goebbelski XXI

Obrazek użytkownika wilre

Kłamstwa Leskiego<br />Ponieważ K.Leski rozpowszechnia na mój temat fałszywe informacje, zamieściłem na jego blogu następujące wyjaśnienie:<br /><br /><br />Panie Leski.<br />Ponieważ rozpowszechnia Pan na swoim blogu kłamstwa na mój temat i wprowadza w błąd nowych blogerów i komentatorów - liczę, że znajdzie Pan w sobie dość odwagi, by zamieścić poniższe wyjaśnienie.<br /><br />1.<br />Napisał Pan dziś m.in:<br />"To pan Aleksander Ścios regularnie odwiexza mój blog, by oceniać, zwykle za pomocą epitetów, całość mego pisania, a także mnie. Ja nigdy nie zrobiłem niczego takiego".<br />http://krzysztofleski.salon24.pl/110028,sluchaj-no-ty#comment_1479439<br /><br />To kłamstwo. Robił Pan to wielokrotnie, w sposób bezczelny ingerując w dyskusję na temat zabójstwa księdza Jerzego.<br />Pod moim tekstem z października 2008 r, zatytułowanym "Czy IIIRP zaczęła się nad grobem księdza Popiełuszki" - zamieścił Pan następujący komentarz:<br /><br />"O co tu chodzi?<br /><br />Rozumiem jedno: że jacyś bliżej nieokreśleni "założyciele III RP" zamordowali ks. Popiełuszkę. Taka sugestia powtarza się w tytule i w tekście. Potem następuje fragment o dwóch nurtach, będący kiepskim uproszczeniem sytuacji w opozycji i w podziemiu. Nurtów było kilkadziesiąt, albo kilkaset, zależnie od stopnia szczegółowości analizy. Z osovbliwą tezą, że różnice uwidoczniły się w związku z mordem na księdzu. Nie, wtedy wszyscy zwarli szyki. Potem kolejne cytaty z tekstu z 1985, z obietnicą rozszyfrowania owych "ktosiów", którzy chcieli przelewu krwi. Ale rozszyfrowani nie zostają. Pada tylko nazwisko Onyszkiewicza, bez cytatu, i nagle cytat ze staruszka Lipińskiego. Potem - zdanie o Kuroniu. A raczej zbiór słów, bez orzeczenia, bez gramatycznego sensu. Trudno też pojąć, jak mają się do siebie kolejne tezy i cytaty. Można się zgubić: co pisze Ścios, kiedy cytuje Wieczystego, kiedy znów ten cytuje innych - i czy cytuje. Potem Wieczysty cytuje "Tygodnik Solidarność" (ale chodzi najwyraźniej o Tygodnik Mazowsze) - i wydaje się utożsamiać z tezą owego artykułu TM. Tak jak Ścios. Wreszcie mówić zaczyna Ścios już od siebie - i pojawia się teza kompletnie sprzeczna ze wszystkim, co dotąd było cytowane. By dojść do tezy o "strażnikach zbrodni po stronie solidarnościowej". Smutne to. Bardzo smutne. Przykro mi, muszę nazwać rzecz po imieniu: bełkot zakończony oszczerstwem.<br />2008-10-19 22:02<br />Krzysztof Leski 1827 2470"<br />http://cogito.salon24.pl/77742,czy-iii-rp-zaczela-sie-nad-grobem-ksiedza... /><br />Następnie w kilkunastu dalszych komentarzach pod tym tekstem zachowywał się Pan jak człowiek niespełna rozumu, w sposób arogancki formułował absurdalne oceny i zarzuty oraz atakował mnie i moich gości.Zwracano na to Panu wówczas wielokrotnie uwagę.<br />To fakty, które każdy może sprawdzić.<br /><br />2.<br />Napisał Pan dziś na temat mojego komentarza, (w odpowiedzi komentatorowi Habakukowi):<br />"To nie ten przypadek. Chodzi o treść - nigdy dotycząca postu, zawsze dotycząca mojej sprawności umysłowej, uczciwości, z jasnymi aluzjami, że jestem na czyjejś służbie, aż po wyraźną sugestię, że moja opozycyjność przed 1989 była fikcyjna, co mogłem odebrać tylko jako zarzut współpracy. Wystarczy?"<br />http://krzysztofleski.salon24.pl/110028,sluchaj-no-ty#comment_1479558<br /><br />To kłamstwo. Nigdy nie formułowałem podobnych aluzji, tym bardziej dotyczących zarzutu współpracy. Pan to doskonale wie i Pan to przyznał, a mimo to wciąż stawia mi publicznie taki zarzut.<br />Proszę wskazać choćby jeden dowód na prawdziwość swoich słów, lub milczeć i nie łgać więcej na ten temat.<br /><br />By odświeżyć Panu pamięć, a nowym użytkownikom tego forum dać zrozumieć z kim naprawdę mają do czynienia - przypomnę zdarzenie z listopada 2007 r, gdy nazwał mnie Pan "idiotą" i "gównem".<br />To są fakty, które każdy może sprawdzić pod tym linkiem:<br />http://cogito.salon24.pl/77542,salon-leskiego<br /><br />Przestań więc Pan, Panie Leski pleść pierdoły o "aluzjach" i "atakach personalnych", bo przekracza Pan wszelkie granice cynizmu.<br />Ustalmy pewną rzecz. Ja nie mam najmniejszej przyjemności komentowania Pańskich tekstów i zdarzyło mi się to bodaj kilka razy.<br />Po pierwsze dlatego, że nie zawierają żadnych treści godnych uwagi, po drugie zaś, ponieważ mierzi mnie towarzystwo, które zatrudnia się u Pana w roli klakierów. Podobnie było przed dwoma laty, gdy pańscy wielbiciele (niejaki r306) groził mi w niewybredny, esbecki sposób. Dziś ma Pan innych pałkarzy. Ten sposób "zabezpieczania" Pańskiego bloga wzbudza we mnie odruch szczerej niechęci.<br />Mam natomiast prawo nie godzić się, by człowiek podobnej kondycji intelektualnej jak Pan, serwilista i manipulant kreował się na niezależnego publicystę, lub ferował "wyroki" i oceny w kwestiach wymagających rzetelnej wiedzy historycznej. Nie godzę się na to, ponieważ Pan jest ignorantem - podobnie jak 90 % tzw. dziennikarzy i publicystów w IIIRP, opierających swój "autorytet" na umowie o pracę, w tej lub innej firmie medialnej. Pańska wiedza na temat najnowszej historii to zbiór michnikowskiego, politpoprawnego bełkotu i propagandowych kłamstw. Może Pan na nią łapać równych sobie ignorantów, ale proszę nie próbować oszukiwać ludzi posiadających rzetelne wiadomości i przygotowanie.<br /><br />Zaproponowałem Panu prosty test - zamieszczenia choćby jednego wpisu pod pseudonimem. Nie po to, by Pana obrazić , ale po to, by wskazać, jaka byłaby rzeczywista wartość pańskich tekstów - gdyby nie wznosiły ich "dziennikarskie" nazwisko i kolesiostwo z właścicielem forum. Ale Pan to doskonale wie.<br /><br />Proszę zatem nie silić się na bycie kimś, kim Pan nie jest. To budzi tylko zażenowanie. Radzę pozostać przy "krótkich formach" literackich, opowieściach o kotkach i podobnych tematach, ilustrujących polskie problemy. Jak weźmie Pana ochota na atakowanie tekstów Ściosa - trzeba sięgnąć do źródeł, dokumentów, przedstawić dowody i racjonalne przesłanki. Nie pluć na oślep.Pisałem to już wielokrotnie, do podobnych Panu mędrków. A jeśli Pan tego nie potrafi - uczciwie jest milczeć.<br />Więc - uprzejmie proszę Panie Leski - niech Pan sobie odpuści "podszczypywanie" Ściosa, zaniecha kłamstw na mój temat i wprowadzania w błąd ludzi, którzy tu niedawno zawitali. Niech Pan nie próbuje gry z kimś, komu Pan nie zaimponuje i nie zagrozi.<br /><br />http://krzysztofleski.salon24.pl/110067,amnezje-i-amnezyjki#comment_1481... /><br />2009-06-11 12:05<br />Aleksander Ścios 301 4546<br />Bez dekretu<br /><a href="http://www.blogger.com/cogito.salon24.pl">cogito.salon24.pl<br /></a><img width='1' height='1' src='//blogger.googleusercontent.com/tracker/777164233071844354-2984787619970004889?l=rprl.blogspot.com' />

