sobie uznanie odkrywaniem „białych plam” najnowszej historii (przez m.in. K. Moczarskiego, H. Krall), tocząc często boje z cenzurą; obecnie kontynuuje zainteresowanie różnymi meandrami historii i kultury XX wieku."

www.okis.pl/site/odra/n/1/n/1.html

Od dzisiaj możemy dopisać:

Miesięcznik "Odra" przekroczył Rubikon, gloryfikując sowieckich bandytów z NKWD, KBW, UB ..., poszerzając jednocześnie swój obszar zainteresowań o meandry myślenia ludzi widzących, w służbie zbrodniczym systemom, jedynie zwykły etap życia, zdeterminowany koniecznością dziejową.

Jak już wszyscy wiemy: Dzisiaj, we wrocławskim Ossolineum, nagrodą miesięcznika "Odra" uhonorowano Zygmunta Baumana.

Wobec powyższego: Uprasza się kapitułę tej nagrody, o jak najszybsze docenienie, również meandrów myślenia Wojciecha Jaruzelskiego, Czesława Kiszczaka a także, pośmiertnie (ale oczywiście wiecznie żyjącego w pamięci "bohaterów" tego artykułu)  - Feliksa Dzierżyńskiego i Anatola Fejgina - by świat mógł sobie przypomnieć i docenić także ich dokonania!

          Taka inicjatywa doskonale wkomponuje się w trwającą od kilku lat ze zmienną intensywnością, akcję wypierania z przestrzeni życia publicznego wszystkiego, co może choćby kojarzyć się z polskimi wartościami opisanymi w największym skrócie,ale i w najbardziej znienawidzonej dla obecnego establishmentu formie, tylko trzema słowami:

Bog Honor i Ojczyzna!

     W miejsce tych słów i tego co sobą niosą, proponuje się, summa sumarum, tak naprawdę pustkę intelektualną, w której "wszystko płynie". Wszystko ma być płynne: i historia, i tradycja, i odpowiedzialność ... a nawet rzeczywistość! Takie podejście do życia, aktywnie wspiera, ideologia gender, reprezentowana przez środowisko LGBTP. Zaś na głównego ideologa tego ruchu "pływania w nicości", namaszczono,  Zygmunta Baumana. Dlaczego jego? Powód jest prosty. Bo to właśnie on stanowi uosobienie najskrytszych marzeń i pragnień typowego przedstawiciela marcowej inteligencji. Ich spełnienie, pozwoli wieść życie nie tylko dostatnie, wolne od nadmiernego wysiłku myślenia, ale także umożliwi funkcjonowanie ze świadomością czystego sumienia, w przekonaniu należycie wypełnionego obowiązku wobec Ojczyzny ... nie kiwając w tym celu przysłowiowym palcem.

Taki idol jest użyteczny w każdej sytuacji życiowej, nawet najtrudniejszej:

Bo i jak ktoś zarzuci, że przymykamy oko na przekręty, oszustwa czy nawet zbrodnie, to wyciągamy odpowiedni fragment Jego przemyśleń i mówimy takiemu, czepiającemu się o byle co, osobnikowi: "Niczego nie chowamy pod dywan! Przecież nawet nasz ukochany nauczyciel głosi, że":

„Odpowiedzialność moralna jest niepodzielna – jak samostanowienie narodu czy ta władza, jakiej się ich rządy domagają. Wymaga ona, by zbrodnie na ludziach dokonane nie uchodziły sprawcom na sucho i by ci, co zbrodnię knują lub gotują, wiedzieli, że im ona na sucho nie ujdzie. Ale odpowiedzialność wymaga wielu innych jeszcze rzeczy i bez nich pozostanie niespełniona. Jeśli bowiem ponosimy odpowiedzialność za to, by w świecie, jaki współzamieszkujemy, dla krzywdy ludzkiej i zadawania ludziom bólu nie było miejsca, to nie wolno nam spocząć, zanim ci, co czynią zło, nie zostaną oddani sprawiedliwości i ukarani, ale też i zanim zabraknie w tym świecie niesprawiedliwości, jaka poczuciem krzywdy się odciska, w jakiej zło się lęgnie i na jakiej złoczyńcy żerują”.

normalny.neon24.pl/post/26188,europejski-kongres-kultury-kampania-wyborcza-w-toku

A jak jakiś uparciuch będzie drążył temat, zarzucając, że nikt nie poniósł odpowiedzialności za swoje podłe czyny, to znowu sięgamy do twórczości  profesora Baumana, który "już dawno temu zauważył, że wszystko płynie! Płynie ... a więc nie da się dwa razy wejść do tej samej rzeki. Uczynki już dawno temu odpłynęły, to i odpowiedzialność za nie odpłynęła ... a tym bardziej odpłynął jakikolwiek obowiązek zadośćuczynienia ofiarom tych uczynków. I co my biedni na to poradzimy ... Spłynęło ... po nas.

