FAS W POLITYCE

Obrazek użytkownika Qrux
Blog

         Czyż to nie jest mentalne kalectwo – brać pod uwagę wyłącznie teraźniejszość? Nie pamiętać przeszłości, niczego się z niej nie uczyć, nie wyciągać wniosków, ani korzyści? Nie rozważać tego co będzie w przyszłości, nie rozważać konsekwencji bieżących kroków? Lekceważyć możliwe zagrożenia i negatywne skutki, czy straty nie do powetowania?
        Takie oto pytania można sobie stawiać i – co jeszcze ważniejsze – próbować
na nie odpowiadać. Ze świadomością wagi takich myślowych operacji. A jest to waga zarówno indywidualna, jak i ogólna. Dotyczy wszak jakości życia pojedynczego człowieka, ale również losów zbiorowości, społeczeństw, państw.
        W psychopatologii jest sobie taka jednostka FAS (fetal alcohol syndrom – płodowy zespół alkoholowy). Nie wdając się w szczegółowe opisy, wspomnę, że jednym z objawów jest niezdolność do realizowania się człowieka zgodnie z normami
i wartościami, pomimo ich dobrego rozeznania. Człowiek dotknięty taką przypadłością dokonuje np. kradzieży w sklepie, licząc na to, że akurat w tym momencie ochroniarz będzie patrzył w inną stronę. Człowiek ten wie, że kradzież jest czynem złym. Potrafi też - gdy się go zapyta – uzasadnić dlaczego kradzież jest złem, jakie pociąga za sobą konsekwencje, jakie są dolegliwości zarówno dla ofiary kradzieży, jak i dla sprawcy.
Nie potrafi jednak zastosować tego w życiu.
        O ileż bardziej dramatyczny jest ten problem, gdy taka „przypadłość” dotyka rządzących państwem. Dokonują oni wówczas rzeczy fatalnych dla państwa i milionów jego obywateli (że wspomnę kuriozalną w wymiarze skutków gospodarczych umowę gazową, lub pomysł czczenia pamięci zmarłych agresorów i ciemiężycieli, czy też wreszcie tuszowanie zbrodni popełnionych na rodakach). Wiedzą wszak, że ich posunięcia i decyzje wywołają deprecjację państwa, przyniosą szkodę jego obywatelom.       
        Wiedzą, że historia ich oceni i że będzie to ocena miażdżąca. Nie potrafią jednak (a może nie chcą) zastosować tej wiedzy w swoich poczynaniach.
        Nie ma chyba innego remedium, jak wymiana takich schorzałych elit rządzących na zdrowe.

Ocena wpisu: 
Brak głosów