Czym najbardziej wkurza mnie WOŚP?

Obrazek użytkownika Sybilla
Idee

Nie cierpię owsiakowych niedziel! Nie to, żebym nie byla tolerancyjna. Chcą to niech zbierają - chcą to niech dają. Człowiek jeszcze resztki tej wolności ma, że może sam za siebie decydować, czy da, komu da i ile da. Mnie wkurza agresywna wręcz ekspansja owsiakowców, która włazi mi do butów, do kieszeni, do telewizora, do komputera, do prasy - jak słynna papuga do lodówki.

O niczym innym dzisiaj nie trąbią tylko o WOŚPIE. Nawet na jednym z portali społecznościowych - przy moim profilu umieszczono do publicznej wiadomosci taki wpis: "Ten użytkownik nie otrzymał serduszka WOŚP".

Co ciekawsze - zbieracze ustawiają się tłumnie przed kościołami, podstawiając natrętnie, opluwanym na co dzień katolikom, swoje charakterystyczne puszki. I te spojrzenia tych wolontariuszy mnie wkurzają - jeśli nie dasz, to jesteś co najmniej potępiony! Jeśli nie dasz - to jesteś bezduszny, niedobry, nieczuły , wyklęty.

I bombardują człowieka presją ze wszystkich możliwych stron. A ja? Jestem człowiekiem wolnym i nikt mnie natarczywością zmuszał do niczego nie będzie.

I nie będzie mnie osaczał, nie będzie mi robił magla z mózgu. Jak zechcę, to podzielę się tym, co mam z ludźmi, którzy nie wrzeszczą, którzy mi z kieszeni na siłę nie wydzierają.

NIE CIERPIĘ OBRZYDLIWEJ INWAZJI WOŚP!!!I mam do tego prawo!

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Chcą to niech zbierają-chcą to niech dają.

Owszem "akcja szczytna", pomoc służbie zdrowia, urządzenia ratujące życie, a w szczególności dzieci. Dzieci inaczej niż dorośli przeżywają choroby, życie dzieci w szpitalach inaczej gaśnie niż dorosłych.

Jednak ja mam inne zdanie niż ta grupa, która wspomaga WOŚP. Choć kiedyś też z entuzjazmem się dokładałem / dokładaliśmy całą rodziną, ucząc swoje dzieci i siebie jednocześnie dzielić się z innymi, bardziej potrzebującymi.

Wszystko było by do pogodzenia, ale nie jedna rzecz a mianowicie:

Pozwolę sobie wkleić dwa linki do stron na yt, które obrazowo pokażą dwa różne światy.

Na fragmencie jednego z koncertów, jednego z moich ulubionych artystów, oprócz samej świetnej (moim zdaniem) muzyki, proszę zwrócić uwagę na przekrój wiekowy oraz spontaniczność w zachowaniu uczestników tegoż i zapewniam, wszystkich innych, koncertów. Radość, kultura, przyzwoitość. Miło popatrzeć.

http://www.youtube.com/watch?v=4Taul3z3v_Q

Drugi filmik pokazuje również koncert i również wręcz nieopisaną spontaniczność jego uczestników.

http://www.youtube.com/watch?v=kQm40RqTi9Q&feature=related

Kochani, dokładaliśmy czy nawet dokładamy się do zakupu aparatury ratującej życie ale i z pewnością dokładamy się do powyższej "spontaniczności"

Wątpię czy ktoś kto zada sobie trud przeczytania mojego komentarza, będzie miał dość siły i chęci obejrzeć film do końca.

dodam jeszcze epizod z mojego życia.

Kiedy w latach dziewięćdziesiątych  wschodnią i południową Polskę nawiedziła powódź, widząc w telewizorni rozmiar tragedii, postanowiłem też się "dorzucić" do pomocy powodzianom. Zgłosiłem się do Caritas Poznań z propozycją, niejako że dysponuje transportem, przewieźć dary z Poznania we wskazane przez Caritas miejsce w Polsce. Padło na Kielce. Późnym popołudniem załadowaliśmy auto "po sufit" co w magazynie było. Woda, koce, środki czystości, żywność itp. Dostaliśmy naklejki Caritas dla oznaczenia, co i od kogo oraz dla kogo to wieziemy. Jeszcze jeden szczegół, po drodze rutynowa kontrola policji, dokumenty i pytanie co wieziemy. Na informację, że dary do Kielc dla powodzian, policjant zasalutował oddał dokumenty i nic więcej już nie sprawdzał.

Zapyta ktoś jaki to ma związek z Owsiakiem i jego graniem.

Jak wspomniałem wyjeżdżając z Poznania dostaliśmy naklejki Caritas żeby oznaczyć samochód. Pytam po co mi to. Przecieaż nie jadę dla pieniędzy ani reklamy tylko z potrzeby wsparcia.

Pani nam wtedy wyjaśniła. W owym czasie nie jeden transport był kierowany w tym celu. Na rozładunku jednego z nich pojawił się pan Owsiak z telewizją i wyszło na to , że ta pomoc to od niego. Od tego czasu ja wspieram Caritas i to częściej niż jeden raz w roku.

