Mikro czip 9000 razy szybszy niż PC.

Obrazek użytkownika Nathanel
Blog

Mimo postępu w informatyce, dzisiejsze komputery nie mogą równać się z ludzkim mózgiem, nawet gdyby była to zawartość czaszki głąba z oślej ławki. Nowy mikro czip wzorowany na ludzkim mózgu jest o wiele szybszy i bardziej wydajny niż typowy komputer.

Mikroprocesor - zwany "Neurogrid" - może otworzyć "okienka" (windows)  w sposób zrozumiały dla ludzkiego mózgu i utworzyć nowe skomputeryzowane formy wzorując się na obwodach jakie wytwarza ludzki  mózg. Obecnie naukowcy prowadzą badania w jaki sposób te układy mogłyby być zastosowane do kontrolowania protez ludzkich kończyn..

"Z punktu widzenia czystej energii, trudno jest porównywać się z mózgiem ,"  mówi Kwabena Boahen, bioinżynier ze Stanford University w Kalifornii, który prowadzi prace nad rozwojem czipa. Komputery osobiste są nie tylko wolniejsze ale też zużywają 40.000 razy więcej energii niż mózg, powiedział Boahen.

Neurogrid składa się z 16 specjalnie zaprojektowanych żetonów Neurocore. Umieszczone są one  w urządzeniu wielkości iPada. Neurogrid może symulować 1 mln neuronów i synaps, miliardy połączeń lub mózgu. To zdecydowanie więcej w porównaniu z poprzednimi symulatorami  mózgu, ale stanowi tylko ułamek z około 80 miliardów neuronów znajdujacych się w ludzkim mózgu, powiedzieli naukowcy.

Neurogrid zużywa około 9000 razy mniej energii niż typowy komputer PC, wykorzystując obwody elektryczne tak jak synapsy, a tyle samo energii co tablety.

Oprócz odtwarzania modelu ludzkiego mózgu, Boahen pracuje wraz z innymi badaczami Stanford nad  dostosowaniem Neurogridu do kontrolowania protez dla sparaliżowanych osób. Czip przekłada sygnały mózgu na ruchy kończyn, bez przeciążania mózgu. Inne możliwe wykorzystanie aplikacji to wykorzystanie Neurogridu do kontrolowania humanoidalnych robotów. Na obecnym etapie  programowanie czipa wymaga zrozumienia jak działa ludzki mózg. Ale Boahen chce stworzyć "neurocompiler", który pozwoli inżynierom i informatykom zaprogramować Neurogrid bez wiedzy neurologicznej.

Zespół w Stanford jest tylko jednym z wielu ośrodków pracujących przy użyciu komputerów  nad modelem ludzkiego mózgu. W Unii Europejskiej realizowany jest projekt "Human Brain" mający   na celu symulację ludzkiego mózgu przy użyciu superkomputera. W USA realizowana jest  BRAIN Initiative (skrót od: Brain Research through Advancing Innovative Neurotechnologies) pracując nad  bardziej ogólnym podejściem do problemu oraz  rozwojem nowych narzędzi do pomiaru  neuronów i obwodów w mózgu. 

Inny projekt IBM o nazwie "SyNAPSE" (skrót od: Systems of Neuromorphic  Adaptive Plastic Scalable Electronics)  ma na celu zaprojektowanie czipów, zwanych Golden Gate, wzorowanych na  ogromnej liczbie połączeń między neuronami w mózgu, które mogą efektywnie rozwiązać obecne problemy. Każdy układ Golden Gate składa się z 256 neuronów cyfrowych oraz  1024 synaps cyfrowych każdy. Spółka planuje te liczby zwiększyć.

 Uniwerystet Heidelberg w Niemczech ma swój projekt - BrainScales, który ma na celu stworzenie czipów analogowych naśladujących neurony i synapsy, które mogą modelować interakcje w szybszym tempie niż obecnie możliwe. Naukowcy opracowali czip HICANN (skrót od: High Input Count Analog Neural Network), który może symulować 512 neuronów z 224 synapsami każdy.

Te liczne dokonania prezentują różne możliwości i maja różną wydajność, ale Neurogrid jest  najbardziej opłacalnym prototypem, mówi Boahen. Neurogrid kosztuje około 40000 dolarów, ale naukowcy, poprzez zastosowanie nowoczesnych technik produkcyjnych, mają nadzieję na zmniejszenie tych kosztów 100-krotnie.

Głównym wyzwaniem w modelowaniu ludzkiego mózgu pozostaje efektywność energetyczna na dziś nie porównywalna z ludzkim mózgiem.

