Zamordemokracja

Obrazek użytkownika LunarBird
Blog

Coraz częściej nachodzi mnie ostatnio refleksja, że demokracja na świecie właściwie już mało gdzie istnieje. Owszem, jest komedia demokracji. Ale czy można uznać za państwo demokratyczne reżim żądający bezwzględnego prawa wglądu do absolutnie każdej informacji transmitowanej przez obywatela? Czy można uznać za demokratyczne prawne zmuszanie firm projektujących oprogramowanie do celowego pozostawiania służbom specjalnym tylnych drzwi w ich programach komunikacyjnych, celowego pozostawiania możliwości odszyfrowania informacji? A taka sytuacja już niedługo będzie w USA.

Już nikogo nie obchodzi prywatność obywateli. Każdy jest potencjalnym terrorystą, każdy musi być skrupulatnie inwigilowany i kontrolowany. UE również wzięło zapewne na lewo kasę od wytwórni fonograficznych i już zaczyna radośnie merdać ogonkiem, by zadowolić nowych panów. Mówię tu o raporcie na temat piractwa, o którym pisze Robert Gwiazdowski. Co zresztą nie powinno dziwić w kontekście zakłamywania przez decydentów UE woli obywateli w kwestii Traktatu Lizbońskiego i otwartego szantażowania Irlandii. Jak u Forda: można mieć dowolną definicję demokracji, pod warunkiem, że będzie ona taka jak ta u decydentów z UE. Bo inaczej jesteś ksenofobem, oszołomem, fanatykiem i ciemniakiem. I trzeba cię zakneblować żebyś nie głosił wywrotowych tez na szkodę jedynie słusznego systemu. Władza wie lepiej i nie zamierza pytać cię o zdanie. Światowe standardy demokracji dziwnie przypominają totalitaryzm i zamordyzm ostatnimi czasy.

Że niby obywatel ma prawo do niewinności dopóki wina nie zostanie udowodniona? A kogo to obchodzi? Obywatel jest z definicji podejrzany o piractwo dopóki niewinność nie zostanie udowodniona. I już. A prawa człowieka? Prawa człowieka służą przecież do prawnego wymuszania zapateryzmu, a nie do ochrony ludzi rzeczywiście prześladowanych. Prawa człowieka służą do legalizacji mordowania nienarodzonych, zdzierania przemocą krzyża ze ścian i walki z religią. A kiedy grupa pijanych nienawiścią półgłówków wywali fiuty na chrześcijański symbol religijny, to to nie jest przecież żadna dyskryminacja wiary ani obraza uczuć religijnych. Ludzie wierzący nie mają przecież praw człowieka.

Wymarzony klimat dla rządu Tuska. Teraz nikt już się nie będzie dziwił, że Tusk obrońców krzyża wsadza do wariatkowa za poglądy. Teraz nikt już można bez przeszkód zamykać niewygodne reżimowi Tuska gazety, bądź oskarżać je o podburzanie społeczeństwa. Jak to jest, że mi nigdy nie przyszło do głowy postulować zamknięcia „Nie” za propagowanie nienawiści, a PO śmiało postuluje to w odniesieniu do „Gazety Polskiej”? Jak to jest, że Urban nazwał papieża „Hitlerem Watykanu” i było mu wolno, a GP spekulować na temat przyczyn katastrofy smoleńskiej nie wolno? Wolność? Demokracja? Tolerancja? Gdzież one są, bo ja ich nie widzę. Widzę zamordyzm tolerancji. Kto nie chce być z Tuskiem, tego trzeba zmiażdżyć, zamknąć do wariatkowa, zlikwidować albo przejąć w jedynie słuszne ręce przychylne mu gazety.

