Wiekopomna chwila zbiorowej amnezji(+rysunki)

Obrazek użytkownika Krzysztof Boruszewski
Kraj

Nikt nie ma już chyba żadnych wątpliwości, że nie nadejdzie już ta wiekopomna chwila, w której rozliczone zostaną zbrodnie komunistycznego reżimu w Polsce. Pomimo ewidentnych dowodów płynących zarówno z Polski, Rosji i innych krajów byłego bloku sowieckiego, żaden zbrodniarz nie tylko nie doczeka się wyroku karnego, ale i pełnego rozliczenia moralnego. Wszystko to zostało zaplanowane i ugadane przy okrągłym stole, który z symbolu pokojowej rewolty przeistoczył się w symbol ignorancji, zakłamania i zbiorowej amnezji. Dzisiaj, zbrodniarze którzy powinni siedzieć w więzieniach - w przypadku sądu karnego, lub przynajmniej; nosa nie wychylać poza swoje miejsce zamieszkania, gdzie doczekali by śmierci – w przypadku sądu moralnego, są rehabilitowani. Zaprasza się ich do mediów, uczestniczą w państwowych uroczystościach, włącza się ich w grono ekspertów instytucji państwowych, nadaje się im ordery i odznaczenia. Po śmierci zaś zostaną oni pochowani w alejach zasłużonych, z państwowymi honorami. Kto wie może uda się takiego jednego pogrzebać na Wawelu, jako bohatera narodowego. Byłoby to szczytowe osiągnięcie owej zbiorowej amnezji, jest to jednak całkiem możliwe widząc jak ona postępuje n narodzie. To zresztą także będzie Wiekopomna Chwila.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Brak głosów

Komentarze

Za TEGO mandatu premierskiego i - ewentualnie - TEJ kadencji prezydenckiej na pewno nie. Zero złudzeń. Wszystko wykupione...

Pozdrawiam.
contessa

Vote up!
0
Vote down!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#115713

że zbrodniarze z WRON dostaną należną im nagrodę...

Czarne okulary

Błysk światła w czarnej odbity tafli,
Oto posępny wzrok dyktatora.
Mimo, że jego twarz wszyscy znają,
On za czarnymi szkłami ją chowa.

Każdy pamięta grudniowy ranek,
Kiedy Chopina grano fałszywie.
Gdy nie po polsku zabrzmiał mazurek,
Że nie zginęła i że nie zginie.

Wnet przemówienie radio nadało,
Na pozór smutny, on nie chciał tego,
Jakaś anarchia, że dobro kraju,
Lecz w głosie jakby coś cynicznego.

I wtedy kraju runęło niebo,
Prawo i ludzką godność zdeptano,
Bito, kopano, aresztowano,
A według niego - internowano.

Kłos demokracji którą zasiano
Pod koniec lata w osiemdziesiątym,
Poprzez noc jedną powyrywano,
Ale on dojrzał! Pamiętaj o tym.

O dyktatorze, wrogu światłości,
Boisz się blasku w naszej ojczyźnie,
W oczach twych wielki strach przed narodem,
A więc je kryjesz za czarne bryle.

Lecz naród widzi, lecz naród czuje,
Że się go lękasz, więc cię obali,
Czarne szkła strzaska na jakimś murze,
Krzyknie: Wolności! Ruszy! A dalej...

Dziś po ulicach kroczy ZOMO-wiec,
Jeszcze na zemstę nie przyszła pora.
Błysk światła w czarnej odbity tafli,
Oto posępny wzrok dyktatora.

20.IX.1982.

Vote up!
0
Vote down!
0

M-)

#115770