GLONASS nie tylko pogłębia izolację Rosji

Obrazek użytkownika Łażący_Łazarz
Świat

Do końca 2008 r. Rosja zamierza zakazać stosowania na swoim terenie sytemu nawigacji satelitarnej GPS. Tą informację parę dni temu przekazał wicepremier Siergiej Iwanow. Zakaz ma wprawdzie dotyczyć tylko państwowych i samorządowych firm transportowych, ale faktem jest, że cichym warunkiem przedłużenia koncesji dla firm prywatnych jest zakup dla samochodów ciężarowych konkurencyjnego dla GPS rosyjskiego sytemu GLONASS.

 

Jednocześnie Rząd Rosyjski skierował do swoich partnerów biznesowych zamówienie na instalacje 3000 zestawów satelitarnych GLONASS na środkach transportu, których jest właścicielem.

  

Izolacja poprzez penetrację. 

Trzeba przyznać, że w ten sposób Rosja konsekwentnie realizuje swoja politykę izolacjonizmu od zachodu. Wynika ona z ambicji imperialnych, polegających na wypracowywaniu własnych standardów, które mają być symbolicznym i stygmatycznym sposobem zakreślania rzeczywistej strefy wpływów Rosji oraz ułatwiania sobie sposobów penetracji potencjalnych trabantów. Jest też efektem traktowania przez Rosjan swojego kraju jako twierdzy militarnej lub machiny wojennej, innej niż wszystkie, trudnej do rozpoznania oraz zdobycia.

 

Ta specyfika Rosji nie jest ogarniana przez mocno zindoktrynowany, zarozumiały i pewny siebie Zachód Europy oraz rozumiana (z niewielkimi wyjątkami) przez demokratycznie, by nie powiedzieć: prostacko, nastawionych amerykanów.

 

Dotychczas politykę izolacyjną Rosji podkreślały następujące zdarzenia związane z kulturą, religią i techniką.

 

1. Wprowadzenie alfabetu (starocerkiewno-słowiański i cyrylica) odmiennego niż alfabet łaciński.

2. Schizma Wschodnia (Prawosławie).

3. 300 lat poddaństwa tatarskiego przeformatowujące stosunek do władzy, państwa i moralności.

4. Szerokie tory (bariera komunikacyjna),

5. Rewolucja bolszewicka (zerwanie z europejskim dorobkiem etyczno-prawnym).

 

Znamienne, że tak wielki i wpływowy kraj jak Rosja wypracował sobie przez 1000 lat tylko kilka ogólnoświatowych produktów eksportowych:

 

1.      Wódka – II poł. VII w. za pośrednictwem Szwecji (II Wojna Północna). Zawdzięczamy temu nie tylko wszelkie wódki, ale także whisky, brendy i koniaki. Wpływ niesłychany na kulturę, handel, przemysł i obyczajowość światową.

2.      Kawior – atrybut luksusu i perełka wśród kulinariów.

3.      Leninizm – ideologia będąca w XX w. (ale i dzisiaj) jednym z głównych źródeł i motorów zmian politycznych, kulturowych oraz obyczajowych na świecie.

4.      Kałasznikow – najpowszechniejszy, genialny karabinek szturmowy, służący głównie skutecznemu wprowadzaniu ideologii, o której mowa w pkt. 3. Sprawdza się też w walkach partyzanckich, częsty w wyposażeniu gangsterów i terrorystów.

5.      Tetris – najpopularniejsza logiczna gra komputerowa na świecie.

 

System GLONASS w zamierzeniu Putina ma być najwyraźniej szóstym najważniejszym elementem izolującym Cywilizację Rosyjską oraz szóstym – ważnym i wpływowym produktem eksportowym. Putin i Miedwiediew widzą w nim połączenie atrakcyjnego gadżetu z zasłoną dymną i trojanem.

 

Co to jest?

