Plucie vs buczenie.

Obrazek użytkownika ander
Blog

Muszę przyznać, że w pluciu mamy bardzo dobrych zawodników. Celność, siła oraz zasięg to ich główne, choć nie jedyne atuty. Niektórzy z nich potrafią pluć nawet na kilkadziesiąt lat do tyłu, co z pewnością wymagało profesjonalnego treningu, prowadzonego przez światowej klasy trenerów. Niestety, z jakiegoś powodu opluwacze nie chcą ujawnic ich nazwisk, możliwe więc, że byli to trenerzy zagraniczni. Inni z kolei świetnie plują w górę. Ich celność jest zaiste niezwykła, bowiem potrafią napluć na poruszający się w powietrzu obiekt, nawet taki, który znajduje się poza granicami naszego kraju. Co jest już naprawdę mistrzostwem świata, potrafią go opluć również przy pomocy zadrukowanego papieru!

Jest też kilku, zwanych potocznie "ekspertami", plujących na komendę i to nawet wtedy, kiedy zostanie ona wydana w obcym języku, choć nie zdradzę, w którym. Najczęściej robią to w świetle kamer, dostarczonych przez zaprzyjaźnione media, które wręcz uwielbiają organizować zawody w opluwaniu. Trzeba zresztą przyznać, że niektórzy redaktorzy tychże mediów również mają w pluciu doskonałe wyniki i kto wie, czy nie potrafią nawet przepluć co niektórych "ekspertów"!

Zdecydowanie gorzej jest z buczeniem. W tej dziedzinie nasi zawodnicy nie są na razie w stanie nawiązać wyrównanej walki z najlepszymi. Budzi to w nich złość i frustrację, którą, niestety, czasem wyładowują na naszych wspaniałych opluwaczach, jeśli przez przypadek znajdą się z nimi na tym samym zgrupowaniu. Ich buczenie jest jednak jakieś takie ponure i nienawistne, za grosz nie ma w sobie tej genialnej finezji i gracji, prezentowanej przez plujących. Dlatego zaprzyjaźnione media nie lubią buczących i nawet jeśli ich pokazują, to zazwyczaj szydzą i wyśmiewają ich beznadziejne przywiązanie do starych metod treningowych.

Jak Państwo sądzicie, czy jest jakiś sposób, aby buczący dorównali poziomem wyszkolenia opluwaczom?

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

rzecz jasna.:) Szczególnie, ze buczenie można wyeksponować, a udawać, że śliny nie ma, względnie, że stanowi obiektywne spojrzenie na sprawę.

Cóż przypomina mi sie, że zdaje Herling Grudziński opisywał reakcję więźniów sowieckiego obozu na film propagandowy (czasem im puszczano). Było to milczenie, jedyna ich odpowiedź na nachalną propagandę. De facto dziś przy różnicy sił i środków, przy różnicy wsparcia przez możnych tego świata, "dyskurs publiczny" przypomina nieco ten "dialog" obozowy. Strona niewspierana i deptana przez główne media, skazana jest własciwie na milczenie - ich głos jest mało słyszalny. Podobnie jak w obozie jest nieco swobody: władze obozowe nie nakazują jeszcze wszystkim głośno popierać słuszne idee. No i jest jednak trochę jest nieco lepiej niż w obozie - jeszcze można pobuczeć. No, ale sprawa polsatowska, działania komisji sejmowej teraz tej krrit,  a także artykułowanie w UEuropie zamiarów kontroli internetu - bardzo tym cenzorom jakoś na rękę te zabójstwa w Norwegii -  wskazują, że czasy buczenia powoli się kończą. Idą  - mam nadzieję, że się mylę, lub ze jestem zbyt pesymistyczny - czasy Wielkiej Smuty okraszone rzecz jasna brzmieniem Ody do Radości:)))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#174896

"...czasy buczenia powoli się kończą"

Zabrzmiało pesymistycznie.
Milczenie jest słabą formą buczenia, liczyłem na jakieś propozycje mogące wzmocnić jego siłę :)
A tak poważniej - niestety, opisy Gustawa Herlinga-Grudzińskiego niewiele straciły ze swojej aktualności, choć oczywiście nie musimy jeszcze każdego dnia walczyć o przeżycie.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

ander

#174911

Oglądnąłem tą ekipę Gebelsiaków, z żydowskiego świata mediów
i powiem,że czeka ich ten sam los.Tam gdzie sie pojawią,
czeka ich buczenie.Mali ludzie zawsze żle kończą i pani J.P.
nie pomogą przyznane Fruderyki ani Chopiny.Po prostu-małych
ludzi stwarza era i pożera.
Program był w tonacji:

http://www.youtube.com/watch?v=PwLzm5uqDgo

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

JAN OLSZEWSKI

#174933

Ciekawy link :)
Od kilku dni patrzę na opluwaczy, którzy wyskakują jak króliki ze szklanego okienka i produkują swoje "mądrości" na temat raportu, Powstania czy też ostatniego spotu PiSu, przypominającego Parę Prezydencką.
Ich wściekłość jest praktycznie nie maskowana, wydaje się, że idą na całość.
Zastanawiam się, co będzie przed samymi wyborami, jeśli teraz piana im nie schodzi z pyska.
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

ander

#174947