Atak

Obrazek użytkownika Łażący_Łazarz
Humor i satyra

Pewnego razu atrakcyjna i bardzo elegancka kobieta zmuszona była wracać do domu późnym wieczorem. Rzecz działa się w Pruszkowie.

Katarzyna – bo tak miała na imię - była zmęczona (po całym zagonionym dniu), więc gdy wysiadła z kolejki WKD, wpadła w marazm zamyślenia i nogi automatycznie skierowały ją drogą taką, jaką pokonywała codziennie o godzinie 17-tej. W pewnej chwili, ze zgrozą zorientowała się, że idzie przez oświetlony, ale jednak, park. Cholera jasna – pomyślała – ależ głupio polazłam po nocy, przecież tu niegdyś bywało bardzo niebezpiecznie. Ze strachu i zdenerwowania przyspieszyła kroku. Szybki stukot obcasów pobrzmiał wśród półmroku i parkowej pustki. Ani żywego ducha.

Niestety, gdy weszła w kolejna alejkę zobaczyła na przeciwko siebie dziwną, potężną postać. Może to nic takiego – powiedziała sobie w myślach coraz bardziej zaniepokojona. Niepokój przeszedł w strach, gdy zorientowała się, że postać zbliża się do niej, po woli acz stanowczo z szeroko rozpostartymi ramionami. Jak Mr. Hyde w kierunku upatrzonej ofiary. Doigrałam się – przeleciało przez głowę Katarzyny – co robić? Przypomniały jej się natychmiast wszystkie znane opowieści sprzed lat o gwałtach na dziewczynach, pobiciach i pocięciach twarzy, jakie zdarzały się podobno w tym parku. Krzyczeć nie było sensu, kto by ja tu usłyszał, a nawet jeśli, kto by zainterweniował. A na Policję liczyć? Śmiech na sali, zanim przyjadą, będzie po wszystkim. Postać zbliżała się nieuchronnie, to był wielki wysportowany drab. Uciekać?! Tylko gdzie? Dogoni mnie z pewnością, ani na szpilkach ani na boso nie mam szans. Chwyciła w garść mocniej torebkę i maszerował raźno naprzeciw przeznaczeniu. Wiedziała, bowiem już, co zrobi: podejdzie jak gdyby nigdy nic, jak gdyby się nie bała jak najbliżej, a kiedy będzie już o kilka kroków nagle rozpędzi się, rzuci na drania, walnie go torebką, odepchnie, przewróci zaskoczonego i ucieknie. Jak postanowiła tak zrobiła. Gdy była od bandyty pięć metrów wystartowała i skoczyła na szpilach jak kocica. Łubudu! Meżczyzna był kompletnie zaskoczony. Katarzyna zresztą też, bo do jej krzyku w ataku doszedł niespodziewany, zaskakujący i hałaśliwy dźwięk.

A jednak uciekła! Zszokowana i z przeciętą ręką do krwi. Adrenalina działała. Biegła, więc, mimo szpilek, wcale szybko miotając przekleństwa. Jednak po stokroć większe przekleństwa ją ścigały. Dopadła swojego bloku, klatki, wbiegła po schodach nie czekając na windę. Dom! Dobry bezpieczny dom! Nareszcie! Zadowolona, choć z bijącym sercem. Raz-dwa zadzwoniła do przyjaciółki. Ależ miałam przygodę – wrzasnęła do słuchawki – ten park pruszkowski jest wciąż, kurwa, niebezpieczny.

Dwieście metrów dalej mężczyzna się podniósł skołowany i wściekły. Zaklął siarczyście w myślach oglądając sobie pocięte palce i krzyknął wiąchę wyzwisk za oddalającą się postacią. Wyciągnął komórkę i zadzwonił do żony: widzisz, to twoje cholerne oszczędzanie na transporcie, a ja przez skórę czułem, że tej szyby nie doniosę. Jak to, co się stało?! Zaatakowała mnie jakaś baba!

