Roman Giertych - kolekcjoner haków nr 1

Obrazek użytkownika Peacemaker
Kraj

[quote]
- Czy zna pan inne przypadki kiedy CBA z czasów kierownictwa Mariusza Kamińskiego i rządów PiS było wykorzystywane politycznie?


- Tak, znam.

- Jakie to przypadki?

- Ujawnię te przypadki na sprawie karnej z panem Jarosławem Kaczyńskim.

(...)

- Panie mecenasie, czy zgadza się pan z mecenasem Ryszardem Kaliszem, który uważa, że Kaczyński i Zbigniew Ziobro powinni stanąć przed Trybunałem Stanu?

- Nie mam wiedzy na temat sprawy Blidy, a raportu Kalisza nie czytałem. Ale pamiętam tylko jedno wydarzenie w związku ze sprawą Blidy. Wtedy prawie na 100 proc. kandydatem na marszałka Sejmu był Zbigniew Wassermann. W wyniku afery Blidy i przyspieszenia akcji ABW i prokuratury przeciwko Blidzie, Wassermann przestał być kandydatem na marszałka, bo jako minister nadzorujący służby specjalne musiał się tłumaczyć przed Sejmem z tego, co zaszło w domu Blidów. Czy jest jakiś związek z tym faktem, a aferą Blidy, tego nie wiem, ale jestem pewien, że znam przynajmniej jedną osobę w PiS, która bardzo nie chciała, żeby Wassermann został marszałkiem Sejmu i to nie był Jarosław Kaczyński.

- Czy jest realne, żeby większość Sejmu zagłosowała za postawieniem Kaczyńskiego i Ziobry przed Trybunałem Stanu już we wrześniu?

- Nie wiem, ale widać gołym okiem, że mataczono przy zacieraniu śladów, ale to jest inna sprawa. Zbadałbym motyw, czy wejście do domu Blidy było kierowane polityczną wolą utrącenia Wassermanna.

- Zbigniewa Ziobro?

- Po nazwisku nie będę mówił, ale każdy może się domyślić.

- Czy jest realne, żeby większość Sejmu zagłosowała za postawieniem Kaczyńskiego i Ziobry przed Trybunałem Stanu już we wrześniu?

- Nie wiem, ale widać gołym okiem, że mataczono przy zacieraniu śladów, ale to jest inna sprawa. Zbadałbym motyw, czy wejście do domu Blidy było kierowane polityczną wolą utrącenia Wassermanna.

(...)

- A zna pan inne przypadki, za które Kaczyński mógłby stanąć przed Trybunałem Stanu?

- Tak i będę je przedstawiał w sądzie. W swoim czasie opinia publiczna dowie się o wielu nieprawidłowościach działań Jarosława Kaczyńskiego, do czego dopiero niedawno się dokopałem.

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/giertych-dokopalem-sie-do-wielu...
[/quote]

To, że temat wypłynął właśnie teraz i nagle znalazł się na pierwszym miejscu wśród wiadomości na Onecie - wcale mnie nie dziwi. W końcu trzeba czymś odwrócić uwagę od worka kart z oddanymi głosami znalezionego u komendanta Policji oskarżonego o morderstwo. To, że każdy temat uderzający w opozycję jest na pierwszym miejscu jest niestety standardem w "demokracji obywatelskiej" (ma tyle samo wspólnego ze zwykłą demokracją, co demokracja ludowa... lub co krzesło elektryczne ze zwykłym krzesłem). To, że temat był od pewnego czasu przygotowywany widać po wciskanych na okrągło sensacjach Michała Kamińskiego, jakoby Ziobro próbował zepsuć wynik wyborczy PiS, aby po przegranych wyborach wygryźć Jarosława Kaczyńskiego i zająć jego miejsce.

O ile opowiedziana przez Giertycha historia ze Zbigniewem Ziobro celowo przyspieszającym aresztowanie Blidy, aby zaszkodzić Wassermanowi stanowi tak nędzne political fiction, że nawet nie warto jej komentować, to kilka zdań z tego wywiadu musi budzić mój niepokój.

Po pierwsze: Giertych pozywa Kaczyńskiego (mówiąc w skrócie) za "zbieranie haków" oraz za to, że Kaczyński zaprzeczył temu oskarżeniu. Wyjątkowo POkrętna konstrukcja myślowa - oskarżyć kogoś za to, że się nie przyznaje, choć nawet oskarżeni w procesach o najcieższe zbrodnie mają do tego prawo, nawet jeśli kłamią i dodatkowo dlatego, że samemu się jest prawnikiem, więc musi się mieć nieposzlakowaną opinię (w przypadku Giertycha to chyba żart). Czy już prawnikowi nie można zarzucić mówienia nieprawdy??? Nawet jeśli (przykładowo) celowo kłamie broniąc swojego klienta? Ale pomijając kuriozalność samych oskarżeń, w wywiadzie kilkakrotnie pojawia się to, o co Giertych Kaczyńskiego oskarża. Czy zbieranie i przechowywanie niewygodnych i wrażliwych informacji z zamiarem użycia ich w dogodnym momencie przeciwko osobie inwigilowanej nie jest właśnie zbieraniem haków??? Czyli Roman Giertych jest kolekcjonerem haków nr 1!!!

