Fala znad jeziora Genezaret

Obrazek użytkownika sosenkowski
Idee

w IV niedzielę Wielkiego Postu będzie czytanie o namaszczeniu Dawida przez proroka Samuela, psalm o nielękaniu się zła nawet w ciemnej dolinie i o niewidomym, który otrzymał dar widzenia. ale ja chciałbym krótko i na luzie o przyczynach oraz skutkach Kazania na Górze ;)

przełomowe Kazanie na Górze Błogosławieństw przy jeziorze Genezaret, jakkolwiek przeznaczone specjalnie dla uczniów, wygłoszone zostało w obecności licznych tłumów. poza mieszkańcami galilejskich miast znaleźli się tutaj ludzie z Judei, a nawet z samej Jerozolimy, z Perei, z Dekapolis, z Idumei, położonej na południu, a także z Tyru i Sydonu, miast fenickich leżących na wybrzeżu Morza Śródziemnego.

uczestnicy tego Wydarzenia wierzyli, że już wkrótce ustanowione będzie Królestwo, zaś na podstawie porannych wydarzeń sądzili, że teraz nastąpi TRYUMFALNE ROZSTRZYGNIĘCIE. dlatego wszyscy oczekiwali oświadczenie w tej sprawie, a uczucie oczekiwania owładnęło również całym zgromadzeniem i malująca się na obliczach ciekawość zdradzała najwyższe zainteresowanie. w zasadzie wszyscy siedząc na zielonym zboczu, ludzie oczekujący na słowa Boskiego Nauczyciela przepełnieni byli myślami o przyszłej chwale.

nie brakowało tu uczonych w Piśmie i faryzeuszy, którzy marzyli o pokonaniu znienawidzonych Rzymian, o przejęciu ich bogactw oraz splendorów wielkiego światowego mocarstwa. zastanawiali się prawdopodobnie jak zdobyć broń, gdzie gromadzić zapasy dla żydowskich oddziałów powstańczych i dokąd najbezpieczniej przenieść łupy zagrabione wrogom - czyli opracowywali szczegóły organizacyjne tego w czym czuli się najlepiej tj. zarządzania zasobami narodowymi.

natomiast ubodzy - chłopi i rybacy spodziewali się zapewne uzyskać zapewnienie, że ich nędzne lepianki, skąpe jedzenie oraz życie pełne trudu i strachu przed niedostatkiem zamienione zostaną w bogate posiadłości i obfite posiłki, a po trudach walki spędzą resztę swych dni w dobrobycie. marzyli że zamiast pospolitego ubrania służącego im w dzień jako okrycie, a w nocy jako przykrycie, Chrystus zapewni im bogate szaty ich ciemiężycieli. wszystkie serca rozpierała duma w nadziei, że niedługo już Izrael zostanie wywyższony ponad innymi narodami jako wybrany przez Pana, a Jerozolima wyniesiona będzie do godności stolicy światowego królestwa i wszystkie pogańskie narody padną przed Żydami na twarz.

Prawo Mojżesza co prawda stanowiło, że jeśli Żyd poniesie jakąś szkodę od drugiego Żyda, wówczas winowajca „odda życie za życie, oko za oko, ząb za ząb, rękę za rękę, nogę za nogę, oparzenie za oparzenie, siniec za siniec”(Wj 21,23-25; Kpł 24,19-20; Pwt 19,21), ale nie zezwalało bliskim na osobistą odpłatę winnemu śmierci. w takim przypadku kary w imieniu całego klanu dokonywał tzw. go’el, tj.„mściciel krwi”(Lb 35,21), zabijając przestępcę szybko i bez zbędnych tortur najprawdopodobniej nie do uniknięcia przy wykonaniu wyroku ze strony żądnych rewanżu krewnych.  dopuszczalnym zwyczajowo  wyjątkiem była  zemsta ze strony rodziny zamordowanego przez pogan,  dlatego m.in. Księga Sędziów nie krytykuje Samsona za to, że osobiście dokonuje zemsty na Filistynach (Sdz 15,3.7).zatem Żydzi uznając to święte prawo odwetu przez cały czas rzymskiej okupacji podsycali w sobie nienawiść do urzędników i żołnierzy Imperium Romanum. zwłaszcza faryzeusze, nie wyznawali nic, co nakazywałoby im miłosierdzie dla pogan. gdyby mogli, to chętnie wzięliby przykład z wypowiedzi Lamka w Księdze Rodzaju:„Lamek rzekł do swych żon, Ady i Silli:»Słuchajcie, co wam powiem, żony Lameka. Nastawcie ucha na moje słowa: Gotów jestem zabić człowieka dorosłego, jeśli on mnie zrani, i dziecko - jeśli mi zrobi siniec! Jeżeli Kain miał być pomszczony siedmiokrotnie, to Lamek siedemdziesiąt siedem razy!« (Rdz 4,23-24).