Powyższą opowieść polecam wszystkim, którzy spotykając się z dziwnymi zachowaniami administracji na durnych portalach społecznościowych dla ludzi towarzyskich, wyobrażają sobie bardzo wiele i węszą ataki polityczne. Gdy tymczasem przyczyna prawdopodobnie jest prozaiczna. Wystarczy, że kilku dziadów, którym użytkownik się nie podoba zgłosi nadużycie i po temacie. Kochani Blogerzy prawicowi, bliscy mi mentalnie. Błagam, nie dajcie się wkręcać w fantazje ocierające się o śmieszność. Zbyt łatwo będziecie punktowani. Mogło być tak, mogło być inaczej, ale kogo ten facebook tak naprawdę obchodzi i jakie on ma znaczenie?

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

to logiczne, jednak wykłada się całe rozumowanie w momencie, gdy uświadomić sobie, ileż to użytkownicy prawicowi wysyłali skarg na profile antypolskie, antychrześcijańskie, obraźliwe dla śp. prezydenta - one jakoś nie odnosiły takiego skutku.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#74919

Zwracam tylko uwagę, że to śmieszna duperela. Nastolatkowie jesteście czy jak by się tak podniecać i nakręcać? No i dawać tak przeciwnikom za darmo łacha drzeć.
Proponuję szklankę zimnej wody - zamiast.  
Pozdrawiam
ŁŁ
Ps. Czujcie się zaproszeni do serwisu społecznościowego dla fachowców: hey-ho.pl

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

 
Pozdrawiam
ŁŁ
Ps. Czujcie się zaproszeni do serwisu społecznościowego dla fachowców: hey-ho.pl

#74924

ale co proponujesz w zamian? Nawet jeżeli uznać, ze masz rację, wychodzi z tego, że teoretycznie sprawny i obiektywny mechanizm sprawdzający się dotąd na FB, wykłada się w konfrontacji z postpolskim bydłem. Więc co - można albo rzecz nagłaśniać, zmuszając FB do zajęcia stanowiska i być może jakiegoś załatania tej dziury, lub też po prostu wycofać się z tego miejsca i zostawić je politycznym przeciwnikom. To drugie uważam za o wiele większy błąd.

a to:
"No i dawać tak przeciwnikom za darmo łacha drzeć." nie jest argumentem, ponieważ dla nich samo nasze istnienie jest wystarczającym powodem do kpin. Jeden szczegół mniej, jeden więcej, nie ma znaczenia.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#74925

Bo nie ma innego wyjścia.
Jestem odmiennego zdania, jedne rzeczy są nieistotne lub mają cechę humbugu, a inne należą do pryncypiów.
Jeżeli się nie nauczymy rozpoznawać takich spraw to będziemy co chwilę robić burzę w szklance wody (tak na wszelki wypadek) nie zauważając jednocześnie rzeczy arcyważnych.
Rozumiem, że ta duperela nie jest dla Ciebie duperelą. Napisz więc pracę doktorską: "Facebook jako ważna furtka wolności słowa w życiu polskiej prawicy".

A ja napiszę: facebook jako pomysł na inwigilację i lans społeczny.
 
Pozdrawiam
ŁŁ
Ps. Czujcie się zaproszeni do serwisu społecznościowego dla fachowców: hey-ho.pl

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

 
Pozdrawiam
ŁŁ
Ps. Czujcie się zaproszeni do serwisu społecznościowego dla fachowców: hey-ho.pl

#74929

może sporządź w takim razie listę Spraw Naprawdę Ważnych, a my ją przyjmiemy do wiadomości, bo co nam innego zostaje?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#74933

Każdy ma prawo do swojej opinii na ten temat. Dziwi Cię, że wyraziłem swoją a nie Twoją?
Dla mnie to burza w szklance wody i to w dodatku nieuprawniona, bo nie znamy wszystkich aspektów działania Kataryny na facebooku. Przeraża mnie tylko, gdy prawica sobie tworzy złotego cielca i potem w kwestiach okołozłotocielcowych wyłącza myślenie. To pułapka. 
Pozdrawiam
ŁŁ
Ps. Czujcie się zaproszeni do serwisu społecznościowego dla fachowców: hey-ho.pl