PS. Żaden z naukowców nawet nie sugeruje że tak doskonałe urządzenie jak ludzki mózg powstało ( jak twierdzą ewolucjoniści) w wyniku dowolnego "trykania się" cząstek białka. Raczej udowadniają, że "laboratorium Pana Boga" o lata świetlne wyprzedza nieudolne próby kopiowania dzieła Stwórcy. A mózg to przecież tylko fragment człowieka. No i co z resztą Świata?

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 4 (głosów:5)

Komentarze

 

 

 

Projekt HAARP.

 

9 lutego 1998 roku. Chłodny zimowy dzień staje się gorącym w historii Parlamentu Europejskiego. Tego dnia ma miejsce debata na termat niebezpiecznej, amerykańskiej broni HAARP. Eksperci rozmawiają o jej potencjale – kontrola pogody, wywoływanie trzęsień ziemi, niszczenie systemu komunikacji wroga, kontrola umysłu. Jeden z naukowców, dr Nick Begich pokazuje nawet urządzenie, które za pomocą fal elektromagnetycznych – nie używając zmysłu słuchu – przesyła dźwięk prosto do mózgu.

Niestety wschodnia strona poletka Bilderbergów – Europa – nie może buntować się wobec Zachodu – USA. Po debacie kwestia HAARP utonęła w falach eurobiurokracji. Europejskie politykierstwo zostało uciszone, a jedyną pozostałością jest krótki raport na stronie PE, w którym zawarte zostały mniej ważne kwestie – choć i one są przerażające. Oto jego fragment:

„Tom SPENCER (EPP, UK), przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych powiedział, że Stany Zjednoczone zostały zaproszone by wyrazić ich stanowisko w tej kwestii na przesłuchaniu. Choć USA odmówiły początkowemu zaproszeniu, pan SPENCER ponowił propozycję, mówiąc, że Amerykanie mogliby przysłać reprezentanta by przemówił przed komitetem w przyszłości, gdyby chcieli.

Pani Rosalie BERTELL z Toronto (Kanada) jest jednym z najlepiej poinformowanych ekspertów w sprawie HAARP (High Frequency Active Auroral Research Programme),programu rozwijanego przez amerykańską armię. Opisała tło HAARP. Jonosfera to powłoka atmosfery na ogromnej wysokości z częściami wysoce naładowanymi energią. Jeśli promieniowanie kierowane jest na jonosferę, mogą zostać wygenerowane ogromne ilości energii i mogą zostać użyte do zniszczenia danego regionu.

W projekt HAARP wchodzi manipulacja ziemską jonosferą, której naturalną rolą jest łagodzenie energii płynącej ze słońca na ziemię, jest ona używana do trajektorii pocisków i jako reflektor przy komunikacji radiowej. Celem HAARP jest kontrola i manipulacja jonosfery w celu umożliwienia manipulatorowi wyłączenia komunikacji zgodnie z jego wolą w skali globalnej, lub uczynienie jej elastycznej w przypadku wojny atomowej.

Umożliwia to także komunikację z zanurzonymi łodziami podwodnymi i teoretycznie może to wytworzyć geomagnetyczne ścieżki, którymi popłynie wiązka cząstek, dzięki którym można przemieścić ogromne ilości energii dokądkolwiek na globie. Prościej mówiąc, HAARP, z jego mocą zastraszenia dostarczenia bądź wyłączenia energii elektrycznej w skali globalnej i kontroli komunikacji, jest elementem systemu mogącego kontrolować globalną wioskę w przerażający sposób.

Wedle doktora Nicka BEGICHA, eksperta z Alaski i autora jednej z wiodących publikacji w tym temacie, program HAARP pozwoli na takie koncentracje energii, iż całe regiony na planecie zostaną pozbawione wody. Fale elektromagnetyczne mogą powodować trzęsienia ziemi i fale pływowe. Pan SPENCER zwrócił uwagę na to, że zgodnie z międzynarodowymi konwencjami, jakiekolwiek akcje prowadzące do zmiany klimatu zostały zakazane.

Pan BEGICH powiedział, że według niego projekt to czysta i prosta ‚technologia Gwiezdnych Wojen’. Ponadto, był to sekretny projekt odkąd amerykański Kongres odmówił finansowania Gwiezdnych Wojen. Jak twierdzi, USA wyznaczyły 91 milionów dolarów na główny program, do czego trzeba dodać programy powiązane. Jak powiedział, poprzez ostatnie 50 lat pewne elementy systemu ochrony bezpieczeństwa rozwinięto [w taki sposób], by chronić je od zainteresowania ze strony opinii publicznej. Tajemnice państwowe były akceptowane, ale [pewne projekty] zostały zaangażowane [tak, iż dają] ogromne reperkusje dla ludzkości i środowiska, przez co muszą zostać upublicznione. Jego zdaniem społeczność międzynarodowa powinna mieć możliwość ocenienia ryzyka wynikającego z programu HAARP.

