Anastasis! Zmartwychwstał Pan!, Zmartwychwstał Pan! Alleluja!, Alleluja! ON Prawdziwie Zmartwychwstał!

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

„Szukacie Jezusa z Nazaretu, ukrzyżowanego; powstał, nie ma Go tu” (Mk 16, 6).
Dlaczego szukacie Go wśród zmarłych!?
On żyje.
Zmartwychwstał!
...
Wesel się, niebo wysokie
I ziemio razem z morzami.
Chrystus zmartwychwstał po męce,
Przynosząc życie śmiertelnym.
...
Baz uwielbiony Panie,
Z Twym Ojcem i Duchem,
Bądż dla jasnym słońcem
Prawdy, dobra i Łaski.

Błogosławionych Świąt Wielkanocy oraz łask wszelakich płynących ze Zmartwychwstania Pańskiego
życzę

antysalon

p.s.
w mojej rodzinie życzenia składa się dopiero w Dzień Zmartwychwstania, więc i ja czynie to dopiero dziś.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:2)

Komentarze

 

Kościół na naszych oczach opuszczany jest przez uczniów, staje przed ziemskimi trybunałami, jest bity, lżony, opluwany, i widzi, jak motłoch demokratycznie domaga się ukrzyżowania Go, a uwolnienia rozmaitych Barabaszów. Jednak im większe będą teraz osamotnienie, ból i cierpienie, tym większy triumf Zmartwychwstania, tym większy splendor Królestwa Jezusa i Maryi.

Oto po raz kolejny przeżyliśmy Triduum Paschalne, a w nim – wielkie misterium męki, śmierci krzyżowej i złożenia do grobu Naszego Pana Jezusa Chrystusa. Już za chwilę cały świat ponownie obiegnie Dobra Nowina. Alleluja! Chrystus zmartwychwstał, zwyciężył szatana i i wybawił nas od wiecznego potępienia! Tak jak wszyscy przez cały Wielki Post, a zwłaszcza te kulminacyjne Trzy Dni, staraliśmy się – każdy na swój sposób i podług własnych możliwości – poprzez swoją postawę, zachowanie, modlitwę i uczestnictwo w wyjątkowo pięknej liturgii tego okresu towarzyszyć Panu Jezusowi w Jego męce, tak teraz będziemy wspólnie z najbliższymi dzielić się radością z Jego Zmartwychwstania.

Podczas tego naszego świętowania media przekazywać będą z pewnością kolejne dramatyczne informacje z Ukrainy, Bliskiego Wschodu czy innych regionów świata objętych konfliktami. Nie powinna nas więc opuszczać świadomość, jak kruchy jest spokój i względny dobrobyt, którymi się cieszymy. Każdego z tych świątecznych dni winniśmy dziękować Panu Bogu za to, że dane nam jest przeżywać te święta we własnym domu, w Ojczyźnie, w rodzinnym gronie, przy suto zastawionym stole. Pamiętajmy w modlitwach o tych wszystkich naszych przodkach, którym nie było to dane, którzy spędzali czas Wielkiej Nocy pod obcą okupacją, na wygnaniu, w więzieniach, obozach, łagrach. Ale przede wszystkim winni jesteśmy wdzięczność Panu za to, że możemy jawnie udać się do kościoła, głośno śpiewać nabożne pieśni, że nie musimy świętować w ukryciu, jak choćby nasi bracia chrześcijanie w licznych krajach muzułmańskich, gdzie w każdej chwili grożą im rozmaite formy prześladowań, z okrutną męczeńską śmiercią włącznie. Są przecież takie miejsca na świecie, w których właśnie w okresie świąt Wielkiej Nocy szczególnie obficie leje się krew chrześcijan. Pamiętajmy również o nich w swoich modlitwach.

Bądźmy wyrozumiali dla naszych krewnych, znajomych czy sąsiadów, którzy nie rozumieją naszej radości ze Zmartwychwstania Pana. Dla nich Wielkanoc to tylko „wiosenne święta”, okazja do spędzenia wolnego czasu przed telewizorem czy na spacerze. Ci biedni ludzie nie wiedzą, co tracą – starajmy się pięknym przykładem naszego świętowania im to uświadomić.

Nie tolerujmy jednak w naszym otoczeniu nigdy, przenigdy choćby cienia bluźnierstwa przeciwko Zmartwychwstałemu! Czas Wielkiej Nocy to okres, w którym cała nasza uwaga kierowana jest na prawdę o zwycięstwie Zbawiciela i klęsce szatana. Nic dziwnego, że największy nieprzyjaciel człowieka nasila zawsze właśnie przed świętami swą aktywność, chcąc odciągnąć od Boga tak wiele dusz, jak to możliwe. Czy zastanawiali się Państwo dlaczego co roku, właśnie w okresie Wielkiego Postu, na naszych ulicach pojawia się tak wiele nieprzyzwoitych reklam, skąd w mediach tak wiele głupawych publikacji o rozmaitych „ewangeliach Judasza”, absurdalnych spekulacji na temat życia Jezusa czy wreszcie otwartych ataków na Kościół – jego dogmaty, prawa, hierarchów?

Tak, jak jego Boski Założyciel cierpiał za grzechy nas wszystkich, tak Kościół w swej ziemskiej misji cierpieć musi za grzechy, błędy, zaniedbania czy choćby tylko brak gorliwości jego członków. I podobnie, jak cały rok liturgiczny jest niejako odtworzeniem historii zbawienia, tak i dzieje Kościoła powtarzają w pewien sposób, choć z pewnością nie linearnie i nie dosłownie, ziemski żywot Jezusa. I tak, jak przetrwał Kościół niejedną już rzeź niewiniątek, jak pozostawał w ukryciu czy na wygnaniu, a później przeżywał wspaniały czas, gdy za jego nauką podążały tłumy, tak teraz opuszczają go uczniowie, staje przed ziemskimi trybunałami, jest bity, lżony, opluwany, i widzi, jak motłoch demokratycznie domaga się ukrzyżowania Go, a uwolnienia rozmaitych Barabaszów. To nie przypadek, że właśnie u progu XX stulecia Matka Boża w Fatimie ukazała ludzkości obraz tej Drogi Krzyżowej, która w jakimś sensie trwa od początku dziejów, lecz jej kulminację przyjdzie być może oglądać współcześnie żyjącym pokoleniom i tym, które po nich nastąpią. To misterium cierpienia nie powinno jednak w żadnym razie kłaść się cieniem smutku na naszym świętowaniu. Przeciwnie – Chrystus, nasz Pan, zmartwychwstał, a fundując na Piotrze swój Kościół, zapewnił swych uczniów, że żadne ofensywy złego nie przemogą Go! Im większe będą ból i cierpienie, tym większy triumf Zmartwychwstania, tym większy splendor Królestwa Jezusa i Maryi.

z sieci

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1423368