Kogo popiera buracki elektorat ?

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Chciałbym tu się zastanowić nad tym jakiego rodzaju elektorat będzie zawsze kontestował Jarosława Kaczyńskiego i czy ewentualnie byłby on/ tzn. elektorat/ skłonny do zaakceptowania zmiany retoryki politycznej.

Z mojej analizy popkulturowych czynników wpływajacych na wybory polityczne, ujętych w tezie o sojuszu filistra z buractwem, można wyciągnąć wniosek co do charakteru elektoratu wspierającego Jarosława Kaczyńskiego oraz elektoratu mu przeciwnego.

Nie chcę tu mówić o tej części elektoratu, która analizuje dokładnie programy i postawy polityków, a więc ma pewne realne rozeznanie polityczne.Tacy ludzie są w obu obozach. Chciałbym zająć się tą częścią elektoratu,która ma nikłe pojęcie o polityce. W obu grupach, zarówno zwolenników jak i przeciwników, znajdą się ludzie tego rodzaju.
Ale mnie interesują tylko ci wyborcy,ktorzy mając nikłe pojęcie o polityce, wykazują specyficzny stosunek do innych, do kultury, do pojęć moralnych a do polityki przyciąga ich jedynie wysoki poziom złych emocji. To grupa swojaków, cwaniaków, tzw. free riders w terminologii teorii gier,czyli gapowicze czy oszuści,będący obiektem zainteresowania psychologów ewolucyjnych badających strategie zachowań aspołecznych i reagowania na nie ze strony społeczności.

Ludzie tego rodzaju głosują , o ile da się ich do tego skłonić wysokim poziomem emocji, na takiego,ktory ma w ich oczach rozmaite grzeszki na sumieniu a zatem będzie bardziej skłonny tolerować drobne lub mniej drobne grzeszki innych. Jedno da się powiedzieć z pewnością - ludzi tego rodzaju w obozie Kaczyśkiego znależć się nie da, bo przeciwko takim zjawiskom występuje formacja PIS.

Jak pokazują wyniki z zakładów karnych tego typu elektorat na Jarosława Kaczyńskiego czy na Zbigniewa Ziobrę nigdy nie zagłosuje. Jeśli ktoś pamięta jeszcze komentarze po zwycięstwie na drugą kadencję Kwaśniewskiego to skrótowo wyrażało je hasło " pije, kłamie, kombinuje - swój chłop - będę na niego głosować".

A wracajac do aktualnej dyskusji na temat możliwości ograniczenia języka agresji w polityce należy wykluczyć możliwość by tego typu elektorat, motywowany niskimi emocjami strachu i złości mógł się wyrwać z kołowrotu nienawiści i pokusić o jakąkolwiek refleksję.A śmierć człowieka dla tego typu ludzi z wirtualu jest tak samo istotna jak śmierć w grach komputerowych i równie niewiele implikuje.

Należy wątpić, by znalazł się ktoś skłonny zrezygnować z tak łatwego targetu politycznego. Takie grupy społeczne były niezwykle użyteczne dla polityki nienawiści organizowanej przez oba dwudziestowieczne totalitaryzmy i rekrutowane do takich organizacji jak NKWD, gestapo czy SS. Ponadto należy pamiętać o nieodwracalności pewnych procesów - raz uwolnionego z butelki dżina trudno skłonić do powrotu do butelki.

Ocena wpisu: 
Brak głosów