Gdzie leży* Polska?

Obrazek użytkownika Jan Bogatko
Blog

W Europie. Ej, czyżby? Dla onetu Europa to zagranica.

„W Europie Polacy mogą liczyć na bardzo dobre wynagrodzenie” cieszy się onet. Przychodzi na myśl, że to wszystko zasługa Platformy. Dzięki PO w Polsce pracy nie ma i jest tania: hej, kto Polak – na saksy! Nie ma przecież polskiego przemysłu, wielkiego handlu, rolnictwa. Polska to rezerwat taniej siły roboczej.

* natomiast co do tego, że Polska leży, nie ma wątpliwości.

http://www.youtube.com/watch?v=WgRCObO1LAw

Post scriptum: II PRL ( nie ma i nie było jakiejś tam III RP, to chwyt propagandowy neostalinowców, którzy chcieli jakoś zareklamować komunę po prywatyzacji). Polska to kolonia – w zamian za paciorki i lusterka kraj dostarcza tanią siłę roboczą do centrali, jak dawniej towary do Imperium Zła.

Paradoks polega na tym, że wyjazd na saksy postrzegany jest przez wykorzenionych* jako awans społeczny. Już za parę lat tak awansowani „Europejczycy” mówić polski bardzo slabo, a ich dzieci nawet nie rozumieć. Bo i po co? Tam się przecież do pracy nie wybiorą.

Spotkałem niedawno leminga, który przekonywał mnie, że to brawura polskich pilotów doprowadziła do katastrofy w Smoleńsku. Pytał mnie o dowody na zamach. Ciekawe... Ja o zamachu nie mówiłem, czyli czuł ten zamach nosem? Zapytał mnie, czy uważam go za idiotę. Przytaknąłem.

Przypomniał mi się inny leming. Ten z kolei, kiedy podczas rozmowy nt. komunikacji lotniczej poruszyłem pomysł budowy wielkiego lotniska między Warszawą a Łodzią, powiedział, że po co takie, skoro już budują w Berlinie. No to autostrady nam już też nie potrzebne, bo poza Polską już są.

Na marginesie: uważam, że „lemingów” nie powinno się nazywać lemingami, bo to obraża lemingi.

* z historii mieszkaniec Polski w tej grupie wiekowej jedynie zna Jedwabne wg. Grossa. Z czego zatem miałby być dumny?

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

przypomniała mi się pewna scenka w pociągu sprzed naszej akcesji do UE. Młody euroentuzjasta zobaczywszy przez okno pociągu jak chłop orze ziemię pługiem w konia (była to wiosna) machnął nerwowo ręką mówiąc: "i my z czymś takim chcemy do Europy!" Zapytałam go, co ma przeciwko zdrowej żywności, na co zdumiony zapytał, co ma piernik do wiatraka. Odpowiedziałam mu, że jak się koń załatwi, to zostawia w ziemi nawóz a jak traktor pojeździ po polu, to nasyci ziemię rakotwórczymi tlenkami ołowiu. Zamilkł i nie wiedział co odpowiedzieć. Farage ma rację odnośnie obecnego kształtu administrowania Europą i proponuje sensowne propozycje rozwiązań. Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Szpilka

#316231

Jan Bogatko

...argument ten powalił mnie! Prosty, a przekonujący!

Dziękuję!

Pozdrawiam,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jan Bogatko

#316266

ładnie mowi, ale królewska poczta W.Brytanii w taryfie sytuuje nas w Europie Wschodniej, razem z Białorusią.

Europa jest w nas (dominuje prawnie nad naszym prawem), ale nas w Europie nie ma.

Pozdrawiam

cui bono

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

cui bono

#316234

czy mogę szanownych Dyskutantów prosić o definicję Europy? Bo na mojej mapie Polska zawsze leżała w Europie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#316235

Prosze bardzo.
Kura nie ptica a Polsza nie zagranica.
Heheheee.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#316236

Jan Bogatko

...bolesne,lecz prawdziwe,

pozdrawiam

ps ale kurica to jednak ptica.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jan Bogatko

#316271

Europa to taka dziewoja co ją byk....
I Polska to też Europa. Po czym poznać ? Po bykach co ją.....

Pozdrawiam i życzę spokojnych Swiąt Bożego Narodzenia.
contessa

_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

 

_________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". Lech  Kaczyński

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

 

#316241

Jan Bogatko

..dziękuję za życzenia, mme,ze swej strony złożę je w Wigilię,

pozdrawiam,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jan Bogatko

#316272

Jan Bogatko

...co więcej:do 1945 roku była postrzegana jako część Europy zachodniej.

