Tako rzecze Komorowski

Obrazek użytkownika Łażący_Łazarz
Kraj

Mamy dziś festiwal Bronisława Komorowskiego, który uchwyciwszy w swe czyste ręce informację PAP z 2006 r. na temat domniemanych twierdzeń Jarosława Kaczyńskiego dotyczących dopłat rolniczych, bryluje teraz po mediach i wiecach, pyta, dopytuje, piętnuje, rozlicza.

Jeżeli depesza PAP sprzed kilku lat jest taka ważna w tych wyborach i tak miażdżąca dla Jarosława Kaczyńskiego, tylko dlatego, że jej nigdy publicznie nie zdementował (chociaż zdementował w procesie sądowym) to sięgając do źródeł, przyjrzyjmy się co mówił osobiście Bronisław Komorowski w Sejmie, na temat kluczowych kwestii poruszanych dziś przez niego w kampanii wyborczej:

Bronisław Komorowski o prywatyzacji Lasów Państwowych

Sejm, 3 kadencja, 79 posiedzenie

17 punkt porządku dziennego:
Obywatelski wniosek o poddanie pod referendum sprawy prywatyzacji i reprywatyzacji lasów.

Poseł Bronisław Komorowski:

    Panie ministrze, w związku z tym, że referendum podobno ma być odpowiedzią na zagrożenie prywatyzacją lasów, chciałbym zapytać, czy prawdą jest, że około 20% lasów w Polsce to są lasy prywatne i żadnego nieszczęścia to na naród polski nie sprowadza.

Bronisław Komorowski o misji w Afganistanie

Sejm, 4 kadencja, 6 posiedzenie, 2 dzień (29.11.2001)

12 punkt porządku dziennego:
Informacja prezesa Rady Ministrów w związku z decyzją o użyciu polskiego kontyngentu wojskowego w składzie sił sojuszniczych w operacji ˝Trwała wolność˝ w Islamskim Państwie Afganistanu, Republice Tadżykistanu i Republice Uzbekistanu oraz na Morzu Arabskim i Oceanie Indyjskim.

Poseł Bronisław Komorowski:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Premierze! 11 września te obrazy, które oglądaliśmy na ekranach telewizorów, my, Polacy, inni na całym świcie, to był obraz ciosu zadanego symbolom demokracji i wolności. Toteż zrozumiała była reakcja świata, reakcja Polski, zdecydowana, wyraz potępienia, niezgody na stosowanie metod terrorystycznych w walce. Ta reakcja to był również akt solidarności z narodem amerykańskim i akt solidarności w obronie fundamentów demokracji i wolności. Potem, po decyzjach Sojuszu Północnoatlantyckiego ta reakcja oznaczała również akt solidarności z całym Sojuszem Północnoatlantyckim, którego jesteśmy członkiem.

    Był czas na deklaracje wsparcia moralnego, politycznego, był czas na działania, również polskie, w ramach wspólnoty wywiadowczej NATO, był czas na inne działania wymierzone w podstawy funkcjonowania systemu terrorystycznego.

    Dzisiaj nadchodzi czas innych czynów, zdecydowanych, wymaganych także z uwagi na nasze członkostwo w Sojuszu, ale przede wszystkim koniecznych ze względu na potrzebę zaznaczenia naszej solidarności z całym obozem demokracji, zaznaczenia naszej niezgody na tak straszne metody, jakie zostały zastosowane 11 września przez terrorystów.

    Przygotowania do tej decyzji, którą dzisiaj podjął rząd pana premiera Millera i pan prezydent Kwaśniewski, trwały praktycznie od 11 września. W ramach tych przygotowań było wiele trudnych decyzji, wymagających również przesunięcia środków. Takie środki były przesuwane w ramach resortu obrony i były przesuwane z rezerwy ogólnej Rady Ministrów.

    Z dużą satysfakcją, ale i ze świadomością trudności przyjmujemy decyzje rządu pana premiera Millera, szczególnie wtedy, gdy muszą one zapadać w jeszcze trudniejszej sytuacji finansowej czy niełatwej sytuacji politycznej.