GLONASS (ros. ГЛОНАСС; ГЛОбальная НАвигационная Спутниковая Система; Globalnaja Nawigacionnaja Sputnikowaja Sistiema) — radziecki, obecnie rosyjski, satelitarny system nawigacyjny obejmujący swoim zasięgiem niemal całą kulę ziemską. Podobnie jak GPS jest systemem stadiometrycznym, czyli pozycja jest wyznaczana w punkcie przecięcia czterech sfer o promieniach obliczonych na podstawie czasu propagacji sygnału i środkach znanych z depesz nawigacyjnych wysyłanych przez satelity.GLONASS został powołany do życia już 1 grudnia 1976, gdy Rosja należała jeszcze do ZSRR, dekretem Komitetu Centralnego Partii Komunistycznej i Rady Ministrów ZSRR O rozwoju globalnego systemu nawigacji satelitarnej GLONASS[1].

Z założenia powinien się składać z rozmieszczonych na trzech orbitach 24 satelitów, lecz ze względu na krótszą od spodziewanych żywotność i problemy finansowe doświadczane przez Rosję w latach dziewięćdziesiątych XX wieku liczba ta jest znacznie mniejsza. Kąt inklinacji orbit wynosi 64,8°, dzięki czemu możliwe jest lepsze pokrycie satelitami wyższych szerokości geograficznych niż w przypadku systemu GPS. Zdecydował o tym fakt, że na szerokościach okołobiegunowych prowadzona jest intensywna żegluga rosyjskich okrętów podwodnych, nosicieli broni jądrowej.

Segment kontrolny jest funkcjonalnie zbliżony do GPS, z tym, że znajduje się w całości na terytorium dawnego Związku Sowieckiego. Główna stacja kontrolna jest w Golicyno koło Moskwy. Stacje monitorujące znajdują się w St. Petersburgu, Ternopolu, Jenisiejsku i Komsomolsku nad Amurem. Niezależnie w Niemczech działa stacja monitorująca Neustrelitz.  System Glonass tym się różni także od GPS, że jeden i drugi były planowe jako systemy wojskowe. Tyle, że GPS został uproszczony i dostosowany do celów cywilnych, natomiast Glonass pozostał w istocie wojskowy, tyle, że jest rozszerzany na te cywilne segmenty rynku, które maja wartość strategiczną dla Federacji Rosyjskiej. Te niejasne intencje potwierdzają chociażby różnice techniczne. W GLONASS odróżnieniu od GPS kanał dokładności standardowej jest dostępny na częstotliwościach L1 i L2, a kanał precyzyjny i depesza nawigacyjna tylko na L2. Użycie kodu precyzyjnego wymaga zezwolenia rosyjskiego Ministerstwa Obrony. Nie stosuje się sztucznego błędu (SA) ani dodatkowego kodowania kanału precyzyjnego (anti-spoofing).

O ile brak SA jest jasny, bo przecież GLONASS w założeniu miał być ściśle wojskowy (poza tym zapewne były trudności ze zmieszczeniem tego na satelitach), to właśnie rezygnacja z kodowania wygląda podejrzanie.

Oba systemy używają różnych geodezyjnych układów odniesienia. Navstar używa układu WGS 84, a Glonass PZ 90. Ponadto rosyjski państwowy wzorzec czasu, tzw. Etalon UTC, nieco rozmija się ze standardowym uniwersalnym czasem skoordynowanym UTC.

 

Gruzja była sprawdzianem.

 

Wojna w Gruzji miała pierwszą opartą na tym hermetycznym rosyjskim systemie nawigacji satelitarnej. Konflikt interesów Rosji z USA był, bowiem bardzo czytelny.

 

Tymczasem GPS jest amerykańskim systemem wojskowym, który, pomimo iż dostosowany i udostępniony dla użytku publicznego posiada jednak swoiste zabezpieczenia. Rosjanie zdają sobie sprawę, że na wypadek jakichkolwiek zagrożeń wykorzystania go do celów przeciw U.S.A. mogą być w GPS wprowadzone z powrotem zakłócenia w odbiorze sygnałów z satelity. A co za tym idzie pogorszenia dokładności pozycji.