To nie anegdota: moja dziś dobra znajoma, więcej,przyjaciel rodziny,zauważyła u mnie w domu na stole numer pisma Kultura. - w jakim to języku? - zapytała.-Po polsku -odpowiedziałem. -To polski nie używa cyrylicy? - kontynuowała.

Ta pani jest dr historii sztuki.

Pozdrawiam,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jan Bogatko

#316268

Jan Bogatko

...a czyja to wina? Czy sami nie mówimy u nas, w Europie wschodniej? Czy tak nie mówi rząd?

PRL zrobił swoje.

Pozdrawiam,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jan Bogatko

#316267

O zamachu najczęściej mówią ci którzy wierzą w brzozę. Oni pewnie nie mogą przestać o tym myśleć. Remek

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Remek

#316242

Jan Bogatko

...coś nie bardzo rozumiem...

Pozdrawiam,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jan Bogatko

#316270

dzicz. Teren naszego kraju przybliżyłby ich do cywilizacji.
Niech się w de pocałują i na Syberii niech se stawiają nowe McDonaldy i jakieś muzea. Najlepiej kultury.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#316252

Jan Bogatko

...w szale pansłowiańczyzny i strachu przez UE uważa się nawet Rosjan,szczep etnicznie mongolski (warunki fizyczne) , posługujący się językiem ruskim (podobnemu procesowi ulegli turkscy Bułgarzy,przejmując język i cywilizację Bułgarów słowiańskich), za Słowian.

Stąd uwielbienie dla Putina i Rosji ze strony tzw. Organizacji Wielkiej Polski, prokremlowskiej formacji typu moczarowskiego.

Pozdrawiam,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jan Bogatko

#316269

zdaniem niektórych etnokulturologów, jest to konglomerat trzech cywilizacji: turańskiej, bizantyjskiej i łacińskiej. Zauważają oni, że bizantynizm napłynął do nich z dwóch stron: z południa wskutek naturalnych kontaktów z ludami południowymi i od zachodu poprzez carycę Katarzynę. Trzeba bowiem wiedzieć, że w wyniku Wędrówek Ludów, w których aktywnie uczestniczyły plemiona Germanów, przeniosły one na niemiecki grunt bardzo wiele pierwiastków kultury bizantyjskiej. Stąd też w dzisiejszych nowożytnych czasach oba państwa: niemieckie i rosyjskie bardzo dobrze się ze sobą dogadują nad naszymi głowami tkwiącymi w personalizmie cywilizacji łacińskiej.
Z kolei wpływ turańszczyzny na kulturę Rosjan jest również dość znaczny gdyż od wieków Rosja ocierała się o różne wpływy Mongołów aplikując na swój teren ich styl życia i walki.
Rosja przejęła od tych dwóch cywilizacji azjatyckich gromadnościowe podporządkowanie się decyzjom i przywództwu kogoś, kto stoi na czele państwa bez żadnych w zasadzie oporów i bez dopominania się o jakieś demokratyczne reguły.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Szpilka

#316317

Jan Bogatko

...etnokulturowo to prawda, genetycznie natomiast mało prawdopodobne, by byli to Słowianie. To Azjaci, posługujący się słowiańskim językiem (jak Bułgarzy),

pozdrawiam,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jan Bogatko

#316319

Zgadza się.
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Szpilka

#316341

 

...Oczyścić dom, powtarzam, oczyścić dom, dzieci !...

"Więc nie dość gościa czekać, nie dość i zaprosić,
Trzeba czeladkę zebrać i stoły pownosić,
A przed ucztą potrzeba dom oczyścić z śmieci;
Oczyścić dom, powtarzam, oczyścić dom, dzieci!
Adam Mickiewicz, "

Pan Tadeusz"(ks.IV)

Jako XIX wieczny, a nawet średniowieczny, czy też jak kto woli nieoświecony patriota mam zgoła inny ogląd sytuacji niż nowocześni, jak to się teraz zwykło mówić, patrioci.

