Senyszyn, in vitro i" Patologia Ciąży"

Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kraj

Dzisiaj będzie bardzo poważny i osobisty wpis, ostatnio obracałam się w kręgach szpitalnych, bo moja córka, która spodziewa się dziecka wylądowała na „patologii ciąży”. Dlaczego?

Bo układ dziecka spowodował opuszczenie się szyjki macicy, szpital zaproponował jej „szew”, który łączy się z wielkim ryzykiem, że może zostać uszkodzona macica, lub szyjka, albo może nastąpić poronienie, oczywiście hipotetycznie, bo jeśli ów zabieg się uda, będzie niby wszystko w porządku.

Czemu o tym piszę, bo trafiłam na stronę Rzeczpospolitej, gdzie pani posłanka Senyszyn przygotowała projekt ustawy zakładającej, że zapłodnienia pozaustrojowe (in vitro) będą finansowanie ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia. Projekt trafił już do marszałka Sejmu.

Widać pani posłanka nie ma najmniejszego pojęcia, gdzie są potrzebne fundusze, jeśli chodzi o promowanie jak najwięcej urodzeń, bo ów szew można zastąpić takim lateksowym krążkiem, który jest o niebo bezpieczniejszy i nie powoduje inwazyjnego zabiegu. Ale ten krążek nie jest finansowany przez NFZ., nie, tylko ten zabieg operacyjny który może doprowadzić nawet do bezdzietności!

Ja rozumiem, że to in vitro może być dla Senyszyn czymś w rodzaju walki z Katolicyzmem, bo KK jest temu przeciwny, a pani Senyszyn przy całej swojej niby tolerancji, KK nie znosi.

Ale tu chodzi o wiele kobiet, które naprawdę z tym problemem spotykają się na co dzień, które, albo poddają się owemu zabiegowi(bo ich na krążek nie stać) i często tracą dziecko, lub zostają bezpłodne, albo z własnej kieszeni opłacają założenie owego krążka.

Wiecie, jak słuchałam jak wykonuje się ów szew, przeszedł mnie dreszcz lęku o moją córkę i jej nienarodzone dziecko…no tak ale posłanka Senyszyn woli in vitro!

Pozdrawiam serdecznie.:D

PS. Córka wypisała się ze szpitala na własną prośbę, zamówiliśmy prywatną wizytę i założymy ów krążek, jeśli będzie niezbędny. No tak, a p. Senyszyn nadal będzie wymyślała nowe projekty.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

To następny dowód zdziczenia polskiej słuzby zdrowia (o dziczy trabi Kaska obok :)). Jak mozna stosować rzeźnicze metody, skoro istnieją inne? Za stosowanie tych pierwszych lekarze dostaja pensję od państwa (czyli od nas), a za drugie biorą pieniądze bezpośrednio od nas, po godzinach (choc częstow tych samych gabinetach).
Co do pomysłów Senyszyn - masz rację. Dodam tylko, że refundowanie zabiegu moze się wiazać z koniecznością dofinansowywania matki i utrzymywanie dziecka (aż do dorosłości, a moze i dłużej). Jeśli kogoś nie stać na zabieg, to powinien sie zastanowić, czy stać go na dziecko. Zapłodnienie pozaustrojowe daje też mozliwość posiadania dzieci bez kontaktów z mężczyzną,czyli stanowi następny krok w kierunku "wyzwolenia" feministek i lesbijek, może dlatego Senyszyn tak się cała rzecz podoba

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#4733

które jest refundowane, ale zwróć uwagę, że ów krążek, jest zapewne mniej wyciągającym środki budżetu NFZ, ale...no właśnie nikt o tym nie myśli, bo ważniejsze jest dla pań posłanek(jako grupie kobiet) walczyć o to in vitro, bo to spektakularne, walące w stereotypy KK itp. sprawy, a biedne kobiety nigdy jeśli same o siebie nie zadbają, nie będa od takich pań mnieć wsparcia.

Pozdro.:D

" Upupa Epops ".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

" Upupa Epops ".

#4734

Przykłady można mnożyć.
Mało kto zdaje sobie sprawe, jak wygląda standardowa operacja usunięcia dysku. To rzeźnia, odcinanie i odchylanie "schabów", odłupywanie przy pomocy dłuta i młota (!) wyrostków kostnych kręgosłupa, tak że kości i mięso fruwają pod sufit... Pacjent przez długie miesiące jest niepełnosprawny, nawet po udanym zabiegu. Tymczasem można usunąć dysk metodą laparoskopową i człowiek po kilku dniach może zapomnieć, że był w szpitalu. To znaczy także - pracować na państwowym (a nie tkwić "na chorobie"), czy prywatnie ( czyli zasilać wspólna kasę podatkami).
Służba Zdrowia (podobno powinno się mówić "Opieka", bo "służba" brzmi obraźliwie) tkwi w bałaganie i paranoi, a w najlepszym wypadku jest podmiotem lub przedmiotem rozgrywek politycznych.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#4737

O! właśnie, nawet sam zdrowy rozsądek nakazywałby tą drugą metodę, ale lekarz musi patrzeć jak urzędnik, co mu NFZ zrefunduje, a czego nie, to jest chory system!

Pozdr.

Ps. Ja nie jestem przeciwniczką zapłodnienia pozaustrojowego, bo fakt jest faktem, że wiele par musi się w ten sposób o dziecko starać, ale na Boga, dajmy szanse tym dzieciom, które już są w brzuszkach. I róbmy tak, by ratunek dla tych dzieci, był jak najmniej inwazyjny.

" Upupa Epops ".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

" Upupa Epops ".