Po drugie: moje najgorsze obawy budzi takie budowanie napięcia przed rozprawą. Ja coś wiem, ale powiem dopiero na rozprawie. Czy Roman Giertych w ten sposób nie manipuluje opinią publiczną i nie wywiera niedozwolonego nacisku na Sąd??? Czy takie postępowanie można już nazwać matactwem???

Po trzecie: Roman Giertych najwyraźniej podważa wiarygodność działań Wymiaru Sprawiedliwości, skoro jego zdaniem "widać gołym okiem, że mataczono przy zacieraniu śladów", zaś Prokuratura już za rządów PO umorzyła wszelkie śledztwa w tej sprawie. Czy Roman Giertych stawia się w ten sposób ponad Prokuraturą? A może ponad całym Wymiarem Sprawiedliwości?

Dodam do tego wiadomość powszechnie znaną, choć niechętnie wspominaną. Roman Giertych reprezentował żonę ówczesnego posła PO Janusza Palikota w procesie przeciw temu posłowi. Krytykował także służby działające za rządu Tuska, które jego zdaniem podsłuchiwały jego rozmowy z klientem, co było oczywistym pogwałceniem wszelkich zasad postępowania procesowego. Nagle po dziwnej stłuczce samochodowej, którą po pijanemu spowodował (lub został w nią wrobiony) jego partyjny kolega Wojciech Wierzejski, Roman Giertych staje się zwolennikiem Platformy, przestaje mówić o podsłuchiwaniu rozmów klienta z prawnikiem, a zaczyna rozpowiadać na lewo i prawo o okropnościach jakich miał się dopuszczać Jarosław Kaczyński, ze zbieraniem haków na pierwszym miejscu. Czy te dwa wydarzenia tylko przypadkiem zbiegły się w czasie, czy jest pomiędzy nimi ścisły związek przyczynowo - skutkowy???

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Tylko 2 razy w życiu zobaczyłem tego wrednego typa gdy jeszcze był posłem. Pierwszy raz w Wołominie gdy był na spotkaniu z mieszkańcami, namawiając ich do walki z hipermarketami które miały tam powstać. Gdy mieszkańcy zaczęli mówić mu o swoich problemach z władzą i głupimi przepisami - on natychmiast im przerwał namawiając ich do składania skarg do urzędu i starostwa. Stwierdził żeby do niego zwracali się tylko gdyby im ktoś chciał market postawić - tylko wtedy pomoże. zebrał trochę gwizdów ale niezadowolenie było duże.
Drugi raz widziałem go w szpitalu na Niekłańskiej gdzie robił awanturę żeby jego dziecko było przyjęte natychmiast i bez kolejki. Rodzice innych dzieci bluzgali na niego półgłosem ale niewiele brakowało żeby matki chorych dzieci naruszyły nietykalność posła.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#170434

Giertych R.

wielkiego Jędrzeja mniej udany wnuczek

ambitna ofiara politycznych stłuczek


ryzykowne legendy

kiedy przeszłosć niepiękna, to od bidy

lewica ożyła tuląc się do trumny Blidy...

 

portret: Polska 2011

przeróżne diabły polityczne harcują przy tronie

suwerennosć poszła z dymem i majątek płonie!

 

http://www.niepoprawni.pl/blog/1748/politycy-we-fraszce

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#170440

Nie jest to człowiek z mojej bajki. Nigdy nie przepadałem za jego formacją. Ale spodobał mi się jako minister edukacji. Wyraźnie chciał coś sensownego zrobić dla szkoły. Próbował ograniczyć biurokrację i odciążyć nauczycieli i szkoły od zbędnej roboty papierkowej. Dążył do tego, żeby szkoła uczyła i wychowywała zamiast produkować sprawozdania i raporty. Chciał zapewnić dyscyplinę i bezpieczeństwo. Chciał też podnieść autorytet i status zawodu nauczyciela. Miał oczywiście wpadki - ewidentną była amnestia maturalna.

Dlatego nie potrafię zrozumieć, dlaczego ten człowiek dziś kuma się z PO przeciwko Kaczyńskiemu i PiS. To przecież jego potencjalni sojusznicy. Chyba, że chce wyeliminować w ten sposób konkurencję na prawicy. Ale to niej jest sposób walki politycznej godny człowieka prawicy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

M-)

#170497

Widocznie ktoś ma w rękawie jakieś kwity na długiego Romka skoro ten postanowił tak nisko politycznie upaść.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Szpilka

#170515

  każdy średnio rozwinięty człowiek dostrzegłby ten związek przyczynowo-skutkowy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#170508

Ale dla "inteligentnego" i "wykształconego" wyborcy PO jest to kolejna teoria spiskowa.

Ciekawe kiedy informację, że 2+2=4 uznają za teorię spiskową?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#170945