Zbrodnia bez kary

Obrazek użytkownika kokos26
Blog

 

 

 

 

 

 

No i wszystko stało się jasne.

Dziś, Anno Domini 2012 wiemy już ponad wszelką wątpliwość, że komunistyczni zbrodniarze i zdrajcy narodu, Jaruzelski i Kiszczak, swoich ostatnich dni będą dożywać w spokoju nie ponosząc żadnej kary i odpowiedzialności za zdradę Polski, przelaną krew niewinnych ludzi oraz stłumienie na rozkaz ich kremlowskiego zwierzchnika, wielkiego masowego ruchu niepodległościowego, który w swoim apogeum liczył 10 milionów Polaków.

Wszystko na to wskazuje, że nawet po śmierci, poprzebierani w polskie generalskie mundury spoczną oni na Wojskowych Powązkach w Alei Zasłużonych, a w Gazecie Wyborczej pojawią się wielkie, sążniste nekrologii uświadamiające „młodym i dobrze wykształconym z dużych miast”, jaką to wielką stratę poniosła Polska żegnając tych „wielkich patriotów” i „ojców polskiej demokracji”.

Oficjalna przyczyna tej bezkarności to zły stan zdrowia obojga zasłużonych dla sowietów staruszków, a drogą do tego przewidywanego końca, III RP, „demokratyczne państwo prawa” kroczyła z determinacją przez 20 lat.

Przez cały ten czas obserwowaliśmy niebywałe wprost widowisko, w którym to niezwykle wyrozumiałe i pobłażliwe sądy robiły wszystko by zdrajcom z polską krwią na rękach nie spadł włos z głowy, a w obronę brali i ich ci wszyscy kolaboranci, którzy w 1989 roku zasiedli z nimi wspólnie do stołu i uczestniczyli w podziale łupów, który to podział obowiązuje do dziś.

Te same sądy jednak były o wiele bardziej energiczne i mniej pobłażliwe wtedy, gdy chodziło o karanie tych niepokornych, którzy choćby tylko werbalnie próbowali wytykać fałsz i zakłamanie obrońców komunistycznej agentury i tych wszystkich wybielaczy Jaruzelskiego i Kiszczaka.

Dochodziło przez te dwa lata do kuriozalnych wprost kłamstw. Dwaj najbardziej zasłużeni i oddani sługusy Kremla uczynieni zostali przez propagandę tymi, którzy rzekomo chcieli nas ratować przed interwencją moskiewskiego pana, któremu służyli wiernie całe życie.

Oczywiście, aby to kłamstwo mogło zadomowić się w głowach lemingów na dobre, milczano na temat pewnego bezprecedensowego wydarzenia, które w pył rozbija tę prymitywną narrację.

Otóż w 1984 roku sowiecki generał przebrany w polski mundur, Wojciech Jaruzelski otrzymał na Kremlu w nagrodę za zbrodnię dokonaną na własnym narodzie i rozbicie „Solidarności”, najwyższe i najbardziej reglamentowane w Związku Radzieckim odznaczenie. Jako jedyny polski komunista w historii stał się posiadaczem platynowo-złotego Orderu Lenina. Czy tak sowieci postępowaliby z kimś, kto rzekomo przed ich inwazją chciał „ratować” polski naród?

Określenie „mniejsze zło” ukute przez propagandystów w PRL i III RP dla usprawiedliwiania wprowadzenia stanu wojennego to prymitywna bzdura dla wyjątkowych głupców.

W 2010 roku zaś, aby zademonstrować po udanej akcji likwidacji polskich niepodległościowych elit, ponowne podporządkowanie się Polski Moskwie, beneficjent zamachu, czyli nowy prezydent Bronisław Komorowski z wielką pompą zaprosił, a następnie przyjął u siebie renegata i zdrajcę Jaruzelskiego. W świat poszedł bardzo jasny czytelny i zrozumiały sygnał.

