Kryć się - postęp nadchodzi

Obrazek użytkownika kokos26
Blog

Jak to było możliwe? Jak mogło do tego dojść? Jak to się stało, że zbrodniczy reżim dokonujący masowej zagłady i selekcji narodów na nad i podludzi cieszył się tak olbrzymim poparciem niemieckiego społeczeństwa?

Te pytania, tak głośne zaraz po zakończeniu ostatniej światowej wojny cichną, odchodzą ostatni naoczni świadkowie. Co prawda wraca się jeszcze od czasu do czasu w filmach dokumentalnych i fabularnych do tamtych straszliwych czasów, ale znacznie częściej można odnieść wrażenie, że ludzkość po raz kolejny zaczyna zachowywać się zgodnie z biblijnym „wraca pies do wymiocin swoich” czy przysłowiem „umyta świnia znów się tarza w błocie”.

Takie refleksje nachodzą mnie dość często po występach telewizyjnych coraz liczniejszych na świecie odpowiedników naszych rodzimych Szczuk, Nowickich czy Hartmanów. Ostatnio zaś na s24 zaczęła produkować się niedoszła noblistka, profesor Szyszkowska.

To jej głównie pragnę przypomnieć pewne zapomniane już wydarzenie.

W dniach od 9 grudnia 1946r. do 20 sierpnia 1947r. odbywał się Norymberski Proces Lekarzy. Podczas jego trwania opinia światowa dowiedziała się jak doszło do planu masowej na niespotykaną skalę eksterminacji bezbronnych ludzi za pomocą eutanazji. Warto dziś to przypominać gdyż wiele dowiedzieć się dzięki temu możemy o obecnej kondycji ludzkości i mechanizmach manipulacji oraz propagandy zaprzęgniętej do „mokrej roboty” przez siły zła.

W 1938 roku do kancelarii Hitlera, który wraz ze swym osobistym lekarzem Karlem Brandtem zastanawiał się jak pozbyć się finansowego ciężaru dla społeczeństwa, czyli ludzi starych, chorych i upośledzonych, wpłynął list od niejakiego Knauera z Lipska, ojca upośledzonego dziecka, który prosił o „łaskę śmierci” dla pozbawionego jednego przedramienia, ze zdeformowana stopą i „wrodzonym idiotyzmem” niemowlęcia.

Postanowiono ten przypadek potraktować, jako pilotażowy, oprawić go odpowiednio propagandowo i w razie sukcesu ten „patent” zastosować na skalę masową. „Sprawa Knauera” to taki pierwowzór Terri Schiawo, Eluany Englaro czy naszej rodzimej, wyrastającej na autorytet i rozchwytywanej przez lewactwo Alicji Tysiąc.

Osobiście zajął się tym lekarz Hitlera Karl Brandt, a sprawie nadano kryptonim „Dziecko K”.

Karl Brandt uznał za najważniejsze wymyślenie „reklamowego sloganu” i sposobu takiej perswazji skierowanej do rodzin i rodziców uśmiercanych oraz lekarzy, personelu medycznego i obywateli, aby ewentualne poczucie winy za śmierć zamienić w uczucie satysfakcji ze spełnienia dobrego uczynku powodowanego uczuciami wyższymi.

Spośród wielu propozycji padło na hasło „ŚMIERĆ Z LITOŚCI”. Czy czegoś to wam nie przypomina?

I tak 25 lipca 1939 roku śmiertelnym zastrzykiem zabito „Dziecko K”.

Kolejnym etapem miał być nakręcony na zlecenie Hitlera i Brandta film mający całe społeczeństwo przekonać o zbawiennych skutkach zabijania ludzi chorych, starych i upośledzonych.

Zalecano, by scenariusz zawierał przesłanie mówiące, że

1. Szpitale są przepełnione takimi pacjentami

2. Ci ludzie tak naprawdę już nie żyją

3. Oni sami tego chcą, lub chcieliby, gdyby mogli to powiedzieć

4. Ich wygląd musi być odrażający i budzący wstręt

5. Tytuł filmu ma być jednocześnie hasłem kluczem mówiącym, że te osoby tak naprawdę już nie żyją.

Należało również wciągnąć do tego zbrodniczego projektu różnych cmokierów władzy, pożytecznych idiotów i wykolejeńców z tytułami profesorskimi z prawa, filozofii, medycyny

Tak powstała pierwsza robocza wersja niemieckiego filmu pod tytułem „ISTNIENIE BEZ ŻYCIA”, niezaakceptowana jednak przez kancelarię Hitlera.

Obraz oceniono, jako za mało ponury, mogący w społeczeństwie wzbudzić uczucie litości.

Druga ocalała do dziś kopia wersji roboczej filmu o tym samym tytule wzbogacona została o techniczne efekty. Wszystkich zdeformowanych, w stanie wegetatywnym i psychicznie chorych za pomocą odpowiedniego oświetlenia ukazano, jako potwory. Jeden z chorych na schizofrenię zapięty w kaftan bezpieczeństwa recytuje wyuczone na pamięć formułki o tym, że jest bardzo chory, marzy o śmierci i świętym spokoju.