 

Taka sytuacja już wystąpiła wcześniej. Była nią wojna w zatoce Perskiej gdzie sygnał dostępny dla użytkowników publicznych był skutecznie zakłócany, co powodowało, iż pozycja określana była z zerową wręcz dokładnością. Oczywiście nikt nie martwi się użytkownikami prywatnymi - bo to system udostępniony bez żadnych gwarancji i zapewnień o dokładności i niezawodności systemu.

Jednak jeszcze tym razem użycie GLONASS nie przyniosło zadowalających rezultatów. Test odporności na tzw. meaconing wyszedł marnie.

 

Jak się okazało 58 armia, którą wysłano do Osetii na pomoc stacjonującym tam "rosyjskim oddziałom pokojowym", działała na ślepo. Nie miała informacji o położeniu innych wojsk rosyjskich, przez co dochodziło do tragicznych pomyłek - Rosjanie strzelali sami do siebie.

Mało tego, przez brak systemu namierzania, informacje o gruzińskich bateriach artyleryjskich czy zasadzkach nie dochodziły do rosyjskich oddziałów tak szybko jak powinny albo nie dochodziły wcale.

Wszystko przez to, że wbrew obietnicy danej Władimirowi Putinowi, wspomniany wicepremier Siergiej Iwanow nie zdążył wyposażyć wszystkich jednostek w pełni sprawny system.

Kosmonauta i bohater Związku Radzieckiego Aleksander Srebrow, mówi, że obecnie system GLONASS pracuje na 40 procent swoich możliwości. "Kłopot w tym, że są problemy z nadajnikami dla pojedynczych żołnierzy, ale chociaż komendanci powinni mieć taki sprzęt. Żołnierz to nie pies Koni, u którego taki system jest" - mówi Srebrow.

 

W ten sposób Srebrow przypomniał historię sprzed pół roku. Putin zapytał wtedy Iwanowa, kiedy będzie mógł kupić obrożę z system namierzania dla swojego labradora Koni. Iwanow odpowiedział, że pies Putina dostanie taką obrożę w połowie 2008 roku (dostał w październiku br.)

Zdaniem prasy rosyjskiej dodaje, że "Iwanow oślepił 58 armię". Zdaniem dziennikarzy, pokonała ona gruzińskie oddziały w pięć dni, ale gdyby miała system GLONASS, jej straty byłyby dużo mniejsze. Mniej byłoby też przelanej rosyjskiej krwi.

 

Niezależnie od tego rozpuszczono plotkę wśród żołnierzy rosyjskich, że Amerykanie grzebiąc przy systemie GPS doprowadzili w Osetii i Gruzji – tam gdzie zabrakło sprzętu lub zasięgu GLONASS – do wyjątkowo niecelnych ostrzałów artyleryjskich i rakietowych co nawet mogło doprowadzić do pomyłkowego zmasakrowania obiektów cywilnych i niepotrzebnego ludobójstwa.

 

Faktem jest, że to po wojnie w Gruzji Rosja bardzo zintensyfikowała wdrażanie swoich satelitarnych oczu. Oprócz opisanych wyżej działań administracyjnych w dniu 26 września 2008 na kosmodromie Bajkonur w Kazachstanie dokonano udanego startu rosyjskiej rakiety "Proton-M" z trzema satelitami "Glonoss-M". Dzięki nowym satelitom, rosyjski system będzie miał ich na orbicie już 18, czyli tyle ile potrzeba do obsługi całego terytorium Rosji. Pokrycie rosyjskim systemem nawigacyjnym całej planety planowane jest na 2012 rok, gdy na orbicie będą pracować 24 satelity. Już toczą się rozmowy z krajami azjatyckimi na temat warunków przyłączenia się do niego. Przy czym nie ma żadnych oficjalnych informacji, czy były lub będą prowadzone rozmowy pomiędzy Rosją a Chinami. Charakterystyczne jest jednak, że w podobną stronę, co Rosja poszła również Europa, tworząc swój nowy i autorski system o nazwie GALILEO – który jednak oparty jest o rozwiązania całkowicie niezależne od amerykańskiego GPS, ale kompatybilne z GLONASS właśnie (sic!).

