Andrzej J. Dąbrowski - Kartki z przemijania. Kolejny odcinek

Obrazek użytkownika wojcicki
Historia

W pełni popieram przekonanie, iż zbrodnię katyńską należy traktować tak, jak się traktuje Holokaust. Zbrodnią taką była również rzeź Ormian, głód na Ukrainie i rzeź Polaków na Wołyniu. Absolutnie nie zgadzam się na pojmowanie Holokaustu jako ludobójstwa dotyczącego wyłącznie Żydów.

AJD - reżyser teatralny, zamieszkały w Nowym Jorku, publicysta tamtejszej prasy polonijnej i kolejny jego bardzo dobry artykuł ze znanego cyklu.

 

Kartki z przemijania

W pełni popieram przekonanie, iż zbrodnię katyńską należy traktować tak, jak się traktuje Holokaust. Zbrodnią taką była również rzeź Ormian, głód na Ukrainie i rzeź Polaków na Wołyniu. Absolutnie nie zgadzam się na pojmowanie Holokaustu jako ludobójstwa dotyczącego wyłącznie Żydów.

Owszem, Żydzi stanowią bezsprzecznie największą ilość ofiar Holokaustu, nie dającą się porównać z żadnym innym narodem, ale nie oznacza to, że zjawisko Holokaustu dotyczy tylko ich. Centralna Rada Żydów Niemieckich protestuje przeciwko słowom prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który na Westerplatte

porównał do Holokaustu mord dokonany w Katyniu. Jakby tego było mało, sekretarz generalny tejże Rady zaprotestował przeciwko „wymienianiu jednym tchem Hitlera i Stalina” jako odpowiedzialnych w jednakowym stopniu za zbrodnie wojenne. Komentarz jest tu chyba niepotrzebny.

Nie ukrywam jednak, że wkurza mnie to oddzielanie się Starszych Braci w Wierze od reszty ludzi i nabrzmiewające z roku na rok przekonanie, że Holokaust uczynił z nich naród wyjątkowy, żeby nie powiedzieć – iż utwierdził ich w przekonaniu, iż rzeczywiście są narodem wybranym.

*

Warto odnotować, że Adam Michnik napisał w „Gazecie Wyborczej”, że Stalin był zbrodniarzem i agresorem „porównywalnym z Hitlerem”, czyli powiedział dokładnie to samo co prezydent.

*

Zdumiewające i zarazem znamienne, że na Westerplatte nie pojawił się premier Izraela Benyamin Netanyahu. Nie przysłał też żadnego listu przedstawiającego stanowisko tego kraju. Niestety, również żadna organizacja żydowska nie wsparła Polaków w walce o historyczną prawdę. Jak zwykle, należałoby dodać.

Niekiedy myślę, że stosunki Polski z państwem Izrael są tak dobre, tak dobre, że

aż niedobre. Podobnie jak i z większością organizacji żydowskich. W deklaracjach wszystko niby idzie ku dobremu, w rzeczywistości nic się nie posuwa do przodu. Nie z polskiej winy na ogół.

*

Dobrze się stało, że prezydent Kaczyński przeprosił za zajęcie Zaolzia przez wojska polskie w 1938 roku (plik z przemówieniem do ściągnięcia pod artykułem - przyp. Piotr Wójcicki). Już dawno my – Polacy - powinniśmy to zrobić. Owszem mieliśmy prawo do tej części Śląska Cieszyńskiego, ale wyegzekwowaliśmy je w najgorszym z możliwych momentów. Poniosła nas narodowa pycha. Nacjonalizm zazwyczaj odbiera rozum.

*

„Narodu mego krwią pisane czyny

Słowo mi całe ubrały w rubiny,

...... Polski niebieskie pokusy

Słowo mi złote ubrały w turkusy.”

-Tak pisał Słowacki o swej sztuce, wyrosłej z Polski. A tak się o tę Polskę modlił -

„Niech ku północy z cichej się mogiły

Podniesie naród i ludy przelęknie,

Że taki wielki posąg – z jednej bryły, A tak hartowny, że w gromach nie pęknie,

Ale z piorunów ma ręce i wieniec,

Gardzący śmiercią wzrok – życia rumieniec.”