zatem każdy Żyd nosił w sobie rachunek krzywd za pokrzywdzonych przez Rzymian krewnych lub podwładnych. długów wg prawa odwetu odkładało się w żydowskich sercach coraz więcej w miarę panowania Imperium Romanum, gdyż generalnie uznając się za Naród Szczególnie Wybrany Żydzi bardzo często nie mogli pogodzić się z narzuconym wówczas w podbitych prowincjach rzymskim prawem, zmuszającym do obowiązkowej pracy, użyczania zwierząt pociągowych lub innej własności poddanych na żądanie urzędników lub żołnierzy.

czekali na okazję do zemsty, czekali, a tu nagle ZONK!

 

niespodziewanie Jezus dał Rodakom do zrozumienia, aby nie zwodzili samych siebie myśląc, że mogą podnieść bunt przeciw ciemiężcy i by nie pielęgnowali tęsknoty do odwetu za swe krzywdy, gdyż doprowadzi ich to do zguby cielesnej, a przede wszystkim duchowej.

oczekujący TRYUMFALNEGO ROZSTRZYGNIĘCIA słuchacze dostali Naukę Miłości i Pokory zamiast planu powstania i wypowiedzenia wojny wrogiemu imperium. wysłuchali Wykładu odnoszącego się do samego sedna ich duchowych potrzeb, z których nie zdawali sobie jeszcze sprawy. załamani, wątpiący i przeżywający ciężkie chwile prześladowań otrzymali nadzieję oraz pociechę, ale nie wynikała ona ani z rewanżu, ani ze spełnienia zemsty. Jezus im nie obiecał żadnych rzezi legionistów i żadnych grabieży skarbów zgromadzonych przez znienawidzonych okupantów.

Jezus omawiał każde z Nowych Przykazań Miłości oddzielnie, tłumacząc głębię ich treści i płynące z niej wymagania. nakazywał by nawet na krok nie próbowali od nich odejść, ukazując dalekowzroczność zasad, które zawierają i demaskując fatalny błąd Żydów, polegający na JEDYNIE zewnętrznym okazywaniu posłuszeństwa Bogu. mówił o tym, że każde złe myśli lub pożądliwe spojrzenia są naruszeniem zakonu Bożego. każdy, kto bierze udział w akcie chociażby najmniejszej niesprawiedliwości, łamie prawo i osłabia swą odporność wobec następnych pokus. przypominał, że zbrodnia rodzi się najpierw w umyśle, a kto udostępnia swoje serce nienawiści, wstępuje na drogę szatana i dlatego jego ofiary rytualne napełniają Boga jedynie odrazą oraz wstrętem.

tak oto Chrystus ogłosił zasady Królestwa Bożego, przedstawiając je jako główne zasady życia. stwierdził, że nie wystarczy samo słuchanie jego słów i namawiał by posłuszeństwo zasadom uczynić twardą podstawą charakteru, która nie ulega smagana wichrami losu oraz ulewami upokorzeń.„Każdy więc, kto słucha tych słów moich i wykonuje je, będzie przyrównany do męża mądrego, który zbudował dom swój na opoce. I spadł deszcz ulewny, i wezbrały rzeki, i powiały wiatry, i uderzyły na ów dom, ale on nie runął, gdyż był zbudowany na opoce”(Mat. 7,24-25)

i miał rację – Miłością podbił Rzym niecałe cztery wieki później

 

