Między nami, niepodległościowcami

Obrazek użytkownika Szeremietiew
Kraj

Przed kilkoma dniami wraz z Kornelem Morawieckicm zapraszałem na konferencję pt. „Czy okrągły stół był potrzebny?” Konferencja odbyła się i od wielu osób usłyszałem, że był to sukces. Sala IPN szczelnie zapełniona. Prelegenci mówili nie tylko ciekawie, ale także podali nowe i nieznane fakty, np. Tadeusz Stański przedstawił naszą (byłem współorganizatorem) akcję w więzieniu w Barczewie podjętą w 1983 r. w celu pokrzyżowania planów porozumienie opozycji (konstruktywnej) z władzami PRL. Jednak nie o konferencji chcę mówić.
Nie byłem zdziwiony, że tzw. media meinstrimowe miały konferencję gdzieś. Żadna z telewizji nie była zainteresowana naszym spotkaniem i nie odbyła się konferencja prasowa (planowana w przerwie obrad) z racji braku dziennikarzy chętnych pytać po co radzimy. (Była kamera polityczni.pl i nagrywające na potrzeby dokumentacyjne kamery AAN i naszej Formacji.) A więc podkreślam ,brak "wielkich" mediów mnie akurat nie dziwi. A co mnie zdziwiło?

W czwartek (4-go czerwca) trafiłem na konferencję zorganizowaną przez Fundację Veritas et Scientia w rocznicę odwołania rządu Jana Olszewskiego w 1992 r. Tam byli dziennikarze i kamery telewizyjne. O kilka słów zwrócił się do mnie redaktor z TV Trwam. Po rozmowie przed kamerą zapytałem, czy zobaczę ich na naszej konferencji. Ależ oczywiście – usłyszałem. Jak wiadomo TV Trwam nie dotarła. A „Nasz Dziennik” nie zauważył, że nasza konferencja miała miejsce. Dziś rano zadzwonił do mnie red naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz pytając, kiedy będzie nasza konferencja. Odparłem, że była w sobotę. O szkoda, że przegapiłem – usłyszałem. Dodam, że nie tylko Pan Redaktor "przegapił", ale także kilku jego współpracowników, którym SMS-y z informacją wysłałem. Nie mogli pobłądzić (na zaproszeniu był adres Marszałkowska 17) w moich SMS-ach było 21/25.

Jednym z ważnych prelegentów miał być Krzysztof Wyszkowski, uczestnik obrad okragło-stołowych od stołu wyrzucony. Tuż przed konferencją zawiadomił nas, że zachorował i przyjechać nie może. Tego samego dnia dostałem też wiadomość, że moje spotkanie ze stoczniowcami w Gdańsku nie dojdzie do skutku. Przewodniczący „S” ze stoczni powiedział, że nie będzie zapraszał „trupa politycznego” i „aferzystę” Szeremietiewa. Czyli sąd sądem, z jego wyrokiem uniewinniającym „aferzystę”, a sprawiedliwość i tak jest po naszej stronie – jak mawiały kargulo-pawlaki. W każdym razie, gdybym był zwolennikiem spiskowej teorii dziejów, to bym wiązał opinię pana przewodniczącego Romana Gałęzewskiego z chorobą Wyszkowskiego. Na szczęście nie jestem zwolennikiem takich teorii.

I jeszcze o wstrzemięźliwości „naszych” mediów w kwestii konferencji. Czy to wynikało z ofensywy internetowej pani MagdyF, która demaskowała biznesowe powiązania prelegenta Stańskiego z emerytem WSI Głowackim? Jeśli tak, to na tym nie można zakończyć. Na świecie są więksi i groźniejsi podejrzani.

Otóż 22 maja br. pod patronatem ostatniego prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego rozpoczął działalność Instytut Strategii Polskiej. O tym zdarzenie informowały media z dziennikiem „Rzeczpospolita” na czele. Tę inicjatywę poparł arcybiskup warszawski Kazimierz Nycz i ciepło wypowiedziała się obecna na Zamku Królewskim na inauguracji Instytutu prof. Jadwiga Staniszkis. A ponadto: „W Sali Koncertowej na Zamku Królewskim zaszczycili swoją obecnością byli szefowie wywiadu wojskowego min. generałowie Marek Dukaczewski, Konstanty Malejczyk. Obecny był generał Stanisław Koziej, a także europarlamentarzyści Sylwester Chruszcz, Mateusz Piskorski oraz senator Zbigniew Romaszewski. Kościół, naukowcy, służby specjalne, politycy, działacze społeczni na jednym spotkaniu.” (Relacja tyg. „Myśl Polska”).

