Prawo i Sprawiedliwość...czy to ostatnia nadzieja murzynów...?

Obrazek użytkownika trybeus
Kraj

 

Stanęliśmy w prawdzie, szaman od spraw miedzyplemiennych Radek stwierdził, że Zieloną Wioskę Plemienną cechuje "murzyńskość"...no i co się dziwić, Zielona Wyspa musiała w pewnym momencie przeobrazić się w Republikę Bananową, gdzie starszyzna, która od ładnych paru lat skubie społeczność plemienną z bananów, tak się rozochociła w tym skubaniu, że nawet nie spostrzegła się, że ktoś w lepiance, gdzie przed wejściem zawieszona była wypchana, zdechła sowa, namiętnie zapisuje, co też ta starszyzna ma do powiedzenia. No i wyszło szydło z wora, okazuje się, że starszyzna plemienna sama robi za murzynów. Jeśliby ogarnąć tematykę globalnej dżungli, to starszyzna, jak to określił szaman Radek "robi laskę" całej dżungli i niemal każdemu napotkanemu osobnikowi z osobna, byleby tylko mogła wynieść jak najwięcej bananów z Zielonej Wioski Plemiennej...
Dobra, żarty na bok...choć generalnie nie ma z czego żartować, to jednak jest coś z tą murzyńskością na rzeczy... ja bym scharakteryzował tą murzyńskość tak... można zauważyć w naszym kraju dwie kategorie murzynów...murzynów ekonomicznych i murzynów mentalnych, o ile murzyni ekonomiczni są niejako usprawiedliwieni, bo zniewoleni przez sam system (murzyński, rzecz jasna) i chcą tylko w spokoju jeść swój uczciwie zapracowany chleb, to murzyni mentalni chyba są już bez szans na resocjalizację...myślę tutaj o wszystkich urzędnikach, lemingach i tym podobnych, którzy uwierzyli w bajdurzenie "starszyzny wioski" i w niej tylko pokładają nadzieję...chciałbym tylko doczekać czasów, kiedy murzyni mentalni znajdą się kiedyś na zielonych pastwiskach (nie mylić z niwami) i będą za radą szamana Stefka wyszukiwać wśród perzu, krwawnika i skrzypu, ten najbardziej pożądany produkt przetrwania, czyli szczaw.
Dobra...już nie żartuję...taśmygate, kto z kim gra i kogo chce wyryglować, trudno powiedzieć, zdawałoby się, że w Polsce uprawiana jest "trójpolówka", czyli Bronek gajowy (proruski) rygluje Donka (proniemieckiego), ale jeszcze są też chłopaki z Langley Wirginia, czyli "starsi bracia", każdy z nich chce uprawiać i eksploatować tą naszą biedną, polską rolę ...tak to widzę i nie opowiadam się za żadną opcją "trójpolówki", bo żadna nie jest propolska...ale czy w takim razie Prawo i Sprawiedliwość może być ostatnią nadzieją "murzynów"?
Teraz, kiedy Polską szarpią taśmy, zatliła się iskierka nadziei, że ten rząd upadnie, choć trzeba też zakładać taką opcję, że to wszystko tzw. "maskirowka" i spektakl dla ludu, bo Donek znalazł kozła ofiarnego, czyli znów odegrał przedstawienie tym razem pod tytułem "Mafia węglowa chce udusić Tuska"...zobaczymy...wczoraj Donald wyryglował PIS, występując o wotum zaufania, przecież wiedzą, że mają większość, a sprzedajne pastuchy spod znaku zielonej, czterolistnej koniczynki się dołożą...(sic !!! farciarze, tfu)
Pis został zagnany do narożnika, może milczał za długo ? Okey, ale dlaczego się nie przygotował do debaty w sejmie ?
Głosowanie nad "emeryturami dla żydów" na minus dla Pis...mój kolega opowiadał mi, że jego syn wyniuchał w necie, że taką ustawę "pisiory" przegłosowały...i wygarnął "staruszkowi", że on taki za Pisem, a nie widzi, że się dołożyli, aby pieniądze wypływały z Polski..."staruszek" jest w kropce, co odpowiedzieć młodemu ? Wyjaśniam... z tymi "emeryturami dla żydów", to jest tak, że teraz "kombatant" nie musi zakładać konta w Polsce, aby odbierać emeryturę, tylko Polska będzie wysyłać na konto w rodzimym kraju "kombatanta"...niby nic, ale została otwarta furteczka do wywożenia kasiorki...aha!
Pis ma swoje "za uszami"...tak samo głosowali za przekazaniem odszkodowań dla ofiar holokaustu, czyli te cholerne 65 milardów dolarów, które powinni zapłacić Niemcy, ale !!..okazuje się, że Niemcy już zapłacili i trzeba szukać następnych łosi...Pis dołożył starań, aby i Polska się dołożyła ...(link)
Miałem jeszcze spytać o wiele rzeczy, którymi PIS powinien się zająć, gdyby w końcu zaczął rządzić...miałem spytać o lustrację, przede wszystkim dziennikarzy, potem środowisk prawniczych i innych, które wpływają na sytuację w kraju, miałem spytać, co PIS zrobi z panoszacą się lichwą, co zrobi z korporacjami drenującymi polskie kieszenie...ale w tej chwili skracam notkę, bo cosik mi dogasa ta ostatnia nadzieja murzynów.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.5 (głosów:12)

Komentarze

Tak Panie dziejku, szydło wyszło............  a raczej PiS wyszedł z worka. A w zasadzie to nawet nie worek, tylko szambo w, którym wszyscy polscy politycy jak się okazuje siedzą po uszy. Wspólnie i w porozumieniu zasrali szambo po brzegi, a gdy zaczęło  wylewać się i cuchnąc, postanowili zbierać szumowiny i pływające pestki po mirabelkach.

 

Ale to dobrze, że tracimy nadzieję, że łuski nam opadły, To dobrze, że przestajemy bezkrytycznie wierzyć w PiS.  Nasza wiara i nadzieja okazały się zupełnie irracjonalnę.