Nie widzę jakoś geniuszu Lenina i jemu podobnych wodzów rewolucji, ani też nie jest mi po drodze z lewactwem i neoliberałami. Suwerenność jest dla mnie jednoznacznym pojęciem, podobnie jak Ojczyzna i Patriotyzm. Nie będąc też ruso- i germanofobem doceniam specyficzną przyjaźń jaką darzą nas nasi sąsiedzi. Na tyle by widzieć ich knowania. W PRL-u czerwona pajęczyna, zarówno poprzez struktury partyjne jak i osadzenie się we wszystkich możliwych sferach życia społecznego i gospodarki, skutecznie wrosła w tkankę narodu.

Zdając sobie sprawę z dynamiki sytuacji, zarządcy w imieniu swoich mocodawców gotowali się na każdy możliwy scenariusz. Widać to doskonale po III RP. Jest to konsekwentna kontynuacja ich dzieła. Z tego i wielu innych powodów trudno jest wyplenić "Czerwoną Zarazę". Zarazę, którą roznieśli po świecie zarówno przywódcy duchowi jak i ich narzędzia. Czy to ludzie żądni władzy i kariery, czy też zwyczajne „говноеды”.

Bóg dał nam wolną wolę, ukazał nam dobro i zło. Dzięki temu możemy dokonywać wyborów, tych codziennych i tych najważniejszych. Nasz wybór jest utrudniony przez knowania „sił nieczystych” i nie utożsamiam ich tylko z postacią Szatana. Każdy, kto chce osiągnąć swój cel, zrealizować swoje zamierzenia, musi opierać się na innych ludziach. Do zbożnego dzieła trza nam ludzi dobrych, silnych wiarą i żyjących zgodnie z zasadami i wartościami wspólnymi.

Zło do swoich działań wyszukuje ludzie słabych. Takich, którzy opętani chorymi ambicjami, pełni sprzeczności i nierzadko ogarnięci dewiacjami wszelakimi są łatwi do manipulowania oraz gotowi służyć każdemu, kto im na owe przyzwala. Gdy przyjrzymy się wielu władcom, przywódcom oraz imperiom i systemom totalitarnym, widzimy na ich czele ludzi pełnych słabości, lecz silnych mocą zła oraz armią sobie podobnych.

Najstarsze wspólnoty skutecznie eliminowały tego typu osobniki. Zarówno z powodu czystości, jak i dla własnego bezpieczeństwa. Gównojad nie dość, że zatruwa swój organizm, to jeszcze stanowi źródło potencjalnej, społecznej infekcji. Jak mówi rosyjskie powiedzenie -

...Чем говноедничать, пошел бы да дело сделал доброе !...”.

To jednak nie pasuje gównojadom, nie w głowie im, ni też w sercu czynienie dobra. Nauczeni, jak im się zdaje dla własnej wygody żreć GóW-no, wolą póki co truć siebie i innych, przekonani o „swoich” racjach.

Czy oddalibyście swój los w ręce dewiantów pokroju Hitlera, Lenina, czy też Mao ? Zapewne nie. Hitler, nie tylko na skutek zmian w mózgu spowodowanych urazem odniesionym w czasie I wojny światowej nie dość, że był chorą jednostką, jakoś człowiek nie przechodzi mi przez gardło, to jeszcze był podobnie jak Lenin i Mao dewiantem. Bogata literatura opisuje ich szczególne upodobania. Warto choćby przeczytać książkę pióra doktora Li Zhisui "Prywatne życie przewodniczącego Mao" oraz zapoznać się z…

W drodze do 1917 roku Rozdział V: Rozkoszna dupa Lenina – link.

I choć nie jestem wiernym czytelnikiem Henryka Pająka, to przytacza on wiarygodne źródła.

Ich poprzednicy tarzali się w kazirodztwie, sodomii, dziecio-, brato-, matko- i ojcobójstwie oraz w we wszystkich możliwych -filiach. By zaspokoić swoje żądze nie liczyli się, ani ze swoimi bliskimi, ani też z bliźnimi. Podobnie jest dzisiaj. W czasach komuny pederaści i nni zboczeńcy byli wykorzystywani przez władzę jako kapusie, czy też prowokatorzy. Ludzie władzy, nauki, kultury i sztuki byli szantażowani z powodu swoich upodobań. Od tego czasu niewiele się zmieniło. No może za wyjątkiem faktu, że teraz nie szantaż jest narzędziem. Teraz zboczeńcy są na pierwszej linii frontu walki o Eurokołchoz.