Przemówił prezes Instytutu Strategii Polskiej Tomasz Czaplak: „My, którzy zostaliśmy wychowani przez tych, którzy przeżyli, mamy obowiązek budować i dlatego nie pytamy, skąd przychodzicie, ale jakiej sprawie służyć będziecie.”.

Sięgam do artykułu „WSI idzie po władzę” z podtytułem „Politycy mogą być listkiem figowym dla oficerów WSI” (Leszek Misiak "Gazeta Polska", 22-01-2009) i co czytam:

„WSIowy koncern narodowy
Członkowie nieformalnej grupy, która bazując na niezadowoleniu z obecnej klasy politycznej od dłuższego czasu zamierzała utworzyć ruch społeczno-polityczny, głosząc hasła narodowo-patriotyczne, spotykali się w siedzibie prywatnej spółki – Polskiego Konsorcjum Finansowego SA, kierowanego przez Tomasza Czaplaka. W zarządzie PKF byli m.in.: Zbigniew Nita (były prezes PKF) – wiceminister gospodarki w rządzie Buzka, później wiceprezes PHZ Bumar; Janusz Partyka – członek zarządu PHZ Bumar; płk Krzysztof Tonderski, później członek zarządu konkurencyjnej dla Bumaru firmy Cenzin; nieżyjący już Andrzej Krężel, brat byłego prezesa Agencji Rozwoju Przemysłu Arkadiusza Krężla; Waldemar Milewicz – pracownik gabinetu ministra obrony narodowej (w czasach Komorowskiego i Szeremietiewa), potem członek zarządu Cenzinu. Jednym z podstawowych celów tej nieformalnej grupy jest doprowadzenie do utworzenia dużego koncernu narodowego po połączeniu polskich stoczni z cywilną częścią Bumaru. Likwidacja stoczni krzyżuje te plany. To dlatego prezes Polskiego Koncernu Finansowego SA Tomasz Czaplak zaangażował się w obronę stoczni i krytykę specustawy, która doprowadzi do ich sprzedaży. O ile obrona stoczni jest z punktu widzenia interesów narodowych słuszna, podobnie jak pomysł utworzenia koncernu narodowego, o tyle kierowanie nim „z tylnego siedzenia” przez byłych szefów WSI i osoby handlujące w czasach WSI bronią, na pewno dla interesów Polski korzystne nie jest. A takie ryzyko istnieje. W biurze prezesa Czaplaka bywają bowiem, oprócz działaczy niepodległościowych, byli szefowie WSI, gen. Konstanty Malejczyk i gen. Marek Dukaczewski, z którymi łączy go, czego nie ukrywał w rozmowie, bliska znajomość. W grupie jest również pozytywnie zweryfikowany oficer WSI, czynny oficer kontrwywiadu wojskowego, deklarujący się jako narodowy patriota.”

Jakie więc powiązania są między szefami WSI + panem Czaplakiem, a prezydentem. Kaczorowskim, arcybiskupem Nyczem i last, not least prof. Staniszkis? Może wystarczy ich ostrzec, np. kierując list otwarty, najlepiej. I dopiero jeśli nie zerwą z tym Czaplakiem, to...

poniedziałek, 08 czerwca 2009, romualdszeremietiew

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

przecenia Pan cokolwiek moje możliwości, ale i tak się cieszę. Choć dementi żadnego nie czytałam, że moje informacje są nieprawdziwe. Czyli - fakty nie do podważenia. Nadmieniam, że wbrew pozorom i GP, i pracownicy IPN z internetu umieją korzystać.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

MagdaF.

#22347

Droga Pani Magdo,

nie oceniałem Pani możliwości w dziedzinie wyrządzenia medialnych szkód naszej konferencji. Jeśli Pani uważniej przeczyta mój tekst, to zobaczy, że ja tylko zastanawiam się, co mogło mieć wpływ na takie, a nie inne zachowanie mediów związanych ideowo ze stroną niepodległościową.

Nie twierdziłem też, że Stański nie ma wspólnej firmy z p. Głowackim. Jednak z tego co wiem, przeciwko p. Głowackiemu nie toczy się żaden proces, a już na pewno o handel bronią. Pisałem też, że wygrał on proces o pomówienie z red. Bertoldem Kittelem. Kittel ma przeprosić i mimo prawomocnego wyroku nie chce tego zrobić. Jednak proszę mnie nie wikłać w obronę p. Głowackiego. Ja tylko stwierdziłem, że nie znalazłem żadnego wrażego wpływu tego pana na działalność FN i nie straciłem zaufania do Tadeusza.