 

Żeby się odbić, trzeba spaść na samo dono.

Właśnie spadamy. Będzie bolało.

 

Pozdrawiam

 

TzW

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-5

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#1429354

To co? Załozyć kolejną kanapę? Na śniadanie dla leminga?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

Ostatni legion

#1429356

Nie . Zbudować tępociosaną, sękatą, twardą jak żołnierska dupa ławkę dla bitnych, bezkompromisowych sku.....nów,  nieugiętych patriotów.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-4

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#1429358

Nie inaczej jest i tym razem, opcja wszyscy won coraz bardziej realna.

Zaczynają dymać samego Prezesa, za jego plecami załatwiaja swoje "lodobranie".

Pozdrawiam.

Źródło:

http://www.fakt.pl/polityka/posel-przemyslaw-czarnecki-ma-majatek-wart-b...

Przez ostatni rok nie skalał swoich rąk pracą zarobkową. Teraz został posłem i będzie zarabiał blisko 12,5 tys złotych. Syn europosła Ryszarda Czarneckiego - Przemysław Czarnecki to nowy poseł PiS. Ten 30 letni młodzian, chociaż ostatnio był bezrobotny, zgromadził majątek wart blisko milion złotych.

Jak on to zrobił?! Przemysła Czarnecki, rocznik 1983 został niedawno posłem. Do Sejmu wszedł w miejsce Dawida Jackiewicza, który zdobył mandat w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Młody Czarnecki zasilił szeregi parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości. 

REKLAMA

Okazuje się, że Przemysław Czarnecki ostatnio był bezrobotnym, który nie zarobił nawet złotówki. W jego najnowszym oświadczeniu majątkowym opublikowanym na stronach Kancelarii Sejmu, w rubryce: "Dochody z tytułu zatrudnienia lub innej działalności zarobkowej" widnieje jedynie adnotacja: „NIE DOTYCZY”

Teraz młody Czarnecki będzie wreszcie zarabiał i to nie mało, może liczyć na miesięczne dochody sięgające 12,5 tysiąca złotych. Do tego dochodzą pieniądze na wynajęcie mieszkania w Warszawie - około 2,2 tys złotych miesięcznie. Były bezrobotny Czarnecki będzie też za darmo podróżował samolotami i pociągami po całym kraju.

Przemysław Czarnecki zanim został posłem nie był osobą biedną. Jak wynika z jego oświadczenia majątkowego zgromadził  majątek wart blisko milion złotych. Całkiem nieźle jak na bezrobotnego 30-latka. 

Poseł Czarnecki ma dwa mieszkania: mniejsze o powierzchni 35 m. kw. warte 300 tys złotych i większe 70 m. kw. warte 600 tysięcy złotych. Na koncie odłożył 3 tys. złotych i 700 euro. Dodatkowe 20 tys. złotych zgromadził na polisie emerytalnej. Były bezrobotny jeździ też całkiem przyzwoitym samochodem, konkretnie BMW 745 z 2002 roku, którego rynkowa wartość to według szacunków około 30 tysięcy złotych. 

Jak widać bezrobotny w Polsce może być milionerem ... pod warunkiem, że ma ojca posła do Parlamentu Europejskiego.

 

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-1

"Ar­mia ba­ranów, której prze­wodzi lew, jest sil­niej­sza od ar­mii lwów pro­wadzo­nej przez barana."

#1429376

...pełno celebrytów politycznych żeruje na PIS-ie, robią karire polityczną, a potem szczekają z oddali..czytałeś list Delimata do Prezesa Kaczyńskiego, wkleję go tutaj w całości, aby czytelnicy wiedzielico robią krety w Pisie...pozdrawiam niepoprawnie...

ps. ja spotkam się w niedziele z posłanką i spytam się co odpierniczają...

 

 

Wrocław, 8. czerwca 2011.

Pan Jarosław Kaczyński
Premier Rzeczypospolitej Polskiej

Szanowny Panie Premierze,

Przepraszam, że ośmielam się zwrócić do Pana, osoby bez wątpienia zanurzonej w sprawach ważnych, ale moja interwencja dotyczy bodajże sprawy wśród nich najważniejszej – chodzi bowiem o poniewieranie zaufania obywatelskiego przez aparat kierowanej przez Pana partii.

Mam świadomość tego, że list pisany po wpływem emocji może nie mieć należycie grzecznej formy, lecz uznałem, że fałszywej czołobitności w swoim otoczeniu Panu z pewnością nie brakuje, a poza tym, w obecnym stanie ducha, musiałbym się silić na udawanie i nieszczerość, a więc zachowania z gruntu niegodne Obywatela Rzeczypospolitej.

A zatem przystępuję do rzeczy …

W kwestii ataków wrocławskiej struktury partyjnej na Wrocławski Komitet Poparcia Jarosława Kaczyńskiego, pisałem już kilka razy. Starałem się informować Pana i Pańskich najbliższych współpracowników o tych oburzających incydentach od momentu, kiedy one zaistniały, ale była to typowa korespondencja „na Berdyczów”. Nigdy, nikt nam nie raczył odpowiedzieć, ani też nie podjęto żadnych kroków zapobiegawczych. Owszem, za każdym razem odnosiliśmy wrażenie, że wzrasta opresyjność i zdecydowanie w działaniu partyjnych funkcjonariuszy.

Dopóki nas publicznie obrażano i lżono, pomawiano o agenturalność i zdradę, zarzucano bogacenie się na bezinteresownym poświęceniu, a nawet, pomimo tego, że rozbito nasz Komitet, staraliśmy zachować lojalność i nigdy nie przestaliśmy Pana popierać. Teraz jednak, zażądano od nas, pod groźbą procesu sądowego, usunięcia Pańskiego nazwiska z nazwy Wrocławskiego Komitetu, co de facto jest równoznaczne z żądaniem wycofania otwartego poparcia dla Jarosława Kaczyńskiego.