Dziś Polska jakoś nie pamięta o dwusetnej rocznicy urodzin swego drugiego wieszcza, przypadającej 4 września. Patrząc na nią z oddali można by pomyśleć, że ważniejsze są w niej doraźne spory i występ Madonny. A ja naiwny spodziewałem się bicia w dzwony, wielkiej mszy na Wawelu, sesji

naukowych na uczelniach, przestawień w teatrach, uroczystości w Instytucie Badań Literackich, wystawy w Muzeum Literatury, wieczorów poezji w redakcjach polonijnych, specjalnego wykładu na Columbii, sesji w Polskim Instytucie Naukowym w Nowym Jorku. A tu jak na razie cicho. Może w ostatniej chwili coś istotnego się odbędzie. Ale tak bez przygotowań? Wszak najlepsza improwizacja jest wówczas, kiedy jest dobrze przygotowana. Na szczęście mam w oczach dziesiątki zniczy, jakie paliły się dwa lata temu we Wszystkich Świętych na dawnym grobie wieszcza na Cmentarzu Montmartre. Pamiętam też wzruszenie pewnego młodego człowieka, który trwał przy tej mogile czas długi. Może to on ocali w przyszłości od zapomnienia to, co dla nas Polaków powinno być wieczne...

*

Moi warszawscy przyjaciele – Ewa i Wojciech Brojerowie urządzają w swym domu na Jelonkach wieczór poświęcony poezji Słowackiego. Zapraszają i mnie. Poleciałbym, poczytałbym, podyskutowałbym, ale nie mogę. Przesłałem im tedy kilka reżyserskich pomysłów, może zrealizują.

*

Niegdyś nie doceniałem Słowackiego. Stale się sprzeczałem o niego z wielką aktorką Elżbietą Barszczewską, z którą byłem zaprzyjaźniony. Ona go tak uwielbiała, że jego imieniem nazwała swojego syna. Znała na pamięć bardzo wiele jego wierszy i mówiła je tak, jakby sama je napisała. W jego sztukach stworzyła kreacje, które przeszły do historii teatru polskiego. Była w jego

]dziejach najlepszą Lillą Wenedą, Dianną w „Fantazym”, Salomeą w „Horsztyńskim”. Jej Amelię w „Mazepie” porównywano z kreacją Modrzejewskiej. Role te grała u boku Solskiego, Leszczyńskiego, Adwentowicza, Osterwy, Zelwerowicza. Jak zanotował bodajże Jan Kott – „dorównywała w nich namiętnościami drugiemu z wieszczów”. I pomyśleć, że dziś nie wystawia się Słowackiego niemal w ogóle. Ponoć nie ma już zapotrzebowania na ten rodzaj poezji, ponoć nie ma już takich artystów jak Barszczewska.

*

Zdumiewające, że za życia Słowacki nie był doceniony. Z naszych wielkich, wartość jego poezji doceniał bodajże tylko Norwid. Niedocenienie powodowało u Słowackiego ataki zazdrości. Był tak zazdrosny o znaczenie muzyki Chopina, że nawet rodzona matka musiała go poskramiać w listach. Jego zazdrość o poezję Mickiewicza czyniła go wręcz śmiesznym. I to nie tylko w oczach rodaków. Oto obrazek, jaki zanotował


a George Sand w swoich „Rozmowach codziennych z Piffoelem” – „Podczas zebrania polskich emigrantów, pewien poeta, jak się mówi dość mierny i trochę zazdrosny, wyrecytował wiersz skierowany do Mickiewicza, gdzie, szafując pochwałami, uskarżał się ze szczerą niechęcią, która zresztą nie była w złym guście, na wyższość tego wielkiego poety. Był w tym, jak widać,

Szczęśliwy naród, który ma takich poetów.

 

Od wydawcy:

A pod wpisem na stronie "Piotr Wójcicki - Długa Rozmowa", jak zwykle kilkanaście plików pdf do ściągnięcia i poczytania. Tak się rozhasałem, że nawet expose sejmowe Leszka Millera dorzuciłem. Takie oto żarty się mnie trzymają, póki mają się kogo trzymać.

