Upór szczerbatego na suchary- Ninja z Schogunem kontra Ivanhoe i Winetou oraz Zbyszkowi z Bogdańca

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

Ziemkiewicz# w Newsweeku? co jakiś czas pisuję, jak pewien podobno prawicowy, czyli niby nasz dziennikarz i nawet dziejopisarz ( coś jakby taki niby Herodot! obecny!)co rusz zasadza się na prezesa Jarosława Kaczyńskiego i PiS jak gdyby to oni rządzili i szkodzili Polsce, Polakom i demokracji.
I uparł się, zaparł jak ten szczerbaty na suchary.
I każdą okoliczność uważa za dobrą, stosowną by dowalić prezesowi i PiS!
Zachodzę w głowę! o co mu może chodzić? w tej zawziętości, zapiekłości!
Przyznaję, że popełnionych przez tegoż książek nie czytuję i nie zamierzam, gdyż połykam jedynie te ... dobrze napisane , a popełnione omijam z dala od tej tzw literatury kobiecej po, własnie po te przez tegoż popełnione!( u starszego syna widziałem kilka tegoż na półce i nawet delikatnie zapytałem, czy nie szkoda na nie czasu i miejsca, gdy jest tyle perełek klasyki do przeczytania!)
Mając jeszcze tyle prawdziwie literackich cudeniek jeszcze zaległych, czekających do przeczytania! Więc wybór przedniej, najprzedniejszej smakowitości, przecudnej literatury przede mną jeszcze wielki.

Co nim kieruje?, że tak, przy niemal każdej okazji, nieustannie zapiekle zwalcza prezesa, jak gdyby to on rządził, a nie ten nieudacznik i szkodnik Tusk!

Uraz? O dziewczyny raczej chyba nie poszło, bo obu ponad dekada dzieli, więc podryw ich raczej nie mógł poróżnić.
Przywództwo podwórkowe z lat minionych tak samo, nie.
Bo prezes z pokolenia zabawy w Powstańców, AK, Winetou, Old Surehenda,da, Ivanhoe i w Zbyszka z Bogdańca!
A jego zapiekły krytykant, to pokolenie Ninjy oraz Shoguna tudzież inszego gwiezdnego badziewia!
Prezesowi bliższe dzieci kapitana Granta, dwa lata wakacji czy kapitan Nemo! temu drugiemu międzygalaktyczna jatka tworów i potworów.
To gdzie tkwi to przyczyna?, to żródło tej niepojętej dla mnie zapiekłości coś jakby na podobę Łazarewicza!?
( mimo wszystko znak zapytania trzeba postawić przez przyzwoitość i przedprocesową ostrożność)
Otóż to!
Gdzie?
Skąd się bierze ta jego ... odszczerbatowość!?
Jakaś dla mnie niepojęta <sanitarna> prewencjo=przestroga?!
Doprawdy trudno mi zrozumieć jego intencje.

pzdr
p.s.
#nie tylko jego ostanie wpisy, oczywiście nie w Newsweeku!

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.6 (głosów:13)

Komentarze

jedną książkę w/w autora (czas wrzeszczących...).Nic z niej nie zrozumiałam i nie wiedziałam do dziś "co autor miał na myśli".Teraz już wiem.Dziękuje za wpis.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Verita

#1434834