Nie będę przed Panem ukrywał, że pismo przedprocesowe warszawskiego adwokata, którego mocodawcą jest szef miejskiej struktury wrocławskiego PiS-u i powiązana z nim grupa politycznych rentierów, wprawiło nas w konsternację i wielkie oburzenie. Postępek ten jest jednak swoistym ukoronowaniem, wrogich w stosunku do Komitetu, poczynań, lokalnej struktury, i dopełnia obrazu mentalności działaczy, wchodzących w skład tej organizacji. To właśnie ci sami ludzie, którzy dzisiaj, grożąc procesem, odmawiają Obywatelom, którzy Pana z takim zaangażowaniem popierali, prawa do wolności słowa, jakiejkolwiek niezależnej inicjatywy, a nawet swobody wyboru, za chwilę pojawią się na listach wyborczych PiS-u i my mamy im powierzyć we władanie ukochaną Polskę.

Ale to niemożliwe. Tak się nie stanie. Nie oddamy głosów na takich pustych i aroganckich celebrantów. Polska jest zbyt cenna; zbyt wiele polskiej krwi kosztowała, abyśmy teraz mieli postępować z tak nieodpowiedzialną wobec Niej nonszalancją. Nikt nie może od nas tego żądać, ani nas do tego zmuszać. Może dla tych partyjniackich gremiów jest to tylko „postaw czerwonego sukna”, ale dla nas jest to najdroższa Ojczyzna, do obrony której jesteśmy zobligowani historią naszych Rodzin i powinnością wobec przyszłych pokoleń Polaków. Jeżeli Pan chciałby, abyśmy tak, jak kiedyś Pana, poparli dzisiaj PiS, to muszą tu przyjść ludzie zupełnie nowi, szlachetni i prawi, godni obywatelskiego zaufania i głosu, prawdziwi Polscy Patrioci.

Narzucona odgórnie przez struktury PiS-u koncepcja niszczenia i pacyfikacji Komitetów Poparcia w całej Polsce, wyrządziła Pańskiemu wizerunkowi wielkie szkody. Środowiska patriotyczne, które od miesięcy, z wielką niecierpliwością i nadzieją, upatrywały ratunku dla Polski w autonomicznej i wolnej od uwikłań partyjnych, sile sfederowanych Komitetów Poparcia, 16 kwietnia w Konstantynowie Łódzkim miały okazję przekonać się jak płonne to były oczekiwania. Dlatego, zamiast jednej wielkiej, Narodowej Fali, stojącej za Jarosławem Kaczyńskim, mamy dzisiaj szerokie rozlewisko, szukające wspólnego ujścia, ale już niestety poza Pańską Osobą. To kardynalny błąd, za który odpowiada bezmyślna i egoistyczna strategia działania podległych Panu ludzi.

Wielka to także szkoda dla Polski, która miała być najważniejsza, i trudne do wytłumaczenia, lekceważenie Polaków, którzy mają święte, okupione bezprzykładną walką przodków, prawo, do realnego współdecydowania o sprawach Ojczyzny, i swoich w Niej, interesach - i żaden, najbardziej nawet wydumany, „wielki projekt” nie stanie się nigdy prawa tego choćby najlichszym surogatem. Obywatele Polscy mają być pierwszorzędnym podmiotem stanowionego w Polsce porządku i uprawianej polityki, i to jest absolutne minimum jakichkolwiek zabiegów o głosy w nadchodzących wyborach. Nie muszę chyba dodawać, że w ślad za akceptacją tego postulatu, musi nastąpić szybka, jakościowa zmiana w traktowaniu Woli Obywatelskiej.

Zupełnie bezcelowym, w tak dramatycznym położeniu Ojczyzny, wydaje się również uciekanie się do gry pozorów i politycznej lichwy, jako środków mających zapewnić zwycięstwo. Tym razem, zarządzanie strachem i szerzenie społecznych podziałów nie przyniosą spodziewanych efektów. Przepaść miedzy Polskim Interesem Narodowym a interesami partii, które wyrosły z okrągłego stołu, jest już tak wielka, że zwyczajowa, propagandowa kosmetyka dokonanej tam zdrady, nie jest w stanie, ani jej przysłonić, ani w żaden sposób wypełnić. A jeżeli Polacy w jakimś procencie dadzą się jeszcze na tę ułudę nabrać, to będzie to z pewnością raz ostatni, i jest wielce wątpliwym, aby „zwycięzcy” tych oszukańczych manewrów mogli ich owoc skonsumować do końca.

I na tym chciałbym zakończyć, aby przez ekscytację nie powiedzieć zbyt wiele. Ponura prawidłowość dotychczasowej korespondencji, nakazuje nam przypuszczać, że i tym razem będzie to jednostronna wymiana myśli. Aby jednak mieć choć cień pewności, że osiągnęła ona prawowitego Adresata, w swojej roztropności obywatelskiej, zdecydowaliśmy się list ten opublikować, w nadziei, że może tą drogą dotrze do Pana Premiera treść, niewygodna dla tych, co pomiędzy.
A że nie możemy czekać w nieskończoność, gdyż haniebny proces tutaj wisi nad nami, zakładamy, że jeżeli po upływie 3 tygodni od daty niniejszego pisma, nie uzyskamy żadnej odpowiedzi, będziemy zmuszeni uznać, iż akceptuje Pan dotychczasowy sposób postępowania i stanowisko wrocławskiej struktury PiS-u względem Wrocławskiego Komitetu, i zgodnie z życzeniem szefa miejskiej komórki tej partii, usuniemy szyld Jarosława Kaczyńskiego z naszej strony internetowej oraz, w swoich zachowaniach i wypowiedziach, nie będziemy nawet sugerować, że jesteśmy Wrocławskim Komitetem Poparcia Jarosława Kaczyńskiego.

Żałujemy jedynie, że o niechęci do otwartego popierania Pańskiej Osoby nie poinformowali nas działacze zarządzanej przez Pana partii przed wyborami prezydenckimi, wtedy byłoby to dla nas oczywiste i zrozumiałe, a tak czujemy się oszukani i wykorzystani, w sposób urągający godności Obywateli Rzeczypospolitej. Ale i teraz, będzie to dla nas, i pewnie wielu innych Polaków, doskonałą nauką na przyszłość.

