Jedwabne

Obrazek użytkownika Jan Bogatko
Blog

Nieznani sprawcy zbeszcześcili „w Jedwabnem (Podlaskie) pomnik upamiętniający mord dokonany 70 lat temu na Żydach przez ich polskich sąsiadów”, podaje onet*. O tym, że to nie „polscy sąsiedzi” byli sprawcami aktu barbarzyństwa, wiedział i p. Kwaśniewski, i wie p. Zvi Rav-Ner, i pan Sikorski.

 
Wobec przestępcy cywilizowany świat przyjmuje domniemanie niewinności aż do prawomocnego wyroku. Nowe Oświeceniekaże jednak oskarżonemu udowodnić, że jest niewinny. Tym samym wracamy do okresu barbarzyństwa. Za morderców z Jedwabnego uważa się Polaków. W ich sprawie wyrok wydano bez procesu*.
 
In dubio pro reo
 
(zasada domniemania niewinności) nie ma zastosowania tam, gdzie potrzebny jest sprawca, bo taka jest wola polityczna. To rzuca cień na shańbiony pomnik w Jedwabnem. Co więcej – beszcześci ofiary zbrodni, zasługujące na traktowanie zgodnie z Prawdą. Wyrządza im krzywdę. Zakłóca wieczny odpoczynek. „Szef MSZ
 
Radosław Sikorski
 
wyraził głębokie ubolewanie i jednoznacznie potępił "przestępczą, obcą polskiej tradycji działania" - profanację pomnika upamiętniającego mord na ludności żydowskiej w 1941 roku w Jedwabnem”, donosi onet. Tak, Sikorski ma rację. Ale obce „polskiej tradycji działania” jest przepraszanie w imieniu narodu za
 
cudze grzechy*
 
w oparciu o powieść kontrowersyjnego pisarza, jakim jest Gross. Odnoszę wrażenie, że enuncjacje Grossa niebawem podniesione będą do rangi prawdy absolutnej, której negacja będzie zakazana. Znamy takie ideologiczne przepisy prawa z mrocznego średniowiecza. Działania Grosa reanimują zapomniany
 
antysemityzm
 
i wywołują chore emocje. Być może to on sprowokował środowe przestępstwo; tym łatwiej, że Polska ani nie prowadzi polityki historycznej, ani nie wychowuje młodzieży. To rząd p. Tuska odpowiada za bazgroły na tym pomniku. Przez zaniechanie społecznej edukacji. Na tym pomniku winien pojawić się wreszcie
 
napis
 
wskazujący jednoznacznie znanego sprawcę zbrodni w Jedwabnem. Czy to się podoba p. ambasadorowi Izraela, czy nie. Powstaje wrażenie, że w całej sprawie chodzi o obarczenie odpowiedzialnością za niepopełnioną zbrodnię Polaków w celu przygotwania przyszłych roszczeń odszkodowawczych. A to jest hucpa.
 
Post scriptum: nt mordu w Jedwabnem jest spora literatura przedmiotu, obalająca twierdzenia amerykańskiego powieściopisarza polsko-żydowskiego pochodzenia. Jeśli Gross utrzymuje, że w Jedwabnem zginęło „z rąk sąsiadów” 1600 osób, to znaczy, że musiano ofiary zwozić z innych miejsc, bo wg NKWD podczas rosyjskiej okupacji Jedwabnego w roku 1940 mieszkało tam 562 Zydów. A to wyklucza miejscowych Polaków z grona podejrzanych. Może to był powód, że od obchodów 10. rocznicy wzniesienia pomnika mieszkańcy Jedwabnego trzymali się zdala.
 
Zbrodnia w Jedwabnym mogła się natomiast spotkać z schadenfreude ze strony miejscowych Polaków, ofiar żydowkich kolaborantów podczas sowieckiej okupacji. Symbolem jest tutaj Brzostowica Mała.
Nie będę powracał tu do mordów żydowskich na Polakach. Było ich wiele i składają się one na Pożogę – ludobójstwo na narodzie polskim, trwającym od 1917 do 1956 roku. Ale tak, jak nie zgadzam się na to, by w moim imieniu przepraszano „za Jedwabne”, jak samo nie zgadzam się na bezczeszczenie pomników w moim imieniu. Mam nadzieję, że policji uda się ustalić sprawców. I że poznamy motywy ich działania. I że zostaną ukarani. Oczywiście, jeśli była to zamierzona prowokacja, dla rozprawy w wyimaginowanymi „neofaszystami” przed jesiennymi wyborami, to nie dowiemy się niczego.
 