Eurico DE MELO (EPP, P) powiedział, że uważa to za przerażające i dodał, że istnieje potrzeba kampanii informacyjnej na ten temat.

Kończąc, Magda AELVOET (Zieloni, B) powiedziała, że jest pewne powiedzenie: „Wojna jest zbyt ważna, by pozostawiać ją generałom”. Obawiała się, że zapomnieliśmy o tej prawdzie.

 

http://www.europarl.europa.eu/press/sdp/backg/en/1998/b980209.htm#1

 

Ze strony Parlamentu Europejskiego.http://www.europarl.europa.eu/press/sdp/backg/en/1998/b980209.htm

Ponad cztery lata później, w sierpniu 2002 roku do czegoś podobnego dochodzi w Rosji. Grupa zaniepokojonych parlamentarzystów z rosyjskiej dumy zwraca się z dramatycznym apelem do ONZ i społeczności międzynarodowej w celu ustanowienia międzynarodowej kontroli nad amerykańskim programem zmierzającym do zbudowania broni geofizycznej, tzn. służącej m.in. do kontroli pogody i wywoływania trzęsień ziemi. Pod rosyjskim raportem sporządzonym przez międzynarodowych ekspertów od obrony podpisuje się 90 deputowanych. O jakiej broni mowa? Czy rzeczywiście istnieje zagrożenie?

HAARP (High Frequency Active Auroral Research Program) znajduje się niedaleko Gakony na Alasce, a brama wjazdowa na teren instalacji stoi przy słupie milowym 11.3 od skrzyżowania drogi nr 1 z Richardson Highway (droga nr 4), około 420 kilometrów na północny wschód od Anchorage i tyle samo na południowy wschód od Fairbanks.

Oficjalnie jest to projekt do badań jonosfery, którego główną częścią jest tzw. podgrzewacz jonosfery. Czym dokładnie jest HAARP i co potrafi, omawiam w dalszej części tego rozdziału.

Instalacja HAARP. Oficjalna strona HAARP: http://www.haarp.alaska.edu/

HAARP jest największym obiektem tego typu należącym do Departamentu Obrony i co zabawne, oficjalnie jest to tylko stacja naukowa do badań górnych warstw atmosfery. Oczywiście, można tym badań atmosferę, lecz sama ta technologia pozwala na wiele więcej, przede wszystkim na kontrolę pogody.

HAARP jest tematem szerokiej dyskusji pełnej niepokojów przede wszystkim na terenie Stanów Zjednoczonych. Jest tematem wielu dokumentów, w USA, Kanadzie, Japonii, Wielkiej Brytanii. W Polsce oczywiście cisza, ale trzeba przyznać, że da się u nas kupić książkę na ten temat, ‘HAARP broń ostateczna’ Jerry’ego E. Smitha, która była jednym z głównych moich źródeł informacji, na którą gorąco polecam wszystkim zainteresowany tą sprawą. Jednak i tak większość ludzi nie słyszało nic na ten temat, a Mother Jones Magazine nazwał HAARP jedną z „najbardziej cenzurowanych wiadomości prasowych 1994 roku”.

HAARP to największy na świecie nadajnik krótkofalowych fal radiowych. Przesyła fale w dany fragment atmosfery zupełnie tak, jak to się dzieje w mikrofalówce. HAARP jest jednym z „podgrzewaczy atmosferycznych”, lecz nigdzie nie znajduje się instalacja potężniejsza od tej.

Takie ‘podgrzewanie’ opisał szef Public Relations HAARP Rich Garcia:

„Poprzez emisję częstotliwości radiowych w jonosferę, zderzamy fale radiowe z molekułami atmosfery co powoduje, że subatomowe cząstki wewnątrz poruszają się szybciej, a to podnosi ich temperaturę. Można więc podnieść temperaturę do 1600 stopni, co jest zwykle normalną działalnością Słońca w górnej atmosferze.”

Fale elektromagnetyczne emitowane przez HAARP poruszają następną, znacznie potężniejszą kostkę domina – zorzę, zmuszając ją do emisji ELF – tak samo, jak względnie słaba kostka domina w postaci trotylu jako zapalnik atomowy porusza również znacznie potężniejszą kostkę – uran-235, zmuszając go do rozczepienia. Produkowane pośrednio przez HAARP ELF są jego najpotężniejszą stroną, co tłumaczę w następnych rozdziałach.

HAARP potrafi kontrolować i ustalać fale ELF na tyle, by móc za ich pomocą komunikować się z łodziami podwodnymi czy dokonywać szczegółowej podziemnej penetracji, mając na celu czy to ogromne złoża surowców, czy podziemne bazy i bunkry. Tyle mówi wersja oficjalna. Mniej oficjalnie, fale te, lekko mówiąc, wpływają na ludzki umysł oraz mogą wpłynąć na trzęsienie ziemi.

