Śpiewający i kradnący "Dawidkowie"

Obrazek użytkownika Emir
Gospodarka

Śpiewający i kradnący "Dawidkowie"
Czytam właśnie "Przedsiębiorstwo Holokaust" Finkelsteina i jestem pod wrażeniem. Uzyskać można to calkowicie darmo w postaci pliku pdf z netu.
Warto przestudiować, co do powiedzenia w temacie ma ten Amerykański Żyd, którego rodzice spędził młodość- łącznie z Gettem w Warszawie oraz pobytem w Majdanku i Auschwitz, czyli w Polsce .

Padło dziś na forum pytanie co by wybrali Dawidkowie.
Myślę, ze nie można używać trybu przypuszczającego, raczej przeszły dokonany zwłaszcza do lat 39-45’.
1) gdy w Auschwitz siedzieli Polacy i nie było tam jeszcze jednego Dawidka , co wybierali Dawidkowie ,co oni wybierali ?
Ano uciekali pod opiekę Stalina..., cieszyli się wolnością :
http://www.youtube.com/watch?v=BDK0t8TslAI
- tu należy zwrócić uwagę , ze to radosne święto działo się w Białymstoku pod "radosna opieka Armii Czerwonej i wujaszka Stalina" gdy u nas szalał Hitler.
Cześć Dawidków siedziało sobie bezpiecznie przed Hitlerem i Nazi-vaterami. Ewentualnie szli w GG bezwolnie do gett tworzonych przez Nazi-Vaterow.
Nieliczni zaś zdając się na znajomych tubylców –czyli Polaków próbowali się ukryć wśród „aryjczyków”.
Dlaczego Żydzi nie pomagali Polakom w Auschwitz / Stutthoff w latach 40-42' ?
Ponad dwa lat Polacy cierpieli w obozach i...?
Czy palestyńscy/amerykańscy Żydzi pomagali wtedy Polakom, protesty robili w ich obronie, słali paczki ?
Nie,tymczasem oni dziś maja pretensje do Polaków ? – jak pod
http://www.timesofisrael.com/warsaw-uprising-brought-to-life-in-stunning...
można przeczytać pretensje Żyda Rubina Katz'a
( chyba ma rzeczywiście kaca i nie pamięta ! )
„ Rubin Katz :
Obviously, apart from home made weapons, like bottle-bombs, any arms could have only come from Polish sources, and which had to be paid for.(....)

Furthermore, Bor-Komorowski, Commander-in-Chief of the AK (Home Army) issued an order of the day to his men in the field to kill 'Jewish bandits' whenever they come across them. He was referring to Jewish partisans operating in eastern Poland where there were dense forests.

I don't know where you got the rather significant figure of 3-million Poles (same as Polish Jews) who died in concentration camps. Unlike Jews, Poles were not gassed. Certainly, many Poles died in the many theatres of war, and I would't like to put a figure on it. Some Poles even claim that 6-million died! Another significant number - perhaps they include Polish Jews in this equation. And the fact that Poles were the first to die in Auschwitz does not mean they were treated the same as Jews. (Birkenau) where the gas chambers were situated.

Now we come to the vexing issue of the Home Army. Contrary to the popular belief; it wasn't all "Honour & Motherland - maybe the latter, certainly not the former, as far as Jews were concerned. There were rogue elements among them who were as intend on killing Jews as Germans. Some Jews who took part in the 1944 uprising were rounded up and liquidated by a renegade AK unit in Warsaw. I was there during the uprising, though too young to take part. There were rumours circulating that this atrocity took place and Warsaw's Gazeta Wyborcza divulged it a few years ago. Of course there was the usual indignation and denial. I was with my elder sister in the Wola district of Warsaw during the Uprising. We saw with our own eyes leaflets scattered about the streets with a message that was particularly hurtful to us: Obewatele - CITIZENS OF WARSAW. We are fighting for a FREE POLAND.
A Poland without Germans, Russians and Jews!

Czyli ze:
A) Polacy nie dawali zydom broni za darmo w getcie do walki; Katz jest zbulwersowany, ze musieli za nią płacić

- jakby gdziekolwiek i kiedykolwiek na świecie pistolety /karabiny rozdawali - czy Katz dostarcza za darmo pistolety dziś np. Palestyńczykom lub Syryjczykom ?
Jeśli rozdaje – ja chętnie wezmę sobie od niego
pistolet i karabin z granatnikiem.
Jeszcze może dołożyć kamizelkę kuloodporna i kevlarowy chełm.

