S p a d a m y, 2012

Obrazek użytkownika wilre
Kraj

Spadamy

Szu­kam pracy. Wy­sła­łem dwie­ście ofert, a tylko kilka firm za­pro­si­ło mnie na roz­mo­wę kwa­li­fi­ka­cyj­ną. Pro­po­no­wa­li śmie­cio­we umowy, gro­sze za­miast nor­mal­nej pen­sji. Po ta­kiej roz­mo­wie wszyst­kie­go się ode­chcie­wa. Dla­te­go wolę fi­zycz­nie pra­co­wać na emi­gra­cji, niż w Pol­sce kle­pać biedę. Wy­jeż­dżam - mówi Dawid. Po­dob­ną de­cy­zję po­dej­mu­ją ty­sią­ce mło­dych, wy­kształ­co­nych ludzi. Pol­ska "zie­lo­na wyspa" do­sta­ła za­dysz­ki. Mło­dzi lep­sze­go życia szu­ka­ją gdzie in­dziej. Ci co zo­sta­ną, będą mieli jesz­cze trud­niej.

Fot. Getty Images/FPM

Oszu­ka­ne Po­ko­le­nie to akcja Onetu i "Ty­go­dni­ka Po­wszech­ne­go". Po­świę­co­na jest pro­ble­mom dzi­siej­szych 20- i 30-lat­ków. To po­ko­le­nie z wyżu de­mo­gra­ficz­ne­go, które do­sta­ło w swo­jej mło­do­ści jasny prze­kaz, że naj­waż­niej­sza rzecz, to na­uczyć się an­giel­skie­go, skoń­czyć ogól­niak i stu­dia z ty­tu­łem mgr! A potem praca na spo­koj­nie się znaj­dzie... Nie zna­la­zła się. Zo­sta­li­śmy oszu­ka­ni. Przez kogo i w jaki spo­sób? Czy­taj na One­cie i w Ty­go­dni­ku Po­wszech­nym.

 

Na po­czą­tek wy­ciecz­ka w prze­szłość. 2004 rok, roz­sze­rze­nie Unii Eu­ro­pej­skiej i naj­więk­szy w hi­sto­rii exo­dus Po­la­ków, który wtedy za­sko­czył nawet eks­per­tów. Przed roz­sze­rze­niem Wspól­no­ty sza­co­wa­li oni, że z kraju w kie­run­ku np. Wiel­kiej Bry­ta­nii wy­je­dzie góra 40 ty­się­cy ludzi. W rze­czy­wi­sto­ści wy­je­cha­ło dzie­sięć razy wię­cej. Lekko li­cząc.

Eks­per­ci tłu­ma­czy­li wów­czas, że na emi­gra­cję zde­cy­do­wa­li się naj­od­waż­niej­si, ale też ci, któ­rzy czę­sto w kraju nie mieli czego szu­kać. Po­ko­le­nie wyżu de­mo­gra­ficz­ne­go z lat osiem­dzie­sią­tych, ofia­ry roz­dmu­cha­nych am­bi­cji, ab­sol­wen­ci nie­przy­dat­nych kie­run­ków stu­diów, któ­rych nasz rynek pracy ani nie mógł, ani nie chciał wchło­nąć. Stra­co­ne po­ko­le­nie.

Ale w wielu przy­pad­kach na ]]>wy­jazd de­cy­do­wa­li się rów­nież lu­dzie bez wyż­sze­go wy­kształ­ce­nia, sku­sze­ni wizją za­ra­bia­nia fun­tów, za­miast zło­tó­wek. I jedni, i dru­dzy wrócą, jak pol­ska go­spo­dar­ka okrzep­nie w no­wych re­aliach - pro­ro­ko­wa­li eks­per­ci.

Nie wró­ci­li. Od 2004 roku z kraju w róż­nych kie­run­kach wy­je­cha­ło już bli­sko dwa mi­lio­ny Po­la­ków - w dużej mie­rze mło­dych, dy­na­micz­nych, tuż po stu­diach. Wa­liz­ki pa­ku­ją na­stęp­ni. Wśród nich Dawid Pi­lar­czyk. Wkrót­ce obro­ni dy­plom in­ży­nie­ra Po­li­tech­ni­ki Po­znań­skiej. Jesz­cze na stu­diach chciał za­cze­pić się w za­wo­dzie. Zdo­był upraw­nie­nia ener­ge­tycz­ne, na­pi­sał swoje CV i odbił się od ścia­ny po­sta­wio­nej przez pra­co­daw­ców.

Za duże kosz­ty

- Szu­ka­łem pracy w swoim za­wo­dzie. Wy­sła­łem kil­ka­dzie­siąt ofert, od­po­wie­dzi do­sta­łem za­le­d­wie kilka. Ani jeden pra­co­daw­ca nie ofe­ro­wał umowy o pracy, tylko ja­kieś staże, umowę o dzie­ło. Każdy na­rze­kał, że nie mam do­świad­cze­nia - opo­wia­da.