Z poważaniem
Marek Delimat
Grupa Inicjatywna
Wrocławskiego Komitetu
Poparcia
Jarosława Kaczyńskiego

 

http://www.polityka.pl/forum/1088008,ostatni-list-do-premiera-jaroslawa-kaczynskiego.thread

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1
#1429381

zastanawiam sie powaznie czy Kaczynski jeszcze rzadziw PISie  czy tylko jest tam kukielka malo zorjentowana co sie dzieje w tej parti.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-5
#1429394

Tak, tak  Car dobry, tylko bojarzy żli. hehehe
 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-5

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#1429396

...a bojar Czarnecki, którego przytoczył Bibrus powyzej, to dobry, czy zły, bo toczę walkę wewnętrzną..chłe chłe.:-D...

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1429397

Pytasz o bojara seniora, czy juniora  ?

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#1429404

Moim zdaniem zaobserwowane we Wrocławiu wynaturzenia w zachowaniu PiSowskich partyjniaków to nie wyjątek ale reguła.Innym przykładem chorych struktur  partyjnych jest Kraków. Skrzynka pocztowa w Berdyczowie jest przepełniona.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

Fiona

#1429420

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika wilk na kacapy nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

zreszta moze i lepiej jak ludzie zamozni wchodza do PISu moze, nie beda juz krasc  wiecej ,albo jak ukradna bedzie  co im zabrac.:)

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4
#1429386

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Pixi i Dixi został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

Pixi i Dixi

#1429378

...to jakiś fetysz tak się posługiwać wieloma nickami, znów przebrałeś się za myszy...szczytujesz już ?:)))) ? Wejże bądź chłopem i pisz pod swoim nickiem, a nie baw się w podchody ...zdegustowany

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3
#1429383

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Pixi i Dixi został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

Pixi i Dixi

#1429387

Należy wprowadzić opcję zerową.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

markiza

#1429379

...wszyscy won, opcja zerowa...ale kurde nie ma z kim...nie narodził się jeszcze polski Zulus Shaka...pozdrawiam niepoprawnie

 

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1429401

Jesteś niesamowity :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
bo masz rację, nie ma kurde z kim...
pozdrawiam jak zawsze :)

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Astra - Anna Słupianek

#1429403

Wystarczy dobrze poszukać i znaleźć przyzwoitych ludzi,którzy nie siedzieli przy okrągłym meblu,a w przerwach obrad byli gośćmi towarzysza Kiszczaka.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

markiza

#1429411

ostatnia nadzieja

 

ostatnia nadzieja

bezczelnego złodzieja

to krzyczeć głośno

-- łap złodzieja!

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1429389

Witaj w domu, ziom! :)

 

Na szczęście nie jesteś murzynem. Wśród białych zaś, nadzieja rośnie. Teraz właśnie możesz być użytecznym PiS-owcem. Dopiero teraz. Ślepe posłuszeństwo zawsze zbierało krwawe żniwo. Jeśli nie będziecie mogli wywrzeć swojego wpływu na partię, to wiesz co? Sam udziel sobie odpowiedzi na pytania, które chciałeś zadać, zapisz je na papierze, skrzyknij ludzi i zróbcie z tego postulaty nawet własnej partii. Potem zacznijcie pracę organiczną. Mój głos i wsparcie już masz, bo takich pytań nie widziałem w żadnej innej organizacji. :)

 

Pozdrawiam :)

5*

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-3
#1429405

...wyzbyłem się muzułmańskiego fanatyzmu już jakis czas temu...dzięki Gapolowi :))...przyszedł taki czas, że nie wolno już patrzeć pobłażliwie na bierność, tak jak pisałem wyżej będzie okazja spytać posłanki i niech się tłumaczy...miałem już rezygnować z członkowstwa, ale jednak widzę, że nie powinienem (zwłaszcza teraz) tego robić...pozdrawiam niepoprawnie

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#1429417

wyciągają nam forsę z budżetu, to nie ma się czemu dziwić. A kto wyraził zgodę na reaktywowanie w Polsce działalności loży B'nai B'rith, której działalność zamknął rząd sanacyjny? A ciekawe, czy poszła już jakaś rata za utracone mienie w czasie II w.św.?

Pozdrawiam

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-1

Szpilka

#1429410

...nie wiadomo, czy rata poszła, ale w niedzielę, 9 września 2007r. organizacja żydowska o nazwie 'Niezależny Zakon Synów Przymierza' - Independent Order of B'nai B'rith, reaktywowała po prawie 70 latach swoją działalność w Polsce. W uroczystości w Warszawie wzięło udział wiele osób, m.in. prezydent B'nai B'rith International Moishe Smith.

...ale jest list prezydenta Lecha Kaczyńskiego na tą okoliczność...co ciekawe, że fakty znikają, a zostaja tylko strzępy informacji...

 

Ewa Junczyk-Ziomecka - Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta przekazała w imieniu Prezydenta Kaczyńskiego wyrazy radości z "odrodzenia się" tej organizacji po 70 latach w Polsce.

(Faktu tego nie odnotowano na stronach internetowych Kancelarii Prezydenta. W tym dniu odnotowano List Prezydenta RP do uczestników Dożynek Diecezji Łomżyńskiej)

...Omówiono m.in. sprawę ustawodawstwa dotyczącego zwrotu mienia oraz kwestie związane z Radiem Maryja i Telewizją Trwam. (sic)...ostateczne rozwiązanie Radia Maryja ????

 

 

Panie i panowie!

Blisko 70 lat temu w 1938 r. dekret prezydenta Rzeczpospolitej zakazał działalności B`nai B`rith w wyniku absurdalnego strachu, niezrozumienia i wprowadzenia w błąd oraz zarządził nielegalność działalności w Polsce sekcji B`nai B`rith. Dlatego to powinno być rozważane jako symboliczny gest że ja teraz jestem tutaj przed wami jako reprezentant Prezydenta Rzeczpospolitej, po to żeby przywitać was i waszą organizację, która po raz drugi otwiera działalność w Polsce.