Oczywiście może się zdarzyć ktoś aż tak  uparty i bezczelny, że zarzuci nam bezpośrednie uczestnictwo w zbrodniach totalitarnego systemu ... Ale od czego jest profesor, który tak pięknie wytłumaczy zawiłości "konieczności dziejowej", "potrzeby chwili" i "najlepszego dla Ojczyzny wyjścia z sytuacji" - a jeśli to będzie się działo za granicą, to będzie można dorzucić "ściganie bandytów, wrogów Ojczyzny" - i od razu adwersarz pokiwa ze zrozumieniem głową! Bo przecież nie da po sobie poznać, że ma luki w wiedzy historycznej!

         I co się dziwić, że taki Obywatel Świata, ten uniwersalny balsam na najbardziej sterane sumienia, jest wyróżniany, nagradzany, noszony na rękach, przez ludzi namiętnie poszukujących ukojenia, w duchu wzajemnego zrozumienia i miłości - by, po takim oczyszczeniu swego sumienia móc w spokoju spożywać owoce (nie swojej) pracy, od czasu do czasu  wzdychając do losu:

Jak ciężko jest lekko żyć ...

 

        Natenczas ty, Polaku, Obcy Człowieku we własnym kraju, biernie przyglądaj się z daleka, jak stalinowski bandyta, UB-ek ścigający kiedyś z pistoletem w dłoni, polskich patriotów, teraz już z wypranym do białości sumieniem i przeszłością, hańbi kolejne miejsca w mieście, które miało być wielokulturowym miastem pojednania i przyjaźni. A przecież nie istnieje pojednanie i przyjaźń w duchu zakłamania i pogardy!

W takim razie czym innym, jak nie zhańbieniem tych miejsc musiało być dla Wrocławian i dla wszystkich Polaków, pojawienie się Zygmunta Baumana:

- w Hali Stulecia (nazywanej Halą Ludową do czasu, zanim włodarze miasta postanowili sprawić przyjemność sąsiadom zza Odry i ją przechrzcili), w charakterze głównego gościa podczas Europejskiego Kongresu Kultury 2011

- na Uniwersytecie Wrocławskim, co celnie skomentował Sowiniec:

"... to, co zdarzyło się w sobotę na Uniwersytecie Wrocławskim wobec profesora Zygmunta Baumana było haniebne.
Tylko tak można bowiem określić zaproszenie przez prezydenta miasta byłego oficera Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego i tajnego współpracownika Informacji Wojskowej do wygłoszenia odczytu w murach szacownej uczelni. Najwyraźniej panuje w niej jeszcze duch byłego patrona Bolesława Bieruta, którego wiernym towarzyszem broni w dziele zwalczania polskiego podziemia niepodległościowego był ten zasłużony pracownik stalinowskiego aparatu represji w Polsce po 1945 roku.
Niewątpliwie większym skandalem od zachowania narodowców był fakt zaproszenia prof. Baumana do Wrocławia. Wstydzić powinni się więc wyłącznie prezydent miasta i rektor UW."

seaman.salon24.pl/516473,dutkiewicz-promuje-komunistyczna-holote#comment_7810979

- oraz w Ossolineum, gdzie wręczono mu literacką nagrodę miesięcznika "Odra"

      Niestety, to nie jedyne przykłady zakłamywania zdarzeń, przekręcania naszej historii i ukrywania przeszłości autorytetów współczesnej elity spod znaku tzw. Salonu a w wykonaniu ludzi obecnej władzy. Szczególny wysyp tego rodzaju działań nastapił po pamiętnym 10 kwietnia 2010 roku.

