ZNALEZIONO PRZYCZYNĘ SKAŻENIA MORZA – JEST NIĄ PĘKNIĘTA STUDNIA PRZYŁĄCZENIOWA KABLI ZASILAJĄCYCH REAKTOR

Obrazek użytkownika sigma
Blog

Pęknięta studnia przyłączeniowa kabli zasilających reaktor nr 1 stanowi źródło wycieku radioaktywnego, które skaziło ocean.

TEPCO oznajmił w sobotę 2 kwietnia, że pęknięta studnia przyłączeniowa kabli zasilających reaktor nr 1 stanowi źródło wycieku radioaktywnego, które skaziło ocean. Ekipy naprawcze próbują uszczelnić ją betonem.
Pokryta betonem studnia jest usytuowana w pobliżu ujęcia wody używanego do pompowania wody morskiej do reaktora nr 2

Chociaż studnia jest nieduża, zawiera wysoce skażoną wodę o radioaktywności przekraczającej 1000 milisievertów na godzinę, która wycieka do oceanu przez 20-centymetrowe pęknięcie. To ogromne stężenie radiacji.
Studnia, która ma wymiary 1,2m x 1,9m i jest głęboka na 2 metry służy do przeprowadzania tamtędy kabli. Jednak jest również połączona bezpośrednio z budynkiem reaktora poprzez kanał kablowy, którym przprowadzono kabel, co sprawia, że prawdopodobnym staje się podejrzenie, że źródłem skażonej wody jest sam reaktor.

Ile radioaktywnej wody wyciekło i jak długo trwa wyciek - do soboty po południu jeszcze nie stwierdzono.

TEPCO ma skontrolować, czy nie ma innych źródeł wycieków i zaostrzyć monitoring wody morskiej.

Wcześniej w sobotę Nuclear and Industrial Safety Agency oznajmił, że badane próbki wody morskiej w pobliżu elektrowni wykazały ponad dwukrotną dozwoloną dawkę radioaktywnego jodu 131.

30 marca w próbkach wody morskiej pobranych około 40 km na południe od elektrowni Fukushima 1 wykryto 79,4 bekereli jodu 131/ litr, podczas gdy dozwolony limit wynosi 40 bekereli/litr.

Te dane dowodzą, że skażona woda z elektrowni dociera coraz dalej.

Rzecznik oświadczył, że to prąd zniósł skażoną wodę tak daleko na południe.
Według niego, możnaby nawet spożywać złowione tam ryby bez szkody dla zdrowia. Pomimo tych zapewnień nie podał, jaki poziom skażenia byłby już niekorzystny dla zdrowia.

Poziom radioaktywności w prefekturach Tokio, Chiba, Ibraki i Miyagi wciąż jest podwyższony, ale zgodnie z codziennymi odczytami Nuclear and Industrial Safety Agency zaczyna opadać.

W Tokio na przykład, 1 kwietnia radioaktywność wynosiła niegroźne 0,098 microsieverta/ godzinę – co można przyrównać do normalnego poziomu 0,028 –0,078 microsieverta/godzinę

Odnosząc się do ostatnich mylnych odczytów skażonej wody w elektrowni Fukushima, przedstawiciel Nuclear and Industrial Safety Agency oznajmił, że TEPCO przeprowadza kontrolę wszystkich dawnych pomiarów, aby nie dopuścić więcej do błędnych odczytów.

TEPCO od piątku stara się przejrzeć wszystkie dotychczasowe wyniki pomiarów po odkryciu błędów w obliczeniu poziomu telluru.

Profesor Dakowski dodaje, że wyciek ten jest groźny tylko dla morza w Japonii. Dla Europy - zupełnie NIE (wyjaśnienie tylko dla panikarzy) md]

opracowane na podstawie:
http://search.japantimes.co.jp/cgi-bin/nn20110403a1.html

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

 Zmobilizowałem się i od 21 marca zapisuję sobie stan pomiarów dokonywanych przez detektory w BRD. http://odlinfo.bfs.de/

Ładnie widać jak fallout przechodzi przez Niemcy, a potem obciążenie promieniowaniem gamma wraca do stanu sprzed 21.03

 

Mam nadzieję, że nie będziemy męczyć elektrycznych węgorzy, aby mieć udane święta :jaron.nowyekran.pl/post/9016,technologia-prad-z-akwarium-jak-nasladowac-nature-czyli-wegorz-elektryczny  - ale jako mieszkańcy Globalnej Wiochy rozejrzymy się wokół siebie, nie ma innej alternatywy, niż BYĆ TUTAJ.

                  "Ziemia - ona nas wszystkich kręci" 

                               

Serdeczności Sigmo  -

 dragomir

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#149105

Jak dobrze jest wiosną podziałać w ogródku. Od razu się lepiej czuję.
Skoro wreszcie wyłapali, skąd im ten wyciek się bierze, to chociaż trochę temu Pacyfikowi ulży, Bo wg.prof.Dakowskiego - z tymi polewanymi reaktorami nie bardzo wiadomo co można zrobić poza polewaniem ich do uśmiechniętej smierci.
O, mieliście w porywach 0,14 - 0,17 milisieverta. U nas podają bekerelach i nijak na sieverty tego się nie da przeliczyć.
Lubię morski świat - już parę lat, jak ostatni raz nurkowałam - i żal mi tego biednego węgorza podłączonego do choinki. W sumie po podliczeniu spędziłam pod wodą jakiś tydzień i powoli zaczynałam kojarzyć, o co której rybie chodzi.
O jej, spóźnię się na gorzkie żale.
Serdeczności

Pozdrawiam

Sigma

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#149109