HAARP. http://heavenawaits.files.wordpress.com/2008/05/haarp-1.jpg

Budowa tej instalacji rozpoczęła się w 1993 roku, a zakończyła w 2007. HAARPem zarządza Phillips Laboratory Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych, mająca wydział geofizyczny w bazie sił powietrz­nych Hanscom, w stanie Massachusetts, oraz dwie instytucje Marynarki Wojen­nej z Dystryktu Kolumbia: Instytut Badawczy Marynarki Wojennej (Office of Naval Research- ONR) i Laboratorium Badawcze Marynarki Wojennej (Naval Research Laboratory – NRL). HAARP jest finansowany przez Departament Obro­ny  (Department of Defense – DOD), a w eksperymencie oprócz instytucji wojskowych biorą udział zarówno instytucje naukowe, jak i prywatne. Oficjalnym celem jest dowiedzieć się, jaki wpływa ma pogoda kosmiczna na komunikację, nawigację i system sieci energetycznych.

HAARP – instalacja finansowana przez departament odpowiedzialny za Irak i Afganistan. Najbezczelniejsze jest to, że przeznaczeniem zajmującego się HAARP Phillips Laboratory są najnowocześniejsze technologie o wykorzystaniu militarnym. By podbić stawkę bezczelności, mówił o tym sam szef PR HAARP Garcia:

„Laboratorium Phillips jest głównym laboratorium badającym przestrzeń. Obejmuje to też projekty takie jak HAARP – badania jonosfery. Cokolwiek lotnictwo potrzebuje, my to badamy. To obejmuje broń o zastosowaniach kosmicznych. Jedną z nich jest toroid plazmowy – pocisk złożony z plazmy, atmosfery gwiazd. Potrafimy gromadzić tę energię i wystrzeliwać ją do celu. Mamy urządzenie o nazwie SHIVA. Jest to wielki kondensator elektryczny. W bardzo krótkim czasie uwalniamy zgromadzoną energię. Przez około 2/100 milionowej sekundy uwalniamy tyle energii ile produkują wszystkie elektrownie w USA. Elektrony wypadają z orbit tworząc gaz o temperaturze tysięcy stopni. Jest to potencjalnie bardzo poważna broń.”

Dziury w Niebie, http://www.youtube.com/watch?v=yGZ7Z2LQ7Xc

Instytucje zaangażowane w HAARP to pierwszy znak, że coś tu śmierdzi. Uwagę na to zwrócił nawet prof. Andrzej Kus, dyrektor Centrum Astronomii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, w wywiadzie dla polskiego radia:

Zainteresowane jednostki, które uczestniczą w tym projekcie – no i to od razu mówi, kto upatruje bezpośredniego wykorzystania wyników tych prac badawczych – więc to są Amerykańskie Siły Powietrzne, Marynarka Wojenna, Uniwersytet Alaski i Uniwersytet Tokio, który też ma tam część instalacji, a więc tutaj zastosowania mogą być bardzo szerokie. Z punktu widzenia fizyka, astronoma, astrofizyka, można powiedzieć, że głównym zadaniem tego instrumentu, który , jak pani powiedziała, od 1990 roku już funkcjonuje, a przedtem były instrumenty, o których istnieniu nie wiedzieliśmy, jest po poznanie procesów fizycznych, jakie zachodzą a jonosferze, magnetosferze, a więc powyżej atmosfery ziemskiej, tej tak zwanej neutralnej atmosfery, troposfery, i ewentualnie ich poznanie, modyfikowanie czy kontrola tych procesów, i wykorzystanie do jakichś celów, które ktoś sobie tam założył, także bardzo szeroko i jeśli by to tylko miało służyć tylko poznaniu, to byłoby to dobrze, ale tutaj są rozmaite zastosowania, które nie koniecznie mają charakter cywilny, czy też pokojowy.”

Program Polskiego Radia, ‘Wysoka Częstotliwość’ autorstwa Joanny Paszkowskiej,http://www.youtube.com/watch?v=kE9fDvFZxP8&feature=related.

Kadr z odcinka ‘HAARP’ serialu dokumentalnego ‘Teorie Spiskowe z Jesse Venturą’. Jesse Ventura – gubernator Minnesoty w latach 1999-2003 (osiągnął 73% poparcie, największe w historii tego stanu) – przybył do instalacji HAARP. Już na pierwszy rzut oka widać, że jest to program wojskowy. Na bramie wjazdowej HAARP znajduje się powyższa tablica ostrzegawcza, gdzie pisze:

„Instalacja Amerykańskich Sił Powietrznych. Wejście na ten teren bez zezwolenia Dowódcy Instalacji jest niezgodne z prawem.”