Czy amerykańscy, palestyńscy lub brytyjscy/sowieccy Żydzi dostarczyli jakikolwiek pistolety do getta w Warszawie ? Za darmo lub w ogóle ?

B) Katz dziwi się, ze Bor-Komorowski dal rozkaz zabijania żydowskich bandytów we wschodniej Polsce

- Czy Katz wyobraża sobie, ze ludność polskich wiosek nie miała się prawa bronic , tylko w latach 42-44' dostarczać za darmo jedzenie żydom w lasach – np. zbiorowiska kolo Naliboków- no przecież te zgrupowania Żydów nie robiły zakupów w lokalnych sklepach ; wiec skąd brali jedzenie?
Czy oni zima spali jak niedźwiedzie a od wiosny pożywali się grzybami, jagodami, rybkami i polnymi myszkami ?
Jak Katz wyobraża sobie dostarczyć jedzenie dla grupy kilkuset ludzi przez 2-3 lata, 365 dni w roku i za darmo ?
Skoro żydowskie zgrupowania napadały i kradły - niech nie dziwią się przeciwdziałaniom AK !
Przecież w tym samym celu Polskie Podziemie wydało takie rozkazy na bandytów narodowości polskiej . Nie miała znaczenie narodowość lecz czyny karalne – rabunek polskiej ludności.

Czy litościwy Katz dostarcza dziś do getta palestyńskiego darmowego jedzenia ? Wody ?
Jestem tego bardzo ciekaw.
Bo ja przeczytałem ostatnio ,ze Ochojska ze swoim PAH reperuje cysterny Palestyńczykom.....
Gdzie pan teraz jest panie Katz ?
Może właśnie dostarcza on pomoc głodującym w Sudanie czy Etiopii?

C )Wreszcie skoro Katz przeżył nawet tragedie getta i dotrwał do maja 45’ a nawet dłużej
to ja się pytam skąd Katz i jego siostra miał:
- kryjówkę/dach nad głową
- wodę
- opal, ziemniaki, chleb, coś, no nie wiem - marmoladę, słoninę, kawałek kurczaka czy może nawet.... Świnki ?
Mozo wtedy w 44' świnka była zjadliwa? O ile była.

W każdym razie jeszcze coś do chleba przez długi czas, by za przeproszeniem nie "zdechnąć z głodu"
- czyżby Katz'owi dostarczali paczki kuzyni z Nowego Jorku lub Anne Frank z Amsterdamu?
A może koledzy "wujka" Petain z landów południowych ?
Obawiam się jednak, ze dostarczali mu tego Polacy,

D) WRESZCIE Katz powtarza plotki za ...
Michniko-Szechterem, jakoby Polacy mordowali Żydów w Powstaniu Warszawskim :

„Some Jews who took part in the 1944 uprising were rounded up and liquidated by a renegade AK unit in Warsaw.
I was there during the uprising, though too young to take part. There were rumours circulating that this atrocity took place and Warsaw's Gazeta Wyborcza divulged it a few years ago.”
- Dziwić się potem skąd Niemiaszki biorą swe "mądrości" do "Nazi-Mutter, Nazi-Vater" - otóż min. od ...Szechtera,
droga okrężną.

Wiec Katz był wtedy w 44' bardzo młody( ok. 10 lat ) i nie brał udziału w walkach, jacyś Polacy dawali mu wtedy jeść, może w nocy przykryli płaszczem, on zaś z “wdzięczności” na nich dziś po prostu wstrętnie charka.
Bo dziwnym trafem to AK wszechobecne w Warszawie w czasie Powstania – co darowało Katz’owi życie ?
gdyby do innych jakoby strzelali?
Tak to jest posługiwać się nie sprawdzonymi plotkami obywatelu Katz. Łgać .
Obrzydliwa flegma , min. flegma pochodząca z gazety wymiotnej.
Mam kaca po Katz’a wypowiedzi .
Wrażenie jakbym zaglądał do spluwaczki .

