POgańskie korzenie NSDAP

Obrazek użytkownika sosenkowski
Historia

"agresywne mniejszości" wmawiają nam, że wkraczając na drogę Nacjonalizmu i zawierzając Kościołowi Rzymsko-Katolickiemu podążamy śladami hitlerowskiej bestii... nic podobnego - ideologia NSDAP była i POGAŃSKA, i SZOWINISTYCZNA!

proszę samemu ocenić, komu bliżej do Hitlera na podstawie niemieckiego filmu dokumentalnego z 1998 roku, którego zapewne ani nie opiszą w gwNIE, ani nie pokarzą w tvNIE:

 

"Czciciele Czarnego Słońca"
tytuł oryg.: "Schwarze Sonne - Kultorte und Esoterik des III Reich"
film dokumentalny, Niemcy, 1998, 90 min.
reżyser: Rüdiger Sünner

Opis:
====

Powszechnie insynuuje się w globalnych mediach, że twórcami społecznej doktryny nazistów byli katoliccy przywódcy NSDAP. Ludobójcza ideologia tej germańskiej partii powstała jednak dużo wcześniej i miała swoje korzenie w okultystycznym neopogańskim kulcie zapoczątkowanym przez austriackiego mistyka Guido von Lista.

W latach dziewięćdziesiątych XIX wieku Guido von List zaczął odgrzebywać stare germańskie legendy i dawno zapomniane pogańskie religie. Efektem jego badań był nowy (mimo iż oparty na starych wierzeniach) system religijny zwany ariozofią. Według niego w dawnych zamierzchłych czasach czysta rasa Atlantów zstąpiła na ziemię prosto z nieba. Zamieszkiwali oni kontynent Atlantydę aż do czasu katastrofy którą przeżył tylko jeden z mieszkańców. Udał się on na tereny dzisiejszego Tybetu gdzie stał się ojcem czystej rasy Ariów. Rozprzestrzenili się oni po Europie mieszając się z rasami "gorszymi" przez co utracili oni swoje boskie cechy. Według Lista najczystszymi przedstawicielami rasy aryjskiej byli Niemcy. List rozpoczął także badania nad starym germańskim alfabetem - runami - które uważał za magiczne symbole niosące ze sobą magiczną moc.

O ile Guido von List opracował teoretyczne podstawy niemieckiej religii o tyle jego uczeń Jörg Lanz von Liebenfels był bardziej praktyczny. W swojej książce wydanej w 1904 roku pod tytułem "Teozologia"  postulował sterylizację "niższych ras" oraz osób upośledzonych i chorych w celu oczyszczenia rasy aryjskiej i przywrócenia jej dawnej boskiej mocy.

Poglądy Guido von Lista ewoluowały i w końcu nadał swojej religii dualistyczny charakter. Podzielił ją na dwa związane ze sobą kulty. Pierwszy - armanizm miał być przeznaczony dla elity społecznej która miała badać ezoteryczną wiedzę. Armanizm zakładał także, że Boga da się poznać metodami naukowymi i to było zadaniem elity. Najwyższy kapłan wyłoniony spośród tej elity miał być królem rasy aryjskiej. Druga forma kultu - wotanizm miała być przeznaczona dla niższych klas społecznych i polegać na propagowaniu wśród ludzi germańskich mitów, wierzeń oraz obrzędów i rytuałów. Wotanizm miał przywrócić równowagę człowieka i natury. Natomiast po śmierci człowiek - według wyznawców ariozofii - miał odradzać się po raz kolejny w innym ciele.

Patrząc na ideologię narodowego socjalizmu trudno nie zauważyć wielu wspólnych cech z systemami religijnymi. Nazizm był czymś więcej niż systemem politycznym.  Był neopogańską religią z osobą Adolfa Hitlera jako "mesjasza" rasy aryjskiej. Sam Hitler nie darzył szacunkiem chrześcijaństwa. Powiedział nawet kiedyś: "Chrześcijaństwo to wynalazek chorych umysłów. Wojna skończy się któregoś dnia. Wtedy będę uważał, że końcowym zagadnieniem mojego życia stanie się rozwiązanie problemu religii."

Symbolem partii nazistowskiej stała się swastyka. Nie została wybrana przypadkiem. Wcześniej była symbolem Towarzystwa Thule, ale we wcześniejszych kulturach występowała na całym świecie jako symbol pomyślności. Zastąpiła chrześcijańskie krucyfiksy...