* podkr. moje
* w sprawie zbrodni w Jedwabnem miał miejsce już proces, orzeczono wyroki. Zeznania: http://salski.salon24.pl/151164,jedwabne-niemcy-pedzili-caly-tlum-ludnosci-zydowskiej
* mistrzem w przepraszaniu ZSSR za wyimaginowane przestępstwa był PRL.
 
O Pożodze pisałem m. in. tu:
 
 
Wydaje się, że gdyby ktoś przeżył tę zbrodnię, to nie udałoby się jej przypisać Polakom. Ciekawe, jak podobna jest ona do niemieckiego pogromu w Krasnosielcu – też zaraz po wkroczeniu na terytorium wroga.
 
 
Ciekawy tekst:
 
Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Mnie zastanawia jedno - jak w stodole mogło się zmieścić 1000 żydów? Toż to musiał być hangar albo hala fabryczna a nie stodoła. Po drugie nie wierzę w udział Polaków w tej zbrodni bo w każdej wsi mógł znaleźć się jakiś kapuś czy szmalcownik ale nie chwalił się nigdy przed sąsiadami. Bał by się partyzantów, za wydanie Niemcom lub zamordowanie obywatela polskiego (nieważne jakiego pochodzenia) można było dostać kulkę od sądu wojskowego. Moja mama była żołnierzem AK i zawsze mi opowiadała o wojennych czasach.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#180353

A był pan kiedyś w Treblince? Tam wymordowano prawie milion żydów i zakopano ich prochy na przestrzeni o wymiarach do gry w piłkę nożną. Tam ich gazowano spalinami z silników diesla, w całej historiografii kryminalnej zanotowano tylko jeden taki przypadek, aby dzięki tym spalinom z silników diesla ktoś dzięki nim został otruty. :)) Nie dosyć tego, w tym obozie było bardzo małe pomieszczenie, w którym gazowano tych żydów, wynosiło ono jakieś 7m na 7m, w którym co jakąś godzinę odbywała się egzekucja, w której jednocześnie ginęło +- ok. 1000 żydów, potem kilkuset ludzi z sonderkommando, które były stworzone w zasadzie z samych żydów wynosiło z tego pomieszczenia ciała pomordowanych i znowu wchodziło kolejna partia ludzi. Musieli się bardzo sprężać, aby w tym czasie wynieść tyle ciał zamordowanych ludzi. W jaki sposób na tak małej przestrzeni można było zmieścić 1000 osób, w jaki sposób można było zakopać szczątki prawie miliona ludzi na obszarze jednego boiska do gry w piłkę nożną?

***

Obszar eksterminacji znajdował się w południowo-wschodniej części obozu. Był to teren całkowicie odizolowany od reszty obozu. Całość miała wymiar ok. 200 x 250 metrów. Komory gazowe stały wewnątrz obszaru eksterminacji w dużym murowanym budynku. Przez pierwsze miesiące działania były 3 komory gazowe – 5x5 metrów, na 2,6 metra wysokie. Następnie wybudowano 10 nowych komór gazowych z czerwonej cegły, znacznie większych - 7x7 metrów. W przybudówce przy budynku znajdował się silnik diesla, który dostarczał gazy spalinowe do komór gazowych oraz generator, który dostarczał prąd do całego obozu. Drzwi wejściowe do komór gazowych prowadziły do drewnianego korytarza. Każde z drzwi do komór miały 1,8 metra wysokości i 90 cm szerokości. Drzwi były zamykane hermetycznie od zewnątrz. W samych komorach – naprzeciwko drzwi wejściowych – były drzwi szersze (2,5 na 1,8 metra). One również były zamykane hermetycznie. Komory gazowe do pewnej wysokości były wyłożone kafelkami, a na suficie zainstalowano prysznice – wszystko po to, aby utrzymać wrażenie, iż jest to łaźnia. Rury służyły do dostarczenia gazu do komór. Kiedy drzwi były zamknięte, w komorze nie paliło się światło. Na wschód od komór gazowych były ogromne doły na ciała ofiar. Miały 50 metrów długości, 25 szerokości i 10 metrów głębokości.