Zaczęło się od Bronisława Komorowskiego, który

najpierw zhańbił ofiary tragedii smoleńskiej, nagradzając i odznaczając kagiebistów bezczeszczących zwłoki oraz fałszujących i niszczących dowody śledztwa,

następnie - stawiając monument bolszewikom - zhańbił polską ziemię w Ossowie, w którą wsiąkła krew obrońców Polski i Europy, przed barbarzyńcami spod znaku czerwonej gwiazdy,

potem zhańbił Krzyż na Krakowskim Przedmieściu a chwilę później, ludzi broniących tego Krzyża.

Pomijając sprowadzenie do Pałacu Prezydenckiego hordy komuchów, kapusiów, agentów i innej maści bolszewików, to jeszcze większą hańbą dla państwa polskiego było wręczenie Orła Białego stalinistce. Bronisław Komorowski, niczym typowy człowiek ruskich służb, starający się "upiec wiele pieczeni na jednym ogniu,  w ramach poniżania Narodu Polskiego, przyznał Orła Białego Wisławie Szymborskiej a do tego postanowił wręczyć ten order na Wawelu – tylko po to by zhańbić to miejsce ze względu na grób Pary Prezydenckiej.
Podobnie haniebne zachowanie Kancelarii Prezydenta obserwowaliśmy w I rocznicę tragedii smoleńskiej, gdy nad grobami ofiar w Katyniu i Smoleńsku rozbrzmiewał wiersz jej autorstwa. Czy w ten sposób Bronisław Komorowski próbował przypodobać się Putinowi, dając sygnał, że w ramach posłuszeństwa (nazywanego wzajemną współpracą), jest gotów na każdą niegodziwość, nawet depcząc groby ofiar życiowego idola Szymborskiej oraz miejsce katastrofy samolotu???

      Temu wszystkiemu towarzyszy nieustanny atak na szeroko rozumianą demokrację i na wolności obywatelskie, przy wsparciu prawie wszystkich mediów. Nawet dzisiaj jedna z dziennikarek, zapytała działacza ruchu narodowego, czy jest on w stanie obiecać, zagwarantować, że nie będzie żadnych zadym podczas kolejnego Marszu Niepodległości(sic!) Zapytała, jakby nie wiedziała i to bardzo dobrze, że głównym prowokatorem zadym podczas tych marszów były służby posłuszne obecnemu rządowi. Jeśli naprawdę interesuje ją problem spokoju i bezpieczeństwa, to powinna z takim apelem zwrócić się do "siły sprawczej", czyli do premiera Donalda Tuska!

      Albo niech jednak się nie zwraca! Jest nadzieja,  w "Solidarności" a także w chwilowym przynajmniej zjednoczeniu wszystkich nurtów patriotycznych i narodowych, że nie bacząc na różnice, niekiedy drobne, zjednoczą się i sprawią, że już tegoroczne Święto Niepodległości wszyscy będziemy mogli obchodzić razem z władzą ... razem z nową władzą, z nowym rządem, z nowym prezydentem ...

Bo i jak długo jeszcze pozwolimy się poniżać ...

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:4)

Komentarze

medialnej i wyparniu muzgow Polakow i ich zlemingowacenia czuja sie bezpieczni.

Przez te 20 lat opanowali wszytkie pkt.strategiczne media,sadownictwo,sluzby ,rzad nakradli tyle ze sa nowymi panami w IIIRP.

Na to wszytko pozwolil im dobry i ufny ale durny narod polski.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1425456

w postaci ubeka - moczrowca. A może jest, ale z pewnością musiałby przejść na "jasną stronę mocy", najlepiej pod koniec lat 60-ch - tj. musiałby zostać "liberałem partyjnym" a la pismo Polityka lub zostać różowym "opozycjonistą", najlepiej spod znaku "lewicy laickiej" albo "katolicyzmu" a la Tygodnik Powszech.. 

Gdyby był i miał wykład/spotkanie, można by je przerwać z transparentem: "nie potępiamy cię za to, że mordowałeś polskich patriotów, ale za to, że swymi działaniami w 1968 r. wprowadziłeś Żydów w dyskomfort", albo po prostu: "potepiamy udział X w haniebnej antysemickiej nagonce w 1968" (takie emocjonalne sformułowania stosuje nie tyle gw, tzn. oni może też, ale ja je wyczytałem w gazpol). Ciekawe czy jakikolwiek sąd ukarłby takich ludzi z transparentem jakąś grzywną?:))))))) Pytanie retoryczne.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1425481