Ciemniaczki w mediach

Obrazek użytkownika Jaga
Kraj

Otrzymałem i przekazuję dalej, bo aktualne.
Medialna nagonka na Kościół trwa, podobna do tej jaka miała miejsce w czasach Gomułki w latach 60-ych. W gadzinowych mediach głosi się łgarstwa na temat kwot łożonych przez państwo na Kościół Katolicki w Polsce. Ma to służyć przygotowaniu opinii publicznej do, niezgodnej z prawem, likwidacji Funduszu Kościelnego. Ciekawe czy po jego zlikwidowaniu, zaprzestaną być finansowane, korzystające z niego inne wyznania. Fundusz wynoszący ok. 89 mln. złotych, w ponad 35% przeznaczony jest bowiem na ich potrzeby. Część przypadająca na Kościół Katolicki w większości służy opłacaniu składek ubezpieczeniowych od osób nie mających umowy o pracę, głównie misjonarzy oraz zakonników i zakonnic klauzurowych. Wrogie Kościołowi media, wykazują przy tym brak rozsądku, o co łatwo przy ich zaślepieniu nienawiścią. Państwa rządzone przez światłe elity, którym na sercu leży dobro ich kraju, finansują nie tylko ubezpieczenia swych misjonarzy, ale i utrzymują misje. Wiedzą bowiem, że misjonarze przez swą działalność popularyzują i promują państwo, z którego się wywodzą.
Szczytem głupoty było też krytykowanie w brukowych mediach faktu korzystania przez Kościół Katolicki z funduszy unijnych. Fundusze te (121 mln. złotych) jak wiadomo idą na renowacje zabytkowych budowli sakralnych. Kilka milionów złotych wydatkowanych na to z Funduszu Kościelnego absolutnie nie wystarcza. Krytyka ta więc uderza nie w Kościół, ale we władze państwowe, które powinny przeznaczyć odpowiednie fundusze na ten cel, gdyż zabytki architektoniczne są dobrem ogólnonarodowym. W cywilizowanych krajach Europy Zachodniej, to właśnie państwo pokrywa wszelkie koszty renowacji zabytków sakralnych, a nawet (np. we Francji) na ich bieżące utrzymanie.
Niektóre media specjalizują się w pełnych nienawiści i pomówień atakach na Telewizję Trwam i Radio Maryja. Wynika to z „politycznej potrzeby” neutralizacji 1,7 mln podpisów osób protestujących przeciw dyskryminowaniu Telewizji Trwam przy przyznawaniu miejsca na platformie cyfrowej. Dla pozorów „obiektywności”, obok chorych z nienawiści do religii osobników świeckich, media te wynajmują „dyżurnych” „księży patriotów”, jak w PRL. Ci duchowni (jeszcze, bo paru właśnie takich, już zrzuciło sutanny) nie wahają się, wbrew Przykazaniom Bożym, rzucać kłamliwe kalumnie na znienawidzone przez wrogów Kościoła media katolickie. Nieznane są przyczyny takiego ich podłego postępowania, ale myśl o dalszych tego konsekwencjach pozostawić trzeba ich sumieniu, o ile takowe posiadają.
Kościół Katolicki zgodnie ze swoją misją wypowiada się publicznie negatywnie o szeregu zjawisk i zachowań, niezgodnych z Jego nauczaniem. Zaliczyć do nich można: aborcję, środki antykoncepcyjne, seks pozamałżeński, małżeństwa partnerskie i jednopłciowe, metoda in vitro, dyskryminacja katolików i mediów katolickich, znieważanie symboli religijnych, fałszowanie przeszłości i teraźniejszości oraz szereg innych nieprawości, jakich dopuszczają się ludzie. Wrogie Kościołowi media na tej podstawie zarzucają Mu „mieszanie się do polityki”. W ten sposób walkę z religią usiłują sprowadzić ze sfery duchowej do bieżącej polityki i przedstawić ją jako obronę człowieka przed ingerencją Kościoła.
Inną formą ataku na Kościół, będący depozytariuszem i obrońcą chwalebnych kart historii Polski, jest szkalowanie nieżyjących już bohaterów. Ostatnio pojawiły się kłamliwe napaści (w myśl komunistycznej tradycji) na Żołnierzy Armii Krajowej oraz na bohaterskich Żołnierzy Wyklętych, których święto (państwowe) obchodzono 1 marca. Fałszywe zarzuty rodem z UB i NKWD są zawsze takie same – antysemityzm, nacjonalizm, faszyzm itp. W tej sprawie chce się wykazać, że Kościół sympatyzuje właśnie z takimi siłami – „rasistów i wsteczników”, więc sam jest niewiarygodny. Teksty tego typu, pisane w podobnym celu, można przeczytać w protokółach z procesów biskupa Kaczmarka, Kurii Krakowskiej, czy Żołnierzy AK i WiN w latach 50-ych XX wieku. Wtedy, również w taki sposób, ciemniacy walczyli z Kościołem i religią oraz z patriotyzmem.
Tak więc, gdy w obecnych mediach znów brylują ciemniacy, trzeba wrócić do II Obiegu.
W.

Brak głosów