Religia nazistowska nie miała więc Boga. Zamiast jego centrum całego kultu stał się Adolf Hitler. Ludzie oddawali mu hołd na wiecach będących wypaczoną formą chrześcijańskich procesji. Pod koniec wojny udział w różnego rodzaju pochodach poparcia dla partii oraz uczestnictwo w wiecach norymberskich było niemalże obowiązkowe.

Jak każda szanująca się religia nazizm miał własną mitologię i legendy o wyższości rasy aryjskiej nad niższymi rasami. Żeby udowodnić tezy nazizmu powstała organizacja do badań archeologicznych - Ahnenerbe. Jej badacze w poszukiwaniu artefaktów aryjskiej przeszłości jeździli po całym świecie - Szwecja, Bliski Wschód, Tybet, Francja, Polska, Ukraina.

W społeczeństwie naziści propagowali stare pogańskie święta i zwyczaje. Zwalczali też wpływy chrześcijaństwa. Żeby wpływać na ludzkie umysły używali mitologii, legend oraz zinterpretowanych na swoją korzyść przepowiedni Nostradamusa.
 


źródło: http://www.eioba.pl/a/1vyh/okultystyczna-historia-nazizmu

 

UWAGA:
Film opublikowany dla potrzeb dokształcania Młodzieży Polskiej (niemal pozbawionej przez władze III.RP możliwości edukacji historycznej) oraz Diaspory poza granicami Kraju - proszę nie rozpowszechniać i nie prezentować w celach komercyjnych lub zarobkowych.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Masz ode mnie 10 za ten wpis :).
Akurat tematyka nie jest mi zupełnie obca, dobrze, że o tym napisałeś.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#235099

jednocześnie ktoś dyskretnie promuje takie organizacje, jak ZADRUGa, która kroczy dokładnie tą samą ścieżką vide Towarzystwo Thule... nawet Polscy Narodowcy dopuścili ją bez problemów do Marszu Niepodległości, dając AGORAntom "wodę na młyn" ;)))
___________________________
jam... z tego, co mnie boli

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

___________________________
jam... z tego, co mnie boli

#235110

Milczy się, milczy, Jeśli ktoś sobie wyobraża, za NSDAP szła ręka w rękę z Kościołem (a właściwie Kościołami, to Niemcy) powinien sobie to wyperswadować.
Za to z uporem jest propagowana teza o nazistowskich "sympatiach" papieża Piusa XII. Żeby to sympatiach...
A to ten sam papież, który pisał:
„Biada tym, którzy budują swą potęgę na niesprawiedliwości! Biada tym, którzy ciemiężą i torturują niewinnych i bezbronnych. Ściągają na siebie gniew Boży!”

Na przykład...

To ma być, podejrzewam, taka zbitka: naziści(wiadomo, skrajnie "prawicowy", faszystowski reżim), Kościół, reakcjonizm, wstecznictwo - po drugiej stronie oświecone, łagodne lewactwo. I nie przesadzam, stawiam, że z 80% ludzi widzi takiego Hitlera i Franco jako jedno i to samo...

A co do samej notki, dorzucę jeszcze fakt, ze Himmler często i namiętnie sprawdzał swój horoskop, a astrologowie byli towarem nagminnie spotykanym w otoczeniu nazistowskich bonzów.

Była też sprawa zamku służącego za miejsce spotkań notabli SS, gdzie (o ile pamiętam, dawno temu o tym czytałem) corocznie (czy częściej) spotykali się zasiadając przy stole z podpisanymi ich nazwiskami miejscami (coś a la król Artur, itd) koncentrując swoje "moce duchowe" przed podjęciem ważniejszych decyzji...
I śmieszne, i straszne...

W porządku, astrologia i parapsychologia (?) niekoniecznie musi mieć coś wspólnego z pogaństwem - ale jakoś dziwnie blisko jest, i ładnie się wszystko razem komponuje.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#235134

zaznaczam, że jest to wyłącznie niemiecka produkcja z roku 1998. każdy to powinien oglądnąć przynajmniej jeden raz.

przy okazji amatorom magazynowania na później polecam "YT utility": http://www.bestvideodownloader.com/support
___________________________
jam... z tego, co mnie boli

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

___________________________
jam... z tego, co mnie boli

#235137

Film znakomity, właśnie oglądam, po kawałku.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#235143