Doktryna wstydu – czyli jak sponiewierać Polaków i utrzymać władzę.

Obrazek użytkownika tutejszy
Kraj

W ostatnich wyborach parlamentarnych Platforma Obywatelska posłużyła się podczas kampanii serią czarno – białych billboardów, na których wypisano zaledwie kilka słów. Na czarnym tle wielkimi literami widniały hasła, które miały być „zasadami PiSu”: POGARDA, AGRESJA, POGARDA, a potem krótkie podsumowanie: „rządzi PiS, a Polakom wstyd”. Faktycznie język mediów przekonywał nas, że rządy braci Kaczyńskich to nieustanna kompromitacja na arenie międzynarodowej, wstydzenie się przed Anglikami, Francuzami, Niemcami i Amerykanami. Nie była to zwykła kampania wyborcza – skorzystano tu z typowej metody dezinformacyjnej, nazywanej wśród ekspertów logomachią.

Obniżanie poczucia wartości u Polaków

System edukacji w Polsce daje wiele do myślenia. W każdym kraju buduje się tożsamość narodową poprzez ukazanie pozytywnych aspektów własnej historii, poprzez zwrócenie uwagi na dokonania i wkład w światowe dzieje. Naszego szkolnictwa natomiast, nie powstydziłby się żaden okupant, który chciałby wychować sobie zakompleksionych i czujących wieczne upokorzenie Polaków. Ośrodki kulturalne III RP zdają się wspierać ten nurt dezawuowania osiągnięć narodowych, młodym Polakom stara się aplikować poczucie winy za rozmaite aspekty polskiej przeszłości. Gdy mówimy o Holokauście, to nie tylko prawie zawsze zapominamy o męczeństwie Polaków (wybitnych jednostek takich jak o. Maksymilian Kolbe, rotmistrz Witold Pilecki, ale także milionów zwykłych obywateli), ale i wypisujemy na sztandarach polskiego wstydu zmitologizowany i wykreowany antysemityzm. Książki Grossa promowane w bezprecedensowy sposób, obowiązkowa lektura szkolna: wiersz Miłosza „Campo di Fiori” ukazujący fałszywy obraz obojętności Polaków na powstanie w getcie warszawskim, rozpowszechnianie określenia „polskie obozy koncentracyjne” - to tylko przykłady wzbudzania u Polaków poczucia upokorzenia. Nieustannie dezawuuje się polskie dokonania – nawet osoby z wyższym wykształceniem mają problem z wymienieniem trzech pozytywnych zjawisk w kulturze sarmackiej, natomiast z łatwością wymienią (prawdziwe bądź nie) wady sarmatyzmu: pijaństwo, anarchię i zacofanie. Jako naród, który wypracował jeden z pierwszych parlamentaryzmów w Europie i był pionierem konstytucji na kontynencie, jako oaza prawdziwej tolerancji religijnej i niegdysiejsze mocarstwo, wciąż czujemy potrzebę bezmyślnego kopiowania wzorców z Zachodu i wstydzenia się własnych osiągnięć w tych dziedzinach.

Właśnie. Wstydzenia się. Polityka kulturalna III RP to nieustanne wywoływanie wstydu. Kiedy Polacy mogli się cieszyć tak niepodważalnym w świecie autorytetem Ojca Świętego Jana Pawła II, którego nawet największe postacie światowej polityki nie mogły dezawuować, Gazeta Wyborcza z radością reklamowała rzeźbę Maurizio Cattellana przedstawiającą papieża przygniecionego meteorytem. Chociaż tyle mogła zrobić, by dokopać naszej dumie narodowej. Nieustannie podejmowane są próby kanalizowania dyskusji wokół Powstania Warszawskiego – o ile współcześni Polacy chcą różnymi uroczystościami uczcić bohaterstwo młodych ludzi walczących za ojczyznę, o tyle lewicowe środowiska do znudzenia, z uporem pijanego maniaka powtarzają, że „to głupie, bo Powstanie nie miało sensu”. Takich przykładów można by mnożyć i mnożyć, Polakom w mainstreamie wolno się cieszyć tylko z Lecha Wałęsy, Okrągłego Stołu i Powstania w Getcie Warszawskim (które w przeciwieństwie do zrywu z 1944 miało – zdaniem salonu – większy sens). Wolno też się cieszyć z Adama Małysza – szczególnie po jego krytycznej wypowiedzi wobec upamiętniania katastrofy smoleńskiej. Autorytety wykreowane przez postubeckie i postkomunistyczne państwo czują się dobrze, gdy mówi się o Polakach ich „prawdę”: że jesteśmy leniami, złodziejami i zacofaną zakałą Europy.