Dawid jedną ofer­tę przy­jął. Za­czął pra­co­wać w fir­mie, która bu­do­wa­ła sys­te­my ener­ge­tycz­ne na nowo po­wsta­łych osie­dlach domów jed­no­ro­dzin­nych. Praca w cią­głej de­le­ga­cji, noc­le­gi w ho­te­lach ro­bot­ni­czych, na po­sił­ki za­wsze bra­ko­wa­ło czasu, a na nie­dzie­lę nie opła­ca­ło się wra­cać do domu z dru­gie­go końca Pol­ski. Pen­sja też nie zwa­la­ła z nóg, ale szef tłu­ma­czył, że jest kry­zys i muszą wal­czyć o każde zle­ce­nie, a to naj­ła­twiej zdo­być ob­ni­ża­jąc kosz­ty. Dla­te­go Dawid etatu też nie miał, tylko umowę zle­ce­nie.

- Prze­pra­co­wa­łem ja­kieś czte­ry mie­sią­ce. Skoń­czy­ło się zle­ce­nie, skoń­czy­ła się moja praca. Zdo­by­łem jed­nak do­świad­cze­nie i my­śla­łem, że teraz pój­dzie ła­twiej. Nie po­szło. Wciąż szu­kam pracy. Wy­sła­łem w sumie około dwu­stu ofert, a tylko kilka firm za­pro­si­ło mnie na roz­mo­wę kwa­li­fi­ka­cyj­ną. Pro­po­no­wa­li śmie­cio­we umowy, gro­sze za­miast nor­mal­nej pen­sji. Po ta­kiej roz­mo­wie wszyst­kie­go się ode­chcie­wa - mówi Dawid.

Wła­ści­wie sie­dzi już na wa­liz­kach. Lada mo­ment obro­ni pracę dy­plo­mo­wą i swego szczę­ścia bę­dzie szu­kał na emi­gra­cji. Ma upraw­nie­nia, za chwi­le bę­dzie miał dy­plom w ręku, zna nie­miec­ki, a za naszą za­chod­nią gra­ni­cą jest już kilku jego zna­jo­mych, któ­rzy jakoś dają radę.

- Ja też wolę pra­co­wać nawet fi­zycz­nie na emi­gra­cji, niż w Pol­sce kle­pać biedę - nie owija w ba­weł­nę przy­szły in­ży­nier.

Nowa fala

Dawid wy­brał Niem­cy, ak­tu­al­nie naj­po­pu­lar­niej­szy kie­ru­nek emi­gra­cji wśród mło­dych ludzi, nie tylko Po­la­ków. W po­grą­żo­nej w kry­zy­sie Eu­ro­pie, nie­miec­ka go­spo­dar­ka wciąż się roz­wi­ja, a Ber­lin kusi róż­nej maści spe­cja­li­stów per­spek­ty­wą pracy i lep­sze­go życia. Sta­ty­sty­ki po­ka­zu­ją, że w ubie­głym roku, kiedy to nasi za­chod­ni są­sie­dzi otwo­rzy­li rynek pracy dla Pol­ski i sied­miu in­nych wschod­nio­eu­ro­pej­skich państw, które przy­stą­pi­ły do Unii Eu­ro­pej­skiej w 2004 roku, imi­gra­cja do Nie­miec osią­gnę­ła naj­wyż­szy po­ziom od pięt­na­stu lat. Do Nie­miec przy­je­cha­ło ponad 958 ty­się­cy osób, w tym aż ponad 163 ty­sią­ce Po­la­ków.

Ale Po­la­ków przy­by­wa nie tylko za naszą za­chod­nią gra­ni­cą. Ro­śnie też licz­ba na­szych ro­da­ków, któ­rzy osia­da­ją na Wy­spach Bry­tyj­skich. Tam­tej­sze biuro sta­ty­stycz­ne (Of­fi­ce of Na­tio­nal Sta­ti­stic) opu­bli­ko­wa­ło w sierp­niu dane, z któ­rych wy­ni­ka, że w Zjed­no­czo­nym Kró­le­stwie żyje około mi­lio­na Po­la­ków, z czego sta­tus re­zy­den­ta (upraw­nia­ją­cy m.​in. do otrzy­my­wa­nia za­sił­ków) po­sia­da­ło w ubie­głym roku aż 614 ty­się­cy osób. To spory skok w po­rów­na­niu do lat po­przed­nich. W 2010 roku sta­tus re­zy­den­ta miało 545 ty­się­cy Po­la­ków, a w 2009 roku - 531 ty­się­cy na­szych ro­da­ków.

- Pol­ska do tej pory na­zy­wa­na była "zie­lo­ną wyspą" i wy­da­wa­ło się, że zja­wi­sko emi­gra­cji bę­dzie stop­nio­wo wy­ga­sać, tym­cza­sem je­ste­śmy świad­ka­mi dru­giej fali wy­jaz­dów. Ci, któ­rzy wy­je­cha­li wcze­śniej, za­ko­rze­ni­li się w emi­gra­cyj­nych re­aliach i teraz ścią­ga­ją do sie­bie ro­dzi­ny, dzie­ci, part­ne­rów. Mło­dym lu­dziom ła­twiej zde­cy­do­wać się na wy­jazd, bo za gra­ni­cą są już zna­jo­mi i przy­ja­cie­le. To co teraz ob­ser­wu­je­my to sa­mo­na­pę­dza­ją­ca się spi­ra­la imi­gra­cji - mówi nam pro­fe­sor Kry­sty­na Iglic­ka-Okól­ska, rek­tor war­szaw­skiej Uczel­ni Ła­zar­skie­go.