Przytoczyłem natomiast relacje nt. zamkowej inauguracji Instytutu Strategii Polskiej, aby pokazać, jakie można wyciągać wnioski stosując Pani metodę, także wobec innych, a nie tylko samego Stańskiego.

Nie twierdziłem, że redaktorzy "Gazety Polskiej" i pracownicy IPN nie potrafią korzystać z Internetu. Pracownicy IPN wygłaszali zresztą referaty na naszej sesji. Nie było nikogo z red. GP. A skoro oni "z internetu umieją korzystać", to zapewne świadomie wybrali absencję. Czy to Pani chciała mi uzmysłowić?

Pozdrawiam
RSz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

RSz

#22355

Wyjaśniam w swojej notce; PRO MILITO: WSI, FN i "chirurg amator".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

MagdaF.

#22372

Było też Niepoprawne RadioPL.
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#22348

[quote=MarkD]Było też Niepoprawne RadioPL.
Pozdrawiam[/quote]
BYŁO! DZIĘKUJE.
RSz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

RSz

#22356

[quote]kierując list otwarty, najlepiej. I dopiero jeśli nie zerwą z tym Czaplakiem, to...[/quote]

Dobry pomysł! Byle szybko, bo wszyscy zapomną, co mają sądzić o tej całej sytuacji...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#22349

Hm, a co mają sądzić według Pana?
RSz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

RSz

#22357

przecież przesłałam Panu link do procesu. Skoro Pan nie otrzymał , wklejam całość:

2009-03-31 14:47
Kolejne przedłużenie śledztwa o nielegalny handel bronią w WSI

Do końca czerwca przedłużono tajne śledztwo w sprawie związków kierownictwa Wojskowych Służb Informacyjnych z nielegalnym handlem bronią z lat 90. Zarzuty w sprawie mają b. szefowie WSI Konstanty Malejczyk i Kazimierz Głowacki.

O kolejnym przedłużeniu śledztwa powiadomił we wtorek PAP ppłk Karol Kopczyk z prowadzącej sprawę Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Powołując się na tajny charakter sprawy, odmówił podania szczegółów.

Przy poprzednim przedłużeniu jesienią 2008 r. podawano, że prokuratura czeka na akta komisji weryfikacyjnej WSI w całej sprawie. Od czerwca 2008 r. akta komisji są w dyspozycji Służby Kontrwywiadu Wojskowego, która przejęła je po zakończeniu działalności komisji weryfikacyjnej.

Śledztwo dotyczy "niedopełnienia i przekroczenia obowiązków w latach 1993-96 w celu osiągnięcia korzyści majątkowych przez osoby z kierownictwa WSI". Początkowo umorzono je w 2000 r. Dwa lata później WPO podjęła je na nowo. Na listopad 2005 r. WPO zapowiadała podjęcie "końcowej decyzji" w tym śledztwie, ale po rozmowie z ówczesnym ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą, naczelny prokurator wojskowy je przedłużył. Potem postępowanie przedłużano jeszcze kilka razy.

Jesienią 2006 r. zarzut korupcyjnego przekroczenia obowiązków służbowych postawiono dwóm byłym szefom wojskowego wywiadu i kontrwywiadu: gen. Konstantemu Malejczykowi - szefowi WSI w latach 1994-96 oraz kontradmirałowi Kazimierzowi Głowackiemu, który w latach 1996-1997 był jego następcą. Obu grozi do 10 lat więzienia.

Przed warszawskim sądem odpowiadają agenci WSI oskarżeni o sam nielegalny handel bronią.

Sprawę ujawniła w 2001 r. "Rzeczpospolita", opisując nielegalne akcje z lat 1992-1996 z udziałem oficerów i współpracowników WSI. Broń z polskich magazynów miała trafiać za pośrednictwem cywilnych firm do państw objętych embargiem ONZ - Chorwacji, Somalii i Sudanu i do przestępców. Według "Rz", WSI nie tylko nie ujawniły, że broń trafiała do terrorystów i gangsterów, ale wręcz przeciwnie - same umożliwiły przestępstwo, pomagając należącej do ich współpracownika spółce Steo kupić broń z magazynów wojska. Aferę wykryli w 1996 r. celnicy w Estonii, przechwytując na granicy z Łotwą 1600 pistoletów.

