"Krytycyzm" i "obiektywizm" polskich mediów

Obrazek użytkownika foros
Kraj

 Chciałbym przłączyć się do podziękowań wielu blogerów dla przewodniczącego EKR Jana Zahradila za reakcję na nieprawdy o poglądach EKR wygłoszone przez zarządzającego prezydencją UE, premiera Donalda Tuska.

Przyłączam sie również do podziękowań dla prezesa Jarosława Kaczyńskiego za opublikowanie tego listu. 

Przyznam, że najbardziej zainteresowała mnie jednak reakcja na to wydarzenie polskich mediów.

Tusk mówił w sobotę, że PO musi w polityce europejskiej stawiać czoła eurosceptycyzmowi. W tym kontekście powiedział, że podczas prezentacji priorytetów polskiej prezydencji w Parlamencie Europejskim niektórzy mówili, że "głównym problemem Europy to są Polacy w Holandii, których trzeba stamtąd wyrzucić". 

"To kolega pana (Zbigniewa) Ziobry, siedzący obok niego, wstawał i ku zadowoleniu pana Ziobry te słowa wypowiadał" - podkreślił Tusk. "To koledzy pana (Jarosława) Kaczyńskiego, pana (Jacka) Kurskiego w europarlamencie mówią: nie ma budżetu europejskiego, koniec z budżetem europejskim, koniec z Schengen - zamknąć granicę dla brudnych Rumunów i żebrzących Polaków. To są ich słowa" - powiedział premier. 

Więcej... http://wyborcza.pl/1,91446,10280339,Kaczynski_oczekuje_przeprosin_za_slo...

 

To cytat z tekstu PAP opublikowany w GW. 

Powtarzają go bezkrtycznie inne media, m.in. Interia, Rzeczpospolita, onet, Polskie radio, dziennik.pl. Wszystkich przebił jednak TVN podjąc cytat, ale nie wyjaśniając o co w nim chodzi i wogóle nie wspominając o liście szefa EKR.

Przykro mi stwierdzić, ale w tekście PAPsą dwa przekłamania. 

1. Przekłamanie. Tusk nie mówił w swoim przemówieniu "że niektórzy" chcą wyrzucić Polaków z Holandii. Tusk wyraźnie powiedział, że chce to zrobić "kolega pana Ziobry". I to ku zadowoleniu pana Ziobry.

2. Przekłamanie. Kontekst. Moim zdaniem, kontekstem wypowiedzi Tuska nie była walka z ogólnym eurosceptycyzmem, jak wynika to z tekstu PAP i innych mediów. Ale walka z klubowymi kolegami i koleżankami europosłów z PiS. Wyraźnie wynika to z zacytowanego poniżej fragmentu przemówienia premiera.

 

Szczerze mówiąc dziwię się dziennikarzom z PAP, GW i innych wielkich mediów. Czy naprawdę uważacie Państwo, ze bez waszych starań premier nie da sobie rady?

Cytat z przemówienia premiera:

Ale ta walka o wszystko wymaga nadzwyczajnych kompetencji. To nie tylko Buzek i Lewndowski  w Europie. To nie tylko polska prezydencja bijąca się, organizująca spotkania, bijąca się o to by  uratować politykę spójności. To nie tylko wielka polska energia, już przysłowiowa, żeby zniechęcić eurosceptyków.

My musimy stawiać czoło, choćby w Parlamencie Europejskim, temu klubowi, kolegom i koleżankom eurodeputowanych z PiSu, którzy podczas naszego spotkania w Parlamencie Europejskim mieli czelność wstać i powiedzieć, ze głównym problemem Europy to są Polacy w Holandii, których trzeba stamtąd wyrzucić. To kolega pana Ziobry siędzący obok niego wstawał i, ku zadowoleniu pana Ziobry, te słowa wypowiadał. To koledzy Pana Kaczyńskiego, pana Kurskiego w Europarlamencie wstają i mówią nie ma budżetu europejskiego, koniec z budżetem europejskim. Koniec z Schengen. Zamknąć granice dla brudnych Rumunówi żebrzących Polaków. To są ich słowa. My ten bój o Polskę i Europę musimy staczać każdego dnia w każdym miejscu. 9 października tutaj w Polsce. 

To samo we flash. Proszę słuchać po 22 minucie.

 

 

 

 Kończąc proszę przypomnijcie sobie Państwo co działo się, gdy w przemówieniu sejmowym, podobnym do tego Tuska pomylił kolor czarny z białym. Ile było rechotu.

Prawie tyle samo, co wtedy gdy na innym przemówieniu przy intonacji hymnu zlały mu się słowa "włoskiej" i "polskiej" wyszło więc "wolskiej". 

Wpadka Tuska jenak to nie błąd językowy. To błąd merytoryczny, świadczący o niekompetencji premiera. I tutaj dziennikarze milczą. 

 

 

Ocena wpisu: 
Brak głosów