Jezus przekazał jeszcze jedną Prawdę - istnieje taki rodzaj oburzenia, które bywa usprawiedliwione nawet wśród naśladowców Chrystusa. podkreślił, że Chrześcijanie mają prawo i obowiązek okazywać gniew, gdy widzą, że Bóg jest znieważany, a służba Boża zniesławiana, lub gdy widzą, że niewinny jest ciemiężony. takie sprawiedliwe oburzenie, zrodzone z poczucia moralności, nie jest grzechem, ale ci, którzy nawet  przy najmniejszym wyzwaniu uważają, że mają prawo przejawiać agresję, otwierają serca szatanowi. rozgoryczenie i wrogość muszą być przez Chrześcijan identyfikowane oraz neutralizowane w zarodku, jeżeli Wierni mają być w zgodzie z Bogiem i zasłużyć na życie wieczne.

- pamiętajmy o tym zwłaszcza podczas pogańskich prowokacji 10 kwietnia

pamiętajmy także, że podczas najbliższych obchodów rocznicy Katastrofy Smoleńskiej 10 kwietnia nie będzie żadnegoTRYUMFALNEGO ROZSTRZYGNIĘCIA. na razie może nas Polaków czekać mniej lub bardziej zawiniona kolejna katastrofa, a rozstrzygnięcie może mieć miejsce dopiero za 10-20 lat, gdy uda się skutecznie zastąpić tych, którzy rok temu tragicznie polegli...

 

PS.

na koniec przypominam krwawe konsekwencje buntu zatwardziałych Judaistów (66 - 73 n.e.), który zaczął się od błahostki tj. od awantury o ofiarę z ptaków przed synagogą w Cezarei:

Miasto Jerozolima zostało zburzone, a Świątynia zniszczona - 70ne podczas oblężenia w Tisza be-Aw, w święto upamiętniające rocznicę zburzenia Pierwszej i Drugiej Świątyni Jerozolimskiej żołnierze Tytusa - syna Wespazjana przypadkowo podpalili Świątynię Jahwe, niszcząc ją zupełnie. w samej stolicy zginęło według przekazów Flawiusza 1.100.000 Żydów. Do niewoli trafiło ponad 97.000 Żydów, z czego 17.000 zmarło z głodu. O ile liczba jeńców jest prawdopodobna, o tyle liczba zabitych została zapewne wyolbrzymiona. książęta i przedstawicieli znakomitych judzkich rodów odesłano do Rzymu. starszych wysłano do egipskich kopalń, a najsilniejszą młodzież rozdano po rzymskich prowincjach, aby występowała w cyrkach walcząc z dzikimi zwierzętami, gdzie podczas jednego cyrkowego spektaklu potrafiono zgładzić nawet 2000 ludzi. dzieci i niewiasty sprzedano. Cesarz Wespazjan ogłosił Judeę swoją własnością prywatną i nakazał rzymskim urzędnikom rozprzedać ją małymi działkami. było to bezwzglęne i zażarte powstanie, w wyniku którego zginęło tysiące legionistów. było to jednocześnie ostatnie tak duże powstanie żydowskie w okresie panowania Rzymu.


Oblężenie i zniszczenie Jerozolimy, John Roberts

Po zwycięstwie nad żydowskim powstaniem podobno Tytus (wg. Filostratosa) odmówił przyjęcia wianka zwycięstwa, twierdząc że: "nie ma zasługi w zwycięstwie nad ludźmi porzuconymi przez ich własnego Boga"...

 

przy okazji polecam Chrześcijanom:

vide: 3kr@n

Ocena wpisu: 
Brak głosów