Rosja twardą ręką pilnuje, by krew narodu rosyjskiego, w głównej mierze składająca się z mieszanki samogonu i idei Wielkiej Rosji, nie została skażona wirusem dewiacji. Od dziesiątek lat Władcy Rosji szykowali tęczowy desant na Europę. Nie tylko, maczali też palce w ruchach terrorystycznych, jak i hippisowskich. Są wszędzie gdzie można dokonać dzieła zniszczenia, rozkładu od wewnątrz, oczywiście najlepiej za pomocą użytecznych idiotów. Ale i też swoich agentów, nie tylko etatowych pracowników służb. Bo przecież najlepiej zarządzać słabym narodem, zepsutym od środka. Taki przeciwnik ginie na przedpolu walki.

Jako, że nie możemy zbytnio liczyć na to, iż kiedykolwiek większość wyborców będzie działać świadomie i dokonywać własnych wyborów oraz fakt, że do tejże większości nie przemawiają nawet jednoznaczne fakty, należy odciąć Bestię od jej żywicieli. Gdy chcemy zlikwidować Królową Matkę, niszczymy jej armię. Szczególnie żywicieli. Jest jeszcze jedna metoda, dostarczyć Królowej zakażony pokarm. W naszym przypadku druga metoda jest właściwie niemożliwa. Raz, że nie wiemy kto, a właściwie kim są prawdziwi Władcy Gównojadów, dwa, że dostęp do nich jest tym bardziej niemożliwy. Pozostaje nam odciąć ich od sług i nadzorców sług. Jest ich wszędzie pełno. Od szczytów władzy do poczciwej staruszki, która przemienia się w potwora ziejącego nienawiścią. Widząc świat przez Szkło Kontaktowe.

Tak jak po „Zabójcy z siedziby PiS-u” ( idealny przykład manipulacji medialnej ), tak po Ryszardzie Cybie widać dokładnie, iż wyprano mu mózg, a sądzę, że nie tylko jemu. Ile jeszcze takich Cybów na nas czyha. Piorą nasze umysły Media i Jedyna Partia, dlatego też do większości społeczeństwa już nic nie przemawia. Pozbawieni z własnego lub też narzuconego wyboru oraz zdolności samodzielnego myślenia, analizy i dokonywania wyborów jesteśmy mięsem armatnim. A to mięso, nawet jak nas nie zabije, to przykrywa nas skutecznie i pozbawia tlenu, zdrowego polskiego powietrza.

Są ludzie z którymi już nie warto rozmawiać, tych należy wyeliminować z życia społecznego. Jest też wielu nie do końca straconych, im warto pokazać naszą prawdziwą twarz. Nie tą znaną z zaprzyjaźnionych mediów. Na poziomie wspólnot sąsiedzkiej i każdej innej. Gdy nie za bardzo wierzę w możliwość resocjalizacji zwolenników SLD i RPP, to reszta nie jest jeszcze stracona. Wróćmy jednak do jednostek szczególnie szkodliwych. Są to często nie tylko pojedynczy ludzie, to całe rodziny, rody i środowiska. Wiernie służące przez pokolenia swoim Czerwonym Panom. Gdy czytam wywiad z Moniką Jaruzelską, to nie tylko na torsje mnie zbiera.

M. Jaruzelska: życie ojca było dramatyczne - link.

Temu wywiadowi poświęcę osobną notkę pt. Kawał szmaty.

Czytając wywiad z Andrzejem Rozenkiem z Ruchu Palikota znajduję potwierdzenie swoich wcześniejszych przemyśleń i odczuć. To postać warta szczególnej uwagi, to temat wart kolejnej notki - Sowiecki azymut Andrzeja Rozenka.

Złamiemy wszystkie tabu – Rozmowa Mazurka – link do części.

Plus Minus Rzeczpospolita 17 - 18 grudnia 2011 r.

To nie jest tak, że nie należy czytać i oglądać TV. Najłatwiej jest wyłączyć się z życia i uważać, iż się jest zdrowszym. Według mnie winniśmy zażywać odpowiednio dawkowane serum, by się uodpornić na truciznę, na jad i śledzić na bieżąco ruchy wrogiej armii.

Istnieje pogląd, iż Donald jest niemieckim poplecznikiem, a Bronek sowieckim pachołkiem. Cóż za powierzchowna i krzywdząca dla nich opinia. Po myśli głównych rozgrywających. Bowiem europejską szachownicą na razie jeszcze rządzi Szachista z Moskwy. Służby bloku wschodniego miały ograniczoną samodzielność, za sznurki głównie pociągały służby ZSRR, a obecnie rosyjskie. Nadto warto sobie uświadomić stopień penetracji przez KGB i ich następców zarówno elit władzy na Zachodzie, jak i zachodnich służb. Nie wspominając o społeczeństwie.