    Chciałbym zaznaczyć to, że i wtedy, i dzisiaj przywiązujemy dużą wagę do porozumienia ponad podziałami politycznymi w takich właśnie momentach, w takich właśnie sprawach, w obliczu takich właśnie wyzwań, przed którymi staje Polska. Chcemy, aby to szczególne porozumienie w sprawach obronności, w sprawach bezpieczeństwa było także i dzisiaj obowiązujące, by stanowiło wyzwanie dla wszystkich rozsądnych sił politycznych.

    Z tych powodów udzielamy pełnego poparcia dla niełatwej decyzji. Rozumiemy tę decyzję, czujemy się za nią również współodpowiedzialni (...).

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Premierze! Miejmy świadomość, że decyzja ta jest ryzykowna, bo oczywiście żołnierze polscy ginęli, biorąc udział w misjach zewnętrznych. Takie ryzyko jest również i dzisiaj. Bądźmy dobrej myśli, ale miejmy świadomość, że żołnierze polscy jadą na wojnę.

    W obliczu takiego właśnie wyzwania miejmy również świadomość, że dzisiejsze deklaracje o stosunku poszczególnych sił politycznych do decyzji rządu premiera Millera będą oznaczały również jutro czy pojutrze stosunek do żołnierzy polskich, którzy na wojnie się znajdą. Naszym chłopcom należy się solidarność wszystkich sił politycznych Polski. (Oklaski)

Bronisław Komorowski o obietnicach rządowych i odwracaniu uwagi

5 kadencja, 26 posiedzenie, 4 dzień (17.10.2006)

13 punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie poselskiego projektu uchwały w sprawie skrócenia kadencji Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej (druk nr 996).

Poseł Bronisław Komorowski:

Dzisiaj, proszę państwa, cała Polska pyta: Jak długo jeszcze przetrwa ta przedziwna konstrukcja polityczna i jak długo ta nędzna fastryga, którą uszyto garnitur rządowy, wytrzyma? Jak długo ten materiał, który się rozłazi, da się jeszcze nosić? Jak długo fastryga, robiona ręką coraz gorszego krawca, może jeszcze funkcjonować? (Oklaski) Cała Polska dzisiaj pyta, jak długo jeszcze będzie mamiona kolejnymi obietnicami, odwracaniem uwagi, wypominaniem właśnie Piasta, Rzepichy, Popiela i wszystkiego razem, po to, żeby ukryć to, co jest kłopotem i wstydem dnia dzisiejszego.

Bronisław Komorowski o Bartoszewskim

5 kadencja, 41 posiedzenie, 4 dzień (11.05.2007)

39 punkt porządku dziennego:
Informacja Ministra Spraw Zagranicznych o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2007 r.

Poseł Bronisław Komorowski:

Proszę państwa, mamy dzisiaj nie tylko oceniać polską politykę zagraniczną, ale także spojrzeć w przyszłość. Nie mogę sobie nie pozwolić na stwierdzenie, że, proszę państwa, gdyby miarą sukcesów polskiej polityki zagranicznej miała być długość wystąpień ministrów spraw zagranicznych, to pani minister miałaby rekord świata. Pełen sukces, prawie dwie godziny wystąpienia. Drugi na tej liście długości wystąpień ministrów spraw zagranicznych jest pan Władysław Bartoszewski. Najdłuższe exposé poprzedniego ministra spraw zagranicznych trwało godzinę i 10 minut. Gdyby mierzyć sukces polskiej polityki zagranicznej ilością zapewnień, deklaracji, pochwał i samego wymieniania nazwiska prezydenta i premiera, tutaj też byłby absolutny rekord. (Oklaski) Gdyby mierzyć sukces polskiej polityki zagranicznej, czego nie można zlekceważyć, ilością spotkań, kontaktów dyplomatycznych, wyjazdów, przyjazdów - to się liczy w polityce - to też niewątpliwie można by odnieść wrażenie, że idziemy od sukcesu do sukcesu.

Bronisław Komorowski o bezpieczeństwie Prezydenta i o spoufalaniu się

Sejm, 6 kadencja, 30 posiedzenie, 2 dzień (03-12-2008)

13 punkt porządku dziennego:
Poselski projekt uchwały w sprawie odwołania pana posła Bronisława Komorowskiego z urzędu Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej (druk nr 1402).

