Polityczni troglodyci i ich medialne maczugi

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Tak jak każdy kij, tak i kij medialnej propagandy ma dwa końce - jeden to propaganda sukcesu, drugi - nihilizmu, każdy skierowany do innej grupy odbiorców. W propagandę sukcesu mało kto wierzy, a wtedy tym łatwiej wpada w kanał nihilizmu.

Odbiorcy bombardowani są seriami pozbawionych jakiejkolwiek statystycznej proporcji dawek zła w postaci seriali o matkach Madzi albo o parach konkubenckich pozorujących rodzinę a maltretujących dzieci, co prowadzi do powstania koktailu skojarzeń i nieuzasadnionych uogólnień i zbitek wrażeń,faktów, dysproporcji,emocji, stereotypów i pochopnych wniosków.

Następnie, do tak przygotowanego koktailu wrzuca się niby mimochodem a to przypadek pedofilii wśród duchownych bądź podkręcone wieści o sporach między kapłanami a biskupami, a to podretuszowane dywagacje na temat haseł czy transparentów na meczach piłkarskich i uzyskujemy maczugę do okładania Kościoła, rodziny abo środowisk patriotycznych związanych z antyreżimowymi grupami kibiców.

Tam gdzie zawodzi propaganda sukcesu, bardziej skuteczna może być propaganda nihilizmu prowadząca do dalszego zdołowania i tak już zakompleksionych Polaków. Wyraźnie widać tego typu promocję nihilizmu przez określone osoby czy środowiska w celu uzyskania pewnych korzyści politycznych. Wiadomo bowiem,że człowiek jest dwuaspektowy - indywidualnie biologiczny i społecznie duchowy - składa się z biologicznych komórek i z wartości duchowych. Trzeba go pozbawić wartości duchowych i nie ma człowieka. Zabić w nim wartości duchowe, oznacza zabić go po prostu.

Jaki mają w tym cel ? Chyba chodzi o krańcową demoralizację, w której priorytet uzyskuje bezwzględna konkurencja o zasoby mająca za podłoże uwarunkowania ewolucyjne, a w której wszystkie chwyty okazują się dozwolone. I chodzi o fizyczne wyeliminowanie konkurencji poprzez zmiejszenie polskiej populacji, jeśli nie przez aborcję czy eutanazję to poprzez wypchnięcie na emigrację. Bo jaką więź z narodem czują osobniki z Ruchu Wiecie-którego lub z Gazety Wiecie-której. Przecież oni ten brak więzi deklarują oficjalnie a wręcz używają go jako hasła promocyjnego.

Ocena wpisu: 
Brak głosów