Pierwej poprzez granie słabościami, a teraz poprzez ich promowanie na samych szczytach władzy. Do dzisiaj i przez następne pokolenia wiele rodzin i środowisk będą spłacać zaciągnięty w Rosji „dług wdzięczności”. Za kariery, apanaże, ochronę, ukrywanie skłonności, bynajmniej nie do szarlotki oraz z powodu „moskiewskich teczek”. I tak jak nie zrozumiano słów Jarosława Kaczyńskiego o tym, że wyborem Angeli Merkel nie rządził przypadek, tak i niewielu chce zrozumieć, że klucze do sejfu leżą na Wschodzie. A tam skrywa się jeszcze niejeden cukiereczek. Nie przypadkiem protektorami Angeli byli…

„…Zanim zdemaskowano ich jako współpracowników STASI, byli protektorami Angeli Merkel w jej pierwszych politycznych działaniach…”.

Czego nie powiedział Kaczyński o Merkel - link.

Angela Merkel i jej opiekunowie nie podlegali STASIi, jej życiorys, podobnie jak wielu innych europejskich polityków napisało KGB, choćby rękami młodego Putina. A takich nieznanych nam KGB-owców na Zachodzie rezydowały tysiące. Pięknych, młodych Rosjanek i innych bywalców światowych salonów i alków. Tam gdzie łatwo było złapać na haczyk przyszłych współpracowników, nierzadko z najwyższej półki. Choć i sprzątaczką w niejednym ministerstwie lub gosposią nie pogardzano. U nas nie brakuje jednych i drugich.

Być może Tusk nieświadom z początku, został tak opleciony już za młodu. Znana jest sprawa penetracji środowisk opozycyjnych do których należał przez STASI, czytaj KGB, że nie może się już wywinąć z uścisku Putina, choćby chciał. Patrząc jednak głęboko w jego oczęta widzę i strach i żądzę władzy słabego, zakompleksionego człowieczka. Idealny materiał, urodzony niewolnik w stopniu, gdzieś między zarządcą, a zarządzanymi. Pośrednik między producentem, hurtownikikanmi, a odbiorcom importowanej ze Wschodu myśli i technologii.

Rola Komorowskiego jest zgoła inna i wynika zapewne z jego mentalności, charakteru i życiorysu. Dość „Dziadziowskiego”. Jawi on się Królem Imbecyli z rodowym fingielkiem na palcu. Świetnie uwiarygodniony, choć nie bez skaz na życiorysie, które w odpowiedniej chwili użyte mogą go zdezawuować, bynajmniej jednak w innym kontekście niż myślimy. Gdy on polegnie, natychmiast jego przypadek uwiarygodnią innego Następcę Tronu. Który spokojnie czeka na szerokiej ławce rezerwowych rosyjskiej kadry. Na Boga !, jak Prezydentem RP może być osoba z taką przeszłością. Która na dodatek przypadkowo bywa tu i ówdzie, a czasem polując na głuszce w Rosji ze swoim przyjacielem z Biłgoraja toczy rozmowy przy samogonie z niespodziewanym gościem - z KGB. Ciekawym jest też fakt postrzegania Bronka jako totumfackiego, swojego chłopa. Tzw. Bronki w normalnym społeczeństwie nie nabiłyby mu ponad 70% zaufania. A jego konfraternia z czerwonymi, jego otoczenie, winno zmusić do namysłu i refleksji nad jego proweniencją oraz misją jaką ma do spełnienia.

Komuniści zapobiegliwie wyrychtowali na wsiakij słuczaj nie tylko młode kadry. Jak Ole !, Olek.

Trzy Filary KGB.

Komorowski ze swoją ekipą.

Tusk z PO.

Palikot z zapleczem Urbanistów i dewiantów.

Wszyscy oni długo jeszcze będą podpierać przegniły gmach komunizmu. Budując w międzyczasie jego nowe oblicze.

Takie nazwiska jak Sikorki, Graś i Grad. Schetyna, czy też Olszewski z jego rodowodem (http://normalny.nowyekran.pl/post/44904,pawel-olszewski-po-juz-osadzil-i-wydal-wyrok ) są opoką Nowego Świata.

