Donald Tusk, a amerykańskie wizy

Obrazek użytkownika WTQ
Kraj

Jeszcze w marcu Donald Tusk zapowiadał, że w najbliższym czasie znikną amerykańskie wizy dla Polaków. Powtarzał tą obietnicę kilka razy, a szczęśliwy finał rozmów o amerykańskiej tarczy na obszarze naszego kraju miał sprawę wiz dodatkowo przyspieszyć.

"Obowiązek wizowy dla Polaków zostanie zniesiony w perspektywie nadchodzącego roku lub dwóch" - takie słowa z ust premiera padły już w marcu 2008 roku, czyli rok mamy już prawie za nami, a sprawa wiz nie tylko nie została rozwiązana pomyślnie dla Polski, ale dodatkowo w prasie w ostatnich dniach można znaleźć niepokojące sygnały na ten temat:

"Nasz największy sojusznik nadal nie zamierza otwierać się na Polskę. Choć nasi żołnierze wspierają Amerykanów w wielu bezsensownych wojnach, ci uznali, że nie zasługujemy na to, by do USA jeździć bez wiz. Siedem krajów UE może liczyć na ich zniesienie, ale nie my. Większe szanse od naszego kraju na bezwizowe wyjazdy do Stanów Zjednoczonych ma nawet Rumunia." [źródło]

Głównym argumentem przeciwko otwarciu granic USA dla Polski jest zbyt duża liczba Polaków odwiedzająca Stany Zjednoczone w celach turystycznych, a następnie osiadająca tam nielegalnie na stałe. W związku z tym okazuje się, że nie tylko zniesienie wiz zostanie niespełnioną obietnicą, ale także sztandarowy punkt PO: "Sprawimy, że Polacy zaczną wracać zza granicy, bo praca tutaj będzie się opłacać" spaliła na panewce. Świadczą temu przynajmniej statystyki.

Niektórzy zaczynają żartować sobie, że jeśli premier Tusk coś obieca, to z całą pewnością nie zostanie to dotrzymane. Słyszałem także o kilku przypadkach, w których dwóch kolegów zakładało się o różne obietnice Tuska... zgadnijcie który wygrywał?

Obecnie do najnowszych obietnic Donalda Tuska można zaliczyć darmowy internet dla wszystkich Polaków. Jak myślicie, czy ten pomysł zostanie zrealizowany?

Ocena wpisu: 
Brak głosów