 

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Już wcześniej przeczytałam "Długą rozmowę". Teraz tylko na marginesie jej treści dopowiem.
Już po Westerplatte miałam ochotę w blogu zapytać się o delegację Izraela na obchodach rocznicowych.

Znając co nieco nastawienie Żydów do II wojny światowej, obchody te były w jawnej z nim sprzeczności. Nawet któregoś dnia szlag mnie trafił, gdy przeczytałam, że nie należy zestawiać hitleryzmu z komunizmem. Zmilczałam jednak, bo ile można udowadniać coś, co jest oczywiste, a o czym się nie mówi, bo nie pasuje do koncepcji szantażowania świata tragedią, za którą i sami Żydzi również są odpowiedzialni. Nigdy też nie wyrzekli się swego nacjonalizmu, który pozwala mordować nalotami cywilów w Strefie Gazy.

Dzięki tej "Długiej rozmowie" dowiedziałam się więcej o kulisach zachowania się Izraela i organizacji żydowskich wobec obchodów rocznicy wojny.
Widać kiepsko szukałam, bo ich w polskiej prasie nie znalazłam.;)

Pozdrawiam
Ps.
Link do cyklu AJD, niestety, niedostępny dla zwykłych zjadaczy chleba.;(

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Katarzyna

#31123

Linki już działają, jak złoto.

Występuję tu jako zwykły dyskutant, gdyż autorem artykułu jest Andrzej J. Dąbrowski, który publikuje na mojej stronie.

Rzeczywiście, całkowicie się z nim zgadzam w kwestii opinii o zastrzeżeniu na wyłączność pojęcia Zagłady.Nie bardzo rozumiem na jakiej zasadzie inne narody i społeczności miałyby być wyłączone z grona tragicznych ofiar masowych mordów.

 

Piotr W.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#31136

Krzysztof J. Wojtas
Przyznam, że tematy związane z judaizmem zaczynają mnie mierzić. Zwłaszcza, że dyskutantów bierze się na zmęczenie kierując dyskusje na ślepe tory. To taktyka i strategia.

Może więc tylko uwaga; historia żydowska to zbiór pogromów i zbrodni popełnianych na tym narodzie, a przeplatanych jedynie okazjami do przepojonych jeszcze większą nienawiścią odwetami na swych rzeczywistych i urojonych nieprzyjaciołach.
Holokaust jest tylko jedną z okazji, aby uznać, że żydowska ksenofobia polega na potrzebie dostawania kopa w d...
Oni chyba po prostu to lubią.
Czyżby znowu im tego brakowało?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Krzysztof J. Wojtas

#31183

Nie przesadza Pan czasami...?

Z tym co napisano w tym artykule o Holokauście zgadzam się w zupełności, to na marginesie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#31220