Pokolenie ze spuszczonym wzrokiem

Rozpoczęła się trzecia dekada poniżania Polaków za wszystkie swoje dokonania. Przez ten czas wyrosło nowe pokolenie, które zupełnie nieświadome własnej historii zaczęło bezmyślnie powtarzać stereotyp „wstydu”. Pseudoelitom państwa polskiego udało się zaszczepić u młodych ludzi poczucie życia w kraju gorszym od innych. To jest właśnie „logomachia” - wyuczenie ludzi jakiejś tandetnej, nieprawdziwej formułki, która zamyka oczy na fakty i zamyka uszy na argumenty. Setki znanych nam określeń typu: ciemnogród, zaścianek, sto lat za Murzynami, z szabelką na czołgi, to są tylko propagandowe hasła mające podtrzymać w nas przekonanie o jakimś własnym niedorozwoju. W pewnym stopniu się to udało – w ostatnich dniach WSZYSTKIE media internetowe podawały z jakąś irracjonalną ekstazą informację o skradzionym rowerze Hindusa Somena Debnatha. Ten egzotyczny podróżnik przemierza dziesiątki krajów na swoim rowerze i po siedmiu latach zwiedzania świata na dwóch kółkach skradziono mu rower w Polsce. Jakiż szum! ROWER SKRADZIONO! „Patrzcie, to musiało stać się w Polsce, rower skradziono!”. Nigdy bym nie przypuszczał, że skradzione 5 kilo dwukołowego aluminium wzbudzi taką sensację, ale widać wyraźnie, że ten incydent – przypadkowy przecież, bo czyż nie ma złodziei rowerów w innych krajach? - ten incydent wpisał się w wielką opowieść o Polsce: kraju biednym, pazernym, zacofanym. Gdyby Somen Debnath przyjechał do naszego kraju i otrzymał bezinteresowną pomoc, to żaden z dziennikarzy by się tym nie zainteresował – natomiast fakt kradzieży idealnie pasował do ideologii antypolskości, więc z radością go podchwycono. Naprawdę nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że zrobił to jakiś dziennikarz Gazety Wyborczej, aby dać upust swojej egzaltacji i antypolskiej frustracji.

„Ten kraj” i „dziki kraj”

Doskonale pamiętam taki moment podczas pogrzebu pary prezydenckiej w Krakowie, gdy dziennikarz tvn24 z jakąś z trudem skrywaną emfazą odczytywał listę głów państw, które NIE PRZYJADĄ na uroczystości. Od tamtego czasu, gdy tylko mamy wizytę jakiejś głowy państwa, nasze media wielką czcionką oświadczają nam, że np. OBAMA NIE ODWIEDZI GROBU LECHA KACZYŃSKIEGO NA WAWELU. Te wszystkie enuncjacje znowu mają nas pognębić, choć przecież brzmią śmiesznie. Jak prezydent USA nie chce odwiedzić najpiękniejszego zamku w Europie to przecież jego strata. Gdybym przyjmował w swoim domu gościa, który oficjalnie by oświadczył, że nie spróbuje mojego obiadu, to raczej jemu wystawiłbym złą ocenę, niż swojemu obiadowi, u nas natomiast próbuje się za każde zagraniczne nonszalancje obarczyć winą nas samych.

Zawrotną karierę zrobiło już określenie Polski, ukute przez Bronisława Geremka: „ten kraj”. Zamiast mówić z dumą o Polsce, znalazło się na nią pogardliwe określenie, które teraz wydoskonalił kolejny wieszcz współczesnej polskiej inteligencji – Mirosław Drzewiecki. Niedawny Minister Sportu, którego spojrzenie nieskażone jest najdrobniejszą myślą czy refleksją, sam z siebie ukuł hasło „dziki kraj”. Owszem panie ministrze, jest tak dziki, jak tylko mogliście go zarazić swoimi barbarzyństwami. Najpierw przyczyniacie się do zdziczenia, a potem się od tego odcinacie!