A to podobno przebrzydły Kaczor wprowadzał w Polsce zamordyzm i łamał podstawy demokracji. Jedyna moja pociecha w tym wszystkim to właśnie to, że mogę każdemu lemingowi na oskarżenia pod adresem Kaczyńskiego odpowiedzieć, że jaki on jest, taki jest, ale przynajmniej nie wsadzał zwolenników PO do wariatkowa, tak jak Tusk to próbuje robić. I nie próbował cenzurować Internetu tak jak Tusk.

Poczynania PO coraz bardziej przypominają mi poczynania prezydenta miasta z moich rodzinnych stron. Dostał się na stołek rozdając pełną ręką obietnice. A zaraz po wyborze, zaczął pożyczać. Zmienił centrum miasta w patelnię, na której latem jest za gorąco, a zimą za zimno. Wpakował mnóstwo kasy w naprawianie dróg sąsiadujących ze swoją prywatną posesją. Naładował w mieście supermarketów. Byłby ich władował więcej, gdyby Rada Miasta się temu nie sprzeciwiła. Budżet uchwalony przez Radę Miasta, a okrawający mu fundusze, komentuje, że on go wykonywał nie będzie, bo jego zdaniem ten budżet jest nierealny. Swoją rozrzutność uzasadnia tym, że trzeba się zadłużyć i wydać potężne pieniądze na ładny wygląd miasta, to przyjdzie zagraniczny kapitał i pomoże. Pieniądze wydane, kapitał nie przyszedł, długi pozostały. Miasto jest na krawędzi bankructwa. Nie spodziewam się po rządach PO lepszych wyników w kontekście informacji o nowych kredytach oraz kolejnych prywatyzacjach na zasadzie sztuki dla sztuki.

Tak jest, drodzy zwolennicy PO! To jest właśnie recepta na sukces! Wyprzedać wszystko, nabrać kredytów, zniewolić media by nic o tym nie powiedziały - a potem niech sobie już kolejne polskie rządy się martwią, my spieprzamy do Brukseli i stamtąd będziemy rządzić Polską. I zostawimy na lodzie naiwnych kretynów, robiących za bojówki internetowe. Niech sobie gniją w swoim bagnie i obwiniają kolejne prawicowe rządy za bajzel, jakiego my narobiliśmy wyciągając z Polski co się da. Bo przecież są za durni, by obwinić za to nas, nawet jeśli okaże się, że mieliśmy ich w dupie.

Jako żywo przypominają mi się słowa Bogusława Radziwiłła z „Potopu” o Rzeczypospolitej i kawałku czerwonego sukna. Też byli wtedy tacy, co poszli za Radziwiłłami i Szwedami. I historia dziś ocenia ich jednoznacznie. Polskiej racji stanu nie należy szukać w Moskwie ani Berlinie.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Ja to widzę w ten sposób, że od od Manifestu Lipcowego w 1944 nic się w Polsce nie zmieniło oprócz wspomnianych przez ciebie supermarketów.
Ci sami ludzie, te same idee.
Do zamachu w pod Smoleńskiem, starano się zachowywać pewne pozory z lepszym lub gorszym skutkiem.
Dzisiaj o pozory nikt już nie dba.
Piszesz bo kredytach i niegospodarności.
Należy poczekać na efekt prywatyzacji, a co za tym idzie sprzedaży lasów państwowych, które stanowią 25% powierzchni naszego kraju.
Czy wykupi je Kowalski z Nowakiem?
Prędzej Schmidt z Wagnerem, a my kochający nade wszystko liberalizm i demokrację :D Polaczki, w grzybobraniu będziemy mogli brać udział jedynie na Play Station, pod warunkiem, że ktoś stworzy grę pod tytułem "Grzybobranie".
Kondominium!
Taki był i jest cel i plan "polityki" Tuska i jego kołchoźnej bandy.
Wejście do UE wprowadziło do gry Niemcy, które stały się obok Rosji uczestnikiem kolejnego rozbioru Polski.
Naprawdę trudno jest mi podejrzewać, że Polska jeszcze istnieje.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#95453

A czy demokracja gdziekolwiek kiedykolwiek istniała, hmm?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#95519