#4738

to jestem w ogóle przeciwnikiem ze względu na oczywiste fakty:
- możliwość projektowania potomstwa - seksowanie plemników, dobór zarodków,
- możliwość tego, żeby lesbijki miały dzieci,
- niszczenie nadmiarowych zarodków,
- tak można rozmnażać zwierzęta gospodarskie, a nie ludzi!

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#4747

ale mogę się określić w sprawie zapłodnienia pozaustrojowego. Głównym problemem etycznym są "zapasowe" zapłodnione komórki. Jest to jednak sprawa techniczna i z pewnością do zwalczenia. Na razie jednak ścierają się różne siły za i przeciw, więc nie ma parcia na finansowanie takich badań, szczególnie, że stosowana metoda jest opłacalna.
Zwykłe, że nie powiem normalne :), pary małzeńskie też mają problemy z płodością, więc, gdyby powyższy problem został rozwiązany, nie widze powodu, żeby im pomóc. Skoro ludzie chcą mieć dzieci i bardzo się starają, to moim zdaniem trzeba ich wspierać, tak jak nalezy zwalczać aborcję, dokonywaną przez tych, którzy nie chcą (ciut po czasie). Nie widziałbym tego w kategoriach rozpłodu zwierząt gospodarskich. Wszelkie jednak kombinacje w celu selekcji płci, cech osobniczych i tym podobne, oczywiście przypominają oczywiście hodowlę zarodową.
Jeśli idzie o "robienie sobie" dzieci i adopcję przez pary homoseksualne, jestem temu jak najbardziej przeciwny.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#4749

że niedopuszczenie do in vitro, to darwinizm społeczny, bo po prostu pewni ludzie nie mogą się rozmnożyć. Ale cóż, pewni ludzie nie umieją śpiewać, komponować muzyki, pisać poematów, męczyć się nad problemami równań różniczkowych wyższych stopni itd. Tak samo pewni ludzie nie będą szybciej biegać, pływać, ponieważ im możliwości biologiczne nie pozwolą. Tak samo jest i w tym wypadku.

W takim razie skoro usprawiedliwiamy in vitro chęcią posiadania dzieci, to dlaczego sportowcy nie mają prawa wzmacniać swoich mięśni z użyciem terapii genowej - można wsadzić AAV z odpowiednim genem, a jego ekspresję regulować za pomocą ryboregulatorów, podając odpowiednie substancje chemiczne w pożywieniu czy dożylnie. To jest ta sama kategoria ontyczna w postaci "poprawiania Pana Boga".

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#4751

dzięki, za głos rozsądku i wsparcie.

Pozdrówki.:D

" Upupa Epops ".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

" Upupa Epops ".

#4754

pewnych rzeczy się nie zatrzyma, ja tego in vitro, ale nie sądzę, by to była pierwsza potrzeba, jak to okresla w sumie projekt ustawy dzieła p. Senyszyn.
Co do tych punktów, które tu wyszczególniłeś.
Jasne jest taka obawa, ale...ile też może uczynić dobra?

Wiesz, jak niektórzy ludzie czekają na wlasne potomstwo?

" Upupa Epops ".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

" Upupa Epops ".

#4753

zróbmy eksperyment myślowy. Skoro możemy zrobić zapłodnienie poza ustrojem, nie ważne, jaką techniką - tego też jest trochę sposobów, to pójdźmy dalej.

Komórki płciowe różnicują się wcześnie w okresie rozwoju zarodkowego. Teoretycznie możemy wziąść komórki embrionalne, z których się one rozwijają, potraktować odpowiednimi dawkami hormonów, no i dostaniemy w końcu plemniki i komórki jajowe. Takie eksperymenty były już robione. Możemy dokonać potem zapłodnienia in vitro, a potem taki zarodek wszczepić jakiejś kobiecie. No i mamy tutaj paradoks, ponieważ rodzice tego dziecka nigdy nie żyli.

Poza tym możemy pójść dalej. Dlaczego nie uzyskać zatem człowieka transgenicznego? Łatwiej będzie wprowadzić wektory takie jak plazmidy z eukariotycznym promotorem do progenitorowych komórek, potem powtórzyć cały zabieg, a następnie wprowadzić zarodek.

Mamy tutaj następstwo IVF w postaci właśnie takich prób. I nie jest to wcale w kategoriach nieprawdopodobieństwa.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#4766

pewnie mas rację, nie znam się na tym, ja myślę jak kobieta secem, rozumiesz.

Dla mnie spełnienie kobiecości to macierzyństwo i wspólczuję tym kobietom, ktoóre tego przyżywac nie mogą.

Wiesz, pięknie jest robić kariere zawodowea, miec nieskazitelną skórę, piękną sylwetkę, ale w pewnej chwili zegar biologiczny zaczyna tykać i domagać się czegoś w zamian.

Pozdrawiam serdecznie.:D

Ps. Wiem o czym mówię, naprawdę i tu żadne eksperymenta nie są mi potrzebne.

" Upupa Epops ".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

" Upupa Epops ".

#4771

A rozwiązywanie problemów? Tym gorzej dla problemów!
pozdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#4759

ja też im nie ufam, zresztą chyba dałam temu wyraz w notce.

Ja tylko mówię, że pewnych mechanizmów zatrzymać się nie da, rozwój, technika, medycyna idzie do przodu, a ile z tego dobrego? pewnie tyle samo co złego.

Tylko priorytetem powinna być normalność, nie chęć (jak w przypadku Senyszyn) przypodobanie się np. PK, czy innym gejom, czy lesbijkom.
No ale czego można się spodziewać po Poślicy Senyszyn.

Pozdro.:D

" Upupa Epops ".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

" Upupa Epops ".

#4765