Łatwiej im tak rządzić

Już Arystoteles zauważył, że rządzenie osobami cnotliwymi i mądrymi wymaga od rządzących większej cnoty i mądrości. Gdy jednak władza nie spełnia tych kryteriów to zamiast sama stanąć na wysokości zadania woli obniżyć wymagania i uczynić swoich poddanych głupszymi, bardziej podatnymi na manipulację i po prostu zakompleksionymi. Platforma Obywatelska rządzi za pomocą wywoływania wstydu u mniej świadomej części społeczeństwa – jak to było w przypadku walki o Krzyż na Krakowskim Przedmieściu, czy przed uroczystościami pogrzebowymi na Wawelu. Swoją doktrynę zwerbalizowała wyraźnie podczas wyborów w 2007 roku, starając się wmówić, że mamy się czegoś wstydzić, tymczasem jeśli mamy się czegoś wstydzić to tylko rządów Platformy Obywatelskiej ( i ich popleczników)
Doszło do swoistego paradoksu – elity III RP wstydzą się swojego narodu, a naród wstydzi się elit III RP. Dwadzieścia lat ich historii pokazało, że oni sobie podwładnych nie zmienią, a więc na ten stan możemy wpłynąć już tylko my...

Tutejszy

Artykuł ukazał się w ostatnim numerze Warszawskiej Gazety

 

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Zdarzyło mi się już kilka razy przeczytać rzeczy traktujące o rzekomych naszych przywarach i przysłowiowym polnische Wirtschaft, o upowszechnianym przez Austro-Węgry obrazie Jana III Sobieskiego nie jako żołnierza i wodza, a jako ckliwego pantoflarza Marysieńki, o przeciwstawianiu biskupowi Czesławowi Kaczmarkowi (KK powinien się za niego wstydzić - spotkanie promocyjne na UJ poprzedniej hucpiarskiej książki 'Znaku') biskupa Teodora Kubinę (wg. wspomnianych tym człowiekiem powinien szczycić się KK), ale tak obrazowo i w jednym miejscu opisanych sposobach obniżenia naszej narodowej dumy jeszcze nie dane było mi znaleźć. Świetnie, że zdarzyło się to na niepopkach. Mam wrażenie, może niesłuszne co do ostatnio, że ostatnio tutejszy rozwinął skrzydła. Leć tutejszy,leć!

Dycha jak nic.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#161678

jak "dożyję" października, to opiszę jak to rozwinąłem skrzydła dzięki Niepoprawnym właśnie i jak Niepoprawni uratowali mnie od... ale to w swoim czasie!

A faktycznie z ostatnich swoich tekstów jestem bardziej zadowolony, bo też i pozwalam sobie na śmielsze wnioski wsparte życzliwością Niepoprawnych. Jak widać na moim przypadku przełamując doktrynę wstydu, można więcej zdziałać.

---
A na drzewach, zamiast liści...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

---
A na drzewach, zamiast liści...

#161697

Pytanie, jak długo Naród będzie znosił ten nieustanny ciąg upokorzeń? Najlepszą okazją by to zmienić są wybory. Dlatego zgłaszajcie swoje kandydatury na mężów zaufania.

http://niepoprawni.pl/blog/394/zglos-kandydature-na-meza-zaufania

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#161677

1. Zabrakło stwierdzenia, kto, jaka grupa etniczna, jest w dużym stopniu zaangażowana w taką tresurę. No, ale to rozumiem - sam się boje zauważać tego słonia w składzie porcelany :)))

2. Warto chyba też wspomnieć, ze politycy PiS (to że PO znacznie mniej mi się podoba, nie oznacza by do tego nie dostrzec) przyjmowali panów z ADL, m. in. tego, który stwierdził, że Polska będzie upokarzana na forum międzynarodowym, jeśli nie "zwróci" "mienia".(czy polityk białoruski nie zostałby objęty zakazem nie tylko spotkania z rządem, ale może i wjazdu za bardziej łagodne wypowiedzi krytyczne, przy czym panowie za adl nawet nie są politykami reprezentującymi jakiś kraj - nie wiem czy muszę wyjaśniać oczywistosci, ale wolę: to nie jest wpis popierający Łukaszenke:))

3. Jakkolwiek inspiracje lewackich mediów raczej nie są patriotyczne, też sądzę, że o Powstaniu Warszawskim trzeba dyskutować (o przyczynach i skutkach). Też traktowałem wszelką krytykę jako przejaw demonstracji poglądów komunistycznych, teraz już nie. Dodajmy, ze Powstanie było mocno krytykowane przez NSZ i tzw. andersowców.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#161680

1. Etniczna żadna. Kulturowa - a i owszem, są nawet przekonujące badania socjologiczne na ten temat (w interesie mniejszości leży rozmywanie większej wspólnoty). Ale nie roztrząsajmy tego w tym temacie.