 

Czy w tej sprawie Rosja się z założenia izoluje (jednocześnie poszerzając swoją strefę wpływów) a Unia Europejska ustawia się w roli petenta?

 

Czy Zachód czasem, nie daje się znowu wkręcać w kleszcze podobne to tych jak w przypadku gazu rosyjskiego i chińskich dolarów?

 

Być może sprawa GLONASS i KRYZYSU FINANSOWEGO to dwa ślady tego samego procesu: iż pierwszy raz w historii, Europa traktowana jest przedmiotowo w rozgrywkach pomiędzy wielkimi azjatyckimi przeciwnikami.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Normalnie, jak to w Rosji - odgórnie. Do tego dojdzie, jestem przekonany.

U nas zakazano inny odbiornik: antyradar. Pod groźbą mandatu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

 
Pozdrawiam
ŁŁ
Ps. Czujcie się zaproszeni do serwisu społecznościowego dla fachowców: hey-ho.pl

#6828

Jeśli napiszę w niniejszym poście, że w moim bardzo szybkim samochodzie, mam zainstalowany ukryty antyradar, to czy ktoś wogóle na to zwróci uwagę, i będzie próbował mnie namierzyć i ustalić kim jestem?

Myślę że nie. Ale uważam, że próba namierzenia mnie via internet jest jak najbardziej uzasadniona. W końcu otwarcie przyznaję się pisemnie (ale anonimowo) do łamania prawa. Inna sprawa czy z tym prawem się zgadzam.

A systemem typu GLONASS bym się za bardzo nie przejmował. Nie wierzę w odgórne regulacje tego typu na rynku europejskim. A GPS (odbiorniki) po prostu jest wszędzie i jest tani. Trudno sobie wyobrazić wyparcie GPS z rynku przez GLONASS.

Rosjanie - jako mocarstwo - na pewno własny taki system będą mieli i prowadząc taką politykę jaką prowadzą - wrogą wobec właścicieli GPS - muszą taki system mieć.

Niedługo chęć budowy własnego systemu nawigacyjnego ogłoszą zapewne Chiny. Uważam to za całkiem racjonalne działania ze strony tych dwóch państw...

A dla nas racjonalnie jest pozostać w sojuszu z USA i korzystać z dobrodziejstw GPS :)

Pozdrawiam

Młotek

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#6830

Pytanie czy jest kompatybilny, czy konurencyjny z ruskim. O tym właśnie piszę, że nie wiadomo.

I dobra wiadomosć: posiadanie w samochodzie antyradaru nie jest zabronione. Tylko UŻYWANIE !!!

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

 
Pozdrawiam
ŁŁ
Ps. Czujcie się zaproszeni do serwisu społecznościowego dla fachowców: hey-ho.pl

#6832

... z tym antyradarem.

Serio uważasz, że Europa zdobędzie się na próbę budowy własnego systemu nawigacyjnego? Nie wierzę. Za drogi. Zbyt mało potrzebny. Po prostu pieniądze w błoto.

Chiński na pewno nie będzie kompatybilny ani z GPS ani z GLONASS. Czysta logika na to wskazuje.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#6833

Już robi: system Galileo.

http://en.wikipedia.org/wiki/Galileo_(satellite_navigation)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#6839

Jako stary belfer musze przyznac, ze milo jest czasem rzucic okiem na niebosklon i zauwazyc blyski swietnosci. Panski tekst nosi takie znamiona.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#6848

Dziekuję za tą opinię. Choć z pewnością aż tak nie zasłuzyłem na pochwałę, to jednak mnie uskrzydliła. Aż chce się czytać, kombinować i pisać.

Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do innych moich tekstów.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

 
Pozdrawiam
ŁŁ
Ps. Czujcie się zaproszeni do serwisu społecznościowego dla fachowców: hey-ho.pl

#6868