Cud - Po raz pierwszy od 20 lat to nie Macierewicz jest winien

Obrazek użytkownika kokos26
Kraj

Trwa skandal w wojskowym kontrwywiadzie i poszukiwania zaginionego szyfranta chorążego Zielonki.

Z kompetentnych ust byłego I-go sekretarza PZPR w Bydgoszczy, towarzysza Janusza Zemke dowiedzieliśmy się, że w grę wchodzą już tylko dwie hipotezy. Pierwsza zakłada samobójczą bądź zadaną śmierć. Druga, bardziej złowroga mówi o zwinięciu swojego agenta i jego ewakuacji przez obcy wywiad. Myślę, że „obcy” w ustach popularnego polityka oznacza dawne bratnie rosyjskie służby.

Janusz Zemke wie, co mówi, wszak to III RP wyposażyła tego byłego aparatczyka komunistycznego w odpowiednie certyfikaty dostępu do tajemnic. Ta sama III RP od takiej tajnej wiedzy odseparowała właśnie Antoniego Macierewicza, a decyzję tę podtrzymał sam premier Donald Tusk.

Antoni Macierewicz już, jako 20 letni chłopak brał udział w marcowych protestach 68 roku i został wtedy aresztowany. Janusz Zemke w tym czasie był w tak zwanym okresie kandydackim na członka PZPR, by w 1969 roku wstąpić do swej ukochanej partii.
W 1970 roku Antoni Macierewicz organizował akcję zbiórki krwi dla rannych robotników w komunistycznej zbrodni na wybrzeżu. Zemke dumnie ściskał już wtedy od roku czerwoną legitymację komunisty.

Żyjemy w czasach, w których wielkim autorytetem czy bojownikiem o wolność i demokrację mógł zostać każdy, kto tylko otarł się w swoim życiu o KOR i później popierał strategię budowy wolnej Polski według scenariusza Kiszczaka i Jaruzelskiego.

Niestety, założyciel tej organizacji i pomysłodawca samej nazwy KOR, Macierewicz z uwagi na swą nieugiętą, bezkompromisową i niezmienną postawę musi dziś robić za „oszołoma”, kiedy taki Janusz Zemke w „wolnej” Polsce jest pupilem mediów i specjalistą od spraw tajnych.

Wracając do „sprawy Zielonki” zauważmy, że ten wielki skandal jest w mediach wyraźnie bagatelizowany, choć pojawiają się informacje prasowe, że szyfrant Zielonka miał jednak dostęp do najtajniejszych informacji o naszej armii i NATO.

Do tej pory, jeśli jakiś news dotyczył kłopotów dawnych WSI, w mediach pojawiali się natychmiast ludzie typu Dukaczewski, Petelicki, Czempiński, Komorowski, z zawsze jedną i niezawodną diagnozą: Za wszelkie zło, nieprawidłowości odpowiada zawsze i wszędzie szkodnik i oszołom Macierewicz.

Czy ktoś zadał sobie dziś pytanie: Dlaczego w sprawie zaginionego szyfranta zrezygnowano z flekowania i obwiniania Macierewicza?

Warto sobie dzisiaj przypomnieć histeryczną i gwałtowną akcję rządu Tuska z paraliżowaniem, a następnie najazdem na Komisję Likwidacyjną WSI i zarekwirowanie dokumentów Komisji Weryfikacyjnej. Warto powrócić do pamiętnych rewizji, szykan nieomijających nawet zbyt dociekliwych dziennikarzy.

Było kilka głosów płynących jak zwykle od „oszołomów”, że nie było to nic innego jak rozpaczliwa ochrona dawnych wpływów oficerów WSI oraz obcej agentury w Polsce.

Gdyby nie przerwano dzieła Macierewicza, nie byłoby dziś „sprawy Zielonki”.

Obecnie wiemy, że poszukiwany szyfrant planował odejść na emeryturę i nie poddawać się procesowi weryfikacji. Wiemy również, że mógł powrócić na to newralgiczne stanowisko niezweryfikowany, tylko dzięki działaniom duetu Tusk-Pawlak, znanego ze zgodności już od czasów „nocnej zmiany”.
Bezpośrednio umożliwili mu to oficerowie, którzy również uniknęli zweryfikowania przez „oszołoma” „szkodnika”, „szalonego Antka”.

Mam nadzieję, że jeśli „zaginiony” szyfrant okaże się agentem obcego wywiadu to odpowiedzialni za to poniosą zasłużoną karę i nie ochroni ich ani salon ani media typu TVN24.

Antoni Macierewicz przejdzie kiedyś do historii, jako człowiek, który w 1992 roku chciał przetrącić kark komunistycznej agenturze. Zostanie też, mam nadzieję zapamiętany, jako człowiek, który nie bał się usunąć z WSI trzystu wysokich oficerów szkolonych przez GRU, przetrącając w ten sposób kręgosłup rosyjskiej agenturze w Polsce.

Za przerwanie tego nieodzownego i spóźnionego procesu oraz wszelkie konsekwencje dla bezpieczeństwa państwa, kiedyś mam nadzieję odpowiedzą dzisiejsi rządzący z Tuskiem, Pawlakiem i Komorowskim na czele.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#20408

może na drzwiach od stodoły czmychnął na Jamajkę?
pozdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#20415

nastąpiło to jak najszybciej.A robiącym porządki był
Pan A.Macierewicz.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#21574