Byłemu gubernatorowi odmówiono wejścia na teren Instalacji.

Tablica przed HAARP o tej samej treści co tablica na bramie wjazdowej.

HAARP to nie nazwane po imieniu przedłużenie Reaganowskich Gwiezdnych Wojen. Potwierdzają to osoby ściśle związane z tym programem. Jednym z nich jest David Harrison, Doradca Ochrony Środowiska, który udzielił wywiadu dla filmu ‘Dziury w Niebie’:

„Minister sprawiedliwości i kierownik programu ochrony środowiska w Upper Kuparuk stworzyli konsorcjum Ochrony Środowiska. Pracowaliśmy dla HAARP od wielu lat. Ulokowali HAARP w Gakona, bo tu magnetosfera jest najbliższa powierzchni Ziemi. Potrzebowali tej magnetosfery by móc strzelać w stratosferę i jonosferę. Gdy HAARP był w fazie projektowej tubylcy długo o tym nie wiedzieli. Szybko się to zmieniło. Ale ludzie nie są świadomi, że jest to naziemna technologia Gwiezdnych Wojen. Kongres USA zaniechał finansowania programu Gwiezdnych Wojen. Unikają więc nazywania tego Gwiezdnymi Wojnami, by dostawać fundusze.

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1424264

HAARP a kontrola umysłu.

Fale ELF, pozwalające na komunikację z głęboko zanurzonymi łodziami, mają te same częstotliwości co ludzki mózg. Fale mózgowe są po części falami radiowymi. Na mózg można wpływać sygnałami z zewnątrz.”

Jerry E. Smith

HAARP może kontrolować fale Ekstremalnej Niskiej Częstotliwości (ELF), dzięki którym może dokonywać trzęsień ziemi czy porozumiewać się z łodziami podwodnymi. Sęk w tym, iż na podobnych falach operuje… ludzki mózg. A co, jeśliby odpowiednio modelując i kontrolując ELF, wpłynąć właśnie na ludzki umysł? Tym właśnie zajmuje się ekspert od elektromagnetyzmu, dr Patrick Flanagan:

„Taki sam sygnał, z tego samego przedziału częstotliwości może mieć wpływ na ludzki nastrój. Mózg ludzki działa na bardzo niskich częstotliwościach. Np. gdy myślimy aktywnie mózg ma częstotliwość 13-14 cykli na sekundę. Podczas medytacji generujemy 8 cykli, a gdy śpimy fale naszego mózgu mają około 4 cykle na sekundę.HAARP potrafi generować wszystkie te częstotliwości. Takie sygnały mogą kontrolować ludzki mózg. A jeśli potrafisz sterować tymi częstotliwościami i modulować je na różne sposoby, to możesz sterować różnymi emocjami. Możesz wygenerować radość albo smutek. Możesz tworzyć nastrój jaki tylko chcesz.

(…)

Zostałem uznany za cudowne dziecko w kwestii elektroniki. Całe życie poświęciłem badaniom wpływu pola elektromagnetycznego na ludzki umysł. Gdy miałem 13 lat opracowałem urządzenie transmitujące dźwięk do mózgu ludzkiego z użyciem fali elektromagnetycznej. Jest to więc moja dziedzina. Zajmuję się nią ponad 40 lat. HAARP mnie przeraża, bo wiem jakie ma możliwości. Wiem, że może zostać użyty do kontroli ludzkich umysłów.

‘Dziury w Niebie’, http://www.youtube.com/watch?v=yGZ7Z2LQ7Xc.

Mówił o tym dla tego samego programu dr Nick Begich:

„Kwestia wpływu ELF – ekstremalnie niskich częstotliwości na ludzkie stany emocjonalne nie jest nowa. Zajmował się tym Jose Delgado na Uniwersytecie Yale, który zaczął wszczepiając implanty do mózgów, potem stosował częstotliwości radiowe. W końcu odkrył, że energia o sile 1/5 tej, którą naturalnie wytwarza Ziemia, może przy pewnych częstotliwościach powodować wielkie zmiany nastrojów.”

Dr Nick Begich zaprezentował w czasie wystąpienia w Parlamencie Europejskim w 1998 roku urządzenie służące do przesyłania głosu w postaci fal elektromagnetycznych prosto do mózgu. Ulepszoną wersję tego urządzenia zaprezentował gubernatorowi Venturze występując w jego programie, mówiąc przy okazji o kluczowych funkcjach HAARP i ELF – przesyłaniu dźwięku bezpośrednio do mózgu i wpływie na samopoczucie. Oto rozmowa Begicha z Venturą:

„Oczywiście zaprzeczają temu, ale sami odnaleźliśmy dokumenty. Są to wojskowe dokumenty – lotnictwa i marynarki, które o tym wspominają. To ich własne sformułowania.