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Oczywiście jego niski poziom!
Może on po prostu lepiej mówi niż pisze!
Ale szału nie robi!
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#22718

Rozumiem, że są odnośniki, umieszczające tę wypowiedź w jakimś, nieznanym Czytelnikowi tego oświadczenia kontekście. Dobrze, ale właściwą zasadą prezentacji jakiegokolwiek tekstu jest jego zrozumiałość dla odbiorcy, nawet całkowicie niezorientowanego, co ma wilre do Ściosa i Leskiego, bądź odwrotnie

. Czyj jest ten tekst - Wilre czy Ściosa, co robi sygnatura Ściosa na dole, sygnuje tekst czy jest gestem Wilre wobec znakomitego Autora. Co do tego mają komentarze któregokolwiek z wymienionych Autorów do tekstów Ściosa, Leskiego i Wilre, a może nic nie mają?

Kto zarzuca komu niewiedzę i nierzetelość merytoryczną? Podejrzewam, że wszyscy naraz wszystkim naraz.

Dlaczego "Goebbelski XXI". Chciałbym zrozumieć wszystko co jest zawarte w tym oświadczeniu.

No, dobrze, ale czego to oświadczenie dotyczy, gdyby ująć to w jednym zdaniu? Ogólnie kłamstw Leskiego. Fajnie. Ale kiedy chcemy poznać szczegóły to tracimy orientację, czy owe kłamstwa dotyczą Ściosa a, Wilre go broni, co się mu chwali. Czy też Wilre jest dotknięty osobiście owymi kłamstwami.

Z przytoczonego tekstu Leskiego zrozumiałem wszystko (bo opanował warsztat), co nie oznacza, że on ma rację. Oznacza to wszak, że szanuje odbiorcę na tyle, aby mu przystępnie wytłumaczyć swój punkt widzenia.

Reasumując - clou nieporozumienia stanowi warsztat pisarski. Pisać należy porządnie, po kolei, jasno i wstrzemięźliwie, to znaczy nie pisać więcej niż trzeba.

Pozdrawiam, 

Piotr W.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#22806

-
mój vortalik, tj z definicji tylko "kraina cytat"
Vot vsjo.
Za znakomitym p. Al. Ściosem, cytuję tekst o poziomie moralno/mentalnym, tego sortu dziennikarzyn z mainstreamu merdiów z RPrl.
PS.
Rozważałem przez kilka chwil, czy zatytułować posta-
- goebbelsiki XXI.
Nie dałem tego.
Pzdrwm z szacunkiem Pana, i Czytelników.
STEIN

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Największym złem dla świata jest nie siła ludzi złych, lecz słabość dobrych.

#23066