Po tym propagandowym wstępie dokonano masowej zagłady ludzi chorych, starych i upośledzonych na niespotykaną do dziś skalę przy bierności, a nawet cichym poparciu ówczesnej opinii publicznej.

„Legalizacja eutanazji ma służyć także do ograniczenia pokątnych praktyk” –pisze profesor Szyszkowska. Aborcjoniści chcą legalizacji zabijania nienarodzonych, między innymi po to by zlikwidować podziemie aborcyjne.

Legalizacja zła lekarstwem na zło, oto recepta lewaków na zbawienie ludzkości. Czy aby już tego nie przerabialiśmy w historii?

Może pójdziemy za ciosem z zlikwidujemy w ten sprawdzony sposób złodziejstwo, pedofilię, korupcję i inne plagi dręczące ludzkość od pokoleń?

Zwróćmy uwagę na wyjątkową hipokryzję i zakłamanie hałaśliwych „postępaków”. Wszyscy oni jak jeden mąż opowiadający się za legalizacją zabijania niewinnych, podnoszą wielki krzyk oburzenia, jeśli ktoś opowie się za karą śmierci dla ewidentnych zbrodniarzy, mimo iż stosowanie takiej właśnie kary ma wśród społeczeństw olbrzymie przyzwolenie.

Hasła: „Śmierć z litości”i „Istnienie bez życia” ku mojemu przerażeniu znowu powracają nie natrafiając na odpowiednio silną reakcję. Dla niedowiarków dwa cytaty z profesora Hartmana

„Lepiej chodzić na groby bliskich niż opiekować się żywym grobem”

„Podtrzymywanie funkcji życiowych ciał, które już dawni umarły nie ma sensu”

I na koniec definicja prawdziwie „lewackiej empatii” autorstwa niedoszłej noblistki profesor Szyszkowskiej. W definicji tej zapewne świetnie mieszczę się ja sam.

„Na temat eutanazji często zabierają głos ci, którzy nie mają dostatecznie rozwiniętej wyobraźni, wrażliwości i uczuciowości, by móc spojrzeć na ten problem z perspektywy człowieka, który nie chce dalej żyć”

Zazdroszczę autorce tej rozwiniętej wyobraźni, wrażliwości i uczciwości.

Karl Brandt został powieszony w więzieniu w Landsbergu 2 czerwca 1948 roku wraz z sześcioma innymi wrażliwcami.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

wlasnie to mnie dziwi u postepowego lewactwa - aborcja i eutanazja sa slusznie moralnie, bo dbaja o dobro jednostki, bliskich i ogolu.

a co ma powiedziec rodzina, ktora stracila bliska osobe, a oprawca bedzie do konca zycia z naszych podatkow utrzymywany i jeszcze bedzie bezczelnie smial sie im w twarz? gdzie jest sprawiedliwosc?

lewactwo wykazuje prawdziwa empatie w wypadku tych do likwidacji, natomiast nie potrafi sie wczuc w role pokrzywdzonych. to smutne i przykre, ze dzieje sie to na oczach naszego spoleczenstwa, ktore doswiadczone wydarzeniami z przeszlosci, powinno byc szczegolnie wrazliwe na takie sprawy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#51743

i in vitro też

najpierw chcą rodzenia, żeby mieli kogo zbijać
czerwonym odpierd......na całego
ta ich "ideologia" to się kupy i dupy nie trzyma
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#51745

Więcej można przeczytać tutaj Brak kary śmierci...

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#51760

To o czym napisałeś powyżej jak najbardziej można powiedzieć że jest to odradzanie się ducha Nietzsche'ańskiej filozofii kultu silnego człowieka " Ubermenscha " , który jak wiadomo odrzucał z samej zasady chrześcijaństwo z jej empatią do słabych i bezbronnych .."Tylko silne jednostki mają prawo do życia i przekazywania genów dalszym pokoleniom "..

Na szeroką skale zajmowała się tym tematem nauka zwana Eugeniką . Do jej zadań należała selekcją słabych i niedojrzałych jednostek , pozbawiając je tym samym prawa do normalnego funkcjonowania w społeczeństwie zakładania rodzin itp . Po II W św. w USA dochodziło do częstych praktyk sterylizacji dziewcząt uznanych przez stosowne organa administracji amerykańskiej za "bezwartościowe"..

Tylko krok nas dzieli od możliwości powrotu tego barbarzyństwa w czystej postaci..
Wymienieni przez ciebie "naukowcy" są na najlepszej drodze by zacząć przekonywać społeczeństwo do praktyk z końca lat 30-tych w Niemczech Hitlerowskich bądź praktyk przeniesionych z końca lat 40-tych i 50-tych z USA ..

Weżmy inny przykład Szwecję :

[quote]
Szwecja

Najdłużej, bo ponad 40 lat program eugeniczny był prowadzony w Szwecji. Szwecja była jednym z pierwszych krajów na świecie, w którym powstał instytut poświęcony higienie rasowej (1922), kierowany kolejno przez Hermana Lundborga i Gunnara Dahlberga.