Otwarcie loży B`nai B`rith w Rzeczpospolitej po wielu latach nieobecności, jest również szczególnie ważne w innym aspekcie. Tak jest ponieważ ta organizacja utworzona została 164 lat temu w małej kawiarni nowojorskiej przez tuzin żydowskich niemieckich emigrantów, dzisiaj stała się najważniejszą międzynarodową organizacją walczącą z rasizmem, antysemityzmem i ksenofobią. Polska jest wdzięczna dla akcji podejmowanych przez Anti-Defamation League ustanowionej przez B`nai B`rith, które współdziałając z American Jewish Congress podtrzymuje nasze wysiłki do uzyskania zmian w nazywaniu obozu Auschwitz i przeciwstawiania się mocno używania nazwy jako "Polish concetration camps".

Jestem zadowolony że tak samo jak w przypadku przed wojną członkowie B`nai B`rith są znaczącymi polskimi obywatelami - uczonymi, pisarzami, osobami zaangażowanymi w działalność społeczną.

W tym czasie kiedy stosunki pomiędzy Polską a Izraelem są pośród krajów europejskich najlepsze w Europie, my powinniśmy starać się o stałe, dalsze rozwijanie polsko-żydowskich stosunków. To wymaga kontynuacji wysiłków i gotowości dla osiągnięcia kompromisu. To nie jest łatwe, lecz wierzę, że jest bezcenne wasze zobowiązanie, że następstwem będzie znaczący wpływ na wzajemne zrozumienie Polaków i Żydów.

W związku z powyższym powinienem odwołać się do nakazów waszej organizacji, która powołana jest w "duchu tolerancji i harmonii i skierowane są na uwiecznienie "ocalonych z Holocaustu".

Mam nadzieje, że częściowo zostaną spełnione te punkty waszego programu. Tzn. wy pomożecie nam walczyć przeciwko nieprawdzie, szkodzących poglądów które wyjawiają światu przykład opinii na temat polskiej odpowiedzialności na temat tworzenia obozów koncentracyjnych. Mam również nadzieję, wbrew faktom że prawo waszej organizacji przygotuje "uwiecznienie" pamięci na temat życia i osiągnięćpolskich Żydów izarównowzajemnej historii ciągnąca się przez ponad 800 lat, będzie uwieczniona w świadomości polskiego społeczeństwa i w świecie.

Proszę pozwolić mi zakończyć cytując słowa Jego Świątobliwości papieża Benedykta XVI, który powiedział w grudniu 2006, kiedy przyjmował reprezentantów B'nai B`rith: "Nasz udręczony świat potrzebuje świadectwa ludzi dobrej woli, inspirowanych przekonaniem, że wszyscy z nas stworzeni na podobieństwo Boże, posiadają nieprzemożną godność i wartość. Żydzi i chrześcijanie są powołani do współpracy w uzdrowieniu świata, poprzez promowanie duchowych i moralnych wartości, opartych na naszej wierze. Powinniśmy, stać się coraz bardziej przekonani poprzez ułożenie naszej owocnej współpracy".

Warszawa 9 wrzesień 2007

(odczytała:) Ewa Junczyk - Ziomecka
Podsekretarz Stanu Biura Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej"

 

http://sowa.quicksnake.org/judaica/Prezydent-Lech-Kaczyski-z-nadziejami-do-ydmasonow-i-brak-reakcji-Prezydenta-RP-na-rzekomo-polskie-obozy-koncentracyjne-z-budetu-rzdu-RFN

 

...pozostawiam to bez komentarza...

...więcej wątków na stronie Forum Tradycji Katolickiej..

http://www.traditia.fora.pl/swobodna-dyskusja,11/loza-masonska-b-nai-b-rith-reaktywowana,3326.html

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0
#1429419

fartuszkowi bracia obiecali dopomóc w rozwiązaniu problemu RM. Jak widać, na całe szczęście nie udało się. Być może cała ich uwaga skupiła się na aspektach finansowych.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Szpilka

#1429422

Witaj Trybeuszu.

Dołączam do Twojej refleksji, iż "przyszedł taki czas, że nie wolno już patrzeć pobłażliwie na bierność". Właściwie to nigdy innego nie było. Aby zło zwyciężyłowystarczy aby porządni ludzie byli bierni. Może dlatego się zło tak rozpleniło, że w wielu "naszych" wciąż pokutuje komunistyczne "władza da", "partia da", "unia da", czekanie na spełnienie się ich faszystowskich obiecanek-cacanek "wszystkiego wszystkim", naiwna wiara w kolejną utopię, a gdy ta się wali, na kolejną i na kolejne obiecanki-cacanki.

Aby zło zwyciężyłowystarczy aby porządni ludzie byli bierniTo hasło, aby nabrało mocy wykonawczej musi być jednak adresowane do grupy ludzi porządnych. Takimi zaś są ludzie nie tylko sprawiedliwi, ale i prawi (nie mylić z ludźmi PiS,, bo ci nie są prawi w sensie zdrowia duchowego, a jedynie chcą, żeby prawo regulowało tak sferę polityki, jak i relacji międzyludzkich, z akcentem na relacje międzyludzkie, jak to już w swojej naturze mają partie systemowe, faszystowskie w swoim podporządkowaniu możnym tego świata, zwłaszcza syjonizmowi globalnemu. Prawi w rozumieniu przeciwieństwa dla lewaków.