Marszałek Bronisław Komorowski:

Dzisiaj powiem państwu, że gdybym miał świadomość, że to tak ochoczo wywoła niezrozumienie, pewnie użyłbym innego określenia. Proszę jednak zwrócić uwagę, że to, co wiemy o incydencie w Gruzji, potwierdza dzisiaj moje słowa w 150%. Czy ktoś z państwa twierdzi dzisiaj, że to był zamach? Słyszałem wypowiedź pana prezesa, który mówił, że ktoś strzelał w powietrze albo w ziemię. Zgadzam się z tym. Chodzi tylko o to, że miałem odwagę pierwszy powiedzieć, że to nie był zamach.

    Kto tworzył taką atmosferę, że to była właśnie dzielna obrona przed zamachem? To przede wszystkim. Kto z państwa dzisiaj uważa, że gospodarz wizyty polskiego prezydenta, prezydent Gruzji był w porządku i zadbał w wystarczającym stopniu o przebieg wizyty i bezpieczeństwo pana prezydenta? Kto o to zadbał? Czy jesteście państwo pewni, że nie warto zadawać tych pytań? Ja z waszej strony tych pytań w ogóle nie słyszałem. (Poruszenie na sali) Czy państwo nie zauważyliście tego, że w kwestii zarzutu, który dotyczył sposobu zagwarantowania bezpieczeństwa pana prezydenta, w pełni potwierdza się wiedza, że nie zadbano o to. Nie zadziałały ani Kancelaria Prezydenta RP, ani ochrona pana prezydenta. Pojawiły się rzeczy nieprawdopodobne, które może się zdarzają, panie prezesie, w Afryce, na którą pan się powoływał przy formułowaniu wniosku o moje odwołanie. Może w Afryce tak, może w Afryce jest dopuszczalne, że prezydent jednego państwa podwozi zaprzyjaźnionego prezydenta drugiego państwa w miejsce niebezpieczne. Może to jest gdzieś przyjęte, że blokowana jest jego ochrona osobista. Może to jest gdzieś przyjęte, że nie protestuje ani szef Kancelarii Prezydenta RP, ani osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo prezydenta w czasie wyjazdu zagranicznego. Może to jest gdzieś przyjęte, ale chyba bardziej w Afryce niż w Polsce. (Poruszenie na sali) (...)

Proszę państwa, dla mnie uwłaczające godności Polaka było to, że prezydent gruziński nieomal klepał polskiego prezydenta po plecach, mówiąc: macie dzielnego człowieka na czele państwa. Ten, który powinien zabezpieczyć, dać gwarancje bezpieczeństwa, powinien pilnować, żeby nie powstała sytuacja trudna albo śmieszna, prawie że z uśmiechem radosnym mówił: macie dobrego prezydenta. Ja sobie nie życzę, aby ktokolwiek traktował Polskę w taki protekcjonalny sposób, panie prezesie. (Oklaski)

I na koniec perełka:

Bronisław Komorowski o własnych grzechach

(tamże)

 

Warto pamiętać o własnych grzechach, zanim postawi się zarzut komuś innemu. To jest cecha w polityce nagminna, że łatwiej się widzi źdźbło w oku przeciwnika politycznego niż belkę we własnym.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

"wyborców"- to Kaczyński każe wycofać wijska z Afganistanu. - to Kaczyński specjalnie, żeby byś prezydentem wysłał brata na śmierć.

 

podpisujemy petycje o ustanowienie niezależnych obserwatorów OBWE podczas II tury wyborów prezydenckich. ZAPRASZAMY !!! http://pis-sympatycy.pl/ Przyjmiemy każdą pomoc w realizaci inicjatywy. Dziękujemy !!! -kontakt@pissympatycy.pl Na stronie http://pis-sympatycy.pl polecamy WAŻNE

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

#68751

Albo się PACYNCE animator zmienił, albo teraz grają inne przedstawienie.

Albo "leki" wciągane nosem skracają drastycznie pamięć.

 Pozdrawiam myślących.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#68765

to samo przedstawienie, tylko inspicjent znalazł nowy rekwizyt.

Pozdrawiam

cui bono

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

cui bono

#68793

Sądzisz synteticusie ? :) Ale będzie ciekawie, kiedy dopadnie rekwizyt palikmiota :)

Choć TEN też od niego pochodzi :)))

Pozdrawiam myślących.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#68795