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

 
Pozdrawiam
ŁŁ
Ps. Czujcie się zaproszeni do serwisu społecznościowego dla fachowców: hey-ho.pl

#74955

Chciałbym żebyś miał racje, ale świat zmienia się szybko, i teraz to internet jest polem uzyskiwania przewagi w przestrzeni społecznej.
Ujawniona instrukcja Schetyny na temat wpisywania przez młodzieżówkę PO pochlebnych dla PO komentarzy / nikt ich nie chwali, więc muszą to robić sami, nadrabiając propagandą /, pokazuje, że jest to ważne pole walki politycznej i pozyskiwania zwolenników.
Jeśli nie docenimy tego medium, to za chwilę nas nie będzie w świadomości społecznej.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mirek603

#74957

Ależ doceniajmy sobie, ja jednak doceniam wolność i pewną odporność na inwigilację.
Może lepiej jednak by było dla Kataryny, której inteligencje cenię, by nie grzęzła w takie wywiadownie społeczne? 
Pozdrawiam
ŁŁ
Ps. Czujcie się zaproszeni do serwisu społecznościowego dla fachowców: hey-ho.pl

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

 
Pozdrawiam
ŁŁ
Ps. Czujcie się zaproszeni do serwisu społecznościowego dla fachowców: hey-ho.pl

#74967

Rzeczywiście, firmy takie jak Google, ale i Nasza-klasa, Twitter, Facebook i inne są podejrzewane i o zbieranie i wykorzystywanie osobistych informacji zawartych na tych portalach...
Jeśli to miałeś na myśli, to oczywiście się zgadzam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mirek603

#74972

Ani się autować, ani się przejmować.
Pytanie na ile mamy się wycofywać z powszechnie dostępnych „dobrodziejstw” tego typu. Z jednej strony narażają nas one na, inwigilację (korzystają z niej przestępcy, wykorzystują gospodarczo firmy, i mogą korzystać „inni”), a drugiej strony dają możliwość oddziaływania na wiele osób. Nie można z tej możliwości zupełnie zrezygnować. Moje konta na takich portalach zawierają tak mało informacji, że krzywdy mi nie zrobią. Zdrowa część walki o prawdę musi odbywać się za pomocą tych portali. Takie czasy. Warto po prostu stopniować problemy rozróżniając co jest bardzo czy arcy ważne, a co drugorzędne.
A skalę ich działań i nowe metody swoją drogą warto znać.
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#75000

Jakie czasy takie obyczaje. Czasy idą trudne więc warto rozważyć poważnie czy lepiej być, czy bezpieczniej nie być. To tak jak kwestia tatuaża. Modny, śliczny i kusi, ale znak szczególny zgubny na wojnie.
Kapujesz? 
Pozdrawiam
ŁŁ
Ps. Czujcie się zaproszeni do serwisu społecznościowego dla fachowców: hey-ho.pl

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

 
Pozdrawiam
ŁŁ
Ps. Czujcie się zaproszeni do serwisu społecznościowego dla fachowców: hey-ho.pl

#75050

...z negatywna reklamą Pruszkowa:)
Ja takich mrożących krew w żyłach historii nie słyszałam. Jedyna przykrość, która mnie spotkała plaga szpaków. Pozdrowienia

prawybrzeg

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

prawybrzeg

#75025

no nareszcie głos normalny. A i opowieśc palce lizać.
A jeszcze dodam, byśmy tak z marszu nikogo swoją piersią nie zasłaniali.

Masz u mnie duchę, bo więcej tu się nie da.;)

Pozdro.:D

" Upupa Epops ".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

" Upupa Epops ".

#75121

 Dołączam się do tej opinii. Dla zobrazowania posłużę się jeszcze nader swoiskim cytatem :)

" A ty czego taki zmartwiony? Był czas przywyknąć przecie..."

:/

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#75149

Rozumiem to Łazarzu.
Idąc tym rozumowanie dalej można stwierdzić, że sam IP jest tatuażem i co wtedy? Nie
włączać komputera?
Pytanie czy to spryt lisa czy tchórzliwość zajączka.
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#75197