Płonąca prawda

Obrazek użytkownika Nessun Dorma
Kraj

Od ponad dwóch lat dochodzą do nas strzępy informacji na temat katastrofy smoleńskiej. Piszę "strzępy", bo każdy fakt trzeba wydzierać z magmy matactwa, fałszerstw i niedopowiedzeń.

Obraz, który dzięki determinacji Zespołu Parlamentarnego pod przewodnictwem niezłomnego i zachowującego zimną krew Antoniego Macierewicza, wytrwałości blogerów i niezależnych dziennikarzy wyłania się z smoleńskiej mgły jest przerażający.

Trudno jeszcze raz wymienić wszystkie, bagatelizowane przez rząd i zaprzyjaźnione media, ustalenia, prowadzące do nieodpartego przekonania, że ukrywa się przed Polakami straszliwą zbrodnię, przygotowaną z bezprecedensową w historii perfidią. Doszliśmy chyba do punktu, czy może raczej ściany, której przekroczenie wydaje się niemożliwe.

Rząd i prokuratura wojskowa, kreująca pozory śledztwa, zaprzeczają wszystkiemu, a kompromitując się na każdym kroku, udają, że "nic się nie stało". Z drugiej strony, znaczna (niestety większa) część społeczeństwa jest już "zmęczona tym Smoleńskiem", z czego wynika kompletny brak zainteresowania nowymi, kluczowymi ustaleniami. A ci, którzy nie wiedzą, zadufani w swoją ignorancję, deklarują poparcie dla rządu i zaufanie do prezydenta Gajowego.

Trudno się dziwić, że ani ustalenia profesora Biniendy, ani kluczowe przecież wnioski Grzegorza Szuladzińskiego o wybuchu na pokładzie Tupolewa nie wstrząsają opinia publiczną, ani nie prowadzą do masowych dymisji i aresztowań zhańbionych urzędników państwowych.

Jak w świetle tych faktów odbierać kolejne bulwersujące wieści o paleniu na terenie Ministerstwa Spraw Zagranicznych, ocalonych z katastrofy rzeczy Tomasza Merty? Sprawa jest na tyle zagmatwana, że wdowa po ministrze kultury, Pani Magda Merta nie jest już przekonana, co naprawdę się wydarzyło, kto mówi prawdę, co usiłuje się ukryć i jakie fałszerstwo, jaka mroczna tajemnica, kryje się za nieprawdopodobną i surrealistyczną wręcz sytuacją rozpalania na terenie posiadłości rządowych ogniska i palenia w nim dowodów w sprawie smoleńskiej.

Myślę, że widmo tego stosu jest symbolicznym obrazem oficjalnego śledztwa, kondycji polskiego państwa, w którym w majestacie prawa wypala się prawdę i suwerenność.

http://vod.gazetapolska.pl/1986-msz-palilo-rzeczy-sp-tomasza-merty

Zapraszam także na stronę
www.nessundormablog.com

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Tak Nessun Dorma.

To było widać !
To było czuć !

Już od pierwszych chwil, gdy mendy dziennikarskie i mendy sejmowe jeszcze nie spod żyrandola, zaczęły wydalać głosy swe.
Tę zbrodnię straszliwą widać było na pierwszy rzut oka na te płonące szczątki w podsmoleńskim lesie.

A później tylko więcej i więcej kłamstw.
Pamiętamy przecież wszystko dobrze. To cięcie rozrywanie, wraku, tłuczenie szyb.

Niszczenie dowodów tam i wstrętne wypowiedzi hypkich tutaj.
Czy ktokolwiek zdrowo myślący mógł mieć jakiekolwiek wątpliwości ?!

Zero wątpliwości.
Albo mniej nią zero !
10.04.2010

Ściemę robią zbrodniarze od pierwszych chwil.

Każde ich działanie, każda wypowiedź, każde w sejmie głosowanie i wszystkie te " fakty " millerów i innych klichów czy łajdaków trampkarzy czy hypkie ekspertyzy tylko potwierdzają straszliwą zbrodnię.

I płonące dowody w krzakach w sejmie.
A człowiek, co miał wiedzę o miejscu dokładnym gdzie te popioły już wpadł w łapy SS Brondona.
Zniknięty. Na wieczność.
Czy to tylko jedno ognisko, gdzie PRAWDA płonie ?

A zbrodniarze dalej ściemniają, zamiast dać głowy !

Na szafot.......

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#270081

Athina

Główną przyczyną jednak tego co dzieje się ze śledzztwem ws Smoleńska , jest miedzynarodowa zmowa milczenia , nikt mi nie wmówi ,że potezne wywiady amerykański, brytyjski , niemiecki izraelski nic nie wiedziały, o planowanym zamachu, a jesli już nic nie wiedzialy , to niczego się przez 2 lata nie dowidziały. Po prostu tak jest wygodnie i tak ma być ,ongiś nikt nie chcial umierać za Gdańsk a dziś nikt nie będzie umierał za Smoleńsk, pójdę jeszcze dalej, myslę ,że było przyzwolenie na zamach, wątpię ,żeby Rosja na własną rekę samowolnie się tego dopuściła, nie mogli mieć pewności jak zareaguje NATO , bo jak zareaguje łajdactwo nadwiślańskie , to akurat wiedzieli

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Athina

#270090

To jest walka, walka o prawdę.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#270148