Pan Bronek się czesze byle czym.Ślozy IG Farben. Stokrotka z piórkiem w. Tusk boi się ... wilka.

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

Uznany arcymistrz języka polskiego, autor przecelnych inaczej! porzekadeł-pierdułek! czyli sam lokator sPOd żyrandoli jeszcze dziś wybiera z pomiędzy zębów resztki czekolady z ubiegłorocznego ptasiora. I między kolejnym pomlaskiwaniem ogłasza gawiedzi wielki sukces z 10 letniej obecności w UE oraz widzi bardzo rozentuzjazmowaną Polskę z tego powodu.
W tzw międzyczasie zdołał też wreszcie dostrzec agresywną Rosję./ niezły refleks!/.

Zaś producent cyklonu B dla niemieckiej machiny śmierci w KL leje straszliwe ślozy z powodu sankcji na Rosję, które zdaniem szefów tego zbratanego z Hitlerem koncernu doprowadzą Niemcy nawet do apokalipsy gospodarczej.
I co na to frau kanzlerin?, bo zdanie Schroedera < Vladimir! Polewaj pa wsiem!> to już znamy.

Gdy wiele lat wstecz Adam Małysz publicznie przegryzał bananem bułkę, albo odwrotnie! także w obecności tych o bardziej śniadej karnacji, to ani Monika Olejnik, ani Aleksander Kwaśniewski czy też Róża von Junginghen nie wkładali sobie piórka w ..../ miejsce b. ściśle określone i nazwane tak samo konkretnie i celnie przez red. R. Warzechę/ na znak protestu!
A wczoraj to chyba za olśnieniem 10 lat w UE? gremialnie dokonali przed kamerami tego aktu napiórkowania-wypiórkowania sobie tam i ówdzie!

Znany nad Wisłą POsiadacz wilczych oczu i tudzież użytkownik wilczych zębów, którymi nie tylko POgryzł, ale i zagryzł tenorów, premiera z Krakowa i Schetynę też! zaskoczył wczoraj wszystkich w Elblągu!
Otóż ten wilkołak przestraszył się prezydenta tegoż miasta, zwanego jeno z powodu nazwiska Wilk, ale w rzeczy samej żadnych z cech temu drapieżnikowi przypisanych nie posiadającego.
Jak wieść niesie pan premier Tusk obchodził i unikał prezydenta Wilka tak jak basior
nagonkę w czasie odstrzału sanitarnego.
Ba! mówią, że nigdzie nie przysiadł, nie usiadł, by nie złapać ... wilka. I nawet specjalnie przygotowane, trzymane wygrzane, ciepłe siedzisko przez byłą minister o niemniej rozległym siedzisku, wydawało się panu premierowi zbyt ryzykowne!
Czyżby pan premier tak już się wystrachał rewelacji budowniczego- unikalnego na cały świat tunelu wzdłuż rzeki, że zatracił całą swą dotychczasową odwagę i drapieżność?!

pzdr

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (6 głosów)