Cash and cash czyli Kerry! Te dwie wizyty mogą nas kosztować ok. 150 mld zł.

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

Kerry czyli cash! Kasa wypłaci. Polska, Polacy zapłacą!?
Deszczową pogodą żegnała Warszawa odlatującego do Izraela pana Bronisława i małżonkę.
Oboje przygarbieni, jakby pozbawieni majestatu Najjaśniejszej wdrapywali się z trudem na trap samolotu.
Czyżby pod ciężarem, brzemieniem listu organizacji żydowskiej chłostającego Polskę za opieszałe ich zdaniem zwracanie mienia pożydowskiego rodzinom i spadkobiercom?
Domagającego się szybkiej, specjalnej legislacyjnej ścieżki
umożliwiającej skutecznego dochodzenia roszczeń.
I będzie zapewne tematem głównym dla gospodarzy.
Jak zachowa się pan Bronisław?
Ucieknie w dykteryjki?
Walnie dowcipasem rodem z tzw lwp,olskiego?
Czy też będzie pokornie notować wszystkie pretensje do Polski?

I druga wizyta! wysłannika O,bamy.
Kerry też raczej nie będzie się tłumaczyć z nadmiernej ilości okien ich ambasady, ani też z podsłuchiwania Tante Makreli!
On nie przyjeżdża wysłuchiwać żali ćwirkacza ani jego szefa.
On też ma misję cash nad cash!
Nie miejmy złudzeń.
List tych aktywistek od restytucji mienia żydowskiego nie ukazał się przypadkowo!
To instrukcja-ściągawka dla Kerry,ego na rozmowy w Warszawie.
Nie wiadomo czy Kerry po drodze nie zdążył jeszcze bezmyślnie obejrzeć tych polakożerczych gniotów w tonacji < nazi schwester und nasi onkel> oraz Pokłosia?
Jeśli tak, to będzie dobrze umotywowany, aby dać nam Polakom po ... kulach!

Tak więc za tymi dwiema wizytami czai się potworna dla Polski kasa, ale nie po stronie ma, ale po stronie winien!
A tego cash flow,u w jedną stronę nasz kraj po prostu nie udżwignie!
Bo to byłaby kwota rzędu 150 mld zł po stronie winien!

Jaki komunikat po tych wizytach popłynie z Warszawy i Tel Avivu w tej materii?
A może będą jeno tajne protokoły?
Tak czy owak! jest o co się martwić!

pzdr

Czy

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Za to ,że taki Kerry nazwie któregoś z naszych władców przyjacielem i poklepie go po plecach , kraj musi płacić

Takiego dyktatora Łukaszenko nie zapraszają do Izraela ani nie poklepuje go Kerry czy inna Obama.

Kazek

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kazek

#388665

po plecach przeleciał, gdy czytałam Twój artykuł. Jest się czego bać!

I jeszcze :
"Oboje przygarbieni, jakby pozbawieni majestatu Najjaśniejszej wdrapywali się z trudem na trap samolotu."
Nie byłabym taka optymistyczna, że po ciężarem listu. Myślę, że wcale się nim tak bardzo nie przejmują, niestety.
Trud wdrapywania raczej pochodzi od nadmiernego ciężaru osobistego ;))))
..............................................
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a Magyart Ps.33,5

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...............................................
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a Magyart Ps.33,5

#388693