Skąd więc brać tych porządnych? To wielkie pytanie, dotyczące zasad wyłaniania elit, bo dotychczasowe zasady już się całkiem skompromitowały. Na pewno musi to być z poręczenia innych porządnych, a ci już muszą trwać w powszechnej opinii porządności. Muszą więc powstać obywatelskie ruchy osób porządnych... Musi być położony akcent nie na programy, a na porządność tych, co je opracują i porządność tych, co będą je realizowali, a także na porządność tych, co będą nadzorowali ich wykonanie. Oczywiście kryterium oceny tej porządności musi płynąć z walorów moralnych, zwłaszcza z morale wspólnotowego, zaczynając od służby takim wartościom jak Bóg, Honor i Ojczyzna. Zwłaszcza podkreślę tu Honor, bo to od niego zaczyna się dotrzymywanie zobowiązań, umów i obietnic. Na początku było SŁOWO.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1429426

... miało być do powyższego komentarza:

"witaj ZKR

trybeus - 26 Czerwiec, 2014 - 21:38"

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1429435

Pozwolę sobie wrzucić łyżkę dziegciu do tej „beczki miodu”.

Piszesz: „Na szczęście nie jesteś murzynem. Wśród białych zaś, nadzieja rośnie”. To ona wie komu ma rosnąć ? Tak rośnie sama z siebie – bez pompowania, czy raczej bez ssania ? A co będzie jak tak wyrośnie nad miarę realizmu, jak się wyrodzi w naiwność ?

Piszesz: „Teraz właśnie możesz być użytecznym PiS-owcem. Dopiero teraz”. Teraz, to po tym chrzcie na posiadającego łaskę nadziei ? A z tej „PiS-owskiej użyteczności” nie wyrośnie czasami „stalinowski pożyteczny idiota” ? To z tego się wywodzi: „nadzieja jest matką idiotów” ?

Tja, „Ślepe posłuszeństwo zawsze zbierało krwawe żniwo”.

Piszesz: „zróbcie z tego postulaty nawet własnej partii”. A te postulaty to nie takie komunistyczne „waadza da”, korporacyjny massa dać", co to zamieniają białych w murzynów ?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1429433

Miało być do:

@trybeus

Zapluty Karzeł ... - 26 Czerwiec, 2014 - 18:56

Przepraszam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1
#1429436

Dalibóg, nie wiem o co Panu chodzi. Ufając jednak, że nie jest to zwykła zaczepka, spróbuję odpowiedzieć.

 

Nadzieja rośnie, bo "biali" otrzymali w tym wątku całe mnóstwo dowodów na to, że szeregowi członkowie PiS już nie są ślepymi wykonawcami rozkazów z góry, i widzą konieczność zmian w tej partii. Jeśli jest to coś o szerszym zasięgu, to władze PiS muszą się z tym liczyć. Może tacy jak trybeus, doprowadzą do sytuacji, w której ta partia zacznie kiedyś naprawdę reprezentować nasze interesy.

 

Pożyteczni idioci powstają przez zamykanie oczu na rzeczywistość, patrzenie przez palce na niemoralność itd. Tutaj mamy do czynienia z procesem dokładnie odwrotnym. Jakże więc mają wyrosnąć pożyteczni idioci, w dodatku stalinowscy?

 

Gdzie Pan się dopatrzył komunistycznych postulatów? Czy odmowa wypłacania odszkodowań Żydom za holokaust, lustracja, przeciwdziałanie lichwie, korporacjonizmowi... są Pańskim zdaniem komunistycznymi postulatami?

 

Nie wiem czy dobrze Pana zrozumiałem ale jeśli tak, to ma Pan do mnie żal, że nie namawiam trybeusa do rozwalenia PiS-u. Nie będę do tego namawiał, bo to niczego nie rozwiązuje. Tym czego potrzebujemy, jest umiejętność odnajdywania wspólnych celów i wspólne działanie w kierunku ich realizacji. Partie mogą być bardzo przydatnymi strukturami do upowszechniania ważnych idei i zwykłych informacji. Warunkiem jest, aby byli tam prawi ludzie. No, chyba że się nie da. Wtedy trybeus i jemu podobni, sami będą wiedzieli co robić.

 

PS

Narobił Pan takiego galimatiasu z tymi adresami, że przez moment myślałem, że ktoś się pode mnie podszywa. :)

 

Pozdrawiam :)

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1
#1429446

Nie, to nie zaczepka, a tylko nieco ironii w dązeniu dlo lepszego zrozumienia na teraz i w przyszłości.

Według mnie to nadzieja aby rosła, musi już mieć jakieś konkretne oparcie, najpierw wiarę i rozum – wręcz „fides et ratio”. Od samej świadomości potrzeby zman w partii to dopiero zaczynają się walki wewnątrzpartyjne – wiele w partii musi ulec zburzeniu - trudno tu mówić o nadziei na rozwiązanie problemów kraju. A musi ulec zburzeniu, bo grozi przyzwyczajenie się do życia w patologii. Ja bym tu nie mówił w ogóle o nadziei, a o optymiźmie.

Owszem, „Może tacy jak trybeus, doprowadzą do sytuacji, w której ta partia zacznie kiedyś naprawdę reprezentować nasze interesy” – póki co, to wyalienowana “góra” skutecznie niszczy dobre chęci “dołów”, a już zupełnie zaniedbuje walkę o prawdę i inne ludzkie wartości wyższego rzędu – tą bazę dla przyszłych rządów. Nawet własnych mediów, żeby mówić własnym głosem nie potrafi, czy wręcz nie chce zorganizować.

I tu dochodzimy do “pożytecznych idiotów” (“stalinowscy miało tylko wskazywać na rodowód zwrotu, wskazywać na odgórność ich “zagospodarowywania”, zawłaszczania dobrych efektów ich aktywności), bo jednak “doły” są wręcz utrzymywane w nieświadomości. Sam przez długo popierałem PiS i broniłem go przed jego wrogami. Wręcz robiłem z niego partię marzeń, wszystko interpretując na jej korzyść, a na niekorzyść jej przeciwników. Wszędzie widziałem dobre intencje. Później zrozumiałem, że tylko zapełniałem jakąś lukę swoich potrzeb, swoich chciejstw posiadania czystych idoli, a oni sami okazywali się grającymi ze mną w “dobry glina-zły glina”, zamieniając się miejscami z tymi, których uważałem za wrogów, czy wręcz stronnikami “trzeciego wroga”.