Ujawniony w lutym 2007 r. raport z weryfikacji WSI potwierdzał, że WSI handlowały bronią z mafią z państw nadbałtyckich i arabskim terrorystą. Raport stwierdzał, że w latach 1992-96 z Polski "wyeksportowano" m.in. ponad 20 tys. pistoletów TT, kilkaset karabinków kałasznikow, kilka tysięcy innych karabinów, kilkaset granatników i amunicję.

Według raportu, oparciem w tym miały być firmy stworzone jeszcze przez służby wojska PRL przez ich agentów: Cenrex, Steo i Falcon. Zdaniem raportu, Steo założono dla tajnego współpracownika WSI Edwarda Ochnio ps. Tytus, firmą Cenrex kierował oficer WSI pod przykryciem, "Wirakocza" - płk Jerzy Dembowski. Transakcja miała dać WSI ok. 150-200 tys. dolarów. W raporcie stwierdzono, że pistolety z Polski miały trafić do estońskiej grupy przestępczej, o czym Ochnio miał wiedzieć (on sam zaprzeczał, że wiedział).

Cywilna prokuratura oskarżyła sześć osób (w tym Ochnię i Dembowskiego), którym zarzucono fałszowanie dokumentów, nielegalne dostawy broni wartości ok. 4,5 mln dolarów do państw objętych embargiem ONZ oraz branie łapówek. Grozi im do 12 lat więzienia. Ten tajny proces toczył się przez kilka lat w Gdańsku, w 2005 r. przeniesiono go do Warszawy.

Sprawą zajmowała się sejmowa komisja ds. służb specjalnych dwie kadencje temu, gdy jej szefem był Antoni Macierewicz. W 2006 r. Macierewicz przyznawał, że w sprawie handlu bronią istniał także wymiar "próby walki o kontrakty, która okazała się skuteczną".

W styczniu br. sąd I instancji oddalił pozew Ochni przeciw Macierewiczowi, uznając że Ochnio mógł się spodziewać umieszczenia swego nazwiska w raporcie z weryfikacji WSI.
Money.pl

Dalej Pan nie wierzy?
Czy to może Redakacja Money.pl manipuluje, Pana zdaniem?
A może to ja pisałam ten tekst na zlecenie ciemnych sił?
To proszę napisać:
Nie wiedziałem, że przed Sądem Wojskowym toczy się.... itd. Wtedy będzie Pan wiarygodny.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

MagdaF.

#22367

Proszę mnie nie wrabiać w rolę obrońcy p. Głowackiego. Interesowało mnie tylko, czy w zw. z powyższym istnieje jakieś zagrożenie dla FN. Nie istnieje.
A co do nazwisk - jeden z Panów dyskutantów to stanowczo podnosi. Proszę bardzo - prez. Ryszard Kaczorowski, abp Kazimierz Nycz, prof. Jadwiga Staniszkis, sen. Zbigniew Romaszewski itd. Patrz: relacja z inauguracji Instytutu Strategii Polskiej.
No to jak będzie z tym listem?
RSz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

RSz

#22380

na szczęście, żyjemy w wolnym kraju i możemy decydować z kim się przyjaźnić, z kim robić interesy i gdzie bywać. Dlatego ja też miałam prawo zrezygnować ze współpracy z Formacją Niepodległościową, ale jako człowiek dorosły i odpowiedzialny, także obowiązek wytłumaczenia swojej decyzji.

Stąd mój list na PON;

http://porozumienie.mojeforum.net/temat-vt78.html?postdays=0&postorder=a...

który miał 856 odsłon (przy średnich ok. 20) i jednoznaczne komentarze popierające moje stanowisko.
W Deklaracji Utworzenia Formacji Niepodległościowej:

http://porozumienie.mojeforum.net/temat-vt19.html

piszecie:
Nie chcemy angażować się w bieżącą działalność polityczną. Podejmujemy starania, aby przywrócić świadomości społecznej nasze ideały.

Jednak w politykę jesteście zaangażowani, organizując konferencje, zapraszając prelegentów, zabiegając o obecność prasy i mediów. Gdyby chodziło Wam tylko o to, jak piszecie: "Chcemy zgromadzić dokumenty, publikacje wszystkich ugrupowań niepodległościowych, a także przekazać ich myśl polityczną. Również relacje i wspomnienia, często dziś nieznane",

moglibyście organizować zebrania we własnych domach, ewentualnie w Klubie P. K.Głowackiego „Bryza”. Co też czynicie.