2. Prawda. To też jest temat na osobną dyskusję i PiSowi wiele tu można zarzucić, ale nie jest to do końca związane z moim tekstem.

3. Owszem. NSZ krytykowało...i walczyło. Trudno nie upamiętniać ich ofiary, przez błędy polityków czy dowódców. Chwała bohaterom, którzy poszli w bój na rozkaz swoich wodzów. Należy rozdzielić krytykę decyzji o Powstaniu od krytyki heroizmu Powstańców. Zamęt pojęciowy wokół tego tematu jest wprowadzany świadomie i z premedytacją.

---
A na drzewach, zamiast liści...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

---
A na drzewach, zamiast liści...

#161699

1 Ta kulturowa nie wypływa z etnicznej? Pozwolę sobie wyrazić wątpliwość, choćby na podstawie książek MacDonalda "Fenomen żydowski" i książki wywiadu z ks Chrostowskim na temat tzw. dialogu (chodzi mi raczej o różne sytuacje przywołane przez ks. Chr., a nie opinie - nota bene opinie ma bardziej niż zrównoważone). No, ale nie roztrząsam.

2.No, ale konkluzja artykułu  jest chyba taka, przynajmniej mnie więcej: "pragniesz patriotycznej opcji, głosuj na PiS" No na pewno lepsze to niż PełO....

3. Chodzi mi raczej o przyczyny i okoliczności wybuchu, skutki znamy. Czy decyzja miała wyłącznie przesłanki patriotyczne? Jaki wpływ miał na tę decyzję Retinger i dlaczego był tak hołubiony i obdarzany zaufaniem przez rząd na emigracji? Dlaczego wysłano 900 pistoletów maszynowych na wschód tuż przed Powstaniem? Wiem, że zawsze to można wyjaśnić na kanwie jak najbardziej oficjalnej historii, tylko czy takie wyjaśnienie należy przyjmować bezkrytycznie? Nie chodzi mi o dyskusję, tu nie miejsce, tylko o pokazanie jakiego typu wątpliwości warto raczej mieć.

Ogólnie - dobry artykuł. By łatwiej rządzić "bydłem", trzeba zabrać poczucie dumy, I to się robi od dłuższego czasu. Przypominano z szablami na czołgami a nie Somosierrę, a jeśli już Somosierrę to jako przypadek i ze szpilą   - "Lotna", a w filmie tego samego reżysera "Popioły" szarża pod S, na tle pokazania Polaków w Hiszpanii, też nie budzi dumy. A teraz w szkolach - ograniczanie historii, jakiś wspólny podręcznik niemiecko-polski. Znowu wchodzę na etniczność:)) - podobno wiele znajomych osób miało pretensję do J. Kaczmarskiego (posiadającego wszak korzenie:)) -o utwór (w stylu GW): "Pędzimy przez polską dzicz..."

No ale co  dziwnego w tej tresurze? Jeśli szykuje się naród, czy politycznie poprawniej, społeczeństwo polskie na:

A. Znoszenie w pokorze niskiej stopy życiowej, dla niektórych normalka, a niektórym może się obniżyć, w każdym razie przyjęcie za normę, że nie tylko jest gorzej niż w Niemczech, ale nawet niż w Słowenii czy Czechach. To jest normalne, trzeba to akceptować - uczą nas, czy raczej tresują -  to ma być słuszna i należna kara za polski katolicyzm (to się kamufluje terminami: moherstwo, ciemnogród itd).

B. Obywatelstwo  Unii 3-ej kategorii: szczęściem ma być możliwość pełnienia rolę siły roboczej (niekoniecznie tej wybitnie wykwalifikowanej) w krajach starej Unii.

C Niewykluczone, że w przyszłości ma to prowadzić do akceptacji sytuacji: a) przekazuję podatki do Berlina, nie do Warszawy, ale za to będę miał dobre drogi. A jeśli mnie to szczęście nie spotka z przyczyn formalno-prawnych, to może niech przynajmniej Śląsk ma to szczęście (czy to dotyczy wszystkich, raczej nie. Uznaje się niepodległość czyli oderwanie od Serbii Kosowa, zobaczymy co będzie ze Szkocją, o ile oznaczałoby to dla Londynu zmniejszenie podatkow). b) na pozostałej części jak najbardziej akceptujemy coraz liczniejszą obecność na wysokich i najwyższych stanowiskach, naszych polskich obywateli co powrócili z Izraela i mają głowę do interesów:)).