Czechów nie mamy za co przepraszać, to oni są nam winni przeprosiny za podstępne zajęcie Zaolzia w 1919 r (podeszli aż pod Skoczów), które bynajmniej nie odbyło się bezkrwawo. Proszę sobie poczytać o tzw. tragedii stonawskiej, gdzie czescy żołdacy (bo inaczej ich trudno nazwać) zamordowali polskich jeńców nie spodziewających się ataku. A ponadto powinni przeprosić za wstrzymywanie transportów z bronią gdyśmy walczyli z bolszewikami i wymuszenie w ten sposób rezygnacji z plebiscytów na Zaolziu, Spiszu i Orawie. A już mówienie, że w 1938 r. Polska była zaślepiona nacjonalizmem zajmując Zaolzie to więcej niż nieporozumienie - to pomówienie (by nie używać mocniejszych słów). Jesdzcze chwila a dowiemy się, że byliśmy wspólnikami Hitlera. Tymczasem chodziło nie tylko o to, by przyłączyć do Polski ziemię zamieszkałą przez 150-180 tys. Polaków, którzy mieli dość czeskiej władzy (podobnie jak Słowacy) i w ten sposób naprawić niesprawiedliwość wyrządzoną przez Czechów. Chodziło również o zajęcie kolei koszycko-bogumińskiej, by nie wpadła w ręce Niemców. Polskie wojsko spieszyło się, by zająć węzeł kolejowy w Boguminie przed Niemcami. Sprawa Zaolzia jest niestety w Polsce tak zakłamana, że nie mogłem nie napisać tej uwagi. Przypomina się zajęcie Zaolzia przez Polskę w 1038 r. - bez jednego wystrzału, z entuzjastycznie witającymi polskie wojsko mieszkańcami - a zapomina się o zdradzieckiej napaści Czechów w 1919 r. mimo zawartego porozumienia między przedstawicielami polskiej i czeskiej społeczności Księstwa Cieszyńskiego. To co się wówczas wydarzyło w Stonawie można zakwalifikować jako zbrodnię wojenną. Ale to nie pasuje do obrazu poczciwych, demokratycznych i pragmatycznych Czecgów. Był to pewien rodzaj pragmatyzmu - czechom chodziło o zagłebie weglowe oraz linię kolejowa. I zdobyli co chcieli bez jakichkolwiek skrupułów - po trupach Polaków. Z tym, że ja taki pragmatyzm nazwałbym cynizmem. A fałszywej propagandzie w sprawie Zaolzia biorącej swój rodowód z PRL-u (dobrzy prosowieccy Czesi versus wstrętni antyradzieccy Polacy) będę się przeciwstawiał. Tym bardziej, że Czesi z owoców swojej zbrodni korzystają do dziś a my się ciągle musimy tłumaczyć za ich winy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

oszołom z Ciemnogrodu

#31210

... z greki) i oznacza ofiarę całopalna. Żydzi uznają za bardziej odpowiedni dla zagłady swojego narodu termin "Shoah", niemniej Holocaust z dużej litery jest już utrwalonym synonimem tego słowa.
Nikt nie jest w stanie sprawdzić, jakiej litery użył Kaczka, a na dodatek uważam, że miał rację. Niemniej mógł sobie oszczędzić narażania się na wściekłe ataki żydowskich rasistów (niech sobie mają ten Holocaust na własność) i wyrazić to bez skrótów myślowych i słownikowych zawiłości. Mógł powiedzieć: "równie bolesne jak...", albo " inny rodzaj holocaustu". Oszczędziłby sobie krytyki (choć niekoniecznie, biorąc pod uwagę poziom zacietrzewienia wrogów i politycznie poprawnych "bezinteresownych idiotów")

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#31222

"mógł sobie oszczędzić narażania się na wściekłe ataki żydowskich rasistów" .

Im tylko o to chodzi, zeby nas zapedzic w kozi rog, uciszyc, zmusic do robienia tego, czego oni sobie zycza.

Beda wrzeszczec, czy sie o tym mowi w taki, czy inny sposob. Az przestaniemy mowic wogole. Zgadzanie sie na ich terrorystyczne żądania jest niczym innym jak polityczna poprawnoscia - nie draznijmy, przeciez musimy sie tolerowac. Nalezaloby wrecz przygotowac takie przemowienie, w ktorym rola zydow w zagladzie wlasnego narodu bylaby szczegolnie podkreslona.

Co zrobili sami zydzi, zeby do tej zaglady nie dopuscic ? Nic.

Te fakty sa znane, oni, ci wrzeszczący tez o tym wiedza, dlatego wrzaskiem chca zmusic wszystkich do milczenia.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

arka

#31228

... Europy. Syjoniści uważali, ze każdy, kto nie chce zasiedlić Izraela, jest zdrajcą sprawy żydowskiej...
Odwalmy się od ich wewnętrznych spraw. Mord w Katyniu był ludobójstwem, a Ukraińcy prowadzili czystki etniczne.
Nie mam pretensji do tych, którzy, dla własnego interesu, prowadzą "politykę historyczną". Interesuj mnie to, czy rząd polski, prowadzi własną, zgodna z naszym interesem, czy daje dupy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#31246