W nieco innym tonie wy­po­wia­da się Mi­chał Fi­lip­kie­wicz z por­ta­lu praca.​pl. - Naj­now­sze sta­ty­sty­ki do­ty­czą­ce wzro­stu emi­gra­cji wśród mło­dych, wy­kształ­co­nych Po­la­ków nie są dla nas spe­cjal­nym za­sko­cze­niem. W Pol­sce bez­ro­bo­cie wśród mło­dych sięga 27 proc., osoby po ukoń­cze­niu stu­diów mają trud­no­ści ze zna­le­zie­niem pracy w wy­uczo­nym za­wo­dzie i je­dy­ne, co im po­zo­sta­je, to pod­ję­cie za­ję­cia po­ni­żej swo­ich umie­jęt­no­ści i ocze­ki­wań fi­nan­so­wych. Nie dziwi więc, że wiele osób de­cy­du­je się na wy­jazd za gra­ni­cę, bo tam, choć nadal pra­cu­jąc po­ni­żej kwa­li­fi­ka­cji, mogą za­pew­nić sobie i swo­jej ro­dzi­nie lep­sze wa­run­ki życia niż w Pol­sce.

Bę­dzie go­rzej

Bry­tyj­czy­cy sza­cu­ją, że imi­gran­tów z Pol­ski bę­dzie przy­by­wać, a pol­scy eks­per­ci mówią już gło­śno o nowej fali emi­gra­cji, która co praw­da nie osią­gnie ta­kie­go po­zio­mu, jak po wej­ściu Pol­ski do Unii Eu­ro­pej­skiej, ale może odbić się na kon­dy­cji na­szej go­spo­dar­ki.

Do po­zo­sta­nia w kraju na pewno nie za­chę­ca eko­no­micz­na za­dysz­ka, któ­rej wła­śnie do­sta­li­śmy. Pol­ska prze­sta­ła być "zie­lo­ną wyspą" na mapie po­grą­żo­nej w re­gre­sie Eu­ro­py. Spa­da­ją nam wszyst­kie wskaź­ni­ki - za­czy­na­jąc od tych mie­rzą­cych na­stro­je pra­co­daw­ców go­to­wych do za­trud­nie­nia no­wych pra­cow­ni­ków, a koń­cząc na tych do­ty­czą­cych pro­duk­cji prze­my­sło­wej. Ro­śnie za to bez­ro­bo­cie. Bez pracy po­zo­sta­je dziś dwa mi­lio­ny Po­la­ków, a we­dług pro­gnoz tylko do końca roku z po­sa­da­mi może po­że­gnać się ko­lej­ne 250 ty­się­cy osób.

- Nie sądzę, żeby w naj­bliż­szym cza­sie emi­gra­cja za­rob­ko­wa wśród mło­dych Po­la­ków wy­ha­mo­wa­ła. Nawet jeśli dzię­ki dzia­ła­niom rządu i urzę­dów pracy spa­dła­by stopa bez­ro­bo­cia wśród tej grupy, to jesz­cze długo za­rob­ki w Pol­sce będą niż na Za­cho­dzie. To wciąż bę­dzie mo­ty­wo­wa­ło do wy­jaz­du - uważa Mi­chał Fi­lip­kie­wicz.

Do tego spe­cja­li­ści kla­sy­fi­ku­ją ab­sol­wen­tów wyż­szych uczel­ni w gru­pie osób wy­so­kie­go ry­zy­ka, czyli tych naj­bar­dziej za­gro­żo­nych bez­ro­bo­ciem. Ze sta­ty­styk Mi­ni­ster­stwa Pracy i Po­li­ty­ki Spo­łecz­nej wy­ni­ka, że w po­ło­wie roku w po­śred­nia­kach w całej Pol­sce za­re­je­stro­wa­nych było już ponad 216 ty­się­cy Po­la­ków le­gi­ty­mu­ją­cych się wyż­szym wy­kształ­ce­niem. Wciąż ich przy­by­wa. Pracy szu­ka­ją śred­nio przez pół roku, a kiedy ją już mają, to nie­rzad­ko są roz­cza­ro­wa­ni wa­run­ka­mi za­trud­nie­nia. Nic dziw­ne­go, że myślą o wy­jeź­dzie.

- Umowa z pra­co­daw­cą koń­czy mi się w grud­niu. Już dziś wiem, że nie zo­sta­nie prze­dłu­żo­na, bo koń­czy się cały pro­jekt. Nie mam więc złu­dzeń, w grud­niu zo­sta­nę bez pracy. Do tego czasu muszę tylko obro­nić pracę ma­gi­ster­ską i zaraz potem wy­jeż­dżam - mówi Maria No­wic­ka, która koń­czy wła­śnie kul­tu­ro­znaw­stwo na Uni­wer­sy­te­cie Łódz­kim. Po­my­sły na dal­sze życie Maria ma dwa - albo wy­je­dzie do Ka­na­dy, albo do An­glii.