Więc "chcą to niech zbierają - chcą to niech dają

"Róbta co chceta , dajta ile mata"

Jeśli uraziłem kogoś tym wpisem to z góry przepraszam, nie było to moją intencją.

Wyrażam swój subiektywny pogląd.

Pozdrawiam opornik

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#212997

Mnie najbardziej denerwują...zaczepianiem, zastępowaniem mi drogi. Jeśli zechcę - sama podejdę, a nawet odszukam , jeśli nie będzie kwestujących w zasięgu mojego wzroku. Tak robiłam niejednokrotnie. Od czasu, kiedy pod namiotem na Woodstocku pod namiotem o jakże ambitnej nazwie "Akademia Sztuk Przepięknych" zaczęły bywać same "ałtorytety" (najbardziej zasłużone w czynach "pralniczych") typu: Życiński, Hołdys, Mazowiecki, Olejnik i inni - przestałam dawać. Postanowiłam sobie, że JUŻ NIGDY MOICH PIENIĘDZY ZE SKARBONKI WYJMOWAĆ NIE BĘDĄ. Teraz każdego roku odpisuję na szczytny cel 1%. Od kilku lat na tę samą fundację. To samo radzę innym.

Pozdrawiam serdecznie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#213001

Swoim komentarzem poruszyłaś kolejny wątek, który dla mnie jest na "nie" dla WOŚP.

Nie jestem przeciw, z tej prostej przyczyny, iż obiektywnie stwierdzając,nawet w naszym powiatowym szpitalu na oddziale porodowym widziałem jakąś (w tej materii jestem zupełnym laikiem)  aparaturę ze zbiórki WOŚP.

Ten drugi wątek to "lans", przy tej okazji, wszelkiej maści autorytetów, pseudo-polityków, artystów itp.

Tak zmasowana informacja (czytaj propaganda) o grze WOŚP, reklamy w telewizji, radio, internecie, patronat różnych mediów, zaangażowanie armii wolontariuszy, wsparcie środowisk samorządowych, koncerty, licytacje, pokazy sztucznych ogni itp. daje tylko tak marny efekt w postaci tych 30 czy nawet 40 milionów złotych.

Oczywiście przez media odtrąbiony jest jako wprost niewyobrażalny sukces, kolejny rekord i tym podobne wianki.

Ja jednak uważam, iż grono tych darczyńców jest nad wyraz skąpe w swoich datkach.

Nie chcę tutaj robić jakiejś reklamy Caritas'owi, ponieważ tak jak wspomniałaś, odpis 1 % na fundację czy organizację pożytku publicznego jest jak najbardziej działaniem godnym pochwały i tym samym formą pomocy. Ten zaledwie 1 % podatku jest kwotą, w skali kraju na tyle wysoką (i nijak się nie mającą do tych skromnych 40 mln Owsiaka), że sam ser Rostowski się zainteresował, z zamiarem likwidacji tego odpisu.

A wracając do Caritas przytoczę liczby za Wikipedia:

Finanse w 2009 roku[1]:

Wpływy Caritas:

  • 1 871 945,20 zł – Różne organizacje charytatywne,
  • 478 375,48 zł – Wpływy zagraniczne,
  • 2 586 744,42 zł – Wpływ z 1% podatku,
  • 5 228 670,95 zł – Darczyńcy indywidualni,
  • 5 284 266,17 zł - Zbiórki Caritas np. powódź na południu Polski, na Ukrainie, Birmie, Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom, Pomoc dla Gruzji,
  • 7 282 415,28 zł – Darczyńcy instytucjonalni,
  • 9 567 589,29 zł - Wpływy z programów rządowych np. PFRON, paczki dla Polaków na wschodzie, pomoc imigrantom i uchodźcom, kolonie dla dzieci polonijnych, żywność dla najuboższych,
  • 12 554 053,65 zł – Wartość przekazanych lekarstw i innych artykułów,
  • 119 941 255,90 zł – Wartość materialna przekazanej żywności z PEAD,
  • 276 786 379,60 zł – Wpływy Diecezjalnych struktur Caritas ( w formie materialnej i finansowej)

Wydatki Caritas:

  • 1 238 711,03 zł – Wydatki w formie materialnej na projekty zagraniczne,
  • 4 809 191,61 zł – Wydatki na projekty zagraniczne,
  • 21 442 013,77 zł – Wydatki na projekty krajowe,
  • 134 111 388,11 zł – Wydatki w formie materialnej np. żywności z PEAD, krajowych zasobów,
  • 274 198 679,91 zł - Wydatki Diecezjalnych struktur Caritas

Bilans:

  • Caritas Polska 2009r.

Wpływ - 164 795 316,34 zł

Wydatki - 161 601 304,52 zł

  • Struktury Diecezjalne Caritas 2009r.

Wpływ - 276 786 379,60 zł

Wydatki - 274 198 679,91 zł

Te liczby mówią same za siebie.

Fakt to jest działalność całoroczna, po cichu, bez fanfar, organizacja niejednokrotnie krytykowana przez środowiska antykościelne, to widać jak to się ma do owsiakowego szumu.