Doktorze, to co pan mówi jest przerażające. Twierdzi pan, że da się kontrolować ludzkie umysły i nikt nie będzie o tym wiedział?

Zgadza się.

I to na masową skalę. Mogą sprawić, że możesz iść ulicą, zostać poddany tym falom i nawet nie wiedzieć, że w ciebie celują?

Tak jest. I to na dwa sposoby. Jeden to transmisja głosowa, a druga to wpływ na stan emocjonalny, który jest znacznie prostszy i łatwo wykonalny przy użyciu HAARPa. Ludzkie ciało i umysł potrafią odbierać sygnały. Jak w radiostacji kręcąc pokrętłem, gdy pojawia się harmonia między nadajnikiem i odbiornikiem, pojawia się czysty sygnał. Tak samo jest z ludzką strukturą komórkową, organami i mózgiem.

[Narrator: Jesse Ventura ma wątpliwości, czy HAARP potrafi nadawać sygnał, zdolny by wpływać na ludzkie myśli. Ale Nick Begich jest przygotowany na sceptycyzm.]

Oto urządzenie, które zaprojektował mój przyjaciel z Niemiec. Zademonstrowaliśmy je w parlamencie europejskim, w prostszej wersji. To zwykły odtwarzacz CD, a to przetworniki piezoelektryczne. Przenoszą sygnały zdolne wpływać na system nerwowy, tak że można usłyszeć w głowie przysłowiowe „głosy”. Przystawiając elektrody do powierzchni skóry i zatykając uszy, usłyszy pan muzykę zupełnie jak przez uszy, ale uszy nie mają z tym nic wspólnego. Nerw przedsionkowo-ślimakowy, część łącząca z mózgiem nie ma z tym nic wspólnego.

Czy to teraz działa?

- Tak.

Podłącz pan to. Chcę wypróbować. A więc mogę sobie przystawić do szyi i słyszeć nie używając uszu i nikt inny tego nie usłyszy?

Zgadza się. Proszę dobrze zatkać uszy, by nie słyszeć nic z zewnątrz.

[Chwila ciszy]

Wow!

Co pan słyszał?

Słyszałem muzykę, ale to było dziwne. Próbowałem dojść skąd ją słyszę i zdawało mi się, że gdzieś stąd [Jesse ręką pokazał głowę]. Słyszałem to jakby ze szczytu czoła.

Gdy spojrzymy na HAARP, nie tylko pod kątem przenoszenia informacji dźwiękowych, ale pod kątem wpływu na mózg i stany emocjonalne, jest to łatwo osiągalne.

Czyli mamy możliwość kontroli umysłów?

Zdecydowanie. Gdy cofniemy się do lat 60′, kiedy rozpoczęły się eksperymenty nad kontrolą umysłów, jednym z ludzi poddawanych tym eksperymentom według New York Timesa był Unabomber. Atakował on później ludzi związanych z technologią. Czy był to efekt eksperymentów? Bo wojsko USA przyznało, że ponad 8 tys. żołnierzy poddano eksperymentom. Technologia jest dość prosta. Potrzebne części można znaleźć w sklepach. Trzeba tylko mieć wiedzę techniczną jak to podłączyć. Tak jak z tą radiostacją, o której mówiliśmy przed chwilą. Gdy pojawia się rezonans między nadajnikiem i odbiornikiem, to zaczyna działać. Gdy odpowiednio się to dostroi można wywołać trzęsienie ziemi. Terroryści mają technologie pozwalające wywoływać trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów i modyfikować pogodę. Mogą strącić z nieba samolot, uszkodzić satelity itd. To zdolności pozwalające na prowadzenie wojen, w których przeciwnik nie wie, że są prowadzone. Tajne operacje wojenne to dla USA nic nowego, ale przy takim skoku technologicznym, mogą nabrać nowego wymiaru.”

Jesse Ventura, ‘Conspiracy Theories: HAARP’, http://www.youtube.com/watch?v=yKY3TIKUJ5A

Poza zmianą nastrojów i bezpośrednim przesyłem dźwięku, HAARP może wpływać na organizmy mas czyniąc je nawet bardziej podatnymi na choroby, na co uwagę dla ‘Dziur w Niebie’ zwrócił fizyk Adam Trombly:

Używając broni elektromagnetycznej można spowodować choroby, histerię, albo bierność w celu kontroli społecznej.”