- Zo­ba­czy­my co z tych wszyst­kich pla­nów wyj­dzie. Bar­dziej chcia­ła­bym po­je­chać do Ka­na­dy, ale nie wiem, czy uda mi się za­ła­twić wszyst­kie for­mal­no­ści. Jeśli nie, to zo­sta­nę w Eu­ro­pie i wy­da­je mi się, że Lon­dyn jest naj­lep­szym miej­scem do roz­po­czę­cia emi­gra­cji. Mam w An­glii już kilku zna­jo­mych, bę­dzie mi ła­twiej - mówi ko­bie­ta i po chwi­li do­da­je: - Na pewno chce spró­bo­wać emi­gra­cji, do­pó­ki nie je­stem obar­czo­na żad­ny­mi więk­szy­mi zo­bo­wią­za­nia­mi. Chce po­znać też tro­chę świa­ta, prze­żyć jakąś przy­go­dę. Do Pol­ski pew­nie jesz­cze wrócę.

Pro­fe­sor Iglic­ka-Okól­ska: - Sy­gna­ły pły­ną­ce z go­spo­dar­ki są nie­po­ko­ją­ce, mogą je­dy­nie pod­trzy­mać trend no­wych wy­jaz­dów. Może mieć to fa­tal­ne skut­ki dla na­sze­go rynku pracy. Tra­ci­my wy­kształ­co­nych ludzi, tra­ci­my za­rów­no mózgi, jak i ręce do pracy. Mło­dych ludzi w kraju jest coraz mniej. Ci któ­rzy zo­sta­ną będą mieli jesz­cze trud­niej, po­nie­waż będą mu­sie­li pra­co­wać na coraz więk­szą licz­bę star­szych osób. Na po­wro­ty z emi­gra­cji na razie bym nie li­czy­ła.

Pol­ska - za­mknię­ty roz­dział

To, o czym mówi pro­fe­sor Iglic­ka-Okól­ska po­ka­zu­ją też bry­tyj­skie ba­da­nia. We­dług nich, 60 pro­cent emi­gran­tów z Pol­ski nie pla­nu­je po­wro­tu do kraju. Pol­ska, w sen­sie za­wo­do­wym, to dla nich za­mknię­ty roz­dział.

- Prę­dzej zmie­nię kraj, niż wrócę do Pol­ski. Przy­jeż­dżam do kraju na kilka ty­go­dni w roku. Od­wie­dzam ro­dzi­nę, tro­chę od­po­czy­wam, ale wła­ści­wie szyb­ko tę­sk­nię za tym, co tam zo­sta­wi­łam. Do Pol­ski może wrócę na sta­rość, ale też nie je­stem tego taka pewna - mówi wprost Ada Glisz­czyń­ska.

Skoń­czy­ła za­rzą­dza­nie i mar­ke­ting na Po­li­tech­ni­ce Łódz­kiej i już na stu­diach wie­dzia­ła, że wy­je­dzie z kraju. - Pra­co­wa­łam jesz­cze na stu­diach, w urzę­dzie pracy. Dwa lata na tym samym sta­no­wi­sku, wła­ści­wie bez moż­li­wo­ści awan­su. Zro­zu­mia­łam jak trud­no bę­dzie mi prze­bić się wyżej, jak trud­no w ogóle bę­dzie zna­leźć pracę w swoim za­wo­dzie. Myśl o emi­gra­cji przy­szła na­tu­ral­nie - mówi Ada, która w Man­che­ste­rze pra­cu­je w dużej fir­mie ko­sme­tycz­nej.

De­cy­zji o wy­jeź­dzie nie ża­ło­wa­ła ani przez chwi­lę.