A co do postulatów, to tak - ich pochodzenie ma rodowód komunistyczny, niewolniczy, wasalny, “murzyński”. Akceptuje układy, patologie, cały zbrodniczy System. Ich odmianą są socjalistyczne "mam prawo", czy "należy mi się",  czy lewackie "jestem tego warta". Rolą partii jest dawać, a nie brać, służyć, a nie żądać, żeby jej służono. Rola instytucji zawsze ma być służebna względem ogólu tych, co ją powołują - inaczej wyradza się w faszyzm.

Tak, „odmowa wypłacania odszkodowań Żydom za holokaust, lustracja, przeciwdziałanie lichwie, korporacjonizmowi... są ... komunistycznymi (w sensie ich umocowania) postulatami". Partie są od rządzenia, od roztropnego gospodarowania dobrami wspólnymi Narodu, od podejmowania decyzji, a nie od “postulowania” zwłaszcza tego, co jest normalne, słuszne i sprawiedliwe.

Partia nie postuluje, partia żąda, partia zapowiada zrobienie porządku po dojściu do władzy, włącznie z osądzeniem i ukaraniem tych, co nie spełnili tych żądań, wraz z pozbawieniem korzyści tych, co je w ten sposób uzyskali, nawet pośrednio, do siódmego pokolenia włącznie, nawet obywateli innych państw, nawet korporacji, nawet i samych innych państw.

 Tak, “Partie mogą być bardzo przydatnymi strukturami do upowszechniania ważnych idei i zwykłych informacji. Warunkiem jest, aby byli tam prawi ludzie”. Ale to nie wszystko. Mamy biblijny nakaz, by władzy nad sobą nie oddawać nikomu. A już na pewno nie instytucji. Tu obowiązuje nakaz najwyższej nieufności. Ludzie partii - prawi; ludzie nadzoru - moralni.

Jeżeli sprawowanie kontroli nad władzami wymaga walki z nimi, to trzeba ją podjąć, bo inaczej wyrosną na pasożytów. Władze same w sobie są podatne na demoralizujące alienacje, nawet władze partii uchodzących za opozycyjne. PiS to przypadek szczególny, bo wygląda na to, że jego władze już polubiły swój stan i mogą już nie być zdolne do rządzenia.

Co do tego “galimatiasu z tymi adresami” to przepraszam, ale piszę po dłuższej przerwie i tym razem nie odróżniłem “...aby dodać komentarz” od “odpowiedz”.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1429456

W większości, zgadzam się z Panem. Są jednak punkty, których nijak zaakceptować nie mogę. Pominę różnice pomiędzy optymizmem, nadzieją, wiarą itd. bo generalnie sprowadzają się tylko do gry słów. Skoro budzą się "doły", jest to dla mnie pozytywne zjawisko i niech Pan to nazywa jak chce.

 

Teraz przejdźmy do komunistycznego rodowodu. Mam prawo dysponować swoim życiem tak, jak jak chcę, mam prawo żyć w uczciwie rządzonym kraju, mam prawo żądać, wymagać i chcieć od moich reprezentantów wszystkiego co moralne. Zapewne można by jeszcze długo wymieniać to do czego mam prawo. Nie obchodzi mnie, kto jaką łatkę do tego chce przykleić. Nikomu tych praw nie zamierzam oddać. Pseudo-wolnorynkowa dialektyka, jest dla mnie zupełnie nie do przyjęcia, więc jeśli do tego Pan zmierza, to możemy od razu zakończyć dyskusję.

 

Jeśli jednak nie o to Panu chodziło, to zróbmy porządek z tymi postulatami. Partie są po to, aby przekazywać nasze (wyborców) postulaty do sejmu, w postaci projektów ustaw. Sejm jest od ich zatwierdzania lub odrzucania, czyli od tworzenia prawa. Rząd od gospodarowania - rządzenia, według prawa stworzonego zgodnie z naszymi (społeczeństwa) postulatami. Tutaj znowu nie rozumiem z czym ma Pan problem. Mniejsza jednak o to, bo i tak nic nie wnosi.

 

Nie mamy żadnego biblijnego nakazu odrzucania władzy. Tylko starożytni Żydzi mieli proroka, jako jedynego wyraziciela woli Boga. My mamy Nowy Testament i takie słowa jak:

"...oddajcie Bogu co boskie a cesarzowi co cesarskie."

"...Nie miałbyś żadnej władzy nade mną, gdyby ci nie została dana z góry."

Jeśli chce Pan całkowicie kwestionować władzę, to popadnie Pan w anarchię - krewną komunizmu. Wierzę, że nie muszę wyjaśniać, gdzie to posłuszeństwo ma swoje granice.

 

Ostatecznie, cała tą wymianę zdań uważam za zbędną. Tym co dla mnie ważne, jest - jak wcześniej wspomniałem - wypracowanie wspólnych celów. Dla tej jednej sprawy, jestem gotów na rozmaite ustępstwa. Kiedy rysuje się jakaś szansa na porozumienie i określenie tych celów, nie wymagam i nie będę wymagał aby ktokolwiek realizował je "po mojemu". Czego i Panu życzę :)

 

PS

Niech Pan się nie przejmuje moją uwagą o galimatiasie. Chciałem tylko rozluźnić nieco atmosferę, a wygląda na to, że osiągnąłem skutek odwrotny. :)

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1
#1429460

Jak Ty to wykombinowałeś, że anarchia jest krewną komunizmu?

Według Kanta, anarchia jest formą rządów, gdzie panuje prawo i wolność bez przemocy. Wielu liberiartan uważa anarchię za ideał, do którego należy dążyć. Brak rządu centralistycznego i jego skostniałych struktur nie koniecznie musi się wiązać z barbarzyńskim bezprawiem i przemocą, jak to sobie wiele osób wyobraża; wręcz przeciwnie.

Jak chodzi o władzą nadaną przez Boga - no cóż, na tej zasadzie można popierać rządy największych tyranów. .

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1429476

"Jak Ty to wykombinowałeś, że anarchia jest krewną komunizmu?"