Polska wraca pod kuratelę Kremla, a tym, którym się to nie podoba grozi los delegacji śp. Lecha Kaczyńskiego wymordowanej nad Smoleńskiem.

Tak się zastanawiam, co mogłoby być takim najbardziej wymownym na dziś symbolem tworu, jakim jest III RP w jej dzisiejszej odsłonie.

I tu przyszedł mi sukurs prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz (PO), a właściwie jego decyzja przywrócenia nad bramą Stoczni Gdańskiej napisu „Stocznia Gdańska imienia Lenina”.

Nie sam napis jednak jest tym symbolem, lecz nieustanne próby zasłonięcia tego „Lenina” czynione przez polskich patriotów. Raz próbuje się tego dokonać za pomocą napisu „Solidarność”, zaś po jego usunięciu na to miejsce wędrują polskie flagi. Niestety tak spod napisu „Solidarność”, jaki i polskich barw narodowych ciągle wyzierają fragmenty tego „Lenina”, a po nocnych akcjach władz Gdańska, rankiem znowu „Lenin” okazuje się zwycięskim i wiecznie żywym.

Niestety nie da się tego „Lenina” propagandowo tylko przesłonić „Solidarnością” czy polskimi barwami jak czyniono to przez ostatnie niemal ćwierćwiecze. Tego symbolicznego „Lenina” pętającego Polskę trzeba wysadzić w powietrze.

Czy jest to możliwe w kraju gdzie sukcesywnie i metodycznie pod przykrywką pozornie odzyskanej wolności niszczono w narodzie więzi międzyludzkie i wszystko to, co mieści się w złowrogim dla rządzącego układu słowie „Solidarność”?   

Immunitet nietykalności wręczony w 1989 roku zbrodniarzom niesie opłakane konsekwencje do dziś.

Tylko temu poczuciu bezkarności możemy zawdzięczać to, że ktoś mógł wymordować 10 kwietnia 2010 roku nasze niepodległościowe elity. Źródło bezczelności grasującego po Polsce „seryjnego samobójcy” leży również w tych toastach wznoszonych przez selekcjonera Kiszczaka wraz z kadrą wytypowanych kolaborantów odgrywających role opozycjonistów.   

Artykuł opublikowany w tygodniku Warszawska Gazeta

Polecam moją książkę:

Sprzedaż: www.polskaksiegarnianarodowa.pl, United Express, Warszawa, ul. Marii Konopnickiej 6 lok 227, Tel. 502 202 900

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

#275060

Nie bez znaczenia jest to, że teraz wraca się do komunistycznych nazw. Po prostu PRL wraca. A może inaczej - zawsze tu był, tylko jak rak (złośliwy nowotwór) przez jakiś czas był nieaktywny. Czkawką wróciło hasło: "Lenin wiecznie żywy." Może za parę lat doczekamy się i rehabilitacji Stalina... Jak wszystko będzie szło w tym kierunku.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Nasze miejsce po stronie odwagi bezbronnej" - Jan Pietrzak

#275101

Dziś w Dzienniku Telewizyjnym jakieś dziecko Falskiej i Urbana POdało radosną wieść że na Węgrzech namierzono dziewięćdziesięcio-kilku letniego zbrodniarza który zza biurka piórem mordował żydów podpisując rozkazy wysyłki ich do obozów koncentracyjnych.
Jaruzelski z Kiszczakiem też prawdopodobnie nikomu w głowę nie strzelali ale to oni kazali mordować Polskich robotników wybrzeża i z kopalni.
Oni są sporo młodsi ale mordowanie Polaków ma inną wagę niż zsyłka żydów więc sądy im nakazują wypłacać wysokie emerytury a GWniana traktuje jak bohaterów narodowych.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#275114

wladze gdanska nalezaloby podac do sadu. i tyle.

paragraf? promocja ideologii totalitarnej.

kara?

no, wie pan, niekoniecznie kara smierci.
chlosta jednak bylaby mila.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#275146