W latach 1936-1976 przymusowo wysterylizowano tam 63 tys. osób "nieprzydatnych" lub "niedostosowanych społecznie"[6][7][8].

Doktryny rasistowskie zostały rozwinięte na terytorium Szwecji przez ideologicznych szefów socjaldemokracji, Alvę i Gunnara Myrdalów, gorących zwolenników higieny rasowej i sterylizacji osobników "niepełnowartościowych". Sterylizacja była praktykowana w Szwecji do 1975 roku. Pod płaszczykiem naukowym wykastrowano z powodów rasowo-biologicznych ponad 63 000 osób, głównie dzieci. W wątpliwych przypadkach zadowalano się połowiczną kastracją, przez odcięcie tylko jednego jądra, aby "zmniejszyć przyszły popęd seksualny". Ponieważ idee te nie były importowane z Trzeciej Rzeszy, lecz były produktem krajowym, można je było w Szwecji rozwijać i upowszechniać jeszcze trzydzieści lat po upadku faszyzmu[9]

W projekt eugeniczny w Szwecji od strony praktycznej jak i ideologicznej zaangażowane było wielu przedstawicieli elit politycznych i intelektualnych, stąd po jego zakończeniu unikano debaty na ten temat. Jako podstawę teoretyczną wykorzystano m.in. prace Lundborga i Dahlberga oraz noblistów Alvy i Gunnara Myrdalów. Informacje o przymusowej sterylizacji ujrzały światło dzienne w szwedzkiej prasie na początku lat 90. w atmosferze skandalu i doprowadziły do powołaniem komisji, która w 1999 roku przyznała odszkodowania części poszkodowanych.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Eugenika
[/quote]

Myślę że przytoczone tu skąpe w sumie z uwagi na brak miejsca fakty powinny dać nam zdrowo do myślenia co pod płaszczykiem owej "liberyńskiej" wolności tak naprawdę się kryje ..

Mamy prawo wybrać póki co ..Chrystus czy Nietzsche

pozdrawiam

............................

"Pozwól mi Panie bym stał się narzędziem Twej sprawiedliwości"
http://andruch.blogspot.com/

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-----------------------------------------
Andruch z Opola
http://andruch.blogspot.com

#51756

... studiowałem w Uppsali, gdzie oni mieli tę instytucję, i o tym też się uczyłem.

Egeria lewizny wszelakiej Alva Myrdal byłą przez dłuższy czas w tej m.in. kwestii dziko zafascynowana Hitlerem. I masa innych ciekawych spraw, które można by godzinami referować.

Pzdrwm

triarius
- - - - - - - - - - - - - - - -
http://bez-owijania.blogspot.com - mój prywatny blogasek
http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#52073

czyli niejako znasz to z autopsji ...

pozdrawiam

............................

"Pozwól mi Panie bym stał się narzędziem Twej sprawiedliwości"
http://andruch.blogspot.com/

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-----------------------------------------
Andruch z Opola
http://andruch.blogspot.com

#52076

dwa, trzy.. ze skały lecisz ty!
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#51803

Krzysztof J. Wojtas
Z zasady jestem za eutanazją - moje poczucie potrzeby stosowania tego zabiegu wzrasta, jeśli tylko zdarzy mi sie oglądać program TV, gdzie występuje np.pani (?) Senyszyn, Szczuka, czy Środa.
Gotów jestem nawet osobiście dokonac tego aktu litości.

PS. Problem jest trudniejszy niż można sądzić na pierwszy rzut oka, a przedstawiony we wpisie.
Powołanie do życia człowieka winno wynikać z świadomego aktu woli rodziców.
Właśnie po to wszystkie cywilizacje przykładają tak wielką wagę do małżeństwa - czyli tworzenia rodziny. Dlatego za lewackie z zasady uważam uznawanie za normalne dawanie życia w kiblu dyskoteki.
Jeśli więc ma być dyskusja o życiu i zasadach obowiązujących w społeczeństwie - na pewno nie zgadzam się z zasadą, że za życie człowieka odpowiada społeczeństwo.
Po pierwsze - każdy za siebie,
po drugie - w ramach rodziny.

Nie widzę powodu, aby za życie niepełnosprawnego dziecka odpowiadało społeczeństwo. Jeśli tak - to to społeczeństwo winno mieć wpływ na warunki sprzyjające patologiom. np. kobieta w wieku prokreacyjnym winna wystrzegać sie stosowania nieodpowiedniego trybu życia. Winny być dokonywane badania prenatalne, a także możliwość obciążeń genetycznych. ITD. Sposób wychowania i tryb życia winien być kontrolowany już od dzieciństwa. Np. używanie telefonów komórkowych winno być zabronione - patrz blog prof. Jadczyka na S24. I wiele innych.

Dopiero po spełnieniu tych wszystkich, a zapewne i wielu innych, post jak niniejszy jest etycznie dopuszczalny.

Na tym etapie traktuję go jako przejaw (może niezamierzonego) lewactwa.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Krzysztof J. Wojtas

#51807