Jak wściekłe, głupie szczury na tonącym okręcie, czyli, miotanie się Ferajny "rządzącej"...

Obrazek użytkownika Harpoon
Kraj

   Niemal każdy dzień dostarcza nowych, niesamowitych wzruszeń.

Propaganda, która jeszcze niedawno wszelkie krytyczne słowa o zaprzyjaźnionej z Tuskiem i Komorowskim Rosji piętnowała z cała siłą, a każdego, kto ośmielał się źle mówić o Putinie, nazywała rusofobem, dziś dwoi się i troi w budowaniu patriotycznego wizerunku Ferajny rządzącej.

Idiotyczne i żenujące słowne harce Tuska i Sikorskiego, nazywa się wielką polityką, a otoczenie Komorowskiego promuje się jako ludzi dbających o bezpieczeństwo Polski.

Podczas kiedy medialne pacynki w postaci tych dwóch pierwszych - pożal się Boże - polityków są od kilku dni schowane w cieniu, post i prosowieckie otoczenie Komorowskiego ostrzega i radzi co należy zroboić, aby ustrzec się imperialnych zakusów Putina. Komunistyczny generał Koziej niemal codziennie wypowiada się na temat narastającego zagrożenia i rozpościera przed naiwnym i bezkrytycznym narodem wizję wielkiej i potężnej polskiej armii.

Dziś na medialną tapetę wróciła antyrakietowa tarcza autorstwa Komorowskiego, która ma być substytutem tej amerykańskiej. Zresztą, sądząc po kosztach tego przedsięwzięcia, to amerykańska jest substytutem tej bezlwederowskiej...

Jako, że tarcza antyrakietowa to rzecz poważna, jej koszty nie mogą być śmieszne. Kosztować zatem będzie od 8, do ....30 miliardów złotych.

Zważając na wielką przydatność dla obronności Polski najdroższego kadłuba najnowocześniejszej korwety, która zafundował nam Komorowski, tarcza też będzie pewnie najdroższym, niedokończonym, wielkim projektem obronnym.

Jeyne zatem pytanie, które rodzi się w głowie, to nie czy coś z owej wielkiej tarczy będzie, ale kto i ile na niej zarobi, zanim ów wielki, fantastyczny projekt upadnie.

Wszystko bowiem, czego dotyka się Ferajna rządząca tym nieszczęśnym krajem, służy nie jego rozwojowi, a napychaniu kieszeni ludzi powiązanych z daawnymi WSI i kolesiostwem partii "rządzącej".

Żyjemy w kraju, w którym zawłaszczone niemal w 100% przez Ferajnę media, każą nam na rozkaz swych mocodawców, cieszyć się z dokonań, które w normalnych, demokratycznych krajach, są oczywistym i bezdyskusyjnym działaniem władzy. Zamiast obnażania upadającej gospodarki, armii i służby zdrowia, mamy wychwalanie kolejnego kilomatra jakiejś autostrady, albo nowych pięknych i doskonałych banknotów. Podczas kiedcy bezrobocie rośnie w galopującym tempie, a dług publiczny sięgnął poziomu wielokrotnie krytycznego, media snują opowieści o wielkości obecnego "premiera" i jego doskonałej pozycji w śiwecie, a nawet galaktyce.

Obserwując to, co dzieje się w Polsce oraz to, jak w dalszym ciągu naiwne i bezkrytyczne jest społeczeństwo, które po raz tysięczny daje się nabierać i karmić strachem przed PiS, dochodzę do wniosku, że nie zasługujemy na wolność i niezależność. Trudno rzecz jasna obwiniać wyłącznie obywateli, którzy dali się zwieść nie Tuskowi, a jeszcze Wałęsie. Trudno od społeczenstwa wymagać świadomości, w sytuacji, kiedy od ćwierć wieku tkwi w kreowanej przez postsowieckie media rzeczywistości. Dziwię się jednak, że od ponad siedmiu już lat, owo społeczenstwo daje się karmić wyłacznie kłamstwami i kolejnymi, żenującymi obietnicami, z których żadna, ale to ŻADNA nie została spełniona!

Pozostaje jedynie liczyć, że kiedy już rozgrabione i zniszczone zostanie wszystko i kiedy Polska pogrąży się już totalnej otchłani, znajdą się ludzie, którzy pomimo zniszczeń i gruzów, rozliczą nie tylko tch, którzy do tego doprowadzili, ale również tych, którzy wspomnianą naiwnością - zbudowaną na kompleksach i strachu - zarządzają.

Mam tu na myśli media, dla których nie ma absolutnie żadnego wytłumaczenia. To ogromna rzesza ludzi, którzy wyzbywając się godności, honoru i poczucia odpowiedzialności, uczestniczą w niszczeniu tego kraju i wynaturzaniu tego, co najlepsze.

O ile strach przed zwolnieniem i wykluczeniem można jakoś zrozumieć, a to przecież metoda czysto stalinowska, o tyle kompletnej głupoty i naiwności ludzi mediów zrozumieć nie sposób. O ile postępowanie największych "gwiazd" medialnych, dyktowane jest kolosalknymi zarobkami, a ich medialne kariery rodzinnymi koneksjami i układami ze służbami, o tyle idiotyczne poddanie systemowi szergowych pracowników mediów jest nieco zadziwiające.

Zastanawiam się jak ludzie ci spoglądają w lustro każdego ranka...

Jedynym wytłumaczeniem jest wyparcie i udawanie, że wierzą głeboko w to co robią.

Jest to tym bardziej żałosne, że przecież nie da się nie dostrzegać perfidności manipulacji, w sytuacji, kiedy są one tworzone. Nie można nie widzieć obłudy i zakłamania, kiedy dokonuje się na biurkach naczelnych i szefów programowych.

Zatem powtarzam - nie zmieni się nic i czeka nas upadek.

Dlaczego?

Dlatego, że z każdym dniem ludzie władający Polską histerycznie dokonują kolejnych zniszczeń i granierzy i niebawem nie będzie już czego odbudowywać i tworzyć.

Napisałem kiedyś w tym miejscu "Polska umiera w hałasie radosnych oklasków narodu"... I jest to niestety prawda.

Wciąż klaszczemu radośnie karmieni kłamstwami i obietnicami, bo wolimy sami się okłamywać, niż prawdzie spojrzeć w oczy....

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:15)

Komentarze

masz rację Harpoon - media powinny być całkowicie rozliczone w bezwzględny sposób za to co robią... co do luster - mam pewną teorię... ci ludzie Harpoon gwiazdki liski tvn i cała reszta tego matłochu po prostu nie spogląda w lustra jak normalny uczciwy człowiek - oni wystawiają w lusterka tyłki - to u nich musi najlepiej pracować i najlepiej wyglądać....

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

ardawl

#1436033