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Po pierwsze warto wspomnieć o Szmulu Zygielbojmie.
https://www.youtube.com/watch?v=1KZEQq7yNBg
Popełnił samobójstwo w proteście przeciw "bezczynności aliantów", ale bezczynność ta związana była także z tym, że Żydzi w Ameryce bali się masowej emigracji pejsatych chałaciarzy z Europy środkowej i wschodniej (z Niemiec, Austrii i tak dalej uciekała inteligencja i biznes), a także z postawą syjonistów, którzy uważali, że... dobrze, jak ci, co zostali zamiast wspierać ideę państwa Izrael, dostaną w d.pę, bo się wreszcie zbiorą do wyjazdu.
Po drugie chciałem się podzielić pewnym, nie bójmy się tego słowa, przeżyciem.
Kiedyś przez jakiś czas przycupnęliśmy z żoną w w wolnym mieszkaniu koleżanki matki tejże.
Dla mnie to był raj, bo dobrałem się do c u d z e j biblioteki, więc zawierającej książki, których sam nigdy może bym nie kupił, ani nie wypożyczył.
To zresztą osobna historia.
Ważne jest to, że natknąłem się na cienką książeczkę zatytułowaną "dzienniki Dawidka Rubinsteina". Rzeczywiście były to dzienniki, ale zaskakujące. Spisywał je mały żydowski (wcale nie z "tych" Rubinsteinów, ot prowincjonalna biedota) chłopiec w zeszytach 16-kartkowych w trzy linie, w niebieskiej okładce, takich samych, w jakich jeszcze my uczyliśmy się stawiać pierwsze litery. Książka była po trosze reprintem, więc można było to wszystko zobaczyć.
No, "dzienniki Anny Frank" to nie były i... na tym polega niesamowity walor tego dokumentu epoki.
Bo to prawdziwy, surowy aż zęby cierpną, dokument.
Chłopak, mieszkający na zapadłej wsi w Kieleckiem, w kilku zdaniach dziennie opisuje swoją drogę na śmierć (co mu nawet przez myśl nie przejdzie). "Przyszły żydki i mówiły, że będziemy musieli oddać kożuchy" (tak sam pisał o swoich, warto zauważyć". "Nie wolno jeździć rowerem"... "Przenosimy się do stryjka" (to już pierwszy etap zaganiania Żydów na trasie wioska - wieś - miasteczko - miasto - węzeł kolejowy - bydlęcy wagon...), "mama poszła szukać chleba, strasznie drogi..."
Śmierć na żywo.
Nieużyteczna propagandowo, bo nic złego o Polakach nie ma.
Ważna, bo przypomina, że mordowane były niewinne dzieci.
Przypominam sobie te zeszyty, jak się za daleko w swoim antysemityzmie zagnam...
Fakt, że nikt lepiej nie podsyca antysemityzmu, niż niektórzy Żydzi.
We własnym interesie.
"Przedsiębiorstwo Holocaust" nie przejmuje się takimi Dawidkami.
Ono ich śmierć spienięża hurtowo.
-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#379550

wywaliło mi wczoraj siec i odzyskałem ja dopiero przed chwila.
A wywaliło bo ....obejrzałem za dużo JUtubow i zeżarło mi dane, cały miesięczny limit przed czasem.

Tak masz racje - czytając Finkelsteina na to właśnie wychodzi.
Gosc i nie tylko on tam w Hameryce obserwuje i na bieżąco jest z literatura w temacie anglojęzyczną, podaje wiele odnośników literatur owych i nazwisk.
"Przedsiębiorstwo Holokaust" wg. niego zaczęło na dobre rozwijać skrzydła ( jakby powstało) od 67'
( wiele lat bo 22 po zakończeniu II Wojny )- dopiero gdy Izrael sprał tyłek wojskom egipskim na Synaju.
Nagle amerykańskie żydostwo stwierdziło, ze wreszcie można poprzeć to rachityczne wcześniej państwo w newralgicznym rejonie a przy okazji ugrać coś na hekatombie Żydów europejskich.
Czy nie uważasz Dixi, ze jakiś Polski Reżyser powinien nakręcić film o statku pełnym Żydów krążącym po amerykańskich portach bez zejścia na lad, którzy potem wróciwszy do Europy wszyscy trafili do gazu/ zostali zabici?
Czyż to nie byłby kapitalny sposób utarcia nosa tym amerykańskim mędrkom - udowodnić im na ekranie ich współwiny ?!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#379826