Czas od otwarcia wagonów do zamknięcia komór wynosił około 20 minut. W komorze gazowej więźniowie musieli stać z podniesionymi do góry rękami. W ten sposób można było jednorazowo zmieścić większą liczbę ofiar. Na wierzch tej zbitej ludzkiej masy wrzucano malutkie dzieci. Gazowanie spalinami silnikowymi trwało około 25 minut.

Kolumna robocza żydowskich więźniów przenosiła je na miejsce, gdzie zainstalowano specjalne ruszty z szyn kolejowych. Przekładano je drewnem i po oblaniu łatwopalnym płynem, podpalano. W 2-3 godziny po transporcie liczącym 2 tysięcy Żydów komory były już wyczyszczone, ciała płonęły, ubrania były sortowane a sztuczne zęby ze złota wyrwane. Dziennie Treblinka II mogła "przyjmować" nawet do 12-14 tysięcy osób.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Treblinka_%28KL%29

***

A co do Jedwabnego, w jaki sposób zmieszczono do jednej stodoły ok. 1500 żydów, czy ta stodoła była kilkupiętrowa? A może tych stodół było więcej w Jedwabnym? W takim razie powinno tam powstać kilka pomników.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#180391

Mnie zastanawia jedno - jak w stodole mogło się zmieścić 1000 żydów? Toż to musiał być hangar albo hala fabryczna a nie stodoła. Po drugie nie wierzę w udział Polaków w tej zbrodni bo w każdej wsi mógł znaleźć się jakiś kapuś czy szmalcownik ale nie chwalił się nigdy przed sąsiadami. Bał by się partyzantów, za wydanie Niemcom lub zamordowanie obywatela polskiego (nieważne jakiego pochodzenia) można było dostać kulkę od sądu wojskowego. Moja mama była żołnierzem AK i zawsze mi opowiadała o wojennych czasach.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#180354

To wygląda na celowo i planowo prowadzoną prowokację.
A celem jest prawdopodobnie oskarżenie Polaków o współudział w wywołanie II WS, a następnie wyłudzenie miliardowych odszkodowań.
Dla zbankrutowanego kraju będzie to oznaczało powstanie judeopolonii.
Pozdrawiam myślących.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#180366

Sprawa Jedwabnego to wymysł żydów, by mieć punkt do wielokrotnego "przywoływania do porządku" Polaków, kiedy zaczynają się jednoczyć przeciwko obecnym okupantom i pasożytom. Jednocześnie to część planu pozwalającego im żądać bezprawne odszkodowania, które i tak im się nie należą od Polski tylko od Niemców.

Pozdrawiam Panie Janie. 10.

edward
"Pan miłuje prawo i sprawiedliwość".
Psalm nr 33,5.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

edward
"Pan miłuje prawo i sprawiedliwość".
Psalm nr 33,5.

#180369

  że komuś bardzo zależy na rozbudzeniu w Polakach antysemityzmu,albo wręcz wmówienie tego całemu światu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#180377

Nie drogi dziadku jest zupełnie na odwrót, komuś zależy, aby z narodu polskiego zrobić naród antysemitów, który wspólnie z Niemcami uczestniczył w holokauście narodu żydowskiego przeprowadzonym w granicach II RP tylko i wyłącznie rękoma Niemców. Natomiast bezsporne jest to, że ilość wymordowanych przez Niemców żydów w tzw. holokauście jest o setki tysięcy zawyżona, jak nie o miliony. Dzięki temu, jednak interes żydowski może na tym zarabiać krocie a jednocześnie do dzisiaj udawać naród, który w całości wymordowano we Wschodniej i Zachodniej Europie, co jest oczywiście nieprawdą oraz taki naród, który już w Europie Wschodniej nie istnieje, a my mamy im teraz za to zapłacić i zrekompensować ich straty. Nie wiem tylko, skąd wzięło się tylu prawowitych spadkobierców w Izraelu oraz Stanach Zjednoczonych, którzy roszczą sobie prawa do mienia pożydowskiego, które znajdowało się w granicach II RP, jeżeli w zasadzie 100% żydowskiej społeczności w Europie zostało wymordowanej przez Niemców podczas trwania II wojny światowej?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#180450

Aleksander Szumanski
Wiedza na temat mordu w Jedwabnem jest tak wykoślawiona, że nawet taki wartościowo polski pański wpis posiada zasadniczy błąd merytoryczny. Mordu w Jedwabnem na 340 Żydach dokonali niezidentyfikowani sprawcy co zaświadcza dokument IPN Oddział Białostocki - POSTANOWIENIE O UMORZENIU POSTĘPOWANIA Z POWODU NIE WYKRYCIA SPRAWCÓW Z 30 CZERWCA 2003 R0KU. W oparciu o antypolską książkę Jana Tomasza Grossa "Sąsiedzi" już w 2001 roku Kwaśniewski przepraszał za Jedwabne, a więc 2 lata wcześniej od rzeczonego POSTANOWIENIA. TE OSOBY KTÓRE W 1949 ROKU ZOSTAŁY PRZEZ SĄD STALINOWSKI SKAZANE NA KARĘ ŚMIERCI, ZOSTAŁY PRZEZ BIERUTA UŁASKAWIONE W MOMENCIE GDY ZEZNALI IŻ BYLI TORTUROWANI I SĄ NIEWINNI. Niezależnie dwóch sprawców zostało rozpoznanych jako SCHUTZPOLIZEI. Podaję link do Postanowienia IPN z prośbą o rozpowszechnienie
http://www.ipn.gov.pl/ftp/pdf/jedwabne_postanowienie.pdf

Aleksander Szumański Aleszumm

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Aleksander Szumanski

#180385

Prawda musi i tak wygrać.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#180451

Mnie zastanawia jeszcze zbiezność tego zdarzenia z zamieszczeniem w pdf na stronie Muzeum w Treblince i http://www.drohiczynska.pl/  monografii Treblinki napisanej przez  dra Edwarda Kopówkę, kierownika Muzeum Walki i Męczeństwa w Treblince oraz ks. mgra lic. Pawła Rytel-Andrianika, studenta biblistyki i judaistyki na Uniwersytecie w Oxfordzie. 

Zawiera ona historię obozu oraz setki świadectw, zdjęć i wspomnień o 1000 Polakach ratujących Żydów głównie z 15 powiatów. Informacje dotyczą ponad 310 zamordowanych, głównie za pomoc Żydom (w tym 18 księży), ponad 335 Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata i ponad 450 osób, które z narażeniem życia niosły efektywną pomoc. Po każdym rozdziale jest podsumowanie w językach hebrajskim i angielskim.

Czyżby wrzawa wokół dewastacji pomnika miała coś wyciszyć?

 

"Ojczyzna to ziemia i groby. Narody tracąc pamięć, tracą życie"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Ojczyzna to ziemia i groby. Narody tracąc pamięć, tracą życie"

#180383

Za przypomnienie Brzostowicy Małej. To tylko symbol, trzystu tysięcy ofiar nacjonalizmu i antypolonizmu rusińskiego. Jedwabne jest przykładem, małego wojennego epizodu eksterminacji żydostwa w Europie, przez wojska niemieckie. Milczeniem pokryto polskie ofiary hitleryzmu i w szczególności stalinizmu. A ofiar stalinizmu było o wiele więcej, niż się mówi. Masowe łapanki i wywózki do Kazachstanu pochłonęły setki tysięcy ofiar. Reszty dokonali żydowscy siepacze, pracujący równie gorliwie, dla obu polskich okupantów. Jedwabne z Polską miało tyle wspólnego, co np. Palmiry. To tylko miejsce eksterminacji. Dla żydów stało się tubą propagandową i przepustką, do zawłaszczania Polski i tworzenia judeopolonii wedle hasła. "Na grobach naszych braci, zbudujemy swój kraj". Do usprawiedliwienia wyduszenia z Polski, miliardowych roszczeń, które powinny być skierowane do Rosji i Niemiec. O wypłatach mówią w naszym imieniu, wyłącznie żydzi o polsko dziś brzmiących, nazwiskach. Nominalni twórcy judeopolonii. Żaden rdzenny Polak, na tego typu fałszowanie historii, się nie godzi!.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#180414

Władza ludowa w kluczowych dla siebie chwilach,zawsze
ma pełne portki smrodu i właśnie wtedy wkraczają do akcji tajne służby.Na 100%wandale z Jedwabnego,
nigdy nie zostaną wykryci!.
Pomyje jakie są wylewane na Polaków wskazują dobitnie,gdzie należy szukać prowokatora.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

JAN OLSZEWSKI

#180418

Masz 100% racji.Gdy sie czyta o tym,że władza ludowa ma zamiar objąć pomnik polskiej hańby w Jedwabnem całodobowym monitoringiem,to mogę się założyć o wszystkie pieniądze,że tzw.profanacje będą się powtarzać w dogodnych dla władzy (żydostwa)momentach a w tym czasie,jak podczas wylotu Ś.p.Prezydenta czy lądowania w(?) Smoleńsku,przypadkowo monitoring "się" zepsuje.I znów będzie aj-waj.

"Nie lękajcie się!" J.P.II

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Nie lękajcie się!" J.P.II

#180430

Ponieważ świat robi sobie z nas jaja w sprawie Jedwabnego i ze wszystkich stron znów ujadają na Polaków, ambasada Izraela oburzona profanacją (i słusznie z resztą), ambasada USA wzywa do potępienia zbezczeszczenia a Gross każe Polakom za ten akt wandalizmu jakiegoś młokosa albo celowe działanie służb przepraszać, to zróbmy sobie z nich (mimo okoliczności) jaja i odpowiedzmy im tak :
Tak właściwie, to wymalowanie swastyki na pomniku pomordowanych Żydów w Jedwabnem to nie żaden akt antysemityzmu a raczej żydofilii.
Bo czym jest i co oznacza symbol swastyki (denawagari). Wikipedia podaje :
Obecnie w krajach Europy i obu Ameryk symbol ten kojarzony jest prawie wyłącznie z Adolfem Hitlerem i nazizmem, natomiast w Azji jest powszechnie stosowanym symbolem szczęścia i pomyślności.
Zważywszy, że Hitlera już dawno nie ma a i nazizm w sporej mierze podupadł, swastyka ponownie nabiera pierwotnego znaczenia, czyli jest symbolem szczęścia i pomyślności. A więc, zapewne ktoś życzył Żydom z pomnika w Jedwabnem szczęścia. I tyle i tak to chyba należy rozumieć.

NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#180419

żydzi całowali sowieckie czołgi z radości. Przed wejściem
mój ojciec był w AK i pogonił lwowskich żydów i nie tylko żydów do wywożenia trupów , i tego ojcu nie mogli zapomnieć , i donieśli na NKWD na ojca , gdy ja z matką i bratem jechaliśmy / uciekaliśmy przed wywózką na sybir / to ojciec szedł pieszo lub czasami jechał na stopniu wagonu na " ziemie odzyskane " ,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#180421

 Jakby nie patrzeć na wszystkie te zawirowania wokół 

Jedwabnego i innych miejsc, wspólnej historii Żydów i Polaków ,tej dobrej i tej złej to wszystko może się obrócić przeciwko właśnie Żydom.Dlaczego ktoś zapyta? ano dlatego że Żydzi stanęli nie po tej stronie barykady.Zamiast z Polakami budować i normalizować stosunki na różnych płaszczyznach,zaczeli robić z Polaków najeżdżców.Podnosząc mało znaczące kwestie do rangi absurdu, wszystko po to aby wyciągnąć od Polski jakieś zadośćuczynienie .Nierozumieją że wszystkie roszczenia kierować należy do Niemców albo Rosjan którzy najwięcej namieszali od 1939 roku .

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#180424

Wojna Polsko-Rosyjska 1920r.
W Płocku i na Mazowszu.
Napisał:Ks.Michał Marian Grzybowski.
------------------------------------------
  Miejscowością, która tragicznie odczuła skutki inwazji sowieckiej był Różan nad Narwią. Złożony tam i działający pod przewodnictwem miejscowego nauczyciela Jerzego Bałtusia Komitet Obrony, zbierający bieliznę i inne datki dla polskich żlołnierzy, został po wejściu bolszewików rozbity. Kilku jego członków aresztowano, a potem uprowadzono i zamordowano 23 sierpnia 1920r. we wsi Miecze, parafii Rydzewo koło Grajewa. Byli to: Jerzy Bałtusi- nauczyciel, Roman Bonisławski- kupiec, Ignacy Chełchowski- felczer, Jan Gutowski- krawiec, Antoni Goss, Ludwik Malowańczyk- felczer, Gabriel Miedzianowski, Antoni Skwarski, Jan Wiśniewski, Wiktor Wiśniewski, Adam Zaręba- rolnik, Wiktor Zawadzki.
  
„Ludzi tych, jak pisał „Kurier Płocki“, wydali w ręce bolszewików miejscowi żydzi, którzy brali udział w  miejscowym Rewkomie, a następnie zbiegli wraz z bandami bolszewickimi“. Burmistrza Rózana, Piotra Zygmunta zaordowali żołnierze sowieccy w Szwelicach. Naoczny świadek egzekuji w Mieczach, Wojciech Budny z Pułtuska, którego w ostatniej chwili uwolniono zeznał: „Żmijewskiego, 16 nieznanych mężczyzn i jedną dziewczynę ustawili bolszewicy na dołem, który skazańcy musieli sami wykopać. Następnie kazali im zdjąć z siebie ubranie i buty. Po chwili padła salwa karabiowa. Tych którzy od razu nie wpadli do dołu, dobito kolbami i bagnetami. Przed samą egzekucją bolszewicy wysmiewali się z modlitwy skazańców, wołając iż Bóg jest taka samą „skatina“ jak i oni. W tychże Mieczach zarąbali bolszewcy siedmiu chłopów, którzy zwolnieni z pdwód nie chcieli odejść, upomiając się o swe konie i wozy“. 
    Wszelkie rewizje u „podejrzanych“ osób w Różanie odbywały się w obecności miejscowych Żydów, którzy objeli funkję milicjantów i z nadzwyczajną gorliwością je przprowadzali. Miejscowy   aptekarz jednocześnie sędzia pokoju p. Kazimierz Strupczewski zeznał: „W Różanie urządzili bolszewicy rewizję w kościele, podbijali wszystkie szafy, podnosili stopnie ołtarzy, nie cofneli się przed otwarciem Cyborium i puszki z Wiatykiem. W nocy z 19-20 sierpnia wpadli do kościoła, wyważyli drzwi do zakrystii i zrabowali kielich, patenę i patenkę do chorych. U pozostałego wikariusza ks. Władysława Skierkowskiego urządzili kilka razy rewizję, a pomagali im w tym miejscowi żydzi Grała i Małach. Głównym prowodyrem był zamożny żyd Segał, który zbiegł z bolszewikami. W Rózanie osierocone rodziny nie mają funduszów na przewiezienie zwłok swych najdrozszych osób, zamordowanych w bestialski sposób“.

---------------

Tylko życie poświęcone innym jest warte przeżycia.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Tylko życie poświęcone innym jest warte przeżycia.

#180453

powinno powstać jakieś stowarzyszenie, które na podstawie udokumentowanych przypadków z terenu całej Polski, sporządzi wykaz wszystkich bezeceństw popełnionych przez funkcjonariuszy pochodzenia żydowskiego i wystąpi do państwa Izrael o stosowne odszkodowanie. Niechby świat się dowiedział jaka jest prawda.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Szpilka

#180543

Jan Bogatko

...ja proponuję utworzenie Archiwum Pożogi, które dokumentowałoby przypadki ludobójstwa na Polakach w latach 1917 - 1956 - najdłuższego ludobójstwa dziejach świata! Na tym polega wyjątkowość i niepowtarzalność Pożogi.

Obejmowałoby one dane o zbrodniarzach, ale i o tych, którzy ratowali Polaków, których należałoby za to wyróżniać.

Pozdrawiam,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jan Bogatko

#182810