Cel C- rzecz jasna raczej dalekosiężny

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#161705

Wstyd to jednak nie wszystko. Myślę, że tzw. PO RP posługuje się daleko bardziej zaawansowanymi, a do tego perfidnymi metodami ogłupiania społeczeństwa i wzbudzania negatywnych emocji.

Ogłupiania, bo niczym nie uzasadniona agresja lub w innych przypadkach (np. w środowiskach prawników, którzy niby panują nad emocjami) "nie lubienie" postawy itp., wiadomo kogo - czyż nie jest głupotą. Zamiast merytorycznej dyskusji mamy nawet w parlamencie nawalankę na PiS-a.

Premier nawet wypowiedział PiS-owi wojnę o prawdę.

To głupi kraj i dziki zaiste, bo w normalnym kraju taki Premier już nie był by premierem. Przecież to jest szczyt chamstwa i cynizmu. Wojna?

Tak - wojna. Premier i min. spraw zagr. ps. "Radek" straszą wojną z Rosją w debacie o działaniach rządu po katastrofie smoleńskiej.

A poparcie rośnie. Przynajmniej drastycznie nie spada wg oficjalnych sondaży. To czy nie jest to ogłupiony naród. Pozwalają sobie ubliżać i lekceważyć się i dalej popierają króla słońce. Nie mylić z Ludwikiem.

Pozdrawiam

PS

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#161689

Pamiętacie debatę Kaczyński - Komorowski ? Pełowcy, ich "eksperci" i ich dziennikole rzucili się na Kaczyńskiego za słowa, że o sytuacji Polaków na Białorusi trzeba rozmawiać nawet z prezydentem Rosji, w czasie jego wizyty w Polsce. W jedynie słusznych mediach kpiono, szydzono, atakowano Kaczyńskiego za te słowa, bo jak to gadać o niepodległym kraju z obcym mocarstwem !
Aż tu nagle przyjechał prezydent Obama, i ... I już można rozmawiać o Białorusi z prezydentem obcego mocarstwa.
Kaczyński coś robi - jest zły, robi to samo Komorowski - jest super.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

ixi band

#161701

dokładnie!

____________________
...Tobie Polsko!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

___________________________________ ...Tobie Polsko!

#161837

obowiązkowa lektura szkolna: wiersz Miłosza „Campo di Fiori” ukazujący fałszywy obraz obojętności Polaków na powstanie w getcie warszawskim

Pozdrawiam PS

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#161706

ten wiersz w maturalnej klasie omawiany jako przykład obojętności Polaków wobec walczących Żydów

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#161770

Przejrzyj to sam!

Dziś nie zobaczysz w telewizji
tysięcy młodych na ulicach .
Cenzor dla ciebie zdjął to z wizji.
Dziś kabaretem się zachwycaj!
I kiedykolwiek w dzień czy w nocy
zobaczyć chciałbyś, co słyszałeś
wezwij hackera do pomocy
i przejrzyj netu strony całe.

Przejrzyj to sam, przejrzyj to sam.
Na YouTube spróbuj! Radę dasz!
Póki jeszcze neta masz!

Dziś nie pokażą Ci w dzienniku.
policji pałujacej w tłumie,
byś nie usłyszał ludzi krzyku
i nie zechciał buntu zrozumieć.
A w Madrycie przy głowie głowa
i policjantów niezwykła złość.
Ten obraz może zakiełkować
i naszym, polskim krzykiem: - DOŚĆ!

Przejrzyj to sam, przejrzyj to sam.
Na YouTube spróbuj! Radę dasz!
Póki jeszcze neta masz!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Marek Gajowniczek

#161780

B.Dobry tekst!

_________________________
...Tobie Polsko!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

___________________________________ ...Tobie Polsko!

#161836

w sedno. dokładnie to co czuję i myślę. niestety jest tak, że nasze "elity" specjalnie podtrzymują/pielęgnują poczucie wstydu w Polakach, blokując rozwój Polski na arenie europejskiej i światowej. żebyśmy przypadkiem nie spojrzeli dalej, ponad to co widać na 5 cm.

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#162272