Już wiadomo po co Polska brała „pożyczkę” w MFW – „na ratowanie” strefy euro

Obrazek użytkownika 2-AM
Gospodarka

Chyba wreszcie wyszło szydło z worka po jaką cholerę świeżo upieczony następca śp. prezesa Skrzypka w NBP powołany w takim pośpiechu przez p(r)ezydenta Komorowskiego zaciągnął „pożyczkę” w Międzynarodowym Funduszu Walutowym (MFW).

W rzeczywistości chodziło nie po „pożyczkę” ale linię kredytową czyli gotowość wypłacenia pieniędzy gdyby taka konieczność zaszła (FCL). Przypomnijmy, że Polska przedłużyła elastyczną linie kredytową FCL zaraz po wybraniu Marka Belki na prezesa NBP (Skrzypek planował wycofać się z tego interesu z MFW twierdząc że rezerwy walutowe posiadane przez NBP wystarczą do zapewnienia bezpieczeństwa). Wkrótce potem przedłużona linka kredytowa FCL została jeszcze powiększona prawie do 30 miliardów USD (LINK1 , LINK2) za co płacimy drobną prowizje w wysokości nieco ponad 100 milionów USD rocznie.

Teraz już wiemy po co linia ta została powiększona i na co ma zostać wykorzystana. Według naszych rządowych „guru” Polska do spółki z innymi krajami UE ma wesprzeć żywą gotówką wpłacaną do MFW bankrutującą UE (to podobno są sławetne ustalenia „szczytu” UE). Składka ma wynieść skromne 200 miliardów Euro a na kraje spoza strefy euro przypada ok. 50 miliardów. Ze wstępnych wyliczeń wynika że Polska musi dołożyć od 12,5 do 21,5 miliardów Euro (LINK). Oczywiście nasze „orły: idą w zaparte i bagatelizują kwotę zrzutki, którą trzeba jakoby zadeklarować w ciągu 10 dni. Pewien krótko ostrzyżony facet noszący wdzięczne imię Mikołaj (nowy unijny święty ?) i od lat żyjący luksusowo na koszt polskiego podatnika deklaruje że zrzuta będzie mniejsza niż 10 miliardów ale chyba nikt przy zdrowych zmysłach w to nie wierzy ( LINK

Problem polega na tym, że w bankrutującym państwie z dziurawym budżetem nie da się uskrobać tak od zaraz kwoty z przedziału 50-100 miliardów złotych na sponsoring euro bankrutów. Z czasem tą kwotę można by uzbierać podnosząc od przyszłego roku VAT do np. 25% i/lub podatek akcyzowy na paliwa i energię (właśnie implementowane są podwyżki akcyzy obowiązujące na rok 2012). W zanadrzu czeka kupa kasy z rabunku posiadaczy nieruchomości podatkiem katastralnym (LINK) ale to też wymaga nieco czasu. W ostateczności można by na szybko zrabować ok. 240 miliardów PLN jakie są nadal w skarbcach OFE (składki emerytalne II filaru 14 milionów pracujących). Kłopot w tym, że wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że te pieniądze zostaną upłynnione w ramach „repolonizacji” banków czyli wykupu przez państwo od zagranicznych grup bankowych polskich oddziałów banków (kiedyś polskich) wypełnionych po brzegi toksycznymi śmieciami i bezwartościowymi obligacjami przekazanymi przez zagraniczne centrale w ramach czyszczenia bilansów. W imię patriotyzmu ci sami „spece” co od kilkunastu lat wyprzedawali polski sektor bankowy (bo to takie europejskie i takie dobre) będą go odkupywali od zagranicznych właścicieli za pieniądze polskiego podatnika. A wszystko to w imię patriotycznych i narodowych ochów i achów. Dlatego jedynym źródłem do szybkiego finansowania potrzeb bankrutującej euro-zony są walutowe rezerwy NBP, których wypływ trzeba będzie pokryć kasą z MFW. Dla uproszczenia wystarczy uruchomić pożyczkę z MFW w ramach FCL i przekazać ją z powrotem do MFW (na inne konto) i można już zacząć płacić MFW prawdziwe odsetki nie od jakichś linii kredytowych ale od pięknego długu. A swoją drogą to szczyt perwersji by ratować euro zonę miał MFW a nie EBC czy sama KE. Widać ktoś od tych przepływów jest na procencie ..

P.S.
Gdyby postawiona tu „spiskowa teoria” okazała się prawdą znaczyło by to, że już w 2010 roku szykowano się do wypłukania z Polski pieniędzy na ratowanie bankrutującej euro-zony. To znów zaś świadczyło by, że wspomniane bankructwo było zaplanowanym i dokładnie realizowanym scenariuszem. Podobnie jak i to kto ma zapłacić rachunki ..
Jakie śmieszne i niegroźne dziś wydają się deklaracje Jana (Jacka) Antona Vincenta (no-PESEL) Rostowskiego o zasponsorowaniu bankrutującej UE kwotą ledwo 250 milionów euro ..

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

i moglibyśmy wspomóc Greków, którzy mają znacznie wyższy od nas poziom życia, ale dlaczego mamy wspierać nieodpowiedzialnych bankierów francuskich i niemieckich?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Leopold

#207174

to chyba dostateczny powód by dać się wyskrobać na skromne c-a 100 miliardów PLN?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#207184

 ... czyż nie logiczne??? 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#207334

gość z drogi

czy spisek,czy nie ale FAKTY sa takie a nie inne,a z faktami sie nie dyskutuje,to my zapłacimy bankierom,my i nasze rodziny,by IM ŻYŁO SIE LEPIEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#207357

 Paliwa tak drogie ,że rolnicy mogą co najwyżej nasiusiać do traktora a posiadacze aut stoją na parkingach i czasami odpalają bryki i jadą do Biedronki kupić coś  nie za wiele mąkę aby wypiec chleb ,cukier aby go przetworzyć na paliwo wysokoprocentowe itd przypomina to najczarniejsze czasy z czasów PRL.

Patrzymy na zegar zadłużenia ,wali do przodu jakby oszalał kto to tak sobie wydaje ? tylko rząd itd na dodatek jeśli dotuje olbrzymie banki ponadnarodowe a nawet obce państwa to wychodzi szydło z worka .Tak zegar zadłużenia musi zapierniczać .

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#207791