To tylko część kadry przygotowanej do długiej walki o Polskę.

Dla sowieckiej i światowej hazarii.

Są szczególnie chronieni przez służby, również w Internecie.

Znikają wpisy i ludzie. To nie jest zabawa, w tle szantaże i zastraszenia świadków, dziennikarzy. Niejeden życiorys piłkarzyków Tuska naznaczony jest zbrodnią, na razie bez kary. Zbyt pewni są jednak siebie i swoich protektorów, nie owijają już niczego w bawełnę. Komunikaty płynące z mediów, od partii władzy, byłych TW, wszelkiej maści Bolków oraz zagadkowe, choć jasne w przekazie morderstwa, wypadki, katastrofy i samobójstwa wskazują, że zdają sobie sprawę, że dla tej ekipy, dla Wunderteamu rodem z Łubianki jest to bój ostatni.

Co prawda tej zarazy nigdy nie wyplenimy do końca.

Gdy jednak ich surowo i sprawiedliwie osądzimy, gdy kat dokona dzieła, to wtedy złapiemy oddech. Przez dłuższą chwilę pooddychamy świeżym polskim powietrzem. Wolnym od jadowitych wyziewów z kacapskich pysków.

A wtedy kto jeszcze nie został do cna przeżarty czerwonką i jej tęczowymi odmianami odzyska zdrowie i wróci na Ojczyzny Łono. Tak nam dopomóż Bóg !

Miarkujmy jednak wołania do Boga o pomstę i nie mieszajmy Go do tego co winniśmy własnym rękami uczynić. A winniśmy to Naszym Przodkom, Nam Samym i Potomkom. Polsce, bo to jedyne takie miejsce na świecie. Pełne pięknych ludzi. A także demiurgów czyhających na nasze słowiańskie duszyczki. Że nie wspomnę o tych, którzy nie chcą jeść chleba z polskiego pieca, bliższe im ruskie pierogi nadziewane…

A zatem kto woli taki pokarm, zwrócę się do niego słowami -

...иди жуй говно, говноед !...”.

Od Polskiego Stołu Wara !

Dlaczego tak mocno walczy się o zepchnięcie historii do lamusa i nawołuje byśmy wybrali przyszłość. Bo w historii tkwi głęboka wiedza i nauka na przyszłość. Tam możemy znaleźć to wszystko, co dzieje się obecnie, a jawi się nam czymś nowym i niepojętym. Tam jest nasza siła i broń do walki. Pamiętajmy o tym, bowiem jak mawiał Marszałek Józef Piłsudski…

„…Naród, który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości...”.

P.S. Miałem w tej notce i tak przydługiej, poruszyć dość istotny problem, jakim jest www.salon24.pl. Jednak ze względu na złożoność sprawy uczynię to w odrębnym wpisie. Sygnalizuję jednak, iż prawie wszystko wskazuje na to, że od początku pełni ów sralon rolę kanalizatora środowisk prawicowych i blogerskich, a za pomocą dotacji z U.E. ( czytaj Rosji ) oraz pod dyrekcją Igora Śliskiego Janke i Radosława Onet Krawczyka, jest sprawnym narzędziem do choćby manipulacji, czy też skłócenia blogerów zajmujących się badaniem „Katastrofy Smoleńskiej”. A to, że mają na to „Niezależne Forum Publicystów” wpływ różnego rodzaju Bondaryki, jest już tylko tajemnicą poliszynela. Promuje się tam ohydne lewackie teksty, a równocześnie zwija się i zawija, wręcz cenzuruje, wbrew polskiemu prawu często teksty merytoryczne, godzące jednakowoż w Jądro Ciemności. Notka o salonie24 nosić będzie tytuł - Zagłada Domu Jankesów. Takie nawiązanie do opowiadania Edgara Allana Poe - Zagłada Domu Usherów.

Zobaczymy, czy władza odpuści nam święta i zimę, czy też zintensyfikuje działania w realu i w sieci. Nie zdziwiłbym się gdyby coraz częściej do drzwi, nie tylko blogerów, zaczęli nad rankiem pukać Mikołaje w stroju Деда Мороза.

 

blog jwp

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#316278

Jan Bogatko

...nie zgadzam się w zasadzie tylko z jednym: nie ma III RP, jest PRL II.

Pozdrawiam,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jan Bogatko

#316280