 

:) Jak zwykle, w bardzo prosty sposób. Anarchiści zazwyczaj walczą (zbrojnie) ramię w ramię z komunistami wszędzie tam, gdzie mają do tego okazję. Jeśli tego koniecznie potrzebujesz, to poszukam źródeł. Sam byłem zaskoczony kiedy się o tym dowiedziałem. :)

 

Co do tyranii, to zgadza się. Dlatego napisałem o granicach posłuszeństwa.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1
#1429477

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-2
#1429479

Nie, nie wystarczy. Anarchizm komunistyczny, to tylko jeden z nurtów anarchizmu, a więc wrzucanie wszystkich innych nurtów anarchizmu do jednego wspólnego komunistycznego wora jest tylko błędne ale również szkodliwe.  Anarchizm, w każdej formie przeciwstawia się komunizmowi, nawet gdy zawiera słowo "komunistyczny" w nazwie.

 

Według anarchistów rząd jest niemoralny, czego przykładów aż nadto. Anarchiści dążą do społeczeństwa bez rządów centralnych, co jest odwróceniem komunizmu z hierarchiczną władzą, silnie scentralizowaną, kontrolującą każdy aspekt życia jednostki i dążący do ujednolicenia czego tylko się da w całym państwie, unii państw lub na świecie - co doskonale widać na przykładzie UE.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1429488

Ach, skoro wolisz znowu się upierać, to się upieraj. Nie będę Cię przekonywał.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-2
#1429489

Różnice pomiędzy optymizmem, nadzieją, wiarą itd. bo generalnie sprowadzają się tylko do gry słów” - pominąć można, ale w gronie podobnych sobie osób uczciwych i życzliwych. Bez tej ostrożności zostaniemy oszukani, nawet zdradzeni z łatwym “wytłumaczeniem”.

Skoro budzą się "doły", jest to dla mnie pozytywne zjawisko – a dla mnie nie zawsze. Różnica jest w tym, że jak spokojnie popatrzeć, to to budzenie się jest skutkiem, a nie przyczyną.

Przyczyna budzenia może być dobra, gdy np. niesie świadomość, że wstaje słoneczko wolności dla Narodu, czy chociażby dobry dzionek dla zrobienia odwlekanego porządku i pozałatwiania spraw dotąd nierozwiązywalnych, ale może być i zła przyczyna budzenie, gdy noc jeszcze trwa, a budzący nas chce naszymi rękami robić drugą “nocną zmianę”, twiedząc, że to dobry dzień.

Podobnie i budzenie się dołów, a więc przeciw górze. Tu też budzący może budzić do działania przeciw złym planom “góry”, ale może i przeciw dobrym, może mobilizować ku naprawie tego, co źle funkcjonuje, a może i ,pod pozorem naprawy”, psucie tego, co dobre, zdrowe, dalekowzroczne i prożyciowe.

“Nie obchodzi mnie, kto jaką łatkę do tego chce przykleić. Nikomu tych praw nie zamierzam oddać.” Tośmy bracia. Nie chodzi o łatki, czy jakieś formy obrażania i stygmatyzowania osób ku ich potępianiu. Człowieka trzeba bronić. Jednak zła zagrażającego dobru, które kochamy trzeba nienawidzić i odcinać się od niego w porę, a więc i zagrożenia złem jako takim czujnie analizować. A tu już konieczna jest świadomość rzeczywistości, zwłaszcza tej ideologicznej, bo z niej można od razu wiekle wyczytać, bo ideologie to w gruncie rzeczy intencje.

I tu od razu kwestia postulatów. Problem jest w ogóle w tym “postulowaniu”. Mi się to od razu kojarzy z pokorną prośbą, wnioskiem, żądaniem, ale  uniżonym, wasalnym, wręcz z obcą cywilizacją – relacją poddanego i władcy.

W demokracji to Naród jest najwyższą władzą, więc jeżeli obywatel traktuje Sejm jako władzę, której podlega, to już nic dobrego z tego nie będzie.

Pisze Pan: “Nie mamy żadnego biblijnego nakazu odrzucania władzy... My mamy Nowy Testament”.

Otóż ja nie piszę o odrzucaniu władzy, a o nie oddawaniu władzy nad sobą, W demokracji, oraz w życiu wspólnotowym (Rodzina, Naród) władzy nad sobą nie oddajemy, a wobec władzy państwowej to my jesteśmy suwerenem, to my, przez naszych przedstawicieli lub bezpośrednio stanowimy prawa. O nie oddawaniu władzy nad sobą mówi:

“Syr 33, 21 Póki żyjesz i tchnienie jest w tobie, 
nikomu nie dawaj nad sobą władzy. “

To ze Starego Testamentu, ale oprócz Nowego, mamy w religii katolickiej i Stary. Trzeba tylko wiedzieć, żeby go czytać w świetle Nowego, tak jak i jego starsze Księgi w świetle nowszych. W tej kwestii na pewno obowiązuje nas i Stary Testament.

Zgadza się, że anarchia jest krewną komunizmu i że wiąże się z osłabieniem władzy państwowej. Jednak nie chodzi mi, żeby ją osłabiać, a o to by ją prawdziwie wzmacniać. Wzmacniać duchowo, moralnie przeciw wszelkim ideologiom pasożytniczym – i komunistom, i lewactwu, i socjalistom, i liberalistom, i lewakom, czyli faszystom i satanistom w jednym, i globalistom – najgorszym z faszystów.

Obronimy Naród – poradzimy sobie i z tymi patologiami.  

Tym co dla mnie ważne, jest - jak wcześniej wspomniałem - wypracowanie wspólnych celów. Oczywiście i dla mnie też. Nie zadowala mnie rola obserwatora. Zaraz chcę nazywać i rozwiązywać problemy w radzie i praktyce.

Myślę, że jeszcze nie raz owocnie podyskutujemy.

Pozdrawiam.

miarka

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1429487

:) Cieszę się żeśmy doszli do całkowitego porozumienia. W tym komentarzu zgadzam się już ze wszystkim i co dla mnie ważne, wszystko rozumiem.

 

Pozdrawiam. :)

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1429491