Ewa Stankiewicz - rodzący się autorytet

Obrazek użytkownika Warszawa1920
Idee

Powoli coraz pewniejsze staje się to, że mamy już, a przynajmniej jesteśmy bardzo bliscy tego stanu, zupełnie nowe, w porównaniu z "dorobkiem" lat po 1989 roku, pokolenie. Pokolenie Polaków świadomych swoich praw, ale i nie odrzucających spoczywających na Nich obowiązków narodowych. Pokolenie patriotów, dla których takie pojęcia, jak wolność Narodu, suwerenność Państwa i Prawda w życiu publicznym oraz prawo w relacjach międzyludzkich i pomiędzy Państwem a Obywatelem - nie są te pojęcia frazesami.

To jest wspaniałe.

Ale jeszcze wspanialsze jest to, że stajemy się równocześnie świadkami rodzenia się nowego charyzmatu polskiego autorytetu. Właściwie to nie tyle nowego - gdyż w całej rozciągłości odwołującego się do polskiego historycznego dziedzictwa - co biegunowo różnego od tego pseudostandardu autorytetu, który kreowano po owym "89 roku". To etos całkowitego oddania sprawom obywatelskim, rozumianym jednak w kategoriach dobra narodowego. To przekonanie, że są wartości tak niezmienne, jak - dla prawidłowego funkcjonowania we wspólnocie losów, jaką jest naród - krytyczne. To etos działania wbrew wszystkiemu i wszystkim, działania znacznie więcej niż odważnego, bo na granicy wykluczenia (w każdym aspekcie). Działania jednak niezwykle świadomego. Opartego na głębokim przekonaniu, że w życiu narodu i w aktywności nie - dla - dobra - prywatnego, lecz wspólnotowego, najważniejsze są pomyślność narodu i państwowa racja stanu. To uznanie prymatu tych wartości nad wszystkim pozostałym. To także kierowanie się ideą bezkompromisowego głoszenia prawdy we wszelkiej debacie i równego dla wszystkich suwerennego prawa, jako wyłącznego instrumentu regulowania sprzeczności w życiu publicznym. Przede wszystkim zaś to integralny patriotyzm. Służba Ojczyźnie.

W latach po 1989 r. nie brakowało oczywiście Polaków, dla których Polska była wartością największą i najważniejszym punktem odniesienia. Nie zbywało nam na autorytetach. Prawdziwych. Jednak dziś rzeczywistość dramatycznie się pogorszyła i zupełnie nowe kryteria należy przykładać do tego, co NIELICZNI MAJĄ ODWAGĘ CZYNIĆ, a co WIĘKSZOŚĆ (z Nas) jedynie odczuwa.

Należy się jednak cieszyć (choć akurat teraz czynimy to, paradoksalnie, w atmosferze smutku), że są wśród Nas tacy Patrioci, jak Ewa Stankiewicz. To autentyczne świadectwo.

Zresztą tu wszelkie słowa nie będą stosowne. Całkowicie nie czuję się uprawnionym do oceny takich Polaków. Trzeba sobie na to zasłużyć.

Przeczytajmy więc tekst Pani Ewy w dzisiejszej "Rzeczpospolitej". Dla ludzi, którzy w życiu do czegoś dążą - to wystarczy.

Ewa Stankiewicz Pasmo upokorzeń i kłamstw

O Polsce warto myśleć. I dla Niej pracować.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Podobnie myślę tylko nie potrafię tak ładnie ubrać to w słowa.Byłem na Krakowskim Przedmieściu nawet osobiście. Zapytałem Panią Ewe Stankiewicz jak mogę pomóc, powiedziała że potrzebni są ludzie do trzymania namiotu szczególnie rano I co zrobiłem? Była to ostatnia wizyta,jestem zawstydzony, nie powinienem się tłumaczyć pracą, zajęciami rodzinnymi.Obiecuję że jeszcze przed świętami poświęcę na to kilka godzin. Sam mówiłem trzeba działać a nie tylko mówić i pisać. Podziwiam ludzi którzy działają z taką konsekwencja.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#153748

Była nim trzy lata temu gdy zrobiła z Anną Ferens "Trzech kumpli". Od tego czasu Ewa Stankiewicz już jest autorytetem i postacią wyjątkową.
Jej obecne działania, a w dużej mierze i te, które podjęła tuż po 10 kwietnia tylko umacniają jej pozycję.

Ewa Stankiewicz to osoba wyjątkowa w naszej rzeczywistości. Takich jak ona jest niestety za mało. Ludzi, których głos jest dla mnie istotny jest garstka - to znaczy takich ludzi, których opinie wyznaczają dla mnie wektor pojmowania bieżących wydarzeń.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#153844

Zawsze na swoim miejscu - nieugięcie upominająca się o prawdę, szczególnie zaimponowała mi przemówieniem pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego w kwietniu 2012 podczas marszu w obronie telewizji TRWAM

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Bóg - Honor - Ojczyzna!

#307502