Pan mnie przecenił i ja Pana również, bo w obecnych czasach dostępności Internetu, zdobycie wszelkich informacji stało się niezwykle proste. Wszystkie moje teksty są oparte na faktach, które inni zamieścili w necie na długo przede mną. Ja tylko je cytuję podając odnośniki. O komandorze Głowackim pisała prasa, a także blogerzy na Salonie24 jeszcze wtedy, gdy ja nie miałam pojęcia o jego istnieniu.

Byłam przekonana, że Pan zadaje sobie z tego sprawę, że coraz mniej można ukryć. To jest właśnie osiągnięcie naszej demokracji i wolności słowa. W momencie jednak, gdy „odrodziliście” się jako osoby publiczne, założyciele FN, wszyscy mają prawo wiedzieć, czym się zajmujecie przed programowym „przywracaniem” Waszych ideałów. Dla jednych te informacje będą obojętne i nieistotne, innych mogą szokować i wywoływać niesmak czy oburzenie. To też prawo wolności. Możemy wybierać czy uczestniczyć w Waszych działaniach, konferencjach, czy nie przyjąć zaproszenia.

Najbardziej zaś rozbawił mnie fragment Pana komentarza z obdzwanianiem przeze mnie IPN. To nie ja mam w domu zasoby akt osobowych i to nie ja muszę informować IPN. Ja, jak każdy obywatel, mogę zamówić sobie jedynie newsletter z IPN, który regularnie otrzymuję. A więc droga całkiem odwrotna.

Dementuję również sugestię, jakobym znała P. R.Gałęzewskiego i wpływała na jego decyzje. Nie znam także osobiście P. K.Wyszkowskiego i nie mam udziału w jego chorobie. Przeciwnie, życzę Mu dużo zdrowia.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

MagdaF.

#22394

jak potraktowaliście na konferencji P. Jana Kalembę, to używając eufemizmu, było nieeleganckie, by nie powiedzieć k*wskie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

MagdaF.

#22484

Czy stwierdzenie:
No to jak będzie z tym listem?
to do mnie?
Jeśli tak, to myślałem o liście otwartym z zapytaniem czy prawdą jest obecność tu i tam i powody tej obecności. Być może wtedy okazałoby się, że owe osoby... nic o swoim udziale tamże nie wiedzą.
A jak nie ma pytania i i próżno czekać odpowiedzi... Dzisiaj czasami lepiej jest nie zauważać... Np. listy obecności przy OS.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#22897

Po prostu mogą, po pewnym czasie udać, że "nie pamiętają" - co dla pewnych środowisk nosi znamiona epidemii!
Zaś w sprawie listu, to po nazwiskach, po nazwiska!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#22373

P. Huebner też zapomniała, co robiła przed rokiem 1990. Przewodniczący PKW - TW Czarny, też zapomniał, co było w 1961 roku.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

MagdaF.

#22374

prezydenta ma uchodztwie, pani profesor, b-ka warszawskiego czy wicemarszałka senatu nie jest tez listkiem figowym dla obecnej tam agentury!
Rozumiem P. , że sprawy wojskowości to pańskie klimaty ale moich wątpliwości nie eliminuje!
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#22423

[quote=antysalon]prezydenta ma uchodztwie, pani profesor, b-ka warszawskiego czy wicemarszałka senatu nie jest tez listkiem figowym dla obecnej tam agentury!
Rozumiem P. , że sprawy wojskowości to pańskie klimaty ale moich wątpliwości nie eliminuje!
pzdr[/quote]
Jakich wątpliwości? Czyżby Stański był agentem Głowackiego i sterował działaniami Formacji Niepodległościowej na korzyść obcej agentury, czyli WSI powołanych po 1989 r.
RSz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

RSz

#22633

wątpliwości są poważne i dziwię się, że Pan je spłyca i lekceważy. A nawet ironizuje. Stański kłamał nawet P. Jadwidze Chmielowskiej, która specjalnie przyjechała do Warszawy, żeby się z nim spotkać i wyjaśnić tę sprawę. Wcześniej zdobyła wszystkie informacje, które się potwierdziły. Jestem z nią w kontakcie mailowym. Tadek skłamał jej, o czym mi napisała, że Głowacki był mianowany przez Parysa, a był przez Cimoszewicza. Udawał też że nie wie, że to absolwent woroszyłówki - agent GRU. Poza tym Tadek na zebraniu PON mówił, że nie zajmujecie się polityką, tylko historią, co jest nieprawda, bo od Pani Jadwigi bierzecie materiały.
Godna potępienia jest też wypowiedź Stańskiego w Wiśle na temat P. Andrzeja Gwiazdy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

MagdaF.

#23056