Warto dodać do tego słowa Marcina Perzanowskiego z jego artykułu ‘HAARP – po jasnej stronie mocy?’ na stronie Polskiego Radia:

„Z medycznego punktu widzenia fale o niskich częstotliwościach bardzo negatywnie oddziałują na organizmy żywe – powodują podniesienie poziomu cukru, cholesterolu, wzrost ciśnienia, arytmię serca. A gdyby użyć tego w czasie wojny? „Ciemna strona mocy HAARP-a” to także ewidentnie negatywne oddziaływanie na organizmy zwierząt, zwłaszcza tych używających do swych wędrówek ziemskiego pola magnetycznego.”

http://www.polskieradio.pl/nauka/artykul.aspx?id=21446

Przypomina to słowa autora najgorętszych cytatów, naszego rodaka, współtwórcy Komisji Trójstronnej i doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Cartera – Zbigniewa Brzezińskiego. Zbig musiał zasłużyć, by zostać wybranym przez Davida Rockefellera do tworzenia Komisji. Oto jego słowa z czasów, gdy był jeszcze wykładowcą na Columbia University:

„Polityczni stratedzy są kuszeni, by wykorzystać badania nad mózgiem i ludzkim zachowaniem. Geofizyk Gordon J. F. MacDonald, specjalista w dziedzinie problemów pola walki, mówi, iż dokładnie uregulowane sztucznie wywołane elektroniczne wstrząsy mogą doprowadzić do pewnych oscylacji, które doprowadzą do relatywnie wysokich poziomów energii w pewnych obszarach Ziemi (…) tym sposobem można rozwinąć system, który poważne osłabiłby zdolność mózgu ogromnych populacji w wybranych regionach w rozciągniętym okresie czasu.

(…)

Nie ma znaczenia, jak dla niektórych jest głęboko niepokojąca myśl użycia środowiska do manipulacji zachowania dla narodowych korzyści, technologia pozwalająca na to zostanie prawdopodobnie rozwinięta w ciągu kilku następnych dekad.”

http://www.haarp.net/

Pamiętasz raport senatu dotyczącym HAARP jako urządzenia do ograniczania pro­liferacji broni? Fundusze na projekt HAARP przydzielono wtedy pod nagłówkiem „nowoczesna broń”. Wcześniej była też mowa na temat rosyjskich możliwości w tej dziedzinie. Po rozpadzie ZSRR wiele danych dotyczących eksperymentów rosyjskich ujrzało światło dzienne. Opisał je choćby Owen Matthews w artykule z „Moscow Times” z 11 lipca 1995 roku pod tytułem „Report: Soviets Used Top-Secret ‚Psychotronic’ Weapons” (Raport: Sowieci Używają Ściśle Tajnej Broni ‘Psychotronicznej’). Mówił on o odkryciach dziennikarza Jurija Worobiowskiego badającego techniki psychotroniczne KGB:

„osłabiających sprawność umysłową falach radiowych wielkiej częstotliwości, generowanych komputerowo, hip­notyzujących dźwiękach, naginających wolę polach elektromagnetycznych, jak rów­nież działaniu działka ultradźwiękowego mogącego zabić kota z odległości pięćdzie­sięciu metrów (…).”

„oficjalne potwierdzenie znajduje się w rosyjskim bu­dżecie z 1991 roku, w którym wspomniano, iż 500,000,000 rubli z pieniędzy przeznaczonych na bezpieczeństwo państwowe wydano na «technologię wojny psychologicznej» w ciągu kilku lat (…)”

– pisał Matthews. Sprawą przejął się rosyjski parlament, Duma, który nałożył państwową kontrolę na sprzęt do „broni psychotronicznej”.

„Prawo ma działać zapobiegawczo. Sprzęt, który obecnie znajduje się w laboratoriach, należy poddać ścisłej kontroli, żeby nie dopuścić do sprzedawania go sektorowi prywatnemu.”

- powiedział Władimir Łopatkin, prze­wodniczący komisji, która przedstawiła projekt takiego rozwiązania prawnego.

Duża rosyjska gazeta „Stolica” pisała o naukowcu z Kijowa imieniem Wiktor Siedlecki,  zdaniem którego praktyczne testy „nowych rodzajów broni, opartych na wpływie pewnych częstotliwości na ludzki organizm” miały miejsce już w 1965 roku. Stolica pisała, iż „(…) w 1982 roku rozpoczęto opracowywanie całkowicie nowego systemu radarowe­go, umożliwiającego kontrolowanie dowolnego miejsca na świecie”. Tu zapewne odniosła się do „rosyjskiego dzięcioła”. Sprzęt ten miał służyć do wytwarzania „psychotronicznego pola” służącego do kontroli umysłu. Boston Globe w 1976 roku pisał, że amerykański ambasador w ZSRR, Walter Stoessel

„nabawił się rzadkiej choroby krwi, przypominającej białaczkę, a także cierpiał na bóle głowy i miewał krwawienia z oczu. Dwaj jego napromieniowani poprzednicy, ambasa­dor Charles Bohlen i ambasador Llewellyn Thompson, zmarli na raka”.

