Oburzona Europa

Obrazek użytkownika kkatarzyna
Kraj

Naprawdę trudno w to uwierzyć, że przedstawiciele zachodnich demokracji są w stanie jeszcze czymkolwiek się przejąć. Zresztą wszystko zmierza ku lepszemu, odkąd u władzy w Moskwie jest – według słów G. Schrödera, byłego kanclerza Niemiec - „czysty jak łza demokrata“ Wladimir Putin.

Oj, „demokratyzuje“ on nieprzywykłą do demokracji „matuszkę Rosije“ jak tylko może! A kto tej przemianie przeszkadza, jest bezwzględnie usuwany. Świat zachodni patrzy na to zdumiony niekiedy brutalnością byłego pułkownika KGB, ale cóż, chyba w Rosji tak trzeba?
Zresztą kraj, z którym robi się interesy, należy mierzyć inną miarą niż takie np. Węgry.

Czy słyszeliście państwo, że tam u naszych bratanków to już … czysty faszyzm, odkąd u władzy jest Orban? Zamach na demokrację na Węgrzech można porównać tylko do ponurego okresu rządów braci Kaczyńskich w Polsce. Z tym problemem Polacy się uporali, może Putin coś tam dopomógł w drodze do rozkwitu „pełni demokracji“ w Polsze, w każdym bądź razie sprawa jest załatwiona. Po wprowadzeniu przez węgierski rząd nowego prawa medialnego, zatroskane w pełni „demokratyczne“ niemieckie media pytają dramatycznie : „Czy Europa może, musi się temu bezczynnie przyglądać?“ Nie, nie musi, zawsze można zwrócić się do Rosji o pomoc, oni już mają doświadczenie w tłumieniu „faszyzmu“ na Węgrzech.

„Orban musi to wyjaśnić Europejczykom“, apeluje berliński “Der Tagesspiegel“. Wzniosłe, cyniczne i zakłamane słowa. Obok Niemiec leży prawie czterdziestomilionowy kraj, podobnie jak Węgry członek Unii Europejskiej, gdzie wolność prasy to tylko puste słowa. Jednak w tym przypadku UE nie protestuje, zachodni dziennikarze nie chwytają za pióra w obronie ich wyrzuconych z pracy kolegów, którzy chcą mieć tylko prawo do wyrażania własnych poglądów.

O godzinie 18.00 23.12.2010 w lokalnym programie telewizji RBB, nadawanej z Brandenburgii, pokazano krótki przegląd informacji z sąsiedniej Polski, m.in. reportaż z wizyty prezydenta Komorowskiego w Szczecinie. Nie można było usłyszeć gwizdów towarzyszących wizycie Komorowskiego. To w ramach „wolności słowa“. Każdy niemiecki dziennikarz może, musi prezentować opinie, które są zgodne z wytycznymi „demokracji“ w UE: „Kto ma pieniądze, do tego należą media “. I władza.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

"Nie można było usłyszeć gwizdów towarzyszących wizycie Komorowskiego."
I to :
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ofiary_w_II_wojnie_%C5%9Bwiatowej
Straty w ludziach :
Niemcy - 7293000
ZSRR - 23100000
Czyżby te przygłupy nie uwierzyły,
że 'historia magistra vitae est' i znów będą kombinować
razem przeciwko Nam?
Samotna walka w okrążeniu to jest to,
co tygrysy lubią najbardziej.
Ech ...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#118514

Struktura przeżyta vide RWPG, może bardziej nowocześnie określana , ale cel ten sam .Ruble , marki , euro -waluta jak by się nie zwała -to smycz dla społeczeństw , a struktury- to władza... Każdy system im większy tym boleśniej upada , szkoda że jego koszty ponoszą mróweczki ...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

DEDAL

#118547

Kaprale w wojsku do mlodych zolnierzy mowili " koty" i kazali im mialczec a niektorzy (ZNAKOMITA WIEKSZOSC ) MIALCZALA....

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#118566

Schroeder zostal kupiony LUKRATYWNYM stanowiskiem w spolce kladacej Rure pod Morzem Baltyckim - zrobil to w typowo "socjalistyczny sposob" lub uzywajac sportowego nazewnictwa "rzutem na tasme" czyli w ostatnich dniach sprawowania Kanclerskiego urzedu !!!!

Nie ma wiec prawa wystepowac gdyz jest strona!!!

I o obiektywizm posadzic gonie mozna.

Jesli wg niego rzeczywiscie " wszystko zmierza ku lepszemu,"

to chyba tylko dla Schrederowej KIESZENI, gdyz apanaze sa wyplacane juz od wielu miesiecy a rura sie buduje i coraz jest blizej NRD.

Wiec czy

„Czy Europa może, musi się bezczynnie przyglądać?“

jak pod dnem malego morza srodladowego kladziona jest kolejna ekologiczna bomba

, bomba rurowo - paliwowa?

Zreszta ze szkoda dla Bialorusi i Polski.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#118565