Fakty i Wydarzenia wg Tomasza Lisa

Obrazek użytkownika Wojciech.Wybranowski
Kraj

Tomasz Lis, prezenter telewizyjny, niedawna gwiazda mediów Waltera i Solorza teraz chałturzącą za pieniądze podatników w publicznej - ale tylko jeśli chodzi o sposób finansowania- telewizji Urbańskiego zabrał się dzisiaj  za ocenianie i analizowanie politycznej rzeczywistości.

 I tak oto  Tomasz Lis na łamach portalu Wirtualnej Polsk w felietonie „PRopaganda  i PISmaki" ocenia i interpretuje  zjawisko społecznego poparcia dla Platformy Obywatelskiej  oraz Prawa i Sprawiedliwości.

 http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Tomasz-Lis-dla-WP-PRopaganda-i-Pi...

 Lekko przejechawszy się gwoli zachowania pozorów obiektywności po Donaldzie Tusku i kolegach dziennikarzach z własnego, prorządowego obozu - „będę się upierał, że dysproporcja w traktowaniu obu szefów rządów jest rzeczywiście dostrzegalna", czym prędzej zbastował by- czego jak ognia wystrzega się w swojej karierze- nie popłynąć pod prąd i skłonił się nisko grupie trzymającej władzę „Z tej traumy po dwuletnich rządach PiS-u miliony Polaków nie wyleczą się ani dziś, ani jutro".

Traumatyczne przeżycia dwóch lat rządów PiS najwyraźniej tak wstrząsnęły redaktorem Lisem, że do dziś ma pewien problem z analizą wydarzeń i postrzeganiem faktów.

 I tak oto w dzisiejszym felietonie Tomasz Lis ogłosił wszem i wobec, że to Jarosław Kaczyński jest powodem, dla którego Platforma, cyt „szybuje w sondażach". Abstrahuję tutaj od tego, że dla polityków PiS i ich nadwornych żurnalistów osłabienie pozycji Kaczyńskiego w PiS byłoby na rękę;jest on bowiem najtwardszym elementem spajającym jeszcze to mocno wewnętrznie podzielone ugrupowanie, skupiając się wyłącznie na przemyśleniach red. Lisa.

  Oj poszybował w tej radosnej, spolegliwej wobec rządzącego ugrupowania, twórczości redaktor Lis niczym sam mityczny Ikar. Zaledwie, bowiem kilkadziesiąt minut wcześniej przed  jego internetową publikacją, media- w tym również portale internetowe cokolwiek niechętnie poinformowały o...radykalnym spadku poparcia dla Platformy Obywatelskiej. Czego oczywiście szybujący daleko od faktów  Tomasz Lis nie był łaskaw zauważyć.

Według opublikowanego wczoraj sondażu GFK Polonia, Platforma nie tyle szybuje co właśnie zaliczyła bardzo twarde lądowanie. Jak podało GFK - poparcie dla PO znacząco spadło. Partia Donalda Tuska w ciągu ostatnich dwóch tygodni straciła 7 punktów procentowych. Obecnie chce na nią głosować 40 proc. badanych. Drugie PiS zyskało 4 punkty i cieszy się poparciem 22 proc. Polaków.

O partyjnych, peerelowskich propagandystach mawiano żartem, iż głęboko wierzą, że jeśli będą pisać „krzesła nie ma" to krzesło rzeczywiście zniknie. Być może oderwany od rzeczywistych faktów, na przekór wydarzeniom redaktor Lis wierzy, że zaklnie swoją publikacją rzeczywistość, a sondażowe poparcie dla Platformy poszybuje hen wysoko.  Być może, dlatego też swoją publikację kończy zwrotem „, nadaktywność naszej POPiS-owej młodzieży nie może mnie powstrzymywać przed pisaniem tego, co jest widoczne i oczywiste".  W tym jednym ma rację- parafrazując stare powiedzenie- oczywiście, „Jaki Lis jest, każdy widzi"

Ocena wpisu: 
Brak głosów