W czasie projektu Pandora do amerykańskiej ambasady przywieziono małpy. Wystąpiły u nich anomalie krwi i chromosomów. Wyszło też na jaw, że pracownicy ambasady mają podwyższoną o 40% ilość krwinek białych we krwi. Bombardowanie amerykańskiej ambasady falami elektromagnetycznymi trwało aż do 1992 roku. Amerykanie nie protestowali, najwyraźniej sami chcieli się przekonać, co ta technologia potrafi.

W 1987 roku pentagońskie „Soviet Military Power” pisało o tym, że sowieci mogą być blisko stworzenia „prototypu taktycznej broni RF krótkiego zasięgu”, a Washington Post w tym samym roku ujawnił, że sowieci użyli tej broni do zabicia kóz z odległości aż jednego kilometra.

Na temat radzieckich projektów Kontroli Umysłu rozmawiali Jesse Ventura i mieszkaniec Gakony uczestniczący w budowie instalacji, Fred Heinz:

A więc mieszkał pan tutaj i widział całą budowę tego czegoś?

Pracowałem przy budowie pierwszej drogi i części budynku, oraz przy montażu pierwszej elektrowni węglowej. Odśnieżałem tam też moim pługiem, przez kilka zim. Gdy pierwszy raz jeździłem tam pługiem nie było żadnych kamer ani zabezpieczeń. Byłem jedyną osobą na całym terenie. Ale z czasem było coraz więcej i więcej zabezpieczeń.

Czemu zabezpieczaliby się coraz bardziej, jeśli robią tam tylko proste eksperymenty?

Zawsze uważałem, że ta instalacja ma możliwość kontroli umysłów. Czy słyszał pan o rosyjskich metodach kontroli umysłów wśród więźniów? Ustawiali odpowiednie częstotliwości, by zmusić ludzi do określonych zachowań. Wywoływali otępienie, albo agresję itp., i myślę, że takie możliwości ma HAARP.

Interesujące.

Kiedyś była tu restauracja, gdzie raz byłem na kawie i 4 facetów siedziało niedaleko, i rozmawiali o kontroli umysłów. Trzech wstało i wyszło, a czwarty kupił jeszcze jedną kawę. Zagadałem, że usłyszałem jak rozmawiają o kontroli umysłów. Odpowiedział, że zna się na tym, bo zajmuje się tym 12 lat. A był tutaj około miesiąca pracując przy HAARPie.

Myślę, że próbują ludziom prać mózgi, bo kilka razy były dni otwarte, gdy pozwalali tam wejść ludziom, częstowali kawą i ciastkami. Ludzie brali ciasteczka i stwierdzali „Och, HAARP jest OK”. Myślę, że to zasłona dymna.

Innym razem byłem w miejscowym barze na piwku. Było tam z 10 elektryków, którzy mieli pracować przez 2 tygodnie przy HAARPie. Gadałem z jednym i powiedział mi, że odpalili to cholerstwo i ktoś się usmażył.

Zaraz, zaraz… co znaczy usmażył?

Gość był pod antenami, gdy je włączyli i go zabiło.”

Jesse Ventura, ‘Conspiracy Theories: HAARP’, http://www.youtube.com/watch?v=yKY3TIKUJ5A

W artykule „Mind Control and the Secret State” (Kontrola Umysłu i Tajne Państwo) z 1996 roku Daniel Brandt pisał:

„Nie-śmiercionośna technologia militarna staje się istotnym tematem w dysku­sji o kontroli umysłu, ponieważ dotyczy czegoś, co mogłoby służyć kontroli du­żych populacji. Propagandowy aspekt „wojny humanitarnej” to tylko miły doda­tek; tak naprawdę to sama technologia wzbudza entuzjazm planistów z Pentagonu i urzędników służb policyjnych. Ta „przyjazna” technologia skupia się na działa­niu pola elektromagnetycznego i ukierunkowanej energii, a także broni ultradźwię­kowej – na wszystkim, co budzi szczególne zainteresowanie w badaniach nad stymulacją mózgu i kontrolą umysłu.

Lista agresywnych promotorów tej nowej technologii zawiera między inny­mi Oak Ridge National Lab, Sandia National Laboratories, Science Applications International Corporation, MITRE Corporation, Lawrence Livermore National Lab i Los Alamos National Laboratory. W uchwale o finansach dla Departamentu Obrony w 1996 roku Kongres przeznaczył 37,200,000 dolarów na badania nad nieśmiercionośnymi technologiami militarnymi.”

 
Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1424265