Niezbyt udana prowokacja

Obrazek użytkownika R.Zaleski
Kraj

Im nie chodziło o tą małą zadymę, im chodziło rozbicie marszu, o tragedię, o to żeby wkurzeni manifestanci podpalili miasto.

Temu służyły min wielokrotne kontrole autobusów. Zatrzymywanie pochodu. Prowokacje. Strzelanie do ludzi.

Druga strona przyszła nie na bójkę, a na piknik, taka była atmosfera na początku. Nie było mnie tam ale byłem w poprzednich latach, a teraz śledziłem na bieżąco, w czasie rzeczywistym reakcje uczestników na Twitterze.

Że druga strona nie miała zamiaru się bić, pokazała najbardziej zadziorna grupa, która stanęła pod kinem Muranów. Nie wdała się w w walki z policją, a mogła, ale wycofała na miejsce zbiórki. Na Grzybowskiej wycofujących się, cywilni policjanci pierwszy raz próbowali zaatakować.

Podstawowa prowokacja przeprowadzona została zaraz po ruszeniu marszu. Tłum miał być rozpędzony w tym miejscu, bo to jest duży plac, na którym łatwo manewrować policji, polewaczki mają pełny zasięg. W zeszłym roku siły policyjne związane zostały przez grupy chłopaków, które wycofywały się i znikały za rogiem, zanim policjanci i polewaczki zdążyły wymanewrować w bocznych uliczkach.
Plan zeszłoroczny zakładał frontalny atak i rozproszenie tłumu w bocznych uliczkach. W tym była powtórka z rozrywki. Przy czym założono, że tłum będzie rozproszony na rondzie, na szerokiej Marszałkowskiej i Jerozolimskich. Miała być wojna na ulicach, była ledwie bitwa, głównie samych swoich. Im nie chodziło o fotki dla telewizji, ta prowokacja miała dać pretekst do wsadzenia liderów opozycji do więzienia, były przecież takie głosy przed Marszem. W tej orkiestrze nie ma solistów, a wszyscy pilnie śledzą pałeczkę dyrygenta. To co się zdarzy, opisałem przed wydarzeniami, było to wręcz oczywiste. Walki na ulicach są ukoronowaniem prowadzonej od paru tygodni akcji „straszenie leminga” a to wojną z ruskimi, a to chuliganami na ulicach, jej punktem kulminacyjnym.

Wracając do prowokacji. Odcięto czoło pochodu nie tylko dlatego, żeby odciąć kierownictwo marszu, jego mózg. Po prostu pałowanie grup rekonstrukcyjnych, posłów nie najlepiej wygląda w telewizji. Zrobili tak wcześnie, bo nie chcieli mieć wielu ludzi za plecami. Ich przecież jest bardzo mało, w porównaniu z tłumem. Zrobiono to na Marszałkowskiej dlatego, że Antifa zablokowała Jerozolimskie, bo tam nie ma bocznych uliczek, z których mógłby wyjść atak. Ludzie zablokowani przez policjantów z każdej strony stanowili tło dla telewizji, a każda próba przedarcia się była w niej atakiem na policjantów.

Nie działali jednak nawet tak jak w Grecji, gdzie podobne prowokacje są normą. Widziałem film z zajść parę dni temu. Policja atakowana koktajlami Mołotowa przez ludzi znajdujących się obok spokojnego tłumu nie atakuje, tylko się wycofuje, wciągając za sobą atakujące osoby. W Warszawie policjanci, gdyby to nie była prowokacja, powinni się wycofać do bocznej ulicy i tam załatwić się z agresorami, żeby nie narażać dziesiątków tysięcy ludzi. To ich psi obowiązek. Za to im się płaci z podatków tych ludzi na ulicy. I nie byli atakowani koktajlami Mołotowa, tylko racami. Owszem bardzo efektownymi w telewizji. Ten dym i blask. Identyczne wszystkie były co do jednej, poza tym. Czyli robiła to jedna zorganizowana grupa, wtopiona w tłum.

