"Alek" Kwaśniewski wiecznie żywy

Obrazek użytkownika kokos26
Blog

 

 

 

 

 

Są w dziejach III RP tacy politycy, których dyskredytuje i kompromituje niemal wszystko począwszy od niskiego wzrostu, braku prawa jazdy czy bankowego konta po „język nienawiści” i „wzrok bazyliszka”.

Są także i tacy, którym nie jest w stanie zaszkodzić dosłownie nic. Takich „autorytetów” nie do zdarcia jest ci u nas dostatek.

Właśnie po tak zwanych „wiodących mediach” tourne odbył Aleksander Kwaśniewski i odpytywany był z upadku standardów i dobrych obyczajów w polityce. Wspólnie z odpytującymi go dziennikarzami ubolewał nad zalewem chamstwa, brakiem kultury i skandalicznymi zachowaniami polityków, nielicującymi z powagą tego odpowiedzialnego zawodu.

Ja bardzo przepraszam, ale chyba Polki i Polacy aż takimi idiotami nie są, jak zdają się uważać „najwyżej cenieni dziennikarze” i sam „autorytet” od wysokich standardów moralno-etycznych, Kwaśniewski.

Przecież nie tylko w Polsce, ale i w cywilizowanym świecie trudno znaleźć drugiego takiego polityka, który by tyle razy ukazał się opinii publicznej pijany ja furman. I nie chodzi tu o nagrania z ukrytych kamer, ale skandaliczne zachowania podczas oficjalnych wizyt z pamiętnym cmentarzem w Charkowie gdzie głowa polskiego państwa omal nie zaryła twarzą w groby pomordowanych przez NKWD rodaków. Kwaśniewski zasłużył sobie, jak nikt inny na określenie „Drugi Jelcyn”.

Ja proponuję redaktorowi Kajdanowiczowi z TVN24, zaprosić Ilonę Staller, słynną „Cicciolinę” i wraz nią pochylić się nad problemem zalewającej nas pornografii, albo z Dominikiem Tarsem zadumać się z powagą nad narastająca agresją i podziałami wśród Polaków.

W rozmowach z Kwaśniewskim poruszany jest również piątkowy incydent, kiedy to bezczelni i łamiący prawo związkowcy z „Solidarności” uwięzili czy też internowali parlamentarzystów na terenie sejmu.

Warto zwrócić uwagę, że najbardziej wstrząśnięci tym zajściem to ci sami politycy, „autorytety” i dziennikarze, którzy podczas okupowania przez pielęgniarki kancelarii premiera Jarosława Kaczyńskiego apelowali o dostarczenie im podpasek i bardziej urozmaiconych kanapek.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Biedny ten Kwaśniewski.Kim miał nie być po prezydenturze.Pozostały wykłady,płukanie jelit i szwendanie się po tzw.scenie politycznej.Orędownik porozumienia z filozofem biłgorajskim.Niżej już nie można upaść.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

markiza

#255268

ze polacy chyba nie sa idiotami .

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1
#255269

Popieram wniosek!
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

Petronela

#255283

Niestety muszę się zgodzić, też mnie to zdanie uderzyło.
Nawet ci, którzy nie znoszą Millera, na nazwisko Kwaśniewski uśmiechają się wyrozumiale. Mimo, iż doskonale wiedzą, że niejedną rzecz panowie ci zrobili razem.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#255310

Komunista będzie umoralniał, za Komuny na strzelanie do ludzi przez władzę ludową nie skarżył się pewnie dlatego, że do niej należał. Wykształcony tak bardzo, że musiał tytuły dopisywać w kampanii, z którymi nie miał nic wspólnego. Tak mu się spodobała pseudo demokracja, że w alkoholizm popadł. Tak go łapały obawy przed nieśmiertelnymi oficerami z Katynia, że musiał pałę zachlać, żeby mu starczyło odwagi. Ledo stał (czasem padł i wstał) no ale stał. Tak mu się śpieszyło dostać reelekcję, że jako Ateista i zagorzały Komunista wepchał się do papamobile z Janem Pawłem II, widać kontakty z Dziwiszem (agentura ? nagrody Masońskiej) procentowały, jak to w firmie wszyscy pracują dla jej dobra.

Jak widać, kręgosłup moralny to ta menda (celowo z małej litery) miała amputowany zaraz przy obrzezaniu.

W takich przypadkach jak on, nauczeni doświadczeniem to każdy przyszły prezydent, który ma kłopoty z alkoholem jak Kwach (może nawet Palikot - wszak naród ogłupiony, a on nawet Polaków ogłupia) powinni mieć wszywki wszywane, wtedy by zrozumiał, że nie chla się podczas pracy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#255311

"trudno znaleźć drugiego takiego polityka, który by tyle razy ukazał się opinii publicznej pijany ja furman".

Jest taki - to niezapomniany Jelcyn. To był ktoś, w pijanym widzie nawet dyrygował orkiestrą!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jerzy Zerbe

#255363

Ten Kwaśniewski (czy jak tam się nazywa), na pewno nie pochodzi z dobrej rodziny, a pozatym wcale nie zdziwiłbym się, gdyby okazało się, że podobnie do Ferenca Gyurcsánya — byłego szefa węgierskiego komsomołu (KISZ), dyplom zdobyty na Uniwersytecie chyba gdańskim, jest podejrzany! O Gyurcsányu i jego pracy dyplomowej już pisałem i będę jeszcze pisał, bo okazało się, że tekst ponoć odwalił od szwagra, który cztery lata wcześniej kończył studia tam gdzie on. W sprawie tej trwa śledztwo, a praca dyplomowa Gyurcsánya "znikła" z Uniwersytetu w Pécs (szwagra też, ale u babci znaleziono jeden egzemplarz!). Czyli "towarzysz" Kwaśniewski nie jest sam. Nawet z alkoholizmem. Bo Jelcyn i węgierski Károly Grósz też pili wódzię niczym oranżadę! (O przepraszam, dzisiaj jest już tylko ta wstrętna Coca Cola...) Z fotografii widać, że ma problemy z wątrobą, no i nie narzeka na brak pieniędzy na codzienne odżywianie, jak to robi większość rodzin polskich i węgierskich, oszczędzających każdy grosz... A wogóle, czy towarzysz Kwaśniewski i jego wspólnicy legalnie dorwał się do mandatów poselskich w 1991 i 1993? Bo jego węgierski koleżka Ferenc Gyurcsány w 2006 r w Balatonöszöd, jako prezes WPS i Premier, dumnie i cynicznie podkreślił na zebraniu egzekutywy partyjnej: "kłamaliśmy rano, w południe i wieczore, w dzień i w nocy, miesiącami, latami i wszystkich oszukaliśmy, przez fałsz dorwaliśmy się do władzy!" A może towarzysz Kwaśniewski chociażby nietrzeźwo też tak powiedział, tylko nikt nie zwrócił na to uwagi?

Szczęść Boże!

redaktor Roland von Bagratuni Budapeszt - zweryfikowany inwalida wojenny 1956, opozycjonista - wróg czerwonych nazistów

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Szczęść Boże!

redaktor Roland von Bagratuni Budapeszt - zweryfikowany inwalida wojenny 1956, opozycjonista - wróg czerwonych nazistów

#255426