Pozdrawiam

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#213056

które jako parafianie zebraliśmy dwukrotnie dla lubelskiego Wilkowa - woził poszkodowanym osobiście sam nasz proboszcz z kilkoma wiernymi. Jako darczyńcy mieliśmy świadomość bezwzględnej uczciwości i przekonania, że dary i datki pieniężne trafią w całości bezpośrednio do potrzebujących.

******************************************************
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a Magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#213032

Prawda niepodważalna. Taka forma pomocy jest najbardziej "przejrzysta", i niezaprzeczalnie trafiają tam gdzie trafić mają.

Szczęść Wam Boże, parafianom i Waszemu pasterzowi.

W naszej parafii takie formy pomocy nie są prowadzone, a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo. Choć relacje z naszym kochanym proboszczem i wikariuszami,  mam raczej poprawne.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#213045

Witam Niepoprawnych.Mnie równiez wkurza natrętnośc i natarczywośc WOŚP.Przyznam,że na początku też dałam się ogłupić i dawałam do skarbonki.Na szczęście ....przjrzałam na oczy.Martwi mnie jednak ,że ta machina kręci się nadal,wkręca młodzież i  coraz wiecej firm instytucji. Orkiestra ma się coraz lepiej,a Owsiak niebawem zostanie okrzyknięty bohaterem narodowym."Fenomen na skalę światową" Tak dzis pisała TV na pasku.Dla mnie to fenomen głupoty i zmanipulowania ludzi.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

<p>strychninka</p>

#213050

Witam Niepoprawnych.Mnie równiez wkurza natrętnośc i natarczywośc WOŚP.Przyznam,że na początku też dałam się ogłupić i dawałam do skarbonki.Na szczęście ....przjrzałam na oczy.Martwi mnie jednak ,że ta machina kręci się nadal,wkręca młodzież i  coraz wiecej firm instytucji. Orkiestra ma się coraz lepiej,a Owsiak niebawem zostanie okrzyknięty bohaterem narodowym."Fenomen na skalę światową" Tak dzis pisała TV na pasku.Dla mnie to fenomen głupoty i zmanipulowania ludzi.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

<p>strychninka</p>

#213051

mnie dziwi jedna rzecz - politycy , aktorzy , ludzie ' znani " nie wtykają pieniędzy do skarbonek . Dają za to jakieś stare zegarki , długopisy , parasole , plakaty , kubeczki - a ty ,ubogi narodzie baw się i licytuj . Taką śmieszną sprawą było w ubiegłym roku przekazanie kuli za wygrany "taniec z gwiazdami " , pomimo ,że wygrywająca dostała również drogi samochód .

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#213055

wiele lat temu wyszedłem w niedzielę się przewietrzyć, a że rzadko mam ze sobą portfel, to nawet gdybym chciał nie mógłbym wspomóc parki z puszką, która mnie osaczyła; to było ciekawe doznanie widzieć ich zdumione twarze, że nic nie dam, panience to się nawet usta wygięły w dół w podkówkę

a znowu w innym miejscu szła grupka starszych osób i jeden emeryt przykleił sobie serduszko na klacie takim wściekłym, mocnym uderzeniem i tak oznakowany już miał spokój u kolejnych zbierających

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#213097

od kilku lat stosował mój ojciec...ale mu się wysłużone serduszko przestało przyklejać...

******************************************************
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a Magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#213101

w przypadku tego emeryta to nie był blef, niechętnie dał coś zbierającym, aby potem już inni go nie nękali

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#213180

Popieram charytatywne zbiórki dla ludzi, którzy potrzebują pomocy i nie stać ich na leczenie. Orkiestra wydaje nie swoje pieniądze w nie swoim interesie. Taki przypadek jest najmniej efektywnym wydawaniem pieniędzy. Gdyby pieniądze trafiały bezpośrednio do osób potrzebujących, osoby te wydały by te pieniądze na pewno w najlepszy możliwy dla siebie sposób, czyli zakupili by takie urządzenie czy też opłacili możliwość korzystania z niego, wybierając najbardziej opłacalną dla siebie wersję. Byłby popyt na takie urządzenia... znalazł by się producent czy usługodawca. Producenci i usługodawcy walczyli by ceną i jakością o klienta. Współczynnik jakość/cena rośnie! W przypadku, który mamy w rzeczywistości to orkiestra wydaje pieniądze ludzi na potrzeby innych ludzi. Nie ma szans by przynosiło to korzyści jak w poprzednim przypadku. Pieniądze idą do producenta sprzętu, to on zyskuje. Zyskują też osoby decydujące o wyborze dostawcy sprzętu(wiadomo dlaczego). Można być pewnym, że w tym przypadku wydającemu pieniądze nie zależy tak bardzo jak osobie chorej na maksymalnie efektywnym wykorzystaniu tych pieniędzy. Prowadzi to do podniesienia ceny sprzętu, czyli także kosztów jego użytkowania a w końcu do podniesienia kosztów leczenia. Tak to według mnie wygląda w rzeczywistości.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#213159