Zdecydowano się zaraz potem na frontalny atak i zatrzymanie marszu. Gdyby kibice chcieli się bić, roznieśliby policję. Jednak jak pisali ludzie na Twitterze, nie chcieli się bić. Moim zdaniem, jak się nie ma zamiaru i wystarczającej siły, by zająć budynki rządowe, media. Generalnie przejmować władzy w ten sposób, to nie ma po co. Sztuka dla sztuki. Policja jest tylko narzędziem w ręku systemu, działa na rozkaz. To jak gryzienie smyczy, nie ręki, która nas na niej trzyma.
Jednak poniekąd podziwiam ich straceńczą odwagę. Prowokować tłum, który ich może roznieść na strzępy, strzelając doń, do dzieci i kobiet, na wprost np.

Marsz jak co roku doszedł, gdzie miał dojść. Media miały materiał, którym będą straszyć najmniej rozgarniętą część naszego społeczeństwa. Można by powiedzieć - remis. Jednak mimo takiego samego działania w zeszłym roku, w tym jest na nim 2-4 razy więcej ludzi. Może byłoby bez ataków 200 tys, nie 50 -100. Może. To jednak jedynie opóźnianie wycofywania się systemu.
A ludzie marsz prowadzący mówią wyraźnie, tym razem okrągłego stołu nie będzie.

Ochrona marszu to jedyni ludzie, którzy mogą zapewnić bezpieczeństwo manifestantom. W porównaniu do zeszłego roku jest o kilka klas wyżej. Jednak to wciąż za mało, by dać sobie radę z kilkudziesięcio, 100 osobową grupą prowokatorów atakujących nagle i punktowo. To co zapowiedzieli organizatorzy, czyli masowy nabór do Straży Marszu, to najważniejsze zadanie tego roku. 1-2 tyś przeszkolonych i sprawnie zorganizowanych ludzi, powinno rozwiązać problem. I dla wszystkich uczestników powinno być rzeczą oczywistą wykonywanie poleceń Straży i pomaganie jej, bo to jest nasza prawdziwa policja, wojsko, siły specjalne – nasza jedyna realna ochrona podczas Marszu.
Ci którzy tego nie robią, stają po drugiej stronie, tam gdzie stało ZOMO.

http://dim.salon24.pl/390389,grecja-znow-przykrosc-prostowania-kampanii-...

http://niepoprawni.pl/blog/2334/teatrzyk-zielona-ges-straszenie-leminga

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

To nie miał być "piknik", ale obchodzenie Święta Odrodzenia Polski po latach zaborów które minęły a następne czekają w kolejce.

Towarzyszu !  Doszkólcie się.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#305792

Dla mnie obchodzenie tego święta jest czymś radosnym, przyjemnym, jak majowy piknik.

Nie jestem takim pesymistą, wygrywamy.

A "towarzyszu", do kogoś z SW, nawet w żartach wręcz nie wypada.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#305796

tygodni akcji „straszenie leminga” a to wojną z ruskimi, a to chuliganami na ulicach, jej punktem kulminacyjnym.
====
Potwierdzam. Cel osiągnięty. Właśnie wczoraj miałem okazję się spotkać z kilkoma takimi. Lemingożyca (elektorat platfurmowo-palikotowy), wiek 43 l., cała zaaferowana, że w Centrum weszła w chmurę gazów łzawiących. Że w ogóle dantejskie sceny, kamienie, petardy, walki, bluzgi... Horror i zgroza. Oczywiście kto winien wg. lemingożycy? Ano, rzecz jasna, ta faszystowska, prawicowa hołota i pisiory. Ot tresura Gaduły Wyrodnej i zaprzyjaźnionych przekaziorów daje fantastyczne wyniki.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#305799

Taka to chyba jakby pałą dostała, to by zmądrzała, jak nawet gaz nie wystarcza.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#305804

[quote=R.Zaleski]Taka to chyba jakby pałą dostała, to by zmądrzała, jak nawet gaz nie wystarcza.[/quote]

Nie sądzę. W takich przypadkach działa niezawodnie syndrom sztokholmski. Ot taki wysublimowany masochizm.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#305807

nawołujący do spokoju i apelujący do policji. http://www.youtube.com/watch?v=P3L4XOfY4-M&feature=player_embedded jest filmik,
słyszalny od 9:44

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

jazzmin

#305830