Źródło: Onet ]]>
 
__________________________________________________________________________________________________

~ex emigrantkaUżytkownik anonimowy

31 paź 12 16:03 użytkownik ~ex emigrantka napisał:
A ty pojecia nie masz jak Polacy zyja na emigracji zeby uzbierac te grosze - niejednokrotnie mieszkaja w mieszkaniach z innymi ludzmi (5-6 osob dzieli jedna kuchnie i lazienke) a w ciagu tygodnia zaperdziel na budowie albo jako niania po 10-12 godzin dzie
BZDURA!!! Mieszkam i pracuje w Belgii od kilku lat, ludzie tutaj nie traktuja siebie jak psy, w Polsce pracowalam w biurze i traktowano mnie jak smiecia nie wspomne o zarobkach i atmosferze w pracy. W Belgii zaczynalam od szmaty jak kazdy a mimo to nie ponizano mnie i stac mnie bylo na godne ... ]]>rozwiń całośćzycie odlozenie ok. 3 tys zl miesiecznie.. teraz pracuje w biurze ksztalce sie ucze sie jezykow i mam szanse na jakikolwiek awans. Mam zamiar zalozyc tu rodzine i piep..e wracanie do wegetacji w tej absurdalnej polskiej rzeczywistosci!! zwiń]]>
31 paź 12 16:54 | ocena: ]]>93%]]>
Liczba głosów:423
~DarekUżytkownik anonimowy
Mam 37 lat, stertę uprawnień i dyplomów swojej branży. Kilka lat temu otworzyłem swoją działalność i miałem nadzieję prowadzić ją rzetelnie i uczciwie ciężko pracując od świtu do nocy. Szybko się okazało, że bez przekrętów, kantów , oszustw i '' układów'' nie ma szansy na przebicie betonu. Wszę... ]]>rozwiń całośćdzie łapówy i przewałki aż się rzygać chce ; byle urzędniczyna za przepchnięcie przetargu czy czegokolwiek życzy sobie 10 do 15% na dzień dobry, a potem co chwila łapę wyciąga a rozpisanie kwitów na twojej głowie. Chciałem uzyskać dotację ze środków unijnych -- mimo, iż dostali stosy dokumentów, to co tydzień wymyślali jakieś nowe bzdury; tak męczyli przez kilka miesięcy i skończyło się na niczym. Niedawno spotkałem znajomego, który siedzi w temacie i wyjaśnił mi z rozbrajającym uśmiechem na twarzy, cyt. '' stary, środki unijne są dla najbliższych przyjaciół pędzącego królika, a resztę naiwniaczków męczy się biurokracją przez kilka miesięcy i odpala pod byle pretekstem''. Następnie zaproponował przepchnięcie tematu w tydzień w zamian za zwyczajowe 30% bo podobno tak stoi, ale tylko dla wtajemniczonych. Nie skorzystałem;po przemyśleniu sprawy i przeanalizowaniu sytuacji w kraju podjąłem decyzję o wyjeżdzie. Nie będę harował na bandę obiboków i łazików, zmykam z tego cyrku puki mam jeszcze silę i motywację do ciężkiej pracy i aby zaczynać wszystko od początku. Oczywiście zabieram też żonę ( w naszych zawodach nie będzie problemu z pracą) i dzieci - chcę aby wchodziły w życie w normalnym kraju i miały przed sobą jakąkolwiek przyszłość, więc powrotu nie przewiduję. W/g mojej prognozy w dość krótkim czasie w Polsce zostaną tzw ludzie od niczego, oszuści,, pijawki i inni politycy czy bankierzy oraz nieszczęśni staruszkowie skazani na komorników i wcześniej wymienionych. Pojawia się tylko pytanie : jak już zlicytują mieszkanie ostatniego dziadka i zajmą rencinę ostatniej staruszki, to z czego będzie się utrzymywać to cale tałatajstwo - bo chyba nie z klienteli MOPS - ów, czy towarzystwa podsklepikowego... zwiń]]>
31 paź 12 18:20 | ocena: ]]>97%]]>~rigaderUżytkownik anonimowy
~GorUżytkownik anonimowy
31 paź 12 14:10 użytkownik ~Gor napisał:
Baranie, nie umiesz docenić tego, że żyjesz w wolnym kraju? Że masz dobrze zaopatrzone sklepy i że nie musisz stać w kolejkach? Że nie ma czołgów na ulicach? Że możesz mówić, co chcesz?
Czołgi na ulicach?! Aaa były! W 56tym, w 70tym, w 81szym! I ludzie ginęli!!! Czołgi były!I CUDOWNIE, ŻE ICH NIE MA!!! Ale pracy też nie ma!!! I dachu nad głową też nie ma!!! Wolnością się chcesz najeść?! To jedz do syta!!! Aż ci żołądek do kręgosłupa przyschnie!!! I dzieciom powiedz koniecznie,... ]]>rozwiń całość że mają żyć wolnością! A tak już normalnie to hasełka wsadź sobie głęboko!!! O wzniosłych ideałach może myśleć ten, kto ma zapewniony byt materialny, bezpieczeństwo socjalne, perspektywy dla swoich dzieci etc., a nie ktoś, kto musi walczyć o przetrwanie każdego kolejnego dnia! Naucz się, że to BYT OKREŚLA ŚWIADOMOŚĆ!!! W Polsce coraz częstsze są sytuacje kiedy dwoje pracujących rodziców nie jest w stanie utrzymać rodziny!!! Wielu więc doceniło wolność w inny sposób niż ty i po prostu wyjechało z tego wariatkowa, w którym głos proboszcza jest ważniejszy od głosu parlamentu! Ja należę do tych, którzy skorzystali. Mam pracę, żyję normalnie, jeżdżę co roku dwa razy na zagraniczne wakacje i nikt mi nie dyktuje co mam robić! Ja chyba dobrze zrozumiałem i doceniłem w praktyce wolność? zwiń]]>
31 paź 12 17:58 | ocena: ]]>96%]]>~karpikUżytkownik anonimowy
karpikUżytkownik anonimowyUciekajcie z tego kraju młodzi bo tu nie ma przyszłości. Gdybym był młodszy już dawno siedziałbym w samolocie. Pseudodemokracja, złodziejskie rządy, praca za miskę ryżu, życie w ubóstwie, chorzy skazani na śmierć przez rządowe instytucje takie jak ZUS czy NFZ, brak jakichkolwiek perspektyw na ... ]]>rozwiń całośćzałożenie rodziny. To właśnie Polska zaproponowana przez nieudaczników począwszy od wałęsy do tuska. Jeszcze ktoś usiłuje się odwołać do patriotyzmu, ale jak o nim mówić w kraju gdzie żyd ma większe prawa i przywileje niż Polak. zwiń]]>
31 paź 12 17:57 | ocena: ]]>95%]]>~LulaUżytkownik anonimowy
~LulaUżytkownik anonimowyTaka jest prawda,że za granicą za byle jaką robotę dostaje się normalne pieniądze,a już nie mówię o specjalistach. A w Polsce lipa, lipa, lipa. Czy masz wykształcenie czy nie i tak się nie da zarobić. Jałmużna nie wypłata. J*bie 8 godzin i nic z tego nie wynika,ledwie na opłaty starcza. A ... ]]>rozwiń całośćgdzie reszta? Znam ludzi którzy za granicą pracują w zwykłym sklepie spożywczym, mają rodzinę, dzieci i stać ich na wszystko. Mają samochód, dom, wyjeżdżają na wakacje z całą rodziną. A tutaj: 2 wypłaty, tony długów, opłaty, mieszkanie i nic poza tym. O wakacjach to mogę pomarzyć. Masakra w tej Polsce. politycy rozkradają nasze pieniądze. Nigdy tu nie będzie lepiej. zwiń]]>
siol53Onet]]>Zobacz profil]]>
Latwiej za granica przezyc pracujac na zmywaku , niz w Polskiej Republice Kolesi po ukonczenczeniu studow.. Tutaj w Polsce dobra prace znajda jedynie dzici prezesa , a aplikacje adwokacka i prace kuzyni pana radcy.Celebryta ewentualnie mozna zostac z kolei bedac dzieckiem znanego polityka, ... ]]>rozwiń całośćalbo sypiajac na poczatek z innymi celebrytami ktorzy poprzednio sypiali z jeszcze innym celebrytami.. A wszystko to mentalnoscia wywodzi sie z zamieszchlych czasow glebokiego komunizmu w ktorym bez wziatka pod pazucha tez nie dalo sie dostac na przyklad na medycyne..No chyba , ze mialo sie ciotke rektora , albo odpowiednie proletariackie pochodzenie.Tyle ze wtedy trudniej bylo zwiac za granice. Nie ludzmy sie , obecne elity polityczne to postsolidarnosciowe dziadki puchnace pycha i samouwielbieniem ze swojej kombatanckiej przeszlosci , oraz postkomunistyczni dzialacze wtedy dwadziescia lat temu mlodego pkolenia.Wszystcy oni sa w wiekszym lub mniejszym stopniu powiazani z wielkimi korporacjami , takimi jak koncerny medyczne , przemysl pertochemiczny i swiatowa polityczno-finansowa finansjera o scisle zabarwionym pochodzeniu etnicznym , na sznurku ktorej to towarzystwo tanczy albo szczeka w zaleznosci od tego jak mu zagraja , albo jakie sa polityczne i ekonomiczne ( z punktu widzenia korporacji) sa zapotrzebowania.Takie jak wojna w Iraku , albo dewastacja i dezorganizacja takich krajow jak chociazby byla Jugoslawia.Wszystko to okraszone rozdmuchana propaganda w ktorej wmawia sie obywatelom , ze im wyzsze podatki , im wiecej kamer na skrzyzowaniach , im wiecej zamordzia i ograniczen tym podobno jest to lepsze dla nas jako jednostki.Wiec predzej czy pozniej dojdzie do kolejnej spolecznej rewolucji , bo cos mi sie widzi , ze bez tego faktycznie ostatni bedzie gasil swiatlo a prawdziwy Polak bedzie osoba urodzona w Chinach wyznania zydowskiego , albo muzulmanskiego.. zwiń]]>
1 lis 12 04:15 | ocena: ]]>100%]]>~poważny człowiekUżytkownik anonimowy
~poważny człowiekUżytkownik anonimowyNiestety. Jeżeli nie masz pracy upływ czasu działa przeciwko tobie . Starzejesz sie nie jesteś na bierząco z technologią i tracisz przywileje emeryturalne na starość. Ja jestem poza polską wiele lat nie uważam siebie za emigranta uważam sie za Explorer. Moja rada dla Explorers Nigdy nie ... ]]>rozwiń całośćprzyznawaj sie że jesteś z polski, trzymaj sie z dala od polek urzymuj schludność osobistą na jak najwyższym poziomie na tyle ile możesz jak cie widzą tak cie piszą i tak cię potraktują nie miej złudzeń co do tego.(żelazko czyni cuda) Ucząc sie języka nie wysilaj sie na jakieś ortograficzne łamigłówki ucz sie prostych słówek i zdań które będziesz potrzebował jutro. No i uśmiech czyni cuda. Powodzenia.. zwiń]]>
~AMELIAUżytkownik anonimowy
Witam...po raz pierwszy uslyszalam...JEST PANI ZA STARA DO PRACY...kiedy mialam 38 lat,odchorowalam wrecz to.Staralam ,szukalam,pracowalam,klepalam biede.Dzieci dorosly a ja majac 47 lat postanowilam rzucic sie na gleboka wode(bez znajomosci angielskiego) wyjechalam do Anglii,teraz minelo 7 ... ]]>rozwiń całośćlat jak tutaj jestem.Mam Gdzie mieszkac,mam dobra prace,dobrze platna...nikt nie powiedzial mi jest pani za stara,bylo miejsce wiec ta prace dostalam.Nie wroce do Polski.....kocham Polske ale Polska nie kocha mnie....... zwiń]]>
~Panna GrafUżytkownik anonimowy
Hallo !
Szkoda, ze nie mozemy sobie spokojnie ukladac zycia w Polsce. Ja zaraz po zdaniu matury wyjechalam do niemiec, mialam tylko zarobic na studia i wracac...
Ale jak widze to wszystko, ile moich znajomych, i ile ludzi z mojej rodziny jest bezrobotnych, i to z tyt. magistra. Taka prawda, ze nie ... ]]>rozwiń całośćma zadnych ograniczen, jezeli chodzi o studiowanie. Studiowac moze kazdy, tylko pieniadze trzeba miec, a jak sie nie ma, to za granice na wakacje i jakos sie da rade... a co potem?
Ucze sie tu w niemczech, udalo sie, dopiero zaczynam, ale tu chyba mam wieksze szanse na lepszy start... latwiejszy....zwiń]]>
~~~DankaUżytkownik anonimowy
to jest przerażające - moje dzieci po skończeniu studiów wyjechały do UK do Londynu ale w moim mieście i w sąsiednich nie ma pracy (nawet mój syn informatyki nie mógł znaleźć stałej pracy - tylko dorywcze) - najgorsze w tym jest to, że my robimy sie coraz starsi i schorowani i nie możemy nimi ... ]]>rozwiń całośćsie cieszyć na co dzień. Ktoś powie że jesteśmy zaborczy - może i tak, ale którzy rodzice nie chcieliby widywać dzieci częściej. Byliśmy u nich kilka razy, ale to prawda że starych drzew się nie przesadza. Moje wnuki bez większego problemu też się odnalazły w tamtejszych warunkach (nie muszą dźwigać takich ciężkich tornistrów jak u nas). Mam tylko jedno pytanie do naszego premiera - Dlaczego skoro jest tak dobrze - to dlaczego jest tak źle? Dlaczego młode pokolenie (prawie 2 mln) szuka pracy na obczyźnie a nie w naszym kraju? Premier mówi, że oni wrócą - NIEPRAWDA. Oni tam zawierają związki małżeńskie, tam rodzą sie ich dzieci, tam mają pracę - więc po co mają wracać?????????????? zwiń]]>

]]>http://wiadomosci.onet.pl/spadamy/3ehgr#fp=onet]]>

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (8 głosów)

Komentarze

żeby młodzi, wykształceni Polacy zasilali potencjał gospodarczy Zachodniej Europy i spowodowali wyludnienie Polski. Wówczas  stworzy się okazja na osadzenie tu starszych i mądrzejszych i przejęcie Polski. Resortowe dzieci nad tym panują.

Pozdrawiam

Vote up!
5
Vote down!
0

Szpilka

#1427650

Czy jest aż tak źle? 

 Kiedy podejmuje się radykalne decyzje, a do takich należy emigracja, zawsze dochodzi do wojny wewnętrznej. To jest walka na argumenty za i przeciw. Przewaga jednych nad drugimi uzasadnia wybór.

 Decydując się na zerwanie więzi z krajem, dobrze jest upewniać się co jakiś czas, że wybór był słuszny. To daje spokój wewnętrzny i pozwala cieszyś sie nowym życiem. Nawet wtedy, kiedy ono wcale do słodkich nie należy. Bo przecież, w Polsce byłoby jeszcze gorzej!

Stąd może to ogromne poparcie dla skompromitowanych władz, bo jaki sens miałoby popieranie rządu, który swoimi nieudolnymi decyzjami przyczynił się do porzucenia kraju.

 Komentarze na forach mogą też być stronnicze, żeby nie powiedzieć:propagandowe i tendencyjne. Życie nie lubi próżni. Oto przykład:

http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz%2Fprzemysl-i-ziemia-przemyska-pustoszeja-coraz-mniej-ludnosci-katolickiej#

 

  Ubolewam nad łatwością, z jaką Polacy porzucają ojczyznę. Wolą poniewierkę, niż walkę o godne życie u siebie. To jakiś paradoks.

Pozdrawiam smutno

Vote up!
2
Vote down!
0
#1427670

"Ubolewam nad łatwością, z jaką Polacy porzucają ojczyznę. Wolą poniewierkę, niż walkę o godne życie u siebie. To jakiś paradoks."

 

Nie każdy potrafi przyjąć pozycję Don Kichota.

Trafną opinią wykazała się @Szpilka, a ja od siebie dodam, że nie tylko "starsi i mądrzejsi" na tym skorzystają, bowiem skorzystają takze takie państwa jak Niemcy, których społeczeństwo jest stare i nie dotyczy to tylko tego kraju w Europie.

Duże znaczenie w poruszonym przez Autora temacie ma arcy szkodliwe działanie rządu Tuska w kierunku, aby kontynuować proces depopulacji polskiego narodu.

Biurokracja i utrudnianie życia młodym przedsiębiorczym Polakom, skutecznie zniechęca ich do walki z biurokratyczną, kleptokratyczną machiną stworzoną przez system III RP.

Powiem tylko, ze w tamtym roku w Niemczech powstało 30 tysięcy przedsiębiorstw założonych przez Polaków. Owszem, dochody poniekąd odgrywają rolę w decyzjach tych młodych ludzi, ale decydujące znaczenie ma łatwość założenia własnej działalności i ochrona takiej firmy przez państwo. Każda własna działalność na Zachodzie jest przyjmowana z entuzjazmem przez państwo i to państwo służy wszelką pomocą młodemu przedsiębiorcy, a u nas?

Szkoda się wgłębiać w ten temat, bo jedynie zdrowie można stracić.

 

Przy obecnym rządzie Polska nie tylko nie posiada żadnych szans na rozwój, ale jest zagrożona likwidacją państwa.

Przegonienie komunistów na wszystkie wiatry, to jedyna droga dla Polaków. Lustracja i dekomunizacja kraju to priorytety dla wszystkich Polaków.

Bez tego nigdy się nic w Polsce nie zmieni. 

 

Pozdrawiam!

Vote up!
2
Vote down!
-1
#1427687

Chyba nie spotkałaś nigdy kogoś, kogo za czasów PRL lub/i jaruzela postawiono przed wyborem - bilet w jedną stronę albo czapa...

Gdybyś spotkała choć jednego, nie pisałabyś "Ubolewam nad łatwością, z jaką Polacy porzucają ojczyznę. Wolą poniewierkę, niż walkę o godne życie u siebie. To jakiś paradoks."

Poza tym - emigracja to nie równoznaczność zerwania więzi z krajem. Czy taki np. prof.Binienda albo dr Nowaczyk te więzi zerwali ? Są miliony Polaków, którzy tej więzi nie zerwali bo jej nie da się zerwać. A jeśli się da to oni tego nie chcą... Ty jakbyś nie zauważyła, że euro i dolary Janka i Franka przedłużyły życie ich rodziców i dziadków. Te euro i dolary do dziś napędzają gospodarkę polską więcej niż niedobitki przemysłu... Niech się Tusk chwali ile euro "wywalczył" dla Polski w Brukseli, ale je ktoś musi spłacić, a euro i dolarów Janków i Franków nikt spłacać nie musi, to ich krwawica i cena rozłąki z rodziną, z Macierzą. Pisząc jak piszesz, gdybyś się zastanowiła przez chwilę to sama byś stwierdziła, że ich obrażasz i plujesz im w twarz.

Emigracja to nie zawsze tylko poniewierka i zmywak w Irlandii nie odbierze godności temu kto ją ma. W Polsce umowa śmieciowa jednak to robi dlatego wielu woli godność niż śmiecia.

Pozdrawiam.

Vote up!
1
Vote down!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#1427729

Najpierw 'młodzi, wykształceni...' głosują na człowieka dla którego "Polskość to nienormalność", a potem mocno zdziwieni piszą takie listy... dopiero jak na złość Babci odmrozili sobie uszy.

Jakoś mi Was nie szkoda.

Vote up!
0
Vote down!
0
#1427671

Oceniam na "5".

Za chwilę moi drodzy w Polsce nie będzie miał kto na "nich" robić.

Te gnoje nie rozumieją, że rodzina, do istnienia w zniewolonej Polsce, potrzebuje stabilizacji finansowej, to samo tyczy się dzietności, tym samym programy-tzw.karty rodziny wielodzietnej-mogą sobie włożyć w tyłek.

Dajcie ludziom uczciwie pracować i zarabiać, a problem małodzietności skończy się sam.

Pozdrawiam.

Vote up!
0
Vote down!
0

"Ar­mia ba­ranów, której prze­wodzi lew, jest sil­niej­sza od ar­mii lwów pro­wadzo­nej przez barana."

#1427682

http://wgospodarce.pl/informacje/13546-wiceminister-twierdzi-ze-dobre-kwalifikacje-gwarantuja-prace-polacy-mowia-to-bzdura

 

Pozdrawiam.

Vote up!
1
Vote down!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#1427685

Wczesniej czy pozniej rozkradanie kraju sie skonczy, a ten kto "zleca"

"ten burdel" przestanie placic dla tych "przy korycie"

co wtedy sie stanie? Czy ten co ukradl dlugo bedie mial to co nakradl?

a co potem sie stanie?

Polska jest rozkradana przez tych z "Wiejskiej". Kradnie kazdy kto krasc moze i nic na to nie poradzimy

Vote up!
2
Vote down!
0
#1427702

naprawdę nie widzisz,że jest tak źle?Naprawdę nie widzisz,że dla ludzi,którzy chcą żyć uczciwie nie ma w Polsce miejsca? Naprawdę dopatrujesz się propagandy w tych wpisach?

To dopiero bólów ból..a może nawet bul,bul.Zapewniam cię,że ci,którzy decydują się na emigrację nie przeżywają walki wewnętrznej.Są zdecydowani w którą stronę iść.Często jest to droga trudna,bolesna,nie dla oportunistów i  konformistów.

Dobrze czuje się w Polsce obecny rząd i jemu podobni,którzy zapewniają mu takie poparcie.

 

Vote up!
1
Vote down!
0

Verita

#1427719