Krok w kierunku prawdy

Obrazek użytkownika Jan Bogatko
Blog

Arcybiskup tulczyński i bracławski Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Moskiewskiego, Jonafan, oskarżył żyjącego w XVII wieku kozackiego hetmana Bohdana Chmielnickiego o planowe wymordowanie tysięcy Żydów na prawobrzeżnej Ukrainie.

Nie tylko Żydów – riezat’ Lachiw było w oddziałach Chmielnickiego bojowym okrzykiem. O mordowaniu polskiej ludności nie tylko na Ukrainie, lecz także na Podolu i Wołyniu, a nawet w Małopolsce (obrona Lwowa!) pisano dużo i wiele, lecz było to wołanie kota na puszczy. Kto pamięta o tym, gdzie leży

sarmacki Katyń

i kiedy ta rzeź wziętych do niewoli Polaków mała miejsce? Przypomnę. W uroczysku Batoh. W 1652 roku. Ale wiem dobrze, co Jonafan ma na celu, zapominając o tym, że do wojny domowej w Rzeczpospolitej Chmielnickiego zagrzewała

Moskwa

obiecując to, czego jak zwykle nie dotrzymywała – niepodległości dla Kozaczczyzny. Oczywiście wówczas, kiedy Ukraina była Rosyjska (sowiecka) to Chmielnicki był także bohaterem narodowym Rosjan (sowietów?). Teraz jest inaczej.

http://www.youtube.com/watch?v=MYd7vuO2fzE&feature=related

Post scriptum: tak to RP straciła Kijów w Andruszowie (na 3 lata). Pogromy Żydów, dokonywane przez Rosjan i Rusinów, a później Ukraińców, ponieważ miały one miejsce na wschodnich ziemiach Polski, światowa opinia publiczna uznała za pogromy w Polsce (czyli dokonane przez Polaków), podobnie, jak dziś mówi się o polskich obozach koncentracyjnych. Czy to nie był piękny gest mieszkańców Lwowa, który – broniąc się przed wojskami Chmielnickiego - odrzucił ofertę odstąpienia wroga od bram semper fidelis w zamian za wydanie Żydów?

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

To prawda, w Kijowie za czasów, gdy Ukraina należała jeszcze do ZSRR - CCCP na jej głównym placu stał (Kijów - Sobór p.w. św. Zofii oraz pomnik Bohdana Chmielnickiego), do tej pory stoi pomnik bohatera Związku Sowieckiego i Ukrainy Bohdana Chmielnickiego...

Osobiście wolę, gdy bohaterem Ukraińców jest Bohdan Chmielnicki niż Stefan Bandera...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#89597

Jan Bogatko

Osobiście uważam, że historycznie rzecz biorąc bez Chmielnickiego nie byłoby i Bandery.

Pozdrawiam,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jan Bogatko

#89602

Zdaniem pana Ukraińcy nie powinni stanowić odrębnego narodu w Europie? Przecież jakby nie było Chmielnicki jest dla nich takim bohaterem, patriotą oraz jednym z ojców założycieli narodu ukraińskiego.

Co pan myśli na ten temat?

Chmielnicki to Polak raczej nie, był poddanym króla polskiego, ale raczej nie Polakiem, to może w takim razie to był Ukrainiec a zarazem zdrajca Polski...Znam pogląd o tym, że nie ma takiego narodu jak ukraiński, że nie ma tak naprawdę państwa Ukraina, że to sztuczny twór, jednak o nas też tak niektórzy w Europie się wypowiadają...

Pozdrowienia.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#89616

Jan Bogatko

Podczas wojny Chmielnickiemu chodziło o Kozaków. Ukraińców, jako narodu w dzisiejszym pojęciu tego słowa, wówczas nie było.Narody umierają i powstają, co znamy z dziejów. Nie porównywałbym jednak dziejów państwa starego, jakim jest Polska (1. państwo do 1945 roku), z państwem nowym, jakim jest Ukraina.

My też możemy dopisać do naszych dziejów Popiela i tak dalej, a moim zdaniem może to budzić - i słusznie - wesołość. Natomiast legendy sąsiadów przyjmuje się za dobrą monetę i z uwagi na poprawność polityczną podziela bez zastrzeżeń.

Wielka Ukraina w dzisiejszym kształcie jest sztucznym sowieckim tworem, obejmującym ziemie polskie, tatarskie, rumuńskie, słowackie i rosyjskie; struktura narodowościowa Ukrainy odpowiada jej kształtowi geograficznemu.

Pozdrawiam,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jan Bogatko

#89636