Okręt Reform Platformy: RBN o Ukrainie, Akt IV

Obrazek użytkownika foros
Kraj

Opis sytuacji.
Od dwóch tygodni trwa kryzys na Ukrainie spowodowany odrzuceniem traktatu stowarzyszeniowego z UE. Od dwóch dni o kryzysie informują polskie media. W dniu wczorajszym do Kijowa udał się złowrogi prezes, który zebrał za to owacje na stojąco od ludu ukraińskiego i ośrodków zagranicznych.  Dzień później prezydent zwołuje posiedzenie RBN (prezydent, premier, marszałkowie sejmu, senatu, szefowie partii parlamentarnych, ministrowie siłowi). Ukraina w UE to jedna z najżywotniejszych kwestii polskiej racji stanu.

Akt IV

- Uuuuuuuuuuuuuuuuh dobra kiełbasa
- Na prawdę dobra
- Sam Bronek czosnkowałeś?
- Dziadzia mu czosnkowała
- No no, nieźle Bronek, w tym wieku, możesz jeszcze czy tylko viagara?
- Ba
- Do morza to się wzbiera i spływa
- Jak nie to przez nogę i znów mogę
- Na prawdę dobra kiełbasa
- Nie dla mnie, ja tylko z Sheratona
- A ja z Hyatta
- Taa pewnie, z Lisem na siłowni
- Słyszeliście ile Podliz zajumał za tę reklamę?
- Różnie mówią, ale ponoć źle nie było.
- A zapijaliście kiedyś energetycznym?
- Masz Bronek POWERADE?
- Mogę wysłać służbową limuzynę
- Kuźniara wysłać, niech przyniesie, benzyna droga
-Pewnie tanie państwo
(chwila)
- Ej Romek, wracaj, żartowaliśmy, niech borowik jedzie po popijacz.

- No to zdrowie.
- Zdrowie.
- A o jakim zdjęciu małego z Kliczką mówiliście wcześniej?
- Nie widziałeś?
- Serio?
- Weź tam Janusz mu to wyguglaj
- Niech sobie sam wygugla
- Co, do szkoły się nie chodziło
- Ja umiem tylko dla takiego nie będę gulał
- Nie wstydź się Janusz, ktoś musiał sprzedawać tanie wina chłopom spod Biłgoraja...
- I zbijać palety dla Szwedów
- Dobra dobra, Janusz to fajny chłop, niech Zdradek wygula
- Po coś kupiliśmy wam te smartfony w MSZ
- Uuuuuuuuuuuuuuuuu, mały poległ
- Już po prezesie
- dajcie to na rzutnik
- Jutro w Faktach będzie
- Na dziś wieczorem załatwię, po co jutro, zaraz dzwonie do Waltera
- Super
brawa
- To Igor wymyślił
- Brawo Igor
- Karniak dla Igora
- Nie wstydź się Igor, duszkiem do dna
- Igor, Igor, Igor
- Maładiec
- Kawał chłopa.
- Dajcie mu niech zagryzie, bo nam tu stół zarzyga
- To mówisz Bronek, że nożem zakłułeś tę świnię?
- Ba
- Duza była?
- Metr dwadzieścia
- I dałeś Bronek radę? Nie wierzę, bujda jakaś
- Bo wiesz, bierze się siekierę i świnię obuchem w łeb, bachbach, tylko z chlebem, chodzi o to, żeby się nie wierciła. Potem przewracamy świnię na plecy, dwóch musi przytrzymać za nogi, aby nie wierzgała i dwóch z tyłu. Potem bierze sie nóż, musi być ostry i długi, najlepiej specjalny do szlachtowania, nie mylić ze uszlachcaniem ha ha ha ha
Wymierzyć trzeba między przednimi nogami trochę na lewo i buch prosto w serce, żeby się zwierzę nie męczło, tylko z barów, na prostych łokciach. Pamiętajcie, że trzeba wziąć stare ubranie, bo czasem jak farba tryśnie to uhu
- Co tam, Dziadzia wypierze
- Ale kaszanki mniej będzie...
hahaha
- Fajny z ciebie chłop Bronek
- Zdrowie Bronka, co zabił świnię
Zdrowie, zdrowie
- Możeby tak się Bronek za małego wziął
- Zanaczy kastaracja?
- Gdzież, przecież mówię o .....
- Dajcie spokój chłopaki z tymi zamachami
- Ale co, takiego interesu jak na Smoleńsku tośmy nigdy nie zrobili
- Co prawda to prawda
- Może zapijemy zimnym Lechem?
- Masz Bronek zimnego Lecha?
- Ba, nigdy nie zabraknie
- To skocz Romek do piwniczki i zabierz ze sobą Zdradka
- Ale przedtem...
- Za zimnego Lecha
- Do dna
- Za zimnego Lecha zimnym Lechem!
Zdrowie, zdrowie